Co zamiast wody? Spróbuj zrobić sama inne, lekkie napoje pełne smaku i witamin

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 maja 2016
napoje
Fot. Pixabay / jill111 / CC0 Public Domain
 

Specjaliści zalecają, by pić przynajmniej 1,5 litra wody dziennie, a podczas upałów czy uprawiania intensywnego sportu jeszcze mocniej uzupełniać płyny w organizmie. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być niemałą ilością, jednak nikt nie wymaga, aby całą butelkę wody wypić na raz. Takie działanie nie ma większego sensu, bowiem na siłę wlewana woda, po prostu przeleci przez organizm. A woda popijana małymi porcjami cały dzień, skutecznie nawilży ciało od środka.  

Jeśli kręcicie nosem na wodę, bo taka bez smaku nie zachęca do wypijania większych ilości, spróbujcie samodzielnie zrobić w domu inne, lekkie napoje, które wypijecie z pożytkiem dla zdrowia.

1. Woda owocowa

Czyli połączenie dowolnego owocu z wodą mineralną i kostkami lodu. W zależności od lubianych przez was smaków, możecie dorzucić listki mięty dla orzeźwienia. Domowe wody smakowe to idealna alternatywa dla produktów sklepowych, w dodatku są niskokaloryczne i zawierają witaminy.Więcej inspiracji na smakowe wody znajdziecie tutaj

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

2. Lekka lemoniada

3 cytryny i 3 limonki wyciśnij do naczynia z litrem wody. W garnku podgrzej ksylitol ze szklanką wody, aby słodzik się rozpuścił. Następnie przelej go do soku, wymieszaj i schłódź. Podawaj z plastrami cytryny i miętą. 

 Fot. Pixabay / Stevepb / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Stevepb / CC0 Public Domain

 

3. Koktajl arbuzowy

Pół arbuza bez pestek zblenduj do gładkiej masy. Przełóż do dużego dzbanka, zalej wodą i dodaj sok z 2 limonek.

Fot. Pixabay / tookapic / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / tookapic / CC0 Public Domain

4. Bezalkoholowe Mojito

Do wysokiej szklanki wrzuć kilka listków świeżej mięty i 1/2 limonki w plastrach, dodaj łyżeczkę cukru trzcinowego i kostki lodu. Dolej wodę gazowaną. (Jeśli kalorie ci nie straszne, wymieszaj w proporcji 1:1 wodę gazowaną i zimnego Sprite`a).

 Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

5. Kompot

Tradycyjny kompot powraca na stoły podczas obiadów, ale nie tylko. Przyrządzenie jest śmiesznie proste: owoce+woda+cukier, jeśli jest taka potrzeba. Wystarczy zagotować i dobrze schłodzić. Wypróbujcie kompot z sezonowego, kwaskowego rabarbaru, będącego smakiem dzieciństwa wielu z nas.

6. Aryan

To orzeźwiający napój na bazie jogurtu, wody i soli z dodatkiem mięty, bazylii lub melisy. Blenderem wymieszaj szklankę jogurtu naturalnego, szklankę wody mineralnej i 5 listków świeżej mięty. Dodaj sól do smaku, pij mocno schłodzony.

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain


„Mam 40 lat i spierd… sobie życie”. Nie chcesz tak kiedyś powiedzieć? Pracuj na to życie już wcześniej

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
19 maja 2016
Fot. iStock / lzf
 

Spotkałam się kilka dni temu z przyjaciółkami. Rocznik 1976, kilka trochę starszych. To była czterdziestka jednej z nas. Czułam się co najmniej jak bohaterka filmu „Dziewczyny z kalendarza”, czy „Zmowa pierwszych żon”. Kto widział, ten wie. Część z nas piła wino, bo właśnie weszła na drogę luzu i braku kontroli, część zieloną herbatę, bo wreszcie weszła na drogę kontroli (ja).

Pomyślałam, zresztą wszystkie to powiedziałyśmy, jak bardzo różni się życie kobiet czterdziestoletnich. Są wśród nas mężatki, kobiety mające romanse i takie, które nigdy na romans by sobie nie pozwoliły. Mężatki szczęśliwe, mniej szczęśliwe.  Rozwódki, singielki, które dopiero teraz zakładają rodziny. Jest wśród nas nawet A., która związała się z 20 lat młodszym facetem.

Jesteśmy dowodem na społeczne przemiany, dowodem, że modeli kobiecości jest dziś bardzo dużo. Ale jesteśmy też dowodem, że dojrzałość jest siłą, wsparcie kobiet jest siłą.

Nasza czterdziestolatka płakała, że „schrzaniła sobie życie”. Niedawno porzuciła męża, bo dowiedziała się o jego trwającej latami zdradzie. Brr. Siedziałam i myślałam: „Kurde, a miało nie być banalnie”. W naszym życiu miało nie być.

Wszystkie miałyśmy zrobić wielkie kariery, urodzić kilkoro dzieci, mieć świetnych mężów, cudowne domy

Wiadomo, każda dwudziestolatka WIE, że jej życie będzie inne. Wspaniałe. Każda czterdziestolatka WIE, że życie bywa jak rollercoaster. To, co wydało się najbardziej stabilne okazuje się jak domek z kart i odwrotnie. I nie chodzi nawet o związki. O wszystko. Czy to źle? Nie. Przypominałam sobie, jak zaraz po urodzeniu mojego syna, siedziałam z wózkiem na placu zabaw i myślałam. „Boże, to już koniec. Moje życie się skończyło. Wyszłam za mąż, urodziłam dziecko, pewnie urodzę drugie, weźmiemy kota, psa, ech… cudownie, ale…”. Uśmiecham się dziś do tamtej dziewczyny, bo przecież zaraz czekała ją życiowa rewolucja. I to właśnie wtedy, gdy myślała, że każdy dzień będzie już wyglądał tak samo.

Tak więc, nie martw się, jeśli się nudzisz. Życie zapewni ci miliony rozrywek, których nawet się nie spodziewasz. Miliony emocji, zdarzeń.

Tak czy siak doszłyśmy podczas tego spotkania (kilkanaście bab w okolicach czterdziestki, więc to nie przelewki), że choć dojrzała kobieta żadnych rad nie daje, to jednak kilka powinna dać. „Gdybym ja to wiedziała wcześniej…” powtarzały niektóre z nas.

Nie wiedziałyśmy, Ty też nie wiesz. Nikt nie wie. Ale…

Pracuj

Dwadzieścia lat życia zastanawiałam się, czy moja obsesja niezależności to jest głupota czy jednak mądrość. Życie ze mnie zakpiło, bo dziś to mąż zarabia więcej ode mnie. Ale ja czuję, że wciąż się czaję, mogę więcej. To się zaraz, już za chwilę stanie. 🙂 Nawet powiedziałam wczoraj koleżance, że czuję nadchodzącą rewolucję.

Wiem, że mogę na nią czekać– jednak pracuje 20 lat. Potrafię nie spać po nocach, potrafię być pokorna (no w miarę), wiele znoszę, szybko ( w miarę) się uczę.  Nie będę pisać, trudno, zrobię coś innego.

Moje koleżanki, które są zawodowo niezależne są silniejsze. Niezależność zawodowa pomogła im przy rozwodach, pomogła w małżeńskich kryzysach, pomogła też, gdy ukochany mąż tracił pracę czy chorował. To ogromne obciążenie dla rodziny, gdy zarabia tylko jedna osoba. Gdy tylko jej dochody mają znaczenie. To też ogromne obciążenie dla faceta– o czym już rzadko mówimy.

Są, oczywiście,  momenty, gdy kobieta zarabia mniej, ale bezpieczniej, gdy wie, że ten czas się skończy.

Zdarzyć się może naprawdę wszystko.

Dziś jedna z naszych przyjaciółek się rozwodzi. Jej mąż trzyma kasę. Trzyma wszystko. Ona ma czterdzieści lat i zachowuje się jak dziecko we mgle. Patrzę i nie wierzę. Była najlepszą studentką, być może najbystrzejsza z nas. Pamiętam, uczyłyśmy się do kolokwium– ona nawet nie musiała dokładnie czytać książek. Wystarczy, że je przejrzała.

Dlaczego dziś to ona szuka pracy u mnie? To niesprawiedliwie.

Ale nie poświęcaj życia na pracę

Jedna z czterdziestolatek mówi do drugiej: „Pamiętasz, wtedy się między nami popsuło? Kompletnie mnie olałaś, olałaś mnie nawet, gdy mnie rzucił X. i błagałam, żebyś się ze mną spotkała”. „Jezu, gdzie ja wtedy pracowałam?”” mówi ta druga. Kompletnie nie pamiętała. Hmm, ciekawe, poświęciła rok życia i emocje przyjaciółki, jasne, trochę histeryczne, dziś to wiemy. Ale wtedy?

Czy serio warto zniszczyć się dla pracy, której się potem nie pamięta. Tak, teraz myślisz, że to praca jedyna, jest szansą, rozwojem. No cóż….;-)

Wiadomo, są wyjątki. Są sytuacje, gdy nie mamy wyjścia. Koleżance, która ma dwoje małych dzieci i bezrobotnego męża nie powiem: pracuj mniej. Czasem się nie da. Ale warto codziennie zadawać sobie pytanie: czy muszę? Gdzie jest koniec takiego życia? Czy daję sobie prawo do tego, by ten koniec widzieć?

Nie poświęcaj dziecka dla mężczyzny

M. miała romans, gdy jej córka miała dwa lata. Ups. Odpłynęła kompletnie dla innego faceta. Zamiast bawić się z córką, spotykała z tamtym ( rodzinie mówiła, że jedzie w delegacje), często nawet przy dziecku myślała o tamtym. I co? Faceta nie ma, a M. wciąż myśli ile rzeczy ją omijało.

Matkom łatwo wpaść w poczucie winy, szczególnie potem, gdy dzieci dorastają. Pamięta się każdy błąd, niedopatrzenie. Jeśli facet jest tym właściwym, zrozumie, że nie masz dla niego 100 proc. czasu. Zrozumie, że nie masz go wcale. Poczeka.

Niczego nie poświęcaj dla mężczyzny (nieodpowiedniego)

Kilkanaście kobiet, każda chociaż raz zakochana w nieodpowiednim facecie. I rany, to się nigdy nie udało. Czy wszystkie możemy się mylić? Jasne, nieodpowiedni może być dla innej najlepszy. Nie chodzi o to, że on jest zły w ogóle. Ale może nie kocha nas, może nie jest dojrzały, gotowy?

Jeśli facet mówi „nie wiem”, „nie jestem gotowy”– to wie co mówi . Ufajmy temu. Jeśli to pokazuje– powinnaś wiedzieć to ty. Żyj „tu i teraz” jeśli nie umiesz skończyć, ale nie dawaj z siebie zanadto. Większość zranionych kobiet czuła, że to nastąpi. Większość rozwodów kończy się, bo ludzie latami tkwili w iluzji. Iluzja jest najbardziej zgubna.

Pierwsza i święta zasada zdrowej miłości: bez poświęceń.

Dla odpowiedniego mężczyzny, który też cię kocha, poświęcaj dużo

No chyba, że to poświęcenie dla mężczyzny, który wiele zrobił dla ciebie. I za to dam się pokroić. Dbaj o właściwego faceta, którego spotