Cukier biały czy brązowy? Sprawdzamy, który wybrać i dlaczego!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
5 grudnia 2017
Cukier biały czy brązowy?
Fot. iStock / FotografiaBasica – Cukier biały czy brązowy?
 

„Słodzisz? Tak, ale tylko tym zdrowym, brązowym…”. „Cukier biały czy brązowy?”. Kto z nas nie słyszał takiej rozmowy? Ile razy sama sięgałaś po brązowy cukier, żeby było „zdrowiej”. A jak jest naprawdę, czy brązowy, trzcinowy cukier jest zdrowszy od popularnej „białej śmierci”?

Cukier biały

Jest zły. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, ile jest cukru w cukrze, 😉 odpowiedź brzmi: za dużo! Bo nie ma tam absolutnie nic innego. Biały cukier w powstaje w procesie rafinacji, podczas której traci wszystkie cenne substancje. Bez różnicy z czego jest zrobiony. Przetworzenie produktu, pozbawia go jakichkolwiek wartości i minerałów.

Biały cukier bez dwóch zdań nie jest i nie będzie zdrowy. Jest słodki. I tyle.

Cukier brązowy

Tu sprawy nieco się komplikują. Bo brązowy ma kilka obliczy. Nie dajcie się nadmuchać w balona i  nie myślcie, że sam kolor albo nazwa „trzcinowy” jest gwarantem zdrowszego wyboru.

Sprawy mają się tak, do wyboru mamy:

Cukier brązowy rafinowany: trzcinowy lub z buraka cukrowego (tak, tego samego, z którego robi się cukier biały).

Cukier brązowy nierafinowany: trzcinowy lub z buraka cukrowego (to nie burak jest zły! Burak wiele potrafi – przeczytajcie tutaj).

Produkcja brązowego cukru rafinowanego jest dokładnie taka sama, jak cukru białego – i tak samo nie jest zdrowy… Dlaczego więc jest „brązowy”? Ano dlatego, że na końcowym etapie produkcji dodaje się do niego odrobinę melasy.

Morał z tej słodkiej bajki jeden:

Nie ma absolutnie żadnej różnicy, który cukier wybierzecie, jeśli będzie RAFINOWANY! Brązowy, biały, z trzciny czy z buraka – jest tak samo pozbawiony cennych składników mineralnych i niezdrowy – nawet gdyby ktoś zrobił go ze sproszkowanego rogu jednorożca.

Jeżeli szukacie odrobiny zdrowszego cukru – sprawdźcie, czy poza kolorem różni się od zwykłego białego kryształu. Kupujcie cukier NIERAFINOWANY. Albo zróbcie cukrowy detoks. Może lepiej spróbować słodzić miodem, zimą jest na to najlepsza pora!


 

Na podstawie: bonavita.pl


Czy on będzie dobrym ojcem? Jego znak zodiaku powie ci o tym

Redakcja
Redakcja
5 grudnia 2017
Fot. iStock/Peopleimages
Następny

Mówi się, że każdy mężczyzna może być ojcem, ale nie każdy zasługuje na miano wspaniałego taty. Zastanawiałaś się kiedyś, co charakteryzuje facetów, którzy naprawdę odnajdują się w tej roli bez najmniejszego problemu? To z pewnością kwestia wychowania, wspomnień z własnego dzieciństwa, relacji z rodzicami i podejścia do rodziny. Ale nie tylko. Jeżeli marzysz o dziecku, ale wciąż nie jesteś przekonana, czy twój partner jest dobrym materiałem na ojca, powinnaś zacząć bardzo uważnie go obserwować. Nie chodzi tylko o jego podejście do obcych dzieci – czy wchodzi z nimi w interakcję, czy może ich unika. Pewne jego cechy charakteru mogą świadczyć o tym, że nie odnajdzie się w roli ojca, a całe wychowanie dziecka będzie spoczywało na twoich barkach.

Wiele na temat swojego partnera dowiesz się z jego znaku zodiaku. Ten ranking powinien rozjaśnić ci w głowie – od najlepszego do najgorszego ojca.


 

Źródło: Your Tango

Każdy człowiek przechodzi cztery kryzysy w swoim życiu. Które macie za sobą, a które jeszcze przed wami? Jak je pokonać?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 grudnia 2017
cztery kryzysy w zyciu
 

Czy wiecie, że w podczas naszego życia każdy z nas przechodzi co najmniej cztery kryzysy związane z wiekiem? Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia, że kryzys jest czymś złym, a my powinniśmy użyć wszystkich sił, żeby go przezwyciężyć. Czy jest to naprawdę konieczne?

Każdy kryzys czegoś nas uczy, a przede wszystkim sprawia, że się rozwijamy. Który z kryzysów macie już za sobą?

Kryzys 18 lat

Ten raczej zdecydowana większość z nas ma za sobą. Ale za chwilę będą przechodzić go nasze dzieci, więc warto sobie przypomnieć nastolatkę, żyjącą w kompletnym chaosie, która tak naprawdę nie wie, czego chce. Do tego chaosu dołożyć jeszcze musimy silne napięcie emocjonalne, radykalne poglądy (w tym wieku wszystko się wydaje być albo czarne albo białe).

O czym warto pamiętać

Niewielu rodziców jest w stanie zgodzić się na to, by przez rok po maturze zrobić sobie wolne – podróżować, popracować, zastanowić się, co chcę robić. Mało kto z nas miał ten komfort – dzisiaj myślę, że trochę szkoda, może nasze wybory byłyby bardziej świadome i łatwiej byłoby nam później?

Jak sobie radzić z kryzysem?

Jedyne, co warto zrobić, to myśleć nieszablonowo o ograniczeniach i zasadach. Można zadać sobie kilka pytań:

„Gdybym mogła przez całe moje życie robić tylko jedną rzecz, co by to było?”

„Co bym zrobiła, gdybym niczego się nie obawiała?”.

Kryzys 25-30 lat

Przeczytałam, że ten stan można opisać w następujący sposób: „Czuję się jakbym znajdowała się na środku oceanu – mogę płynąć w każdym kierunku, ale nigdzie nie widzę lądu, więc nie wiem, w którą stronę iść”.

O czym warto pamiętać

Dzisiaj do lamusa odeszło przekonanie, że przez całe życie musimy pracować w jednym miejscu – tak jak większość naszych rodziców. Obecnie ważny jest rozwój osobisty, choć my, poprzez pryzmat doświadczeń naszych rodziców, miewamy wyrzuty sumienia, kiedy chcemy realizować nasze plany i marzenia.

Kryzys, który do nas przychodzi, kiedy czujemy, że nasze życie nie do końca jest takie, jakbyśmy chcieli. Dlatego warto ten czas przeznaczyć na znalezienie spokoju, oszacowanie swoich możliwości, zrozumienie swoich potrzeb i pragnień. Tylko tak zbierzesz siły do dalszego działania. Do odepchnięcia się od dna.

Jak sobie radzić z kryzysem?

Przede wszystkim należy przestać porównywać się z rówieśnikami, przyjaciółmi, byłymi kolegami z klasy, koleżankami ze studiów, a zwłaszcza z „dziećmi przyjaciółki mamy”. Jeśli nie chcesz spełniać czyichś oczekiwań, realizować cudzych planów – powiedz to głośno. Niech nikt nie pokłada nadziei w twoim życiu, że to ty spełnisz ambicje osób trzecich.

Żeby sprawdzić czy makaron do spaghetti jest dobry, należy rzucić nim o ścianę – jeśli się przyklei – jest gotowy, jeśli spadnie – potrzebuje więcej czasu. Tak samo jest w życiu. Nie bój się popełniać błędów. Próbuj. Jeden zawsze jest lepsze od zera.

Kryzys 35 lat

Wydaje ci się, że twoje życie jest nijakie? A właściwie, że zmarnowałaś już swoje życie, bo decydowałaś się na zbyt wiele kompromisów, zamiast skupiać się na własnych pragnieniach. Za dużo w twoim życiu jest „muszę” a za mało „chcę”?

O czym warto pamiętać

Ten kryzys, to czas melancholii, rozczarowań, to stagnacja w wielu obszarach życia, kiedy wydaje ci się, że już jest za późno, żeby jeszcze coś naprawić. Jeśli nie masz siły i odwagi, by zacząć zmieniać swoje życie, warto pomyśleć o wizycie u psychoterapeuty, poczytać książki, obejrzeć inspirujące filmy, czasami może to być skuteczny bodziec do podjęcia zmian.

Jak sobie radzić z kryzysem?

Ważne, by nie przedłużać tego okresu, tylko dać sobie chwilę na oddech, poświęcić czas dla siebie. Zadać sobie pytania i szczerze na nie odpowiedzieć:

„Gdybym miała 20 milionów i 10 lat, co bym zrobiła?”

„Jakie mam plany, czego tak naprawdę chcę?”

„Czego chcę, by moje dzieci nauczyły się ode mnie?”

Kryzys 45 – 50 lat

Masz poczucie, że twoje życie się skończyło, że nie czeka cię już nic fascynującego? Twoja praca jakiś czas temu przestała sprawiać ci przyjemność, miłość dawno przygasłą, dom ma tylko cztery ściany i nic więcej, a twoje dzieci są tak zajęte sobą, że o tobie zapominają?

Wydaje ci się, że całe twoje życie poświęcone było niewłaściwej sprawie, a ty popełniłaś błąd na samym początku i zapomniałaś go naprawić, podążając czyjąś ścieżką. Nie ośmielasz się patrzeć w przyszłość z powodu strachu przed śmiercią, pesymistycznego nastroju i braku chęci do zmiany czegoś, co uniemożliwia ci zrobienie kroku do przodu.

O czym warto pamiętać

To może wydawać się oczywiste, ale po prostu musisz się zmobilizować. Krok po kroku pozbywaj się negatywnych myśli. Zacznij robić plany. Tak, właśnie – rób plany biorąc pod uwagę najważniejsze wartości twojego życia.

Jak sobie radzić z  kryzysem?

Jeśli poczujesz, że twój rozwój zawodowy dobiegł końca, pomyśl nad zmianą pracy, nad alternatywnym zajęciem. Co ważne, a rzadko doceniane – zadbaj o aktywność fizyczną, masz w końcu więcej czasu, by iść na fitness, siłownię, czy choćby szybki spacer. Nie zapominaj o przyjaciołach, zadbaj o swoje życie towarzyskie. Pamiętaj o dobrym kontakcie ze swoimi dziećmi, one zawsze wywołują w tobie pozytywne wspomnienia. Spytaj siebie: „Gdyby moje życie dzisiaj miało się skończyć, czego żałowałabym najbardziej?”.


źrodło: brightside.me

 


Zobacz także

soki warzywne

Jak soki warzywne wpłyną na nasze zdrowie?

1200x680

Światowy Dzień Cukrzycy 2016

Fot. Materiały prasowe

SPA (Sanus Per Aquam) – zdrowy przez wodę. Poznaj cenne dla zdrowia właściwości wody siarczkowej okrzykniętej „wodą życia”