Paraliż senny. Kiedy wiesz, że nie śpisz, ale nie możesz się poruszyć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lipca 2018
Fot. iStock/yulkapopkova
 

Paraliż senny to uczucie bycia świadomym, ale niezdolnym do poruszania się. Występuje, gdy dana osoba znajduje się w fazie przechodzenia od etapu czuwania do etapu snu. Ze wszystkich dziwnych doznań, których doświadczamy, uczucie bezwładności ciała przy jednoczesnej świadomości tego, co się dzieje wokół jest chyba jednym z najbardziej niekomfortowych. Skąd się bierze?

Paraliż senny jest dziwnym i potencjalnie przerażającym zjawiskiem. Zasadniczo osoba doświadczająca tego stanu często ogarnia poczucie paniki, co jest zrozumiałą reakcją na brak dobrowolnej kontroli nad ruchami. Jednak musimy mieć świadomość, że w głębokiej fazie snu, dzięki temu właśnie zjawisku w ciągu nocy nie gonimy mordercy, który nam się właśnie śni i nie skaczemy z łóżka do basenu, który widzimy w marzeniach sennych. Nasze mięśnie są sparaliżowane, abyśmy nie działali zgodnie ze scenariuszem naszego snu.  Jeśli natomiast zdarzy się, że w tej właśnie fazie, zwanej REM, nasz umysł się wybudzi, a ciało jeszcze nie, nadal nie możemy się poruszyć.

Niektórzy doświadczają tego zjawiska nawet kilka razy w tygodniu. Szczególnie podatne na epizody paraliżu sennego są osoby z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak lęk i depresja. Czynnikami ryzyka są zatem:

  • Brak snu
  • Częste zmiany w harmonogramie snu (nieregularność)
  • Choroby psychiczne, takie jak chroniczny stres lub choroba dwubiegunowa
  • Spanie na plecach
  • Problemy ze snem, takie jak narkolepsja lub skurcze nóg
  • Niektóre rodzaje leków,
  • Nadużywanie pewnych substancji

Z reguły jeden epizod paraliżu sennego zwykle nie jest wskazaniem do konsultacji. Jeśli jednak problem staje się uciążliwy, udajmy się do lekarza, by poszukać przyczyny. Odstawmy alkohol, nikotynę i kofeinę i zadbajmy o prawidłowy sen.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Trudne dojrzewanie – mit czy rzeczywistość?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lipca 2018
Fot. iStock/ClarkandCompany
 

Okres dojrzewania uważany jest za jeden z najtrudniejszych etapów naszego rozwoju. Faza dojrzewania jest długa. Zazwyczaj rozpoczyna się krótko przed ukończeniem 13 roku życia i kończy wkrótce po 19-tych urodzinach.  Wydaje się oczywiste, że młodzi ludzie, nie będąc już dziećmi, ale też nie będąc przez społeczeństwo uważani za dorosłych, stoją w obliczu ciągłych zmian. Zmiany te zachodzą na poziomie fizycznym, społecznym i psychicznym i wpływają na nich przez resztę życia.

Etap przejścia do dorosłości ma kilka cech:

  • Entuzjastyczne przewidywanie przyszłości
  • Uczucie żalu, że coś właśnie minęło
  • Poczucie niepokoju o przyszłość
  • Duża korekta psychologiczna (zmiany)
  • Niejednoznaczność pozycji społecznej (nie jestem już dzieckiem, wiąc kim jestem?)

Wszystkie te cechy są zaskakująco intensywne w okresie dojrzewania. Przybliżają nas ku dorosłości, a wraz z nią do wolność i możliwości, które wydają się bardzo atrakcyjne. Jednak pojawia się również smutek z powodu tego, co już zniknęło. A to dlatego, że w każdym nastolatku jest dziecko, które ma problemy z wydostaniem się na zewnątrz. Młodzi ludzie martwią się, co się stanie, kiedy dorosną – bardziej niż kiedykolwiek.

Udręczone dojrzewanie: jaźń i tożsamość

To, jak młodzi ludzie rozumieją i postrzegają się nawzajem, ma ogromny wpływ na ich reakcje na różne wydarzenia życiowe.  Dojrzewanie to czas, kiedy dana osoba stara się ustalić dokładną naturę swojej osobowości. Musi ułożyć serię swoich wyborów w spójną całość, która stanowi obraz jego osoby. Ten obraz wyraźnie różni się od obrazu naszych rodziców i innych ważnych dla nas osób.

Kłopotliwe nastolatki

W pewnym sensie myślenie nastolatków jest dziwnie niedojrzałe. Mogą być niegrzeczne w stosunku do dorosłych, mają trudności z podejmowaniem najprostszych decyzji i często zachowują się tak, jakby cały świat nimi rządził. Działają pod wpływem chwili.

Według psychologa Davida Elkinda ta niedojrzałość myśli przejawia się w co najmniej sześciu charakterystycznych formach. Oto one:

Idealizm i krytyczność

Wyobrażając sobie idealny świat, młodzi ludzie zdają sobie sprawę z tego, jak daleko od nich znajduje się prawdziwy świat, za który są odpowiedzialni dorośli.

Tendencja do kłótni

Nastolatki ciągle szukają możliwości przetestowania i zademonstrowania swoich nowych umiejętności i możliwości.

Niepewność

Nastolatki mogą mieć w tym samym czasie wiele alternatyw. Z powodu braku doświadczenia nie mają skutecznych strategii wyboru między nimi.

Pozorna hipokryzja

Młodzi dorośli często nie dostrzegają różnicy między uczciwym dążeniem do celu, a dążeniem „po trupach do celu”.

Samoświadomość

Nieustannie analizują swoje myśli.

