Dowiedz się jak właściwie dobrać oświetlenie, by zadbać o komfort twoich oczu

Redakcja
Redakcja
11 października 2018
Fot. iStock / CoffeeAndMilk
 

W okresie jesienno-zimowym prawie wszyscy odczuwamy obniżenie odporności i doświadczamy pogorszenia nastroju. Sezonowe ograniczenie dostępu do światła dziennego, nie tylko wpływa na nasze zdrowie, ale również samopoczucie. Stajemy się bardziej senni i melancholijni, często brakuje nam siły, chętniej sięgamy po słodycze i ciężkostrawne posiłki. Coraz więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach, nie zdając sobie sprawy, że nieodpowiednie oświetlenie może być przyczyną zmęczenia oczu, ich łzawienia, problemów z koncentracją, bólów głowy a nawet nudności, czy depresji.

„Badania pokazują, że aby dostarczyć do organizmu zastrzyk energii wystarczy raz na dobę, łącznie na 30 minut włączyć oświetlenie zapewniające natężenie światła pomiędzy 2 500 – 10 000 luksów. Taki zabieg nie tylko pobudzi nas do działania, ale też pozytywnie wpłynie na nasze samopoczucie. Warto wspomnieć również o tym, że wraz z wiekiem widzimy coraz słabiej. Dlatego im jesteśmy starsi, tym potrzebujemy więcej światła a co za tym idzie odpowiednio dobranego pod względem barwy i ilości oświetlenia.”  – mówi dr Paweł Morawski, specjalista technologii LED Signify.

Często pomijamy kwestię dbania o oczy, zapominając jak ważny jest w naszym codziennym życiu zmysł wzroku. Dzięki niemu odbieramy aż 80% bodźców z otaczającej nas rzeczywistości. To właśnie dlatego jakość naszego życia w ogromnej mierze zależy od tego jak widzimy, a to jak widzimy od światła, które nam towarzyszy.

Fot. Materiały prasowe

Poznaj kilka wskazówek, które pozwolą Ci wybrać dobre światło dla Ciebie i całej twojej rodziny!

  1. Postaw na wysokiej jakości oświetlenie LED

Wybieraj jedynie sprawdzonych producentów, którzy mają w swojej ofercie wyłącznie bezpieczne oświetlenie. Istotne jest aby źródło światła spełniało, m.in., normę bezpieczeństwa fotobiologicznego, która gwarantuje, że oświetlenie nie stanowi ryzyka dla oczu i skóry. Dlatego warto wybierać renomowanych producentów, których produkty są testowane laboratoryjnie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

  1. Dobierz potrzebną Ci ilość światła

Zasada, którą powinniśmy się kierować dokonując wyboru oświetlenia jest zaskakująco prosta – im więcej lumenów, tym więcej światła. Miejscami, w których światło powinno być mocniejsze są płaszczyzny robocze, takie jak powierzchnia biurka lub blat kuchenny. Natomiast w przestrzeniach służących do wypoczynku powinniśmy zamontować źródła światła o łagodniejszym natężeniu.

Fot. Materiały prasowe

  1. Zwiększ swój komfort i wybierz odpowiednią barwę

Wyrażana w Kelwinach temperatura barwowa pomaga dostosować oświetlenie do naszego nastroju i różnych aktywności. Ciepłe światło pozwala nam się wyciszyć i zrelaksować. Idealnie nadaje się do sypialni oraz doświetlenia przestrzeni wypoczynkowej. Chłodne światło o lekko niebieskiej barwie sprzyja skupieniu i ma działanie pobudzające. Warto zastosować je w gabinecie albo w innych miejscach wymagających aktywności. W niektórych przestrzeniach najlepiej sprawdzi się światło maksymalnie zbliżone do naturalnie białego, takich jak garderoba czy łazienka.

Fot. Materiały prasowe

  1. Zwróć uwagę na wskaźnik oddawania barw

Warto wybrać źródła światła, które posiadają najwyższe wartości wskaźnika oddawania barw (Colour Rendering Index – CRI), określanego w skali od 0 do 100. Im wyższa jest wartość wskaźnika, tym lepiej widzimy prawdziwe kolory oświetlanych przedmiotów. Najlepiej zatem wybierać źródła światła ze wskaźnikiem oddawania barw 80-90 w strefie roboczej, a 80 w strefach wypoczynku.

  1. Odkryj technologię dostosowaną do twoich potrzeb

Źródła światła i oprawy LED pozwolą optymalnie oświetlić dom i wykreować niepowtarzalną przestrzeń. Jednym z najwygodniejszych i jednocześnie najprostszych rozwiązań jest zainstalowanie żarówek Philips LED SceneSwitch, które dają możliwość wyboru np.  jednej z dwóch scen świetlnych – od ciepłej i relaksującej barwy, po bardziej chłodną  i motywującą do działania. Nie potrzeba żadnych dodatkowych instalacji, wystarczy zwykły włącznik. Wśród produktów Philips LED SceneSwitch sa tez takie, które umożliwiają nam wybór jednej z trzech scen świetlnych, gdzie zmieniamy zarówno barwę oraz ilość emitowanego światła, w taki sposób tworzymy np. optymalne warunki do pracy, odpoczynku i relaksu. Jeśli chcesz pójść o krok dalej i zupełnie odmienić atmosferę w swoim domu powinieneś poznać system inteligentnego oświetlenia Philips Hue. Daje on możliwość wyboru spośród aż 16 milionów kolorów, posiada funkcję łagodnego wybudzania z efektem wschodu słońca, pozwala na użycie światła do ustawiania alarmów i powiadomień, a także synchronizację z filmami, grami komputerowymi i muzyką.

Posiadając odpowiednią wiedzę możesz śmiało wybrać oświetlenie, dzięki któremu zatroszczysz się o swój wzrok i jednocześnie zapewnisz komfort sobie i całej swojej  rodzinie!

Korzystaj z wiedzy i doświadczenia ekspertów, znajdując więcej informacji na: www.philips.pl/led,  www.philips.pl/3w1 oraz www.meethue.com.

Signify N.V. to nowa nazwa spółki Philips Lighting N.V., macierzystej firmy ogólnoświatowej grupy Philips Lighting. Nazwa Philips Lighting Poland sp. z o.o. zostanie zmieniona z początkiem roku 2019.


Artykuł powstał we współpracy z Signify 


Wyjątkowa sesja ślubna, na której nie pojawił się… Pan Młody

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 października 2018
https://web.facebook.com/142206792609300/photos/a.1122736474556322/1122737877889515/?type=3&theater
 

Na pierwszy rzut oka moglibyśmy pomyśleć, że to zdjęcia ze ślub, sesja, jakich wiele. Ta jednak jest szczególna, bo nie pojawił się na niej Pan Młody. Był strażakiem, zginął w akcji ratunkowej potrącony przez pijanego kierowcę…

Pomimo tej tragedii Jessica Padgett zdecydowała się w dniu ślubu założyć białą suknie, zaprosić najbliższe jej osoby na sesję fotograficzną, w której jej narzeczony pojawia się na zdjęciach… Zobaczcie.

 


Sakura, japońska legenda o wiecznej miłości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 października 2018
Fot. iStock / Afonskaya

Legenda o Sakurze to historia, która rozegrała się setki lat temu w starożytnej Japonii, którą toczyły krwawe wojny i ciągły niepokój o przyszłość jej mieszkańców. Mimo tych wewnętrznych konfliktów, jedno miejsca było prawdziwą ostoją dla Japończyków. Był to piękny las, którego wojna nie mogła dotknąć, las pełny liściastych drzew, które emanowały delikatnymi zapachami i pocieszały swoim delikatnym szumem udręczonych mieszkańców.

W tym pięknym lesie było jednak drzewo, które nigdy nie kwitło. Chociaż było pełne życia, na jego gałęziach nie było widziano kwiatów. Dlatego wydawało się martwe.

Odrobina magii

Drzewo było bardzo samotne. Zwierzęta nie zbliżyły się do niego z obawy przed jego dziwną chorobą. Trawa nie rosła wokół niego z tych samych powodów.

Pewnej pojawiła się w pobliżu drzewa wróżka i kilkoma szlachetnymi słowami dała mu do zrozumienia, że ​​może mu pomóc. Rzuciła na nie zaklęcie – przez 20 lat będzie mogło przywdziewać ludzką postać. Ludzkie emocje miały sprawić, że zakwitnie. Przez cały ten czas drzewo czuło to, co czuje ludzkie serce. Jeśli jednak po 20 latach nie zdoła odzyskać witalności i blasku, umrze natychmiast.

Jak powiedziała wróżka, tak się stało. Drzewo zmieniało się w człowieka i powracało do stanu roślinnego, kiedy tylko zechciało. Starało się jednak pozostać przez długi czas w ludzkiej skórze, aby sprawdzić, czy ludzkie emocje mogą pomóc mu rozkwitnąć. Jednak początkowo spotkało się jedynie z rozczarowaniem.

Minęły miesiące, potem lata. Nic się nie zmieniało, a drzewo nie znalazło w ludziach niczego, co mogłoby mu pomóc uwolnić go od jego stanu. Jednak pewnego wieczoru, stało się mężczyzną, zdarzył się cud. Podszedł do krystalicznego strumienia, gdzie zobaczyło piękną młodą kobietę. To była Sakura.

Cud miłości

Najpierw zostali przyjaciółmi. Codziennie spotykali się, aby dyskutować, śpiewać i czytać wiersze i książki. Im częściej drzewo widziało Sakurę, tym bardziej odczuwało potrzebę przebywania u jej boku. Liczyło minuty do następnego spotkania z nią.

Pewnego dnia zwierzyło się swojej miłości Sakurze. Wyznało także, kim naprawdę jest: udręczonym drzewo, które wkrótce umrze, ponieważ nie może zakwitnąć. Sakura nic nie odpowiedziała, ale następnej nocy, podeszła do niego i powiedziała, mu, że też je kocha i boi się je stracić.

Wtedy właśnie pojawiła się wróżka i spytała Sakurę, czy chce zostać człowiekiem, czy tak, jak jej ukochany, przyjąć kształt drzewa. Dziewczyna zdecydowała, że chce być drzewem, ale tym samym, w którego ciele żył jej ukochany. Gdy to się stało i zakochani stali się jednością, drzewo zakwitło. Stał się cud. Do tego czasu słowo Sakura oznacza „kwiat wiśni”.

Fot. iStock / luza studios


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Kilka błędów, które popełniamy, czyli czy na pewno wiesz jak trzymać kieliszek z winem

Konkurs „Nowa JA”

To, co widzisz, określa twój emocjonalny stan. Przyjrzyj się tym trzem obrazkom