Medycyna sportowa nie tylko dla sportowców. Sprawdź, co powinieneś wiedzieć

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
2 października 2017
Fot. Materiały prasowwe
Fot. Materiały prasowwe
 

Jesteś osobą regularnie uprawiającą sport lub dopiero planujesz rozpocząć aktywność fizyczną?

Chcesz by twoje dziecko uczestniczyło w dodatkowych zajęciach sportowych np. z tańca, judo, pływania?

Jeśli twoje dziecko uczestniczy już w treningach i nie masz pewności czy jest to dla niego bezpieczne.

Skorzystaj z konsultacji specjalisty i sprawdź czy twój organizm jest odpowiednio przygotowany do uprawiania wybranej dyscypliny sportowej.

W przypadku planowania startu w maratonie lub triathlonie, lekarz medycyny sportowej zaleca wykonanie próby wysiłkowej EKG.

Konsultacja lekarza medycyny sportowej zalecana jest:

  • Osobom spędzającym dużo czasu na siłowni, basenie lub innych obiektach sportowych.
  • Osobom, które rozpoczynają swoją przygodę ze sportem.
  • Osobom biorącym udział w maratonach, triatlonach lub innych zawodach sportowych.
  • Osobom, które nie mają pewności, czy wykonują ćwiczenia zgodnie z możliwościami swojego organizmu.
  • Dzieciom uczestniczącym w dodatkowych zajęciach i zawodach sportowych.
  • Dzieciom, których rodzice nie mają pewności, czy wykonywane ćwiczenia są adekwatne do możliwości organizmu dziecka.

Specjalista medycyny sportowej wykonuje konsultacje wstępne u osób amatorsko uprawiających sport, a także zleca badania okresowe u osób zawodowo uprawiających wybraną dyscyplinę sportową.

Lekarz medycyny sportowej podczas konsultacji:

  • Ocenia pracę układu ruchu, układu oddechowego oraz układu sercowo-naczyniowego.
  • Wyklucza przeciwwskazania do uprawiania danej dyscypliny sportowej, poprzez zlecenie wykonania odpowiednich badań diagnostycznych.
  • Kwalifikuje do uprawiania poszczególnych dyscyplin sportowych.
  • Wydaje orzeczenie o możliwości uprawiania danej dyscypliny sportowej.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 22 lipca 2016 roku, w sprawie kwalifikacji lekarzy uprawnionych do wydawania zawodnikom orzeczeń lekarskich o stanie zdrowia oraz zakresie wymaganych badań lekarskich niezbędnych do uzyskania orzeczenia lekarskiego, lekarz medycyny sportowej może wypisać orzeczenie do licencji sportowej, wymagane m. in. od uczestników zawodów sportowych.

 

Współczesna funkcja medycyny sportowej obejmuje szeroko pojętą profilaktykę zdrowotną. Medycyna sportowa służy zawodowcom i amatorom, zapewniając im zabezpieczenie medyczne, profilaktykę i wsparcie szkolenia sportowego.

Zanim powrócisz do aktywnego uprawiania sportu bądź nim zapiszesz swoje dziecko na dodatkowe zajęcia sportowe wykonaj konsultację u lekarza medycyny sportowej.

Medi Partner zapewnia kompleksowy zakres usług medycyny sportowej i realizuje je zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 3 sierpnia 2016 r., w której wyróżnia się:

  • Badania wstępne przeprowadza się dzieciom i młodzieży do ukończenia 21 roku życia (badania dla osób rozpoczynających uprawianie konkretnej dyscypliny sportowej).
  • Badania okresowe przeprowadza się dzieciom i młodzieży do ukończenia 21 roku życia uprawiających konkretną dyscyplinę sportową oraz zawodnikom pomiędzy 21 a 23 rokiem życia (kontrolne badania stanu zdrowia sportowców, powtarzane co 6 miesięcy).
  • Badania kontrolne przeprowadza się dzieciom i młodzieży do ukończenia 21 roku życia uprawiających konkretną dyscyplinę sportową oraz zawodnikom pomiędzy 21 a 23 rokiem życia, którzy podczas uprawiania konkretnej dyscypliny sportu doznali urazu (są to badania związane z doznanymi kontuzjami i zachorowaniami).

