Można utonąć we własnym łóżku, wiele godzin po wyjściu z wody. Suche i wtórne utonięcia zbierają co roku żniwo

Redakcja
Redakcja
19 lipca 2017
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Wypoczynek nad wodą może być nie tylko przyjemnością. W przypadku nieszczęśliwego wypadku lub niezachowania bezpieczeństwa nad wodą, może być tragiczne w skutkach. Mamy świadomość, czym skutkuje wejście do wody po alkoholu, przy osłabieniu organizmu lub nadmiernym przegrzaniu na słońcu.

Utonięcia zdarzają się każdego lata, zbierając tragiczne żniwo. Okazuje się, że problemem nie jest tylko wielka woda i brak należytego bezpieczeństwa wśród wczasowiczów. Wbrew pozorom nie trzeba tonąć kilka metrów od morskiego brzegu, czasem wystarczy krótkie zachłyśnięcie się wodą, czego konsekwencje mogą być tragiczne.

Suche i wtórne utonięcia

Istnieje coś takiego jak suche i wtórne utonięcie, które najczęściej dotyczą dzieci, ale nie jest to reguła. Tego typu utonięcia stanowią nawet 15% zgłoszonych utonięć, a mimo to mało kto jest świadomy zagrożenia.  Zarówno suche, jak i wtórne utonięcie ma miejsce w momencie, gdy z wody szczęśliwie wyciągnięte jest poszkodowany i wydaje się, że sytuacja jest już opanowana. Najczęściej dotyczy to dzieci, ponieważ one bawią się z otwartą buzią. Dziecko wyciągnięte z wody odkasłuje wodę i wygląda, jakby potrzebowało jedynie regenerującego odpoczynku. Pozwolenie na sen po takiej sytuacji bywa tragiczne w skutkach, zanotowano przypadki, w których dziecko już się nie obudziło.

Wtórne utonięcie wynika z masywnego obrzęku płuc, które ma miejsce do 72 godzin od próby ratowania tonącego. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy ktoś zachłysnął się wodą morską. Czasem w drogach oddechowych pozostaje sól z wody morskiej, która drażni płuca, powodując ich obrzęk. Woda morska obecna w płucach prowadzi do wystąpienia zjawiska osmozy, czyli przenikania wody ze środowiska mniej stężonego do wyżej stężonego. Woda z komórek organizmu przenika wtedy do słonej wody w pęcherzykach płucnych, co prowadzi do obrzęku płuc i zaburzenia wymiany tlenu. Następnie dochodzi do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej, kwasicy metabolicznej i w wyniku zaburzeń wodno-elektrolitowych do zatrzymania krążenia.

Suche utonięcie wynika z obecności niewielkiej ilości wody w nosogardzieli, która pobudza nerw krtaniowy i dochodzi do skurczu głośni, czego konsekwencją jest niedotlenienie i utrata przytomności.

Dlatego tak niebezpieczne jest przyjmowanie, że po udzieleniu pomocy wszystko wraca do normy i nie ma się czym przejmować. W przypadku, gdy pojawiają się nietypowe objawy takie jak:

  • kaszel,
  • problemy z oddychaniem,
  • dezorientacja,
  • uczucie zmęczenia, wręcz wyczerpania,
  • senność czy zmiany w zachowaniu,
  • ból w klatce piersiowej,

należy zgłosić się na pogotowie lub wezwać pomoc. Jeśli nad wodą wydarzy się podtopienie lub zachłyśnięcie dziecka czy dorosłego, bezpiecznie jest obserwować je przynajmniej przez 24 godziny od momentu tonięcia.