Poczucie bycia wyjątkowym i niewrażliwym

Nastolatkowie  uważają, że są wyjątkowi, że ich doświadczenie jest wyjątkowe i że nie podlegają regułom, które rządzą resztą świata.

 

Trudne dojrzewanie jest zatem rzeczywistością, a nie mitem. Jest to okres przejściowy do dorosłości, który niesie ze sobą wiele niepewności. Ponadto myślenie nastolatka nie jest dojrzałe i musi on stale walczyć o określenie swojej tożsamości.


Na podstawie: nospesnesser.fr

 


Czujesz, że zaniedbaliście wasz związek? Trzy ćwiczenia, które pomogą odbudować między wami bliskość

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 lipca 2018
Fot. iStock

Wiesz, że w twoim związku coś nie gra. Mijacie się w przedpokoju, wieczorem siadacie na dwóch końcach kanapy albo każde z was zajmuje się własnymi sprawami – ty czytasz książkę, on siedzi z nosem w komputerze. I niby jesteście razem, ale tak naprawdę od dawna żyjecie osobno. Ile znacie takich par? Bardzo dużo? Nawet ci, którzy w towarzystwie zachowują pozory bliskości, często na co dzień zaniedbują swój związek. Zbyt często staje się to normą.

I jasne, nie da się non stop podsycać atmosfery, z równą ciekawością słuchać siebie nawzajem, zachwycać się. Ale nawet, kiedy czasami macie dość, to jednak warto w końcu się zatrzymać, by nie rozminąć się zbyt bardzo. A jeśli czujecie, że związek został przez was zaniedbany, wszystko jest do naprawienia, potrzeba tylko narzędzi, które pokażą, jak to zrobić. Pytanie czy chcesz? Czy chcecie? Niczego nie da się osiągnąć ot tak – po prostu, zawsze trzeba trochę popracować nad sobą, nad relacją, nad komunikacją.

Trzy ćwiczenia, które odbudują bliskość w waszym związku

Zwiększ swoją uważność

Uważność polega na zatrzymaniu pędu naszych myśli i uczuć w chwili obecnej i byciu świadomym tego, co z nami się dzieje. Odpowiedz sobie, na pytania: co robisz, co teraz czujesz? Dlaczego robisz akurat tę rzecz? Dlaczego tak się czujesz?

Zapamiętaj, że uważność, o której ostatnio dość głośno, większości nie przychodzi naturalnie, zwłaszcza, gdy w dzieciństwie nikt nie zwracał uwagi na nasze uczucia, gdy byliśmy emocjonalnie zaniedbani. Najczęściej skupiamy się na świecie zewnętrznym. Zastanawiamy się , co teraz robią inni, co myślą i dlaczego. To pochłania większość naszej energii i odbiera to, co ma naprawdę znaczenie – czyli ciebie – twoje uczucia. Kiedy skupisz się na sobie, na tym, co czujesz, łatwiej ci będzie komunikować w związku swoje potrzeby, zauważysz braki, co może być dobrym impulsem do rozmowy.

Pomyśl, co czuje twój partner

Staraj się zwracać uwagę na to, co twój partner czuje w ciągu dnia. To ćwiczenie łączy własną świadomość emocjonalną ze świadomością partnera. Tylko uważaj, żeby nie wpaść w pewność, że ty wiesz, co on myśli, jakie emocje są akurat jego udziałem – w tę pułapkę wpada wiele par. „Ja wiem najlepiej, co czujesz” – nie możesz tak twierdzić, to ćwiczenia nie ma stać się substytutem komunikacji, tylko sprawić, że ty staniesz się bardziej wrażliwa i uważna na niego.

Próba wyobrażenia sobie, co czuje twój partner, zwiększy szansę emocjonalnego dostrojenia się, czego efektem będą wasze konstruktywne rozmowy, które we wspólnym zrozumieniu będą prowadzić do rozwiązań, a nie eskalacji konfliktu.

Reaguj na uczucia partnera

Kiedy twoja samoświadomość wzrasta, kiedy zaczynasz dostrzegać emocje partnera, możesz zacząć na nie reagować. „Wyglądasz na zirytowanego”, „Czy denerwuje cię to, co powiedziałam? Dlaczego?”, „Czy to cię zraniło?”, „Wyglądasz na smutnego, mogę ci jakoś pomóc?”, „Jesteś zestresowany?” – możesz pytać o każde z uczuć, także te dobre. Słuchaj odpowiedzi, one będą dla ciebie sygnałem, że dobrze odczytujesz to, co czuje. I nagle okaże się, że to wcale nie ty jesteś źródłem jego irytacji czy złości. Twoje zainteresowanie otworzy go na szczere odpowiedzi, na rozmowę (choć czasami pewnie będzie chciał zostać z tym sam). I z całą pewnością odwdzięczy ci się tym samym, a to na nowo będzie budować waszą bliskość.

Mam wrażenie, że w ostatnim czasie zbyt często mówi się o skupianiu na sobie, na swoich marzeniach, celach, pragnieniach. A przecież, jeśli żyjemy z kimś, kogo kochamy, nie możemy pozostać na niego obojętni, nie możemy pozwolić sobie rozminąć się tak, by coraz mniej o sobie nawzajem wiedzieć. O związek zawsze warto walczyć, jeśli tylko miłość w nim nie wygasła.


źródło: Psychocentral

 


Zobacz także

Zobacz, w jakich momentach w swoim życiu powinnaś uprawiać seks, aby poczuć się jeszcze lepiej. Nie szukaj już więcej wymówek! ;)

Gdy seks zamiast przyjemności sprawia ból… Wszystko, co powinnaś wiedzieć o jego przyczynach

Życie z cukrzycą – jakie jest naprawdę?

Jedz, śmiej się, pij alkohol, baw się i żyj. Poznaj receptę na długowieczność złożoną z 53 punktów