Pokaż mi, co jesz, a powiem ci czy jesteś szczęśliwa

Redakcja
Redakcja
27 listopada 2018
Fot. iStock / domoyega
 

Szczęśliwa, czyli jaka? Po prostu w formie! Bo to, co zjadasz i jak traktujesz jedzenie, ma ogromny wpływ na całe twoje życie. Bez względu na to czy wierzysz w diety, czy ich potrzebujesz, żeby zrzucić zbędne kilogramy, czy też nie – bez zdrowego i zadowolonego ciała, daleko nie zajedziesz!

A co najczęściej odbiera nam szczęście? Zmęczenie.

5 rzeczy, które zabierają ci siłę i szczęście

1. Woda

Jest nieprzeceniona. Odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa do lekkiej i zdrowej egzystencji. Obojętnie czy rozumiesz przez to uporanie się z chronicznym bólem głowy, czy lepsze włosy. Bez wody (nie  herbaty, kawy, soku i czegokolwiek innego) ani rusz! Wodę „liczymy” zawsze solo.

2. Jedzenie przy okazji

Jemy za dużo i za rzadko. Nieregularnie. Posiłek rzadko kiedy wyznacza rytm dnia, raczej trzeba go gdzieś i jakoś upchnąć w kalendarz. Niedobrze i zdradliwie. Twoje ciało dostaje nieustannie poczucie, że nie wiadomo, co i kiedy „się trafi”. Magazynuje i chomiczy z radością każda nadmiar dostarczanej energii – bo jesz na zapas, przecież musi wystarczyć do wieczora… Przestań stresować swój żołądek, odpuść mu trochę.

3. Za późno

Jedzenie na noc… mmm. Kto z nas nie podziwiał o północy światła w lodówce, niech pierwszy rzuci kamień… Niestety, to  najlepszy przepis na zmęczenie i brak energii następnego dnia. To jak wybrać się na pierwszą lekcje pływania z kamieniami w kieszeniach. Owszem nie chodzi o to, że płakać z głodu pod kołdrą – zdarza się, ale gdy zdarza się codziennie, trudno mówić o wyjątkowej sytuacji… Objadasz się lub podjadasz późnym wieczorem – licz się ze skutkami „spożywczego kaca”.

4. Ciężko i nudno

O to dopiero grzeszek powszedni. Trudno być szczęśliwym i cieszyć się swoim życiem (obojętnie z jakiego powodu), gdy samo trwanie w bezruchu zdaje się być wysiłkiem olimpijskim. A mniej więcej tak czuje się człowiek przejedzony lub obciążony zbyt tłustymi i monotematycznymi posiłkami. Celebrujcie jedzenie, niech sprawia przyjemność, nie chodzi o to, by głodzić się i żyć o przysłowiowym listku sałaty. Wystarczy zadbać o różnorodność – nie tylko potraw, ale i ich składników

5. Zacznij dobrze

Każdy dzień. Śniadanie – rzecz dobra, choć dla niektórych trudna do okiełznania. Masz wrażenie, że umrzesz na  miejscu od porządnego śniadania? Nikt nie każe ci zjadać całej masy jedzenia, zjedz mało, tyle, żeby się dobrze czuć. Ważniejsze jest to, co zjesz. Nie stawiaj na cukier! Nawet małe śniadanie i jego „poprawka” na wynos jest lepsze niż jego brak.


One też muszą być zadbane. Jesienią i zimą szczególnie

Redakcja
Redakcja
27 listopada 2018
Fot. iStock / chatsimo
 

Po pięknej wakacyjnej pogodzie nastała nostalgiczna i chłodniejsza, ale także urokliwa złota jesień. Koniec z kolorowymi sandałami, czas zaprzyjaźnić się ze stylowym kozakiem, a wieczorami z cieplejszymi skarpetkami. Czy to oznacza koniec pielęgnacji skóry naszych stóp? Nic bardziej mylnego! Zmienić powinien się jedynie sposób, w jaki o nie dbamy. To, że stopy zimą są mniej odsłonięte, nie znaczy, że możemy zapomnieć o ich pielęgnowaniu.