Po wykonaniu badań lekarskich lekarz medycyny sportowej wydaje orzeczenie i zaświadczenie o braku przeciwskazań do uprawiania wybranej dyscypliny sportowej.

Badania dla dzieci i dorosłych to:

  • Badania wykonywane zgodnie z przepisami prawa,
  • Wydawanie orzeczeń i zaświadczeń,
  • Kwalifikowanie do poszczególnych dyscyplin,
  • Kompleksowe badania laboratoryjne i diagnostyczne,
  • Konsultacje specjalistyczne.

Zakres badań lekarskich, badań dodatkowych oraz konsultacji specjalistycznych jest uzależniony od rodzaju uprawianej dyscypliny sportu, rodzaju badania (wstępne, okresowe czy kontrolne) oraz od stanu zdrowia zawodnika.

medycyna sportowa


Ciąża bez ryzyka – czy to możliwe?

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
4 października 2017
ciąża bez ryzyka - czy to możliwe?
Fot. iStock / PeopleImages
 

W ciąży czułam się jak to w ciąży. Chyba już od pierwszych chwil było mi niedobrze i ciężko. Sapałam jak parowóz, chociaż do szóstego miesiąca prawie nie było widać brzuszka. Przez cały okres ciąży byłam pod opieką lekarza z państwowej placówki. Wyniki badań były bardzo dobre. Myślałam – co więc może pójść nie tak? Okazało się, że WSZYSTKO! 

CIĄŻA BEZ RYZYKA – CZY TO MOŻLIWE?

Moja ciąża przebiegała bez zastrzeżeń. USG oraz wszystkie wyniki badań były właściwe z niewielkimi brakami żelaza, które zostały w odpowiednim czasie uzupełnione. Rozpoczynał się dziewiąty miesiąc ciąży, brzuszek był coraz większy, a ja nareszcie poczułam się lepiej. Brzuch obniżył się i nudności się skończyły. Miałam za sobą już pierwsze skurcze i wizytę na izbie przyjęć w najbliższym państwowym szpitalu.

Przeraził mnie wygląd tej placówki, ale personel był bardzo miły. Zrobiono mi wtedy zastrzyk z lekiem rozkurczowym i skurcze ustały. Potrzebowałam jeszcze 2 tygodni, by poród był uznany za terminowy (2 tygodnie przed i 2 tygodnie po oznaczonym terminie porodu jest uznawany za terminowy). Wróciłam do domu z zaleceniem oszczędzania się i ograniczenia aktywności. Po kilku dniach znajoma poprosiła mnie, żebym zadbała o jej stylizację na ważne wyjście biznesowe. Zrobiłam jej makijaż i uczesałam ją. Pomimo że prawie cały czas siedziałam podczas pracy, ten dzień również zakończył się w izbie przyjęć.

KIEDY KOBIETA, KTÓRA RODZI, POWINNA ZNALEŹĆ SIĘ W SZPITALU?

Tym razem odwiedziłam dwa miejsca, ponieważ z pierwszej izby przyjęć zostałam odesłana z powodu braku miejsc w szpitalu. To był ten sam szpital, który odwiedziłam tydzień wcześniej, ale tym razem nie było miło.