 

źródło: wyborcza.pl


Siostry od kuchni polecają: Zupa tajska z kurczakiem

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 lipca 2017
Zupa tajska z kurczakiem
Fot. Siostry od kuchni – Zupa tajska z kurczakiem
 

Czas przygotowania: 60 min

Składniki:

  • 1,5l bulionu drobiowego (najlepiej przygotować dzień wcześniej)
  • 1 saszetka pasty curry (ja użyłam zielonej, poniżej zdjęcie. Można kupić np. tu )
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 1 łyżka oleju kokosowego (ewentualnie masła)
  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 1 czerwona papryka
  • 1 mała cukinia (lub pół dużej)
  • 5-6 świeżych pieczarek
  • 1 mała cebula
  • natka pietruszki do dekoracji
  • do podania: ryż jaśminowy lub makaron ryżowy (gotowanie według przepisu na opakowaniu).
Zupa tajska z kurczakiem

Fot. Siostry od kuchni

Przygotowanie:

  1. Bulion podgrzewamy.
  2. Pierś myjemy i kroimy w małą kostkę.
  3. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę.
  4. Paprykę i cukinię myjemy, usuwamy gniazda nasienne. Obie kroimy w drobne paseczki.
  5. W garnku rozgrzewamy olej z pastą curry, smażymy przez 1-2minuty. Dodajemy kurczaka i smażymy przez kolejne 2-3 minuty.
  6. Do garnka dorzucamy pokrojone: cebulę, paprykę i cukinię, smażymy przez 3 minuty. Całość zalewamy bulionem i czekamy do zagotowania.
  7. W międzyczasie pieczarki myjemy, przekrajamy na pół wzdłuż i kroimy w drobne paseczki. Dorzucamy do zupy. Gotujemy przez kolejne 4-5 minut.
  8. Na koniec dolewamy mleko kokosowe, mieszamy i gotujemy na średnim ogniu przez kolejne 5 minut.
  9. Podajemy z pokrojoną natką pietruszki i makaronem ryżowym.

Zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku!

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.


Jak przetestować partnera „na wierność”. Skąd wiedzieć kto zdradzi, a kto nie?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 lipca 2017
Fot. iStock/CSA Images/Printstock Collection
Fot. iStock/CSA Images/Printstock Collection
 

Wchodząc w głęboką, intymną relację z drugim człowiekiem, nie zakładamy, że zostaniemy oszukani czy zdradzeni. Liczymy na lojalność i sami uważamy, że wierności partnerowi dochowamy. Ale życie pisze różne scenariusze, zdarza się, że zachowamy się w nieprzewidywalny sposób, albo że ta druga strona ulegnie pokusie. Skąd wiedzieć kto zdradzi, a kto nie? 

Badaniem niewierności w związku zajął się psycholog Gayle Brewer z Uniwersytetu w Central Lancastershire.To on sprawdzał, czy osoby, których osobowość opisuje tzw „mroczna triada” (narcyzm, psychopatia, makiawelizm) są bardziej skłonne do zdrady, niż inni. Co się okazało? Zdradę łatwo przewidzieć w przypadku narcyza. Jest to dość oczywiste, bo mamy do czynienia z osobą, która wierzy, że ma prawdo sięgać po wszystko, czego chce, nawet jeśli miałaby oszukać swojego partnera (i nawet jeśli docenia swój związek). Ale pozostała dwójka cech nie pokrywa się z „mroczną triadą”.  Do zdrady predysponuje nas:

– wybuchowy charakter (bo osoba nie panująca nad emocjami jest zdolna do okazywania gniewu w sposób niszczycielski)

– problemy z nawiązaniem intymnej relacji (wypływające z niskiej samooceny, ze strachu, brak poczucia bezpieczeństwa w „zbyt bliskiej” relacji z drugą osobą).

Warto jeszcze tylko pamiętać, że niewierność w związku jest problemem złożonym, wypadkową cech osobowości partnera, jego osobistego doświadczenia w relacjach, atmosfery i sytuacji między dwojgiem ludzi.

Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

Fot. iStock/Sirius_clouds_fan

Kobiety są wkurzone. To wynik olbrzymiego napięcia i przekonania, że najwyższa pora na zmiany. To nie czas na uprzejmości!

fot. screen z YouTube/ Flock of Broads

To ojcowie są odpowiedzialni za podział ról w związku. Panowie, czas na zmiany! Nawet reklamy o tym mówią!

Fot. Screen Facebooka

Może łączy nas więcej, niż ci się wydaje? Obejrzyjcie koniecznie, te trzy minuty mogą zmienić sposób myślenia