Dokucza ci przeziębienie i osłabienie odporności? Zanim sięgniesz po antybiotyk, wypróbuj skuteczne leki z natury

Redakcja
Redakcja
23 stycznia 2018
Fot. Pixabay / reneasmussen / CC0 Public Domain
 

Zima dobiega końca, jednak sezon zachorowań na przeziębienia i grypę nie mija. Mimo coraz dłuższych, bardziej słonecznych dni, pogoda bywa zdradliwa a osłabiona odporność nie radzi sobie z wirusami i bakteriami tak dobrze, jak powinna.

Gdy pojawia się stan zapalny w organizmie, trzeba go zwalczyć aby choroba nie przyniosła zdrowotnych komplikacji. Zanim jednak lekarz przepisze antybiotyk, dobrze jest sprawdzić jakie inne rozwiązania podpowiada nam sama Matka Natura. Warto także wzmocnić odporność, by lepiej poradzić sobie z chorobą.

Antybiotyki nie zawsze są konieczne

Nie da się ukryć, że pacjenci często sami proszą o wypisanie antybiotyku, a lekarze spełniali te prośby. Często bez rozpoznania czy chorobę wywołały bakterie, czy wirusy których antybiotyk nie pokona, ten rodzaj leku był zalecany pacjentom. Nadużywanie antybiotyków ma negatywne skutki. Antybiotyki mimo swych niewątpliwych zalet, zabijają nie tylko drobnoustroje odpowiedzialne za chorobę, ale i pożyteczne bakterie zasiedlające układ pokarmowy, które pomagają w trawieniu pokarmów, oraz wpływają na skuteczne neutralizowanie substancji szkodliwych dla organizmu. Niszcząc dobre bakterie, upośledzamy w ten sposób funkcjonowanie układu odpornościowego. W dodatku bakterie uodparniają się na działanie tych leków, przez co o wiele trudniej jest pokonać chorobę, automatycznie zawężając również możliwości doboru skutecznych lekarstw.

Jeśli nie antybiotyk, to co?

Okazuje się, że syntetyczne antybiotyki to nie jedyna możliwość, jaką mamy do dyspozycji by przyspieszyć leczenie. Istnieją również tzw. naturalne antybiotyki, których moc lecznicza jest imponująca, a w dodatku nie niesie dla organizmu skutków ubocznych, jak w przypadku standardowych antybiotyków. Uwagę zwraca na swoje szczególne właściwości pelargonia afrykańska, oraz pochodzące z rodzimych łąk kwiaty bzu czarnego i dziewanna drobnokwiatowa.

Pelargonia afrykańska działa zarówno na wirusy, jak i bakterie

Ta roślina ma szersze spektrum działania od zwykłych antybiotyków, które oddziaływają jedynie na bakterie. Ekstrakt z korzenia pelargonii wykazuje pełne działanie przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne, szczególnie w przypadku bakterii odpowiedzialnych za zakażenia górnych dróg oddechowych.

Wyciąg z korzenia pelargonii zapobiega zaostrzeniu się infekcji, w przypadku infekcji górnych dróg oddechowych, zwiększając również ruch rzęsek w układzie oddechowym. To wpływa na wydajniejsze usuwanie śluzu, w którym znajdują się chorobotwórcze drobnoustroje.  Zawarte w ekstrakcie z rośliny substancje uniemożliwiają przyleganie bakterii do komórek nabłonka, uniemożliwiając rozprzestrzenianie się zakażenia. Podobnie w przypadku wirusów, blokuje namnażanie ich  zarówno w początkowej fazie infekcji, jak i po przeniknięciu do wnętrza komórki, hamując rozwój choroby.

Czarny bez rozprawia się z chorobą i wzmacnia odporność

Niepozorne kwiaty czarnego bzu mają cenne właściwości, przydatne do walki z przeziębieniem. Poprawiają odporność, wykazują działanie wykrztuśne, antywirusowe oraz napotne, co skutecznie pomaga w walce z przeziębieniem oraz łagodzi stany zapalne dróg oddechowych. Wzmacniające i lecznicze działanie wynika ze związków, jakie kryją się w tych malutkich kwiatuszkach – flawonoidy, kwasy fenolowe, trójterpeny, sole mineralne, cholina i śluzy, witaminy A, B1, B2, B3, B6, C oraz potas, wapń, magnez, sód, fosfor, sód  i pierwiastki śladowe jak żelazo, miedź, mangan i cynk. Dzięki temu, możemy wyciąg z kwiatów czarnego bzu łączony jest z recepturami skutecznych leków na przeziębienie i kaszel.

Kwiat dziewanny łagodzi podrażnienia gardła i przełyku

Żółte kwiaty dziewanny drobnokwiatowej są cenionym składnikiem w leczeniu kaszlu oraz przekrwienia. Ich skuteczność podczas zapalenia tchawicy, gardła oraz zapalenia oskrzeli, wynika z wpływu na redukcję śluzu oraz pobudzaniu odrywania flegmy z dróg oddechowych. Dziewanna, podobnie jak czarny bez, była rośliną chętnie wykorzystywaną w ludowej medycynie już od czasów starożytności, a obecnie wchodzi w skład współczesnych farmaceutyków. Warto sięgać po nią sięgać również gdy pojawiają się kłopoty z układem pokarmowym oraz skórą.


31 kroków do zdrowszej wersji siebie. Zacznij od dzisiaj. Podejmujesz wyzwanie? #31dnidobyciazdrową

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 stycznia 2018
Fot. iStock/SrdjanPav
 

Na sukces składa się wiele małych rzeczy, tych najdrobniejszych. Nie osiągniemy celu od tak, od razu, jednym siedmiomilowym krokiem. Wszystko, co chcemy osiągnąć wymaga naszej cierpliwości, ale też dobrze przemyślanego planu, by wytrwać w zmianach, by stały się one długotrwałe, a nie jedynie chwilowe. 

Dlatego mamy dla was 31 zadań – kroków, które doprowadzą do bycia zdrowszą wersją siebie i wprowadzenia zdrowych nawyków w nasze życie.

Gotowa do podjęcia wyzwania?

Dzień 1

Na początek dnia wypij szklankę wody.

Dzień 2

Nie korzystaj z windy, wejdź po schodach.

Dzień 3

Przygotuj warzywa w całkiem nowej odsłonie, tak jak jeszcze ich nie jadłaś. Może nowy przepis na sałatkę?

Dzień 4

Połóż telefon daleko od siebie podczas posiłku.

Dzień 5

Przejdź 500 kroków więcej niż planowałaś.

Dzień 6

Wprowadź do swojej diety na stałe szklankę wody rano.

Dzień 7

Oceń swoje postępy i powtórz wszystkie te kroki w ciągu następnego tygodnia.

Dzień 8

Każdego dnia tego tygodnia zjadaj śniadanie.

Dzień 9

Posmakuj warzywo, którego nigdy wcześniej nie jadłaś.

Dzień 10

Połóż się do łóżka 20 minut wcześniej niż zazwyczaj.

Dzień 11

Zrób 20 przysiadów.

Dzień 12

Niech ten dzień będzie dniem bez cukru.

Dzień 13

Pozbądź się niepotrzebnych rzeczy ze swojej sypialni.

Dzień 14

Oceń swoje postępy i powtórz wszystkie te kroki w ciągu następnego tygodnia.

Dzień 15

Każdego dnia tego tygodnia zadbaj o swoje drugie śniadanie.

Dzień 16

Zjedz bezmięsny obiad.

Dzień 17

Zadbaj o to, by spać siedem godziny.

Dzień 18

Zjedz ekstra coś zielonego i liściastego – sałatę, kapustę, szpinak, itp.

Dzień 19

Do twojego planu dnia dodaj 5 minut ćwiczeń. Tylko 5 minut.

Dzień 20

Weź długą i odżywczą kąpiel.

Dzień 21

Oceń swoje postępy i powtórz wszystkie te kroki w ciągu następnego tygodnia.

Dzień 22

Zadbaj o to, by każdego dnia tego tygodnia zjeść obiad.

Dzień 23

Zapisz się na nowe dla ciebie ćwiczenia, których dotychczas nie próbowałaś.

Dzień 24

Zaplanuj sen tak, żeby spać 30 minut więcej niż zazwyczaj.

Dzień 25

Zrób 10 przysiadów, 10 skłonów i 10 pompek.

Dzień 26

Wyłącz swój telefon na godzinę przed pójściem do łóżka.

Dzień 27

Wykonaj plank (deskę) przez jedną minutę.

Dzień 28

Po wstaniu z łóżka porozciągaj się przez pięć minut.

Dzień 29

Wyjdź na dwór.

Dzień 30

Zamiast umawiać się z przyjaciółką na kawę, idźcie razem na spacer.

Dzień 31

Śpij przez osiem godzin.


Uzdrowienie z toksycznego dzieciństwa? Są dwa słowa, których potrzebujesz najbardziej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 stycznia 2018
Fot. istock/Zoran Zeremski

Zastanawiasz się jakie to słowa? Pewnie do głowy przychodzi ci „Rusz się”, „Przebacz im”, „Bądź miły”, „Ćwicz zrozumienie”, „Bądź świadomy”, „Bądź silny”… Nie. Te dwa słowa brzmią : „Odpuść sobie” i są najważniejszym, co możesz dla siebie zrobić, choć pewnie i najtrudniejszym.

Oczywiście, o wiele chętniej zostajemy tam, gdzie byliśmy niż staramy się nad sobą pracować i zmienić naszą sytuację. Znaczniej rzadziej podejmujemy walkę o siebie, o rozliczenie się z przeszłością, czy bardziej „przepracowanie” jej w sobie i zrozumienie mechanizmów, które nami kierują w dorosłym życiu, niż „zamiatamy pod dywan” i udajemy, że dobrze jest tak, jak jest.

Odpuszczenie sobie, nie oznacza zapomnienia ani tym bardziej wyparcia tego, co się w naszym wczesnym życiu wydarzyło. To nie jest udawanie, że zła przeszłość nigdy się nie wydarzyła, że nigdy nie doznałeś krzywdy, że to wszystko na ciebie nie wpłynęło, a twoi rodzice nie powinni ponieść za to odpowiedzialności. Odpuszczenie, to nauka rozróżniania toksycznych schematów myślenia od właściwych, emocji, które powinieneś odrzucić od tych, które są dla ciebie zbawienne i normalne.

Jak to się ma do toksycznego dzieciństwa

Jeśli jako dziecko czułeś się niekochany, „niewidzialny”, pomijany, podlegałeś nieustannej krytyce albo pełniłeś rolę kozła ofiarnego, twoim jedynym celem było przetrwać. Kiedy dorosłeś, zacząłeś dokonywać własnych wyborów dotyczących miejsca zamieszkania, przyjaciół, wsparcia bliskich osób, partnerów, ale także jak tego, radzić sobie z przeszłością. Większość niekochanych córek – ciesząc się faktem, że ich matki nie mają już bezpośredniego wpływu na ich życie – nie robi nic, by dowiedzieć się jak dzieciństwo okaleczyło ich dorosłość. Wiele jest ograniczeń, poza tymi zewnętrznymi. Dominujący w naszej kulturze mit matki, która nie skrzywdziłaby własnego dziecka i przeświadczenie, że matka ma zawsze racje znacznie utrudniają szczerą analizę relacji rodzinnych.

Wolimy się wycofać niż skonfrontować z rzeczywistością, jest nam trudno, odczuwamy w związku z tą sytuacją wszelkiego rodzaju emocje, od gniewu do smutku, jak również poczucie winy, wstydu i nielojalności wobec własnego rodzica. Dodajmy do tego fakt, że dzieci, które nie otrzymały odpowiedniej uwagi w dzieciństwie mają kłopoty z regulowaniem swoich emocji.

Jak odpuścić?

Małymi krokami. A oto kilka, najważniejszych:

1. Zrozum, że wina nie leży po twojej stronie

2. Nie normalizuj, nie tłumacz sobie zachowań niedopuszczalnych w stosunku do ciebie

3. Wyznacz granice

4. Naucz się swoich emocji

5. Naucz się zarządzać swoimi myślami

Odpuszczanie trudnej przeszłości to sztuka, której ciężko się nauczyć, ale naprawdę można ją opanować. A potem, jest już tylko łatwiej.

 


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Zobacz także

Lekarz zbagatelizował jej objawy, dziś 24-latka przestrzega inne kobiety

Schizofrenik a ludzie

Schizofrenik a ludzie

Pracujesz godzinami w biurze? Wypróbuj prosty sposób na załagodzenie skutków takiej pracy