W pomieszczeniu, do którego weszłam, siedziała pielęgniarka, spojrzała na mnie i stwierdziła, że nie wyglądam jakbym miała rodzić. Zapytałam ją, jak musi wyglądać kobieta, która rodzi. Zza drzwi, w pobliżu których siedziała pielęgniarka, usłyszałam podniesiony głos (drzwi były uchylone): Nawet pani nie podpinaj do KTG, bo jeśli to akcja porodowa, to nie mamy miejsca i nie możemy pani przyjąć. Zapytałam więc, dokąd mam jechać, gdzie mnie przyjmą i sprawdzą, co z moim dzieckiem. W odpowiedzi usłyszałam, że nie wiedzą, a u nich miejsca nie ma. Zdenerwowałam się, dotarło do mnie, że nikt mi tutaj nie pomoże. Była godzina 16 00, godziny szczytu w stolicy. System państwowej służby zdrowia nie przewiduje natychmiastowego połączenia między placówkami, które mogłyby poinformować pacjenta, gdzie ma się udać. Zapytałam głosu zza drzwi, czy mam po prostu sobie pojechać, chociaż nawet nie wiem dokąd. Jeśli to poród – a następną godzinę zajmie mi dojazd do miejsca, w którym również odmówią mi pomocy – to co wtedy. Głos krzyknął, że nie może ze mną rozmawiać, ma pacjentkę i powtórzył, że u nich miejsca nie ma. Dano mi do zrozumienia, żebym nie zawracała głowy. Usiadłam z wrażenia i bólu.

Pielęgniarka patrzyła na mnie, a ja głosowi zza drzwi odpowiedziałam, że nie ja zaczęłam tę wymianę zdań. Nikt mnie nie zapytał, jak się czuję ani nie wezwał karetki. Nikt nie zapytał, czy mam jak się dostać do innego szpitala. Pielęgniarka powtórzyła, że nie wyglądam jakbym rodziła i zapytała, czy czuję ruchy dziecka. Nawet na nią nie spojrzałam. Pojechałam do następnego szpitala. Kiedy tam dotarłam, mój partner pobiegł na izbę przyjęć, by oszczędzić mi kolejnego ewentualnego nieprzyjemnego „niespotkania” z lekarzem. Wrócił z informacją, że nawet jeśli miejsca nie będzie, to i tak mnie przyjmą. Na szczęście kolejne, tym razem mocniejsze skurcze ustały po podaniu zastrzyku rozkurczowego. Zapisano mnie na kontrolne KTG za 7 dni i poinformowano, że dopóki nie chodzę po ścianach z bólu, a wody nie odchodzą, to mam nie przyjeżdżać. A to mogło być zgubne w moim przypadku. Kolejnym razem nie ja cierpiałam, tylko moje dziecko. Aktywne i zdrowe dziecko w brzuchu zaczynało walczyć o życie. Ale tego dnia po powrocie z izby przyjęć jeszcze tego nie wiedziałam.

CZUŁAM SIĘ ZAGUBIONA

Instynkt podpowiadał mi, żeby zastanowić się nad porodem w prywatnej placówce. Wcześniej zrezygnowałam z tego pomysłu, ponieważ większość koleżanek rodziła w szpitalach państwowych i generalnie wszystko było OK, a dzieci są całe i zdrowe. Postanowiłam skontaktować się z Centrum Medycznym Damiana. Słyszałam od przyjaciółki, że poród tam to bajka, a ja będę miała wspaniałe wspomnienia z pobytu w ich placówce. Na spotkaniu z personelem Szpitala Damiana dowiedziałam się dokładnie, jak będzie przebiegał poród, zobaczyłam salę, w której odbierane są porody naturalne i zostałam umówiona na kolejne spotkanie, ze specjalnie dla mnie dobranym składem lekarskim. Położna, pani Agnieszka Danaj, od samego początku objęła mnie swoją opieką i wręczyła wizytówkę z numerem telefonu komórkowego. Czułam, że jestem w dobrych rękach. W piątek miałam zaplanowane spotkanie z lekarzami ze Szpitala Damiana i miałam przejść pod ich opiekę.

ZAWSZE TRZEBA ZASIĘGNĄĆ DRUGIEJ OPINII

Tymczasem dzień wcześniej, w czwartek, przyszedł czas na kontrolne KTG w państwowym szpitalu, gdzie byłam umówiona wcześniej. Lekarka powiedziała, że badanie wykazało TACHYKARDIĘ PŁODU. Zapoznajcie się proszę z tym pojęciem, bo wiedza i czujność mogą uratować życie Waszego maluszka. Kazano mi zjeść duży posiłek i po 3 godzinach przyjść ponownie na KTG w izbie przyjęć. Kiedy zorientowałam się, że tachykardia niesie z sobą ZAGROŻENIE ŻYCIA DZIECKA, starałam się nie wpadać w panikę, raczej bezskutecznie.

