Lubisz prosecco? Oto dlaczego powinnaś z niego zrezygnować

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 września 2017
Fot. iStock/knape
Fot. iStock/knape

Prosecco zyskało w Polsce ogromną popularność dopiero kilka lat temu. Dziś niektóre z nas nie wyobrażają sobie babskiego wieczoru bez butelki tego musującego, włoskiego wina, które idealnie komponuje się z przekąskami, deserami i lekkimi daniami. Wielbicielki tego trunku powinny jednak wiedzieć, że zawiera on bardzo dużo cukru, który w połączeniu z kwasem węglowym działa niekorzystnie na zęby. Brytyjscy lekarze, przerażeni skalą problemu, nadali nawet schorzeniu nazwę: „prosecco smile” czyli „uśmiech prosecco”.

Nie da się ukryć, że kilka kieliszków prosecco poprawia humor i wywołuje na twarzy uśmiech. Nie o takim uśmiechu mówią jednak brytyjscy lekarze, którzy ostrzegają przed nadmiernym spożyciem tego popularnego alkoholu. Jedna lampka zawiera bowiem około łyżkę cukru. To jeszcze nic! Cukier, w połączeniu z kwasem węglowym, powstającym w reakcji wody z wytwarzającym bąbelki dwutlenkiem węgla, powoduje uszkodzenia szkliwa. Mervyn Druian, dentysta z Londyńskiego Centrum Kosmetyki Dentystycznej, podkreśla w rozmowie z Daily Mail, że popularne wino musujące wpływa niekorzystnie także na dziąsła. Podobnego zdania jest także profesor Damien Walmsley z Brytyjskiego Towarzystwa Dentystycznego. Jak twierdzi, regularne spożywanie prosecco powoduje przebarwienia, nadwrażliwość zębów, cofanie się dziąseł i oczywiście – próchnicę.

Czy to oznacza, że należy zupełnie zrezygnować z włoskiego, musującego wina? Niekoniecznie. Specjaliści radzą, by przede wszystkim ograniczyć jego spożycie. Okazjonalny kieliszek nie powinien spowodować większych szkód. Ważne jednak, by po wypiciu prosecco wstrzymać się z myciem zębów przez 1-2 godziny. Szkliwo zębów jest bowiem osłabione działaniem mieszanki cukru i kwasu, a dodatkowe szorowanie szczoteczką może przynieść więcej szkody niż pożytku.


 

Źródło: DailyMail


4 przejawy mikroszowinizmu. Sygnały przemocy wobec kobiet, tak delikatne, że wręcz niezauważane

Redakcja
Redakcja
7 września 2017
Fot. iStock/efenzi
Fot. iStock/efenzi

Szowinizm to hasło, które ma bardzo negatywny wydźwięk. Kojarzony jest z formą różnorodnego ataku w kierunku kobiet, swego rodzaju aroganckim przekonaniem o szczególnej wyższości mężczyzn nad kobietami. W najostrzejszej formie męski szowinizm dążył do podporządkowania kobiet oraz miał na celu realizację interesów mężczyzn.

Walka kobiet związanych z ruchem emancypacji dała efekt i dzięki postawie kobiet oraz zmianom kulturowym, jakie miały miejsce na przestrzeni minionych dekad, szowinizm spotyka się z potępieniem i rzadko jest stosowany wobec kobiet w otwarty sposób. Mimo że nie jest on otwarcie akceptowalny przez większość społeczeństwa, nadal praktykowane są zachowania szowonistyczne.

Mikroszowinizm — czyli prawie niezauważalna, „łagodna przemoc”

Istnieje też coś takiego jak mikroszowinizm, którego teorię stworzył w 2004 r. Luis Bonino Mendez. Stwierdził on, że mikroszowinizm to codzienne subtelne zachowania, które w rzeczywistości stanowią strategię kontroli nad kobietami. To działania podejmowane w przestrzeni życia psychologicznego, emocjonalnego, fizycznego, seksualnego i gospodarczego, w sposób niezauważalny. W przeciwieństwie do innych form męskiej przemocy jest ono legitymizowane przez społeczeństwo, co więcej, w sposób nieoczywisty niektórzy starają się podtrzymać rzekomą dominację i wyższość mężczyzn nad kobietami.

4. Najczęściej stosowane przykłady mikroszowinizmu:

Przykładem subtelnego mikroszowinizmu może być niewinny gest kelnera w restauracji, który rachunek podaje nie kobiecie, ale mężczyźnie. To wskazuje na podświadomy wybór mężczyzny, jako ważniejszego partnera do kontaktu i rozmowy. Ale przejawów „łagodnej przemocy” jest znacznie więcej, także ze strony kobiet (chociażby polecenie „zachowuj się jak dama”, narzucające konkretne oczekiwania związane z płcią).

1. Nakładanie na kobiety „oczywistych” obowiązków związanych z płcią

Tutaj pojawia się argument, że kobiety mają wrodzone zdolności do dbania o ognisko domowe i z tego powodu mężczyźni wymagają od nich pełnego serwisu, zarówno w domu, jak i w życiu (pranie, sprzątanie, zakupy, gotowanie itd.).

