Czy to normalne, że ciągle czujesz się głodna? Jak temu rozsądnie zapobiec

Redakcja
Redakcja
16 października 2018
Fot. iStock/ronstik
 

Kiedy czujesz głód, mózg mówi ci, że twoje ciało potrzebuje paliwa, by utrzymać się w ruchu, podobnie jak samochód, który z pustym bakiem nie pojedzie.

Zanim zaczniesz podjadać, zapychać się jedzeniem, dowiedz się, co tak naprawdę wywołuje poczucie głodu, zwłaszcza, gdy zaczynasz dietę, ograniczasz liczbę kalorii, bo wiesz, że będzie to dla ciebie zdrowsze niż objadanie się. To początkowo trudny etap właśnie dlatego, że masz wrażenie, że jesteś nieustannie głodna i trudno ci zapanować nad tym uczuciem.

Na szczęście istnieje naukowe uzasadnienie, dlaczego odchudzanie nie jest łatwe. Otóż nasza waga napędzana jest przez geny, wiek, a także inne czynniki związane ze stylem życia, takie jak dieta, ćwiczenia, sen i stres. Badania pokazują, że istnieją biologiczne wyjaśnienia głodu, takie jak wzrost hormonu głodowego, czyli greliny, jeśli przez jakiś czas nie jedliśmy. Warto zwrócić wówczas uwagę na skalę głodu, która pomaga ocenić, kiedy powinniśmy zacząć jeść, a kiedy skończyć. Okazuje się, że zbyt często jemy dla od rozrywki lub z nudy, zamiast zaspokoić prawdziwy fizjologiczny głód. Oto wskazówka: zanim zjesz, spędź minutę lub dwie, zwracając uwagę na to, jak głodny czuje się twój brzuch. Powtórz to podczas i po posiłku. Zatrzymanie się w jedzeniu pomoże ci realnie ustalić, ile powinnaś zjeść.

Zwróć uwagę na czas

Niewielkie badanie z udziałem 20 dorosłych osób z nadwagą porównywało, co mówili uczestnicy po skończeniu jedzenia lodów w różnym czasie. Ci, którzy dostali pięć minut, aby skosztować lodów, ocenili większe uczucie głodu i mniej zadowolenia, niż ci, którzy mogli je jeść przez 30 minut. Poświęcenie czasu na przeżuwanie i delektowanie się posiłkiem zwiększa przyjemność z jedzenia i postrzegania własnego głodu, więc nie spiesz się.

Zwiększ ilość kalorii

Dieta nie polega na niedojadaniu, ale na zmniejszeniu ilości kalorii tak, by nie odczuwać nieustannie dyskomfortu.  Jeśli masz wrażenie, że ilość kalorii jest niewystarczająca, a jej przestrzeganie zbyt surowe, dodaj jedną przekąskę więcej albo zwiększ porcje śniadania. Osiągnięcie i utrzymanie wagi nie jest wyścigiem, nie spiesz się.

Wybierz produkty bogate w proteiny i błonnik

Te składniki odżywcze są silnie związane z uczuciem sytości, co oznacza, że ​​świetnie radzą sobie w hamowaniu apetytu po jedzeniu. Skup się na jedzeniu zdroworozsądkowych pożywnych pokarmów, takich jak owoce, warzywa, a także tych bogatych w chude białka i pełnoziarniste.


źródło: My Fitness Pal


Dla kobiet sypiających z żonatymi facetami jest w piekle przygotowane specjalne miejsce

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 października 2018
 

Nie jestem święta, ale zawsze wyznawałam jedną zasadę: nigdy nie pójdę do łóżka z facetem, który ma żonę. Zasada zasadą, a życie pokazało mi środkowy palec. Dobrych kilka lat temu, kiedy jeszcze nie byłam mężatką, podczas wyjazdu służbowego w barze hotelu poznałam mężczyznę, nie miał obrączki na palcu, nie zająknął się na temat żony. To była przygoda na jedną noc, ale kiedy rano powiedział, że przeprasza – musi wyjść, żeby zadzwonić do żony, zmroziło mnie. Przecież miałam zasady, jak mogłam się nie zorientować, oczywiście, że siebie obarczałam winą za to, że doszło do takiej sytuacji.

Innym razem poznałam na imprezie faceta, który otwarcie zaproponował mi seks. Nie przeszkadzało mu, że ma żonę. Tłumaczył, że ona wie, że on ma większe potrzeby i skoki w bok są u nich naturalną rzeczą. Zrobiło mi się niedobrze…

Był też facet z portalu randkowego, zaczęliśmy się spotykać. Fajny, wydawało się, że niezależny, nie narzucający się, nawet zaczęłam myśleć, że być może coś z tego będzie do momentu, kiedy zobaczyłam go w galerii z żoną i córką… Myślałam, że zapadnę się pod ziemię… Zastanawiałam się, czy to moja karma by być kochanką żonatych facetów?

Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie byłam pierwszą i na pewno nie ostatnią kobietą, która została oszukana przez żonatego mężczyznę. Ktoś może powiedzieć: „Takie gadanie, po prostu nie chciałaś widzieć prawdy”. Uwierzcie, dopóki nie znajdziecie się w takiej sytuacji, nie możecie oceniać. Faceci doskonale potrafią manipulować, od lat nie noszą obrączek, żeby nawet śladu na palcu nie było… Świetnie, niestety, się maskują. Co innego, gdy kobieta świadomie i z pełna premedytacją idzie do łóżka z żonatym facetem.

Znalazłam się po tej drugiej stronie. Jestem żoną, którą mąż zdradził z młodszą, która twierdziła, że się w nim zakochała, że nie chodziło jej o seks, bo nim poszli ze sobą do łóżka, ona długo o niego zabiegała. Kiedy w naszym małżeństwie pojawił się kryzys, umiejętnie to wykorzystała.

Jak się broniła? Przecież to miłość, nad tym się nie da zapanować, miłość dała jej prawo do mojego męża.

Zdrada lubi „okoliczności”. 8 rzeczy, które popychają do zdrady

Ale to tak nie działa. Nie masz prawa do czegoś, co już jest czyjeś, co nie jest twoje. Żadna kobieta nie ma prawa do mężczyzny, zwłaszcza żonatego, tylko dlatego, że go pragnie. Jeśli jesteś kobietą, która uważa, że może w życiu mieć wszystko, czego zapragnie, bez względu na to, że może kogoś zranić, to twój pogląd na świat jest naprawdę słaby. Masz za nic wspólne kobiece wartości, za nic kobiece wsparcie, solidarność, która może nie zawsze działa, ale w trudnych momentach, to my – kobiety się wspieramy nawzajem, to wśród kobiet znajdujemy zrozumienie i akceptację. Jak można być tak podłym, żeby tego nie widzieć. Jak można posunąć się do tego, żeby świadomie głęboko skrzywdzić kobietę, która jest jak siostra? Jak można powiedzieć: „Co ona mnie obchodzi?”, kiedy liczy się dla ciebie tylko ten facet. Facet, który zarabia nadal więcej od nas na tym samym stanowisku? Facet, który klepie po tyłku kelnerki i czyni niewybredne żarty wobec swoich koleżanek z pracy? Facet, który krzywdzi kobiety, stosuje przemocy nie tylko fizyczną, ale też psychiczną, ekonomiczną? Czy to nie my kobiety powinniśmy trzymać się razem, żeby przełamać ten patriarchalny model? By pokazać facetom, że jesteśmy więcej warte niż szybki numerek w hotelowym pokoju? Że się szanujemy? Że mamy swoją godność? Że mamy zasady, których nie łamiemy? Że nie śpimy z żonatymi facetami, bo tam po drugiej stronie jest też kobieta, której nie znamy, ale nie chcemy jej robić piekła na ziemi.

Czy ty, kobieto sypiająca z żonatym facetem, kiedyś o tym pomyślałaś? Czy postawiłaś się w sytuacji jego żony? Czy chciałabyś być na jej miejscu? Znaleźć się po drugiej stronie?

Nie jestem na tyle naiwna, żeby zakładać, że życie jest sprawiedliwe. Ale myślę, że gdybyśmy, jako kobiety, były solidarne wobec siebie, zamiast wbijać sobie nawzajem szpile, byłby to krok we właściwym kierunku.

Jeśli jesteś kochanką, która chętnie zakochuje się w żonatych mężczyznach i bez oporu z nimi sypia, jest dla ciebie specjalne miejsce w piekle. Nie robisz nic dobrego dla kobiet, co więcej – samolubnie zadajesz im ból, kiedy wyraźnie masz możliwość wyboru i decydowania o tym, co robisz. I jeszcze coś ci powiem – karma wraca – zawsze.


To co widzisz pierwsze na obrazku, ujawnia najgorsze rzeczy o tobie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 października 2018
Fot. Screen /Yourtango

Nie lubimy myśleć o sobie źle, jednak ustalenie swoich mocnych stron i słabszych obszarów, w których możesz się poprawić, jest zupełnie innym doświadczeniem niż niekonstruktywna krytyka. 

Jednak często nie jesteśmy w stanie ustalić rzeczy w nas samych, które się nam nie podobają, które nas ograniczają, przez co nie mamy możliwości zmiany, a co najgorsze rozwoju. Czasami o naszych słabościach dowiadujemy się przypadkiem. My mamy dla was test. Co jako pierwsze zobaczyliście na obrazku?

Twarz z wąsami

Jeśli pierwszą rzeczą, którą zobaczyłeś, była twarz z wąsami, najgorszą rzeczą w tobie jest twoja duma. Zawsze byłeś pewny siebie i to jest absolutnie niesamowite. Zostałeś wychowany, aby wierzyć w siebie. Oczywiście dobrze  jest być pewnym siebie, ale źle myśleć, że pozjadałeś wszystkie rozumy w każdej sytuacji. Czasami lepiej pomyśleć nim coś powiesz. .

Człowiek z lutnią

Jeśli najpierw zobaczyłeś człowieka z lutnią, najgorszą rzeczą  jest twój temperament i wroga energia, którą czasami wokół siebie rozsiewasz. Musisz pamiętać, że gniew jest normalną ludzką emocją, ale nie sposobem rozwiązywania problemów. Następnym razem, zanim wybuchniesz, wyjdź na spacer, jak wrócisz, porozmawiaj już na spokojnie.

Wiszące kosze

Najtrudniejszą rzeczą w tobie jest poczucie humoru. Może nikt ci nie miał odwagi tego powiedzieć, ale prawda jest taka, że żarty, które kochasz i które zawsze opowiadasz, nie są zabawne. Inni się śmieją, bo nie chcą zranić twoich uczuć.  Nie chodzi o to, że nie jesteś zabawny, ale odpuść sobie opowiadanie dowcipów, które są stare jak świat.

Miecz

Jeśli najpierw zobaczyłeś miecz, najgorszą rzeczą jest… gadatliwość. Używasz słów, by walczyć, by wydostać się z kłopotów, one sprawiają, że stajesz się agresywny. Możesz to zmienić, zacznij mówić mniej i więcej słuchać, bo tak się przekonasz, że nie trzeba nikogo zagadywać, żeby wywrzeć wpływ na jego życie. Milczenie naprawdę bywa złotem.


źródło: Yourtango


Zobacz także

Pierwszy mąż jest jak naleśnik, czyli dlaczego „drugie miłości” bywają lepsze

Oswajając potwora

Grudzień to nie tylko święta i od lat te same szlagiery. Wybierz wieczory z premierami, daj się zaskoczyć, nie zanudzić