W wyznaczonym czasie wykonano kolejne KTG. To, co miało miejsce później, jest najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w ciąży – ponad 7 godzin czekania w izbie przyjęć na konsultację lekarza. Niewygodne siedzenia w poczekalni, dziecko wierzgające nerwowo w brzuchu, ja starająca się zachować spokój, bo przecież ktoś inny też potrzebuje pomocy…  W międzyczasie zadzwoniłam do położnej ze Szpitala Damiana, pani Agnieszki. Chciałam natychmiast opuścić szpital i jechać gdzieś, gdzie ktoś mi pomoże, ale nie mogłam, wszystkie moje dokumenty były w gabinecie, gdzie właśnie przyjęto kobietę z krwawieniem. Czułam, że coś jest nie tak z moim dzieckiem…

Pani Agnieszka ze Szpitala Damiana zadała mi kilka pytań i poprosiła, żebym zabrała dokumentację dotyczącą prowadzenia ciąży, by mieć wszystkie badania w ręku. Nie było powodu, by odwlekać przyjście na świat mojego dziecka, ponieważ ciąża jest donoszona. W tym momencie liczyła się każda minuta. Cały zespół lekarzy ze Szpitala Damiana, który miałam poznać dnia następnego, był gotowy, żeby w ciągu pół godziny pojawić się na oddziale położniczym. Po 7 godzinach spędzonych w poczekalni szpitala państwowego zbadał mnie wreszcie lekarz. Według niego odczyt KTG poprawił się i nie było żadnego zagrożenia dla dziecka. Żeby to potwierdzić, zaproponowano mi wykonanie KTG następnego dnia rano.

ASERTYWNOŚĆ I TROSKA O SAMEGO SIEBIE TO PODSTAWA, SZCZEGÓLNIE W CIĄŻY

Po zakończeniu konsultacji z lekarzem pojechałam na Oddział Położniczy Szpitala Damiana. Chciałam się upewnić w sprawie stanu dziecka. Cały zespół lekarzy skierowany do opieki nade mną był na miejscu.

Profesjonalizm lek. med. Krzysztofa Pancześnika, ordynatora oddziału, budzi zaufanie, czułam, że jestem w dobrych rękach. KTG potwierdziło tachykardię płodu. Decyzja o cięciu cesarskim była natychmiastowa. Życie mojego dziecka było zagrożone.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Tego dnia, w czwartek, na świat przyszła moja córka. Dzięki czujności położnej i lekarzy ze Szpitala Damiana jest cała i zdrowa. Dziwny rytm bicia serca, tachykardię, spowodowała pępowina, która dwukrotnie owinęła się wokół szyi maleństwa. Moja córcia walczyła w brzuchu o przetrwanie. Nie chcę myśleć, co mogłoby się stać, gdybym dalej chodziła na KTG i czekała… Zgłaszałam lekarzowi z państwowej placówki, że coś jest nie tak jak powinno. Mała bardzo się wierciła. Pod koniec ciąży, kiedy w brzuchu jest już ciasno, dzieciątko raczej śpi i rusza się nieznacznie. Jej ruchy były nerwowe, bardzo silne.

Sama nie wiem, czy rodzić po ludzku, to trafione określenie akcji. Przecież to przez ludzi zostałam źle potraktowana. Tymczasem zwierzęta rodzą spokojnie i spotykają się ze zrozumieniem i wsparciem członków stada. Każda ciąża niesie z sobą ryzyko. Ktoś określa je według wytycznych. Bierze się pod uwagę wiek ciężarnej, styl życia, wyniki badań. Tymczasem sytuacja może się zmienić w mgnieniu oka. Najważniejsze, to zachować w ciąży czujność. Instynkt jest najlepszym doradcą. Zawsze dobrze mieć możliwość skorzystania z drugiej opinii lekarza. Nikt nie jest nieomylny.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

logo CMD3 transparentne

SZPITAL DAMIANA

ODDZIAŁ POŁOŻNICZY
RZECZYPOSPOLITEJ 5

TEL. 660 567 813


Chirurgia piersi. Dlaczego warto poddać się operacji i czym powinnyśmy się kierować przy wyborze kliniki?

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
26 lipca 2017
Fot. iStock/Dphotographer
Fot. iStock/Dphotographer
 

Polki są bardzo krytyczne wobec siebie. Kompleksy to dla nich temat-rzeka, na który mogą rozmawiać godzinami. Niektórzy mówią, że szkoda życia na narzekanie i warto zmienić to, co jest źródłem kompleksów. A blisko 70 proc. kobiet nie jest zadowolona z wyglądu swoich piersi i chciałaby je poprawić. Czy warto się zdecydować na operację? Na co powinnaś zwrócić uwagę wybierając odpowiednią klinikę? O tym, jak ważne jest udanie się do profesjonalisty i kto może poddać się chirurgii piersi, opowie dr Joanna Wiśniewska-Goryń, specjalista chirurgii plastycznej.

Anna Wójtowicz: Chirurgia piersi to jeden z najczęstszych zabiegów medycznych. Dlaczego tak wiele kobiet nie jest zadowolonych z wyglądu swoich piersi i poddaje się operacji?

Dr Joanna Wiśniewska-Goryń: Piersi są atrybutem kobiecości i w różnych stadiach życia kobiety podlegają zmianom fizjologicznym. Możemy wyróżnić dwie grupy pacjentek, które najczęściej zgłaszają się w celu poprawy ich wyglądu. Pierwsza z nich to młode kobiety, szczupłe, dbające o siebie i aktywnie ćwiczące na siłowni. Mają one dosyć często miały biust i chciałyby, aby wyglądał on proporcjonalnie do ich sylwetki. W ich przypadku najczęściej wykonujemy zabieg powiększania piersi. Do drugiej grupy należą pacjentki, które urodziły dzieci i nie są zadowolone ze zmian, którym uległy podczas cięży i karmienia. Te panie najczęściej chcą, żeby wyglądały jak przed ciążą. U nich wykonujemy zabieg albo powiększenia, albo operację liftingu piersi.

Inną grupą są panie, które mają nadmiernie przerośnięty gruczoł piersiowy i u nich wykonujemy zabieg redukcji, czyli zmniejszenia piersi. Najczęściej z równoczesnym ich podniesieniem, żeby miały młodzieńczy wygląd.

Słyszałam, że już 15-latki myślą o operacji piersi i zgłaszają się do specjalistów.

Nie, nie zgłaszają się 15-latki – na szczęście. Na temat operacji powiększania piersi możemy rozmawiać dopiero z osobą pełnoletnią. Pacjentka musi być świadoma tego, że decyduje się na operację i musi podejmować ryzyko z nią związane.

W jakim okresie najlepiej pomyśleć o operacji chirurgii piersi?

Najczęściej operacje przeprowadzam między październikiem a listopadem. Przychodzą do mnie panie, które myślą o atrakcyjnym wyglądzie podczas Sylwestra i karnawału. Druga grupa przychodzi pomiędzy marcem a majem, ponieważ jest to czas, kiedy panie przeważnie wracają z nart i nie planują większego wysiłku fizycznego w najbliższym czasie. Natomiast jest jeszcze sporo czasu do wakacji, żeby uzyskać atrakcyjny wygląd piersi.

Czym kobieta powinna się kierować przy wyborze odpowiedniego miejsca i specjalisty, który przeprowadzi zabieg?

To ważne, żeby operacja była przeprowadzona przez doświadczonego chirurga plastyka. Przede wszystkim ma być ona bezpieczna. Nie należy kierować się tylko i wyłącznie ceną. Niska cena powinna nas wręcz odstraszać, bo to znaczy, że używane są produkty gorszej jakości np. oszczędności pochodzą z jakości implantów. Tak samo nie zawsze ślepo należy ufać opiniom, które są w internecie. Oczywiście, najlepiej jest mieć kogoś znajomego, który już wykonał zabieg u tego chirurga plastyka. A jeśli nie mamy nikogo takiego, to ważna jest pierwsza konsultacja, na której chirurg plastyk musi odpowiedzieć na wszystkie pytania, przedstawić technikę operacyjną, pokazać implanty, które zostaną włożone.

To ważne, żeby wybrać prawdziwego specjalistę, bo pamiętajmy, że efekty są na kilkanaście lat. Ważne są także warunki szpitala, kliniki, w której zostanie przeprowadzona operacja. Powinna być zapewniona całodobowa opieka medyczna i pielęgniarska. To wszystko ma ogromne znaczenie.

Jak się przygotować do zabiegu?

Przed operacją najważniejsza jest pierwsza konsultacja, na którą przychodzi pacjentka do chirurga plastyka, który będzie wykonywać zabieg. Podczas wizyty przeprowadzamy wywiad, bo musimy wiedzieć, czy pacjentka jest zdrowa, czy na coś choruje, czy jest na coś uczulona. Ważna jest także informacja, czy przyjmuje jakieś leki. Do operacji kwalifikowane są osoby zdrowe, bez ciężkich obciążeń internistycznych.

Jeżeli podczas wywiadu nie ma żadnych zastrzeżeń, wówczas pacjentka otrzymuje zlecenie przeprowadzenia badania krwi, USG piersi, EKG i rentgen klatki piersiowej. I zależnie od wieku – musi zrobić mammografię. Poza tym podczas pierwszej konsultacji omawiana jest technika samego zabiegu.

W trakcie tej pierwszej konsultacji także ustalamy rozmiar piersi, jaki będzie po operacji. W przypadku powiększenia, dobieramy implanty i ich kształt. Tu mamy do wyboru implanty okrągłe, które dają bardziej młodzieńczy wygląd piersi lub anatomiczne, za pomocą których uzyskujemy bardziej naturalny wygląd, przypominający kształtem spadającą kroplę wody. W przypadku zmniejszania także ustalamy, jaki rozmiar chcemy osiągnąć po redukcji.

Pacjentka może zobaczyć, jak wyglądają implanty. Zakłada specjalny biustonosz, do którego może wkładać implanty różnej wielkości i może ocenić przed lustrem, jak będzie wyglądała w danym rozmiarze. Dzięki temu będziemy mogli wspólnie dobrać idealny rozmiar, który będzie pasować do jej sylwetki.

A co w przypadku, gdy kobieta uprze się na dany rozmiar, choć jest nieodpowiedni do jej sylwetki?

Wtedy wyjaśniamy pacjentce, dlaczego powinna zmienić zdanie. Jeśli jest bardzo drobna, to nie będzie dobrze wyglądać w wielkich rozmiarach, które po prostu nie zmieszczą się na jej klatce piersiowej. Także to wszystko tłumaczę podczas pierwszej konsultacji.

Fot. iStock/webphotographeer

Fot. iStock/webphotographeer

Po jakim czasie od pierwszej konsultacji jest przeprowadzony zabieg?

Około miesiąca. To jest czas na to, żeby wykonać wszystkie badania. Jeśli już pacjentka ma komplet badań, idzie na konsultację do anestezjologa, który będzie ją znieczulał w trakcie operacji i opiekował się nią po zabiegu. Gdy on nie ma żadnych zastrzeżeń, pacjentka może być operowana.

Czy przez ten czas trzeba prowadzić jakąś dietę? Czy kobiety, które palą papierosy, powinny zrezygnować z palenia?

Nie, diety nie są zalecane. A już szczególnie diety drastyczne. Oczywiście, jeśli ktoś pali, to minimum 3-4 tygodnie przed operacją musi rzucić, ponieważ to bardzo upośledza gojenie, poprzez zmniejszone ukrwienie skóry. Przez 2 tygodnie przed operacją nie można przyjmować aspiryny ani innych preparatów, które rozrzedzają krew. Na pierwszej wizycie pacjentka otrzymuje całą listę leków, których nie może przyjmować przed zabiegiem. Dostaje wszystkie zalecenia przed i po operacji, żeby wiedziała, co ją czeka i jak powinna się przygotować.

Jak wygląda rekonwalescencja? Trzeba wziąć dłuższy urlop w pracy?

Pacjentka po operacji spędza w szpitalu zazwyczaj jedną dobę. Przychodzi rano na czczo na operację, przyjmowana jest na oddział mniej więcej 2 godziny przed zabiegiem i po operacji 2-4 godziny spędza na sali pooperacyjnej pod kontrolą anestezjologiczną. Jest podłączona do monitorów, które monitorują jej funkcje życiowe. Następnie jest przewożona na oddział, gdzie całą dobę spędza pod opieką lekarską i pielęgniarską. Na drugi dzień zmieniany jest opatrunek i pacjentkę wypisuję do domu.

Do domu dostaje specjalne leki przeciwbólowe, żeby ograniczyć dyskomfort po operacji i mniej więcej po 7-8 dniach przychodzi na kolejną wizytę w celu usunięcia szwów. W tym czasie pooperacyjnym mniej więcej przez 4-6 tygodni pacjentka nosi specjalny biustonosz, który przyspiesza prawidłowy proces gojenia i stabilizuje bliznę, która się wytwarza w okolicy operowanej piersi.

W tym czasie pacjentka powinna także ograniczyć ćwiczenia fizyczne przez 6-8 tygodni. A do pracy może wrócić po mniej więcej 2 tygodniach. Najcięższy jest pierwszy tydzień po operacji.

Kiedy piersi zaczynają nabierać ostatecznego wyglądu?

Mniej więcej po 3 tygodniach ustępuje obrzęk i piersi coraz bardziej nabierają naturalnego wyglądu. Wpływ na to ma wybrana technika operacyjna – czy implant umieszcza się pod mięśniem, czy pod mięśniem i pod gruczołem. W pierwszym przypadku ostateczny efekt pojawia się po 2 miesiącach, w drugim mniej więcej po 6 tygodniach.

Wiele kobiet boi się, że po operacji zostaną mało estetyczne blizny.

Blizny są niewidoczne, bo najczęstszą techniką operacyjną jest wykonanie cięcia w bruździe podpiersiowej. To cienka kreska, o długości mniej więcej 4 cm i w kolorze ciała. Jest naprawdę bardzo mało widoczna i nie ma czego obawiać. Poza tym podczas wizyty, na której zdejmowane są szwy, pacjentka otrzymuje listę kremów i maści, którymi powinna smarować blizny.

Jaka jest najczęstsza reakcja kobiet, kiedy widzą swoje nowe piersi?

W pierwszej dobie, kiedy zmieniam opatrunki, kobiety zachwycają się wyniosłością, która pojawiła się w obrębie piersi. One są przeszczęśliwe. Tak samo zachwycone są kobiety po redukcji. Cieszą się, że już nie będą musiały nosić takiego ciężaru. Podoba im się także to, że nie mają już opadniętego biustu, tylko jest on jest podniesiony. Obie grupy pacjentek są szczęśliwe, że mają w końcu biust, który zapewni im atrakcyjny wygląd.

Czyli nie ma nad czym się zastanawiać, jeśli mamy kompleksy z powodu wyglądu piersi. Jedna operacja może zmienić nasze życie i podejście do siebie.

Operacja plastyki piersi jest operacją, która daje najwięcej satysfakcji zarówno pacjentce, jak i chirurgowi. Po operacji kobiety są bardziej pewne siebie, swojej kobiecości. Stają się bardziej przebojowe. Poza tym wymieniają całą garderobę, najczęściej pierwszym zakupem jest nowe bikini. Zaczynają nosić sukienki z dekoltem, które teraz lepiej leżą. Pacjentki, które do tej pory nie nosiły szpilek, kupują nowe buty. Po prostu rozkwitają i emanują kobiecością.

Dr Joanna Wiśniewska-Goryń, specjalista chirurgii plastycznej, dyplomowany lekarz medycyny estetytycznej.