2. Wywołanie poczucia winy

Mężczyźni czasem nadużywają kobiece zaufanie, wyrażają dezaprobatę na jej temat oraz określają zakazy i nakazy względem postępowania. Wpędzają kobiety w poczucie winy i pomniejszają jej poczucia własnej wartości, manipulując jej odczuciami.

3. Nadmierna kontrola

Mężczyźni stosują to w przypadku, gdy kobieta stara się zrobić coś więcej, chce realizować własne ambicje. Podejmowanie próby kontroli ma na celu utrzymać partnerkę w niemocy, zachęcić do bierności i do porzucenia swoich zamierzeń.

4. Wywołanie poczucia porażki

Mężczyzna fizycznie, psychicznie i emocjonalnie stara się zmusić kobietę do akceptowania jego działania i toku rozumowania. Wywołuje w niej uczucie niezdolność do samodzielnego działania i potrzebę opierania się na nim. Kobieta poddawana takim manipulacjom nie jest w stanie przeciwstawić się temu, co proponuje jej mężczyzna.


 

źródło: exploringyourmind.com, es.wikipedia.org


Najgorsze, „mentalne” nawyki, które należy odrzucić, by móc wprowadzić do swojego życia pozytywne zmiany

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 września 2017
Fot. iStock/martin-dm
Fot. iStock/martin-dm

Wydają się nic nie znaczące. Żyjemy związani z nimi tak mocno, że właściwie nawet ich nie zauważamy – są częścią nas. Ale kiedy przychodzi pora na zmiany, nie potrafimy ich „przeskoczyć”, żeby ruszyć do przodu. Czasem jesteśmy wręcz nieświadomi, że to one stają nam na drodze. Nasze mentalne nawyki, które powinniśmy odrzucić, by lepiej radzić sobie z życiem, z relacjami z innymi, z samymi sobą… Które z nich „królują” w twojej codzienności?

Lista mentalnych nawyków, które należy odrzucić, żeby zaprowadzić pozytywne zmiany

Nie żyjemy „tu i teraz”

To jedna z najważniejszych przyczyn, dla których stale nam coś „nie wychodzi”- ciągle żyjemy przeszłością, stale boimy się przyszłości. Przyszłość to ciągły niepokój, przeszłość – żal.  Zapominamy, że ani jednej, ani drugiej nie jesteśmy w stanie kontrolować. Jedyna chwila, nad którą panujemy to moment, który nazywa się: „teraz”. Kiedy nauczymy się kontrolować nasze „teraz”, będziemy w stanie kreować lepszą przyszłość.

Prokrastynacja

Jeden z tych nawyków, który bardzo niszczy nas psychicznie. To nasza tendencja do zwlekania, do „odkładania”(w tym wypadku tego, co nas przeraża lub martwi). Oprócz tego, że marnujemy czas, przedłużamy jeszcze nasze nieszczęście, nie rozwiązując problemów.  Jeśli nauczymy się radzić sobie z życiowymi trudnościami „od razu”, przestaniemy udawać, że ich nie ma, wyzwolimy się z kajdan lęku i niepokoju. Przestaniemy myśleć o tym, co złego się może zdarzyć.

Świadome unikanie osobistych interakcji

Nowoczesne technologie dały nam mnóstwo możliwości nawiązywania i podtrzymywania kontaktu z innymi. Ale nic nie zastąpi rozmowy „twarzą w twarz”, ciepła dotyku, zapachu bliskiej osoby. Kiedy nieustannie komunikujemy się za pomocą komunikatorów i komputerów – sami na siebie nakładamy ograniczenia. Bo relacja z drugim człowiekiem, realizowana głównie poprzez aplikacje, czaty i rozmowy telefoniczne, jest jak przeglądanie świata przez dziurkę od klucza.

Za dużo gadżetów

Wirtualny świat stał się łatwo dostępną ucieczką dla każdego z nas. Uciekamy więc od trudnych realiów życia, od tego, czego się boimy. Pozwalamy, by ominęło nas to, co prawdziwe i ważne. Jedynie interakcja z innymi ludźmi, rozmowy, dążenie do samorozwoju (również duchowego) pozwalają nam żyć naprawdę. Naprawdę potrzebujesz aż dwóch telefonów?

Wielozadaniowość

Multitasking ma dwie strony. Może być czymś pozytywnym, co pozwala ci się świetnie realizować zawodowo lub łączyć życie zawodowe z rodzinnym. Ale ta sama umiejętność może sprawić, że tracisz zdolność koncentrowania się na tym, co najważniejsze. Możesz być niespokojny, rozdrażniony i niezdecydowany. Stracić z oczu priorytety.

Często nie zdajemy sobie sprawy, jak nawet najmniejsze rzeczy mogą kształtować naszą perspektywę, nasze pojmowanie rzeczywistości. Nigdy nie jest za późno, by to zmienić.


Na podstawie: www.curejoy.com

 


Zobacz także

Fot. iStock / Neustockimages

„Co druga dziewczynka i co czwarty chłopiec uważają, że są zbyt grubi…”. Zaburzenia odżywiania – wszystko, co powinniście wiedzieć

Fot. iStock / knape

Co wiesz o indeksie glikemicznym? Poznaj go, a on pomoże ci schudnąć

Fot. Materiały prasowe

„Zdrowie Rodziny” – nowa publikacja już jest dostępna on-line