Powinniśmy mieć to w nawyku przez cały rok, taki sam nawyk, jak podczas pielęgnacji skóry twarzy. Jeżeli będziemy dbać o stopy przez cały rok, także zimą, z całą pewnością łatwiejsze będzie ich odsłonięcie wiosną. Nie będziemy musieli wtedy „ratować sytuacji” w gabinetach kosmetycznych wydając krocie na wieloetapowe pielęgnacyjne zabiegi pedicure.

Warunek jest jeden – żeby mieć piękne stopy przez cały rok musimy regularnie oczyszczać skórę z martwego naskórka za pomocą tarki lub frezarki. Zabieg ten pozwoli nam utrzymać elastyczną i gładką skórę na dłużej. Pozwoli także na głębsze i skuteczniejsze wnikanie składników pielęgnacyjnych z kremów i maseczek, które będziemy nakładać później. Najważniejsze to wybór odpowiedniego produktu i ciągłość w stosowaniu. W regularności tkwi sukces.

Skuteczną, a jednocześnie bardzo bezpieczną tarką jest nowość na rynku – tarka w postaci elastycznej gąbki, wyprofilowana tak, aby można nią było dotrzeć także do trudno dostępnych miejsc .

Fot. Materiały prasowe

Zimą, gdy zakładamy bardziej zabudowane obuwie, często ze sztucznych materiałów, pojawia się problem z nadmierną potliwością skóry, na który również warto znaleźć sposób. Przede wszystkim sprawdzajmy z czego wykonane jest obuwie, które kupujemy i pilnujmy, aby było wykonane z  naturalnych, oddychających materiałów.

Po drugie w zależności od potrzeby, stosujmy produkt, który będzie działał na stopy antybakteryjnie i pomoże nam zniwelować zapach potu lub całkowicie wyeliminuje potliwość np. antybakteryjny dezodorant SheFoot. Ten ostatni cel osiągniemy tylko za pomocą antyperspirantów lub kremów antyperspirujących, które blokują wydzielanie potu.

Fot. Materiały prasowe

Właściwości antybakteryjne ma także specjalny, zimowy krem do stóp.  Dzięki wyciągowi z  porostów alpejskich pomaga utrzymać higienę stóp w zimowym obuwiu. Ekstrakt neutralizuje bakterie gram dodatnie odpowiedzialne za powstawanie brzydkiego zapachu. Ponadto krem przyjemnie rozgrzewa zimne stopy przez ponad godzinę od aplikacji.

Fot. Materiały prasowe

Skóra stóp jest bardzo wymagająca, ponieważ jest pozbawiona gruczołów łojowych co prowadzi do jej nadmiernej suchości. Dlatego tak ważne jest jej regularne nawilżanie. Najcenniejszym składnikiem nawilżającym jest mocznik, który w wyższym stężeniu (na przykład 30%) zmiękcza skórę i zwiększa jej przepuszczalność, co powoduje łatwiejsze wnikanie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach.

Ze względu na umiejętność zatrzymywania wody w naskórku jest ważnym surowcem, produktów dedykowanych do skóry stóp z tendencją do powstawania pękających pięt. To bardzo ważne, żeby pewne nawyki higieniczne, zwłaszcza podczas pielęgnacji naszego ciała, objęły również nasze stopy. Pomóc może w tym marka SheFoot, która jest producentem naturalnych, hypoalergicznych kosmetyków i akcesoriów do codziennej pielęgnacji stóp. Bazą wszystkich kremów jest masło shea oraz naturalne olejki: arganowy, abisyński, z drzewa herbacianego lub macadamia, których połączenie zapewnia optymalne nawilżanie i odżywianie wymagającej skóry stóp.


Artykuł powstał we współpracy z SheFoot.

 


7 sygnałów, że jego ego jest silniejsze niż wasz związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 listopada 2018
Fot. istock/ViewApart

Faceci, którzy mają wielkie ego, nie są tak naprawdę pewni siebie. To prosta psychologia. Kiedy facet jest egoistyczny, brak mu odpowiedniej samooceny, aby wnieść pozytywne wibracje do waszego związku. Wszystko, co może ci zaoferować , jest negatywne. To logiczne – jeśli ktoś jest w głębi nieszczęśliwy,  robi rzeczy, które odstraszają bliskich. Jeśli twój partner jest samolubny i egocentryczny, bardziej martwi się o siebie samego niż przejmuje twoim szczęściem.

7 sygnałów, że jego ego jest silniejsze niż wasz związek

Tu chodzi o niego

Ilekroć jesteś zraniona lub przygnębiona i mówisz mu o swoich smutkach, zamiast pomóc ci wydostać się z tego stanu i zapewnić ci wsparcie, on koncentruje się tylko na sobie. Okazuje się, że on ma większe problemy. Kończy się jak zawsze –pocieszaniem…twojego partnera, a nie szukaniem rozwiązania dla ciebie.

Nie znosi, gdy jesteś „mądrzejsza”

Nawet jeśli przyjmie twoją radę, nie może po prostu zaakceptować, że masz rację, będzie próbował zdyskredytować cię w oczach innych, by sprawić, że sama przestaniesz w siebie wierzyć. Jego ego jest tak kolosalne, że prawie możesz je wyczuć w powietrzu, które go otacza. Nie ma możliwości, byś była od niego mądrzejsza, byś szybciej znalazła rozwiązanie.

Brak odpowiedzialności

Ilekroć dojdzie do jakiegoś nieporozumienia między wami, będzie starał się chronić siebie… Ucieknie i sprawi, że poczujesz się winna. Wiesz, że jesteś z nim emocjonalnie związana i ciężko jest ci zostawić kogoś, z kim spędziłaś tyle czasu. Ciężko zostawić uczucie, w które zainwestowałaś tyle energii. Pamiętaj, że to czas dodaje sentymentalną wartość do każdej relacji.

Wszystko wokół jest dla niego bardziej atrakcyjne niż ty

Jeśli jest wystarczająco skupiony na tobie, zauważy, jeśli czegoś potrzebujesz. Nie musisz od czasu do czasu sprowadzać go z powrotem na ziemię, bo tak mocno myśli o sobie, że zapomniał, że z domu wychodził z tobą, a nie sam…

Jesteś źródłem jego energii, ale on twojej nie

Jesteś po to, by spełnić jego potrzebę aprobaty i bycia akceptowanym. To twój podziw napędza jego ego. Uważa się za idealnego i bez skazy. Sam stanowi centrum swojego świata i uważa, że ty też takim go widzisz. A na pewno powinnaś, jeśli chcesz z nim być…

Jest wobec ciebie bardzo krytyczny

Nie zapominaj, że facet o obsesji na swoim punkcie nigdy do końca nie uzna, że ktoś (nawet najbliższa osoba), może być w czymś lepszy. Jeśli odniesiesz jakiś sukces, zawsze znajdzie „drugą” stronę medalu, by pokazać ci, że mogłaś coś zrobić lepiej. Nie pozwoli ci długo się cieszyć.

Nie buduje związku, czeka na gotowe

Nie ma czasu na myślenie o waszej przyszłości, na planowanie, na rozwijanie waszej relacji. Uważa, że jego obecność w twoim życiu jest dla ciebie na tyle wyjątkowa, by nie musiał już się więcej starać. To ty powinnaś się martwić o to, jak sprawy potoczą się dalej.


Na podstawie: relrules.com


Zobacz także

Co rodzaj treningu mówi o twojej osobowości? Sprawdź i przekonaj się, czy dobrze wybrałaś!

16 listopada wystartowała kampania edukacyjna „Zdrowy Oddech”

Żylaki odbytu. Wstydliwa przypadłość, której nie należy ignorować