Czy to prawda, że nie powinniśmy używać patyczków do czyszczenia uszu?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 maja 2018
Fot. iStock/Voyagerix
 

Zdecydowanie tak. Choć wygodne i poręczne, są po prostu niebezpieczne… Bawełniane patyczki do uszu, które wydają nam się najprostszym rozwiązaniem jeśli chodzi o higienę małżowiny usznej, mogą spowodować poważne uszkodzenia, od przebitej błony bębenkowej po całkowite zapchanie kanalików zbitą woskowiną.

Kanał uszny ma wyspecjalizowane komórki wytwarzające woskowinę, powszechnie zwaną woskiem. Wosk w uchu gromadzi się znacznie szybciej u niektórych osób niż innych. Może to negatywnie wpłynąć na naszą zdolność słyszenia, a nawet powodować silny ból. Dlatego staramy się usuwać woskowinę.

Ludzka inwencja nie zna jednak granic. Najczęstsze przedmioty, których używamy do czyszczenia uszu zdaniem laryngologów i lekarzy pracujących w szpitalnej izbie przyjęć to:

  • szpilki do włosów
  • pinceta
  • długopisy i ołówki
  • słomki
  • spinacze
  • zabawki
  • patyczki do uszu

Brzmi zabawnie, ale powinniśmy wszyscy wiedzieć, że w uchu po prostu nie można nic umieszczać. Jest to niebezpieczne i może spowodować utratę słuchu lub uszkodzenie kanału słuchowego czy błony bębenkowej (patyczek może ją łatwo przebić, a to bardzo bolesne i nieprzyjemne doświadczenie, które może skutkować nawet częściową utratą słuchu).

Czy naprawdę musimy oczyścić uszy?

Odpowiedź brzmi: tak i nie. Ucho zewnętrzne umyć jest łatwo za pomocą niewielkiej ilości mydła, wody i myjki ,podczas kąpieli. Przewód słuchowy (część wewnętrzna) w większości przypadków nie wymaga czyszczenia. Podczas mycia włosów lub pod prysznicem  dostaje się do niego wystarczająca ilość wody, potrzebna żeby rozcieńczyć wosk, który się tam nagromadził. Po za tym wosk wypada samoistnie, podczas snu. Jeśli jednak czujesz się niekomfortowo, skorzystaj ze specjalnego preparatu w sprayu, który łagodnie rozpuści woskowinę i pozwoli jej wypłynąć z ucha.  A patyczków używaj  jedynie do czyszczenia jego zewnętrznej części lub do poprawiania makijażu.


Na podstawie: healthyhearing.com

 


Jak zdobyć faceta, czyli 9 magicznych zdań, którym żaden mężczyzna się nie oprze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 maja 2018
Fot. iStock/valentinrussanov
 

Kto  wie lepiej jak zainteresować sobą mężczyznę niż… sam mężczyzna. Zwłaszcza, jeśli jest nim Matthew Hussey, brytyjski coach, który od lat doradza kobietom jak nie tylko nie wystraszyć mężczyzny, ale  jeszcze sprawić, by nas nigdy nie opuścił (ryzykowne), a nawet się oświadczył. Matthew założył nawet stronę internetową How Get The Guy („jak zdobyć faceta”), na której promuje swoje (dość drogie) poradniki. Może warto zainwestować, podobno satysfakcja, a nawet ślub – gwarantowane. Tymczasem przestawiamy kilka magicznych zdań, którym – zdaniem Matthew – żaden pan się nie oprze. I będzie twój.

„Dobrze, że jesteśmy tylko przyjaciółmi, bo inaczej moglibyśmy mieć problem”

Faceci są podekscytowani ideą kłopotów. Emocje związane ze słowem „problem”, jeśli chodzi o przyciąganie i pożądanie, są dla nich w przeważającej mierze pozytywne. Oznaczają to dla nich zabawę, podekscytowanie, niebezpieczeństwo i nieprzewidywalność.

Kiedy zapyta cię, co robisz, odpowiedz „Po prostu biorę kąpiel … „

Tym samym wszczepiasz mu w mózg ekscytujący obraz, nie będąc otwarcie prowokująca, a to idealnie nadaje się do wzbudzenia jego zainteresowania. Jesteś swobodna, a jednocześnie sprawiasz, że ​​myśli o tobie w sposób, który wytwarza pragnienie czegoś więcej.

„Właśnie to kupiłam, co o tym myślisz?” (plus twoje zdjęcie w nowym ciuchu)

Robisz zdjęcie w lustrze w nowym stroju (nic „seksownego”, tylko coś, co sprawi, że wyglądasz uroczo) i mu wysyłasz. To zabawna, zalotna, wiadomość, która zawsze działa „pozytywnie” na dalszy bieg wydarzeń. Inicjatywa jest teraz po jego stronie.

„Powinieneś tu teraz być!”

Nie mówisz, gdzie i co robisz, ale budzisz jego ciekawość.  No i dajesz mu do zrozumienia, że chciałabyś, by był obok.

„Właśnie zjadłam niesamowitego burgera. To było prawie jak seks. „

Mężczyźni lubią jedzenie. Zabawne lub erotyczne odniesienie do czegoś, co jesz lub zjadłaś, jest zawsze fajną drogą do ich serca.

„Ta koszula będzie na tobie dobrze wyglądać” (plus zdjęcie)

Zrób zdjęcie kurtki lub ubrania, które twoim zdaniem mogłoby wyglądać na nim atrakcyjnie. To ładny sposób, by pokazać, że myślisz o nim i że pociąga cię seksualnie.

„Z takimi przystojniakami jak ty, nie jestem taka szybka. Ale chętnie dam ci się gdzieś zaprosić na randkę w tym tygodniu „

Niektórzy faceci zbyt szybko starają się przełamać granicę intymności. Nie odrzucasz go, mówisz mu „jeszcze nie”.

„Nie jestem pewna, czy wciąż możemy być przyjaciółmi …”

Możesz wysłać ten tekst bez żadnych wyjaśnień, co oczywiście sprowokuje go do dociekania, dlaczego nie możecie już być przyjaciółmi.

„Ty, ja, pizza, „Władca pierścieni”, dziś wieczorem. Bądź.”

Nic dodać, nic ująć.

Kto odważny/zdesperowany, niech próbuje. Podobno bez ryzyka nie ma szampana 😉


Na podstawie: howtogettheguy.com

 


Rozwodnicy umierają wcześniej – dowodzą naukowcy. Jak temu zapobiec?

Redakcja
Redakcja
30 maja 2018
Fot. iStock/martin-dm

Jeśli właśnie pomyślałaś: „Matko, przecież ja jestem po rozwodzie!” – spokojnie. To, że się rozwiodłaś nie jest w 100% równoznaczne z tym, że umrzesz szybciej. Jednak naukowców z uniwersytetu w Arizonie zainteresowała rosnąca liczba badań łączących rozwód z szeroką gamą słabych wyników zdrowotnych, w tym z większym ryzykiem przedwczesnej śmierci. 

Nowe badanie przeprowadzone przez University of Arizona wskazuje dwóch potencjalnych winowajców takiego stanu rzeczy: większe prawdopodobieństwo palenia papierosów po rozwodzie i niższy poziom aktywności fizycznej.

Naukowcy przeanalizowali dane niemal sześciu tysięcy rozwiedzionych uczestników badania, z których prawie tysiąc nie wyszło powtórnie za mąż. Badacze skupili się na zadowoleniu z życia, częstotliwości ćwiczeń i paleniu tytoniu, a także na na pomiarze czynności płuc.

Okazało się, że rozwiedzeni, którzy nie weszli w nowy, długotrwały związek, zgłaszali (zwłaszcza kobiety) mniejsze zadowolenia z życia niż pozostali uczestnicy. Mała satysfakcja z kolei związana jest z niskim poziomem aktywności, co wiąże się z ryzykiem przedwczesnej śmierci.  Ponadto rozwiedzeni częściej palili, niż żonaci i w rezultacie wykazywali gorszą funkcję puc.

Naukowcy kontrolowali zmienne takie jak płeć, samoocena zdrowia, wiek i status społeczno-ekonomiczny. I chociaż w badaniu nie wyjaśniono jednoznacznie, dlaczego rozwód wydaje się być związany z większym prawdopodobieństwem palenia i niższym poziomem aktywności fizycznej, jednym z możliwych wyjaśnień, popartych przez istniejące badania, jest to, że osoby rozwiedzione nie mają już małżonków, wobec których ponoszą odpowiedzialność za swoje zachowanie. Pod wieloma względami, kiedy relacje się kończą, tracimy ważną społeczną kontrolę nad naszymi zachowaniami zdrowotnymi.

Jesteś po rozwodzie? Zastanów się czy nadal dbasz o swoje zdrowie w tym samym wymiarze co wcześniej?


źródło: Neurosciencenews

 


Zobacz także

Jedz i młodniej… albo chociaż starzej się powoli

7 niesamowitych zmian, które zajdą w twoim organizmie, gdy przestaniesz pić krowie mleko

Jak przeżyć w upale ciążę i nie zwariować – tak drogie przyszłe mamy, jest to możliwe, ale trzeba to robić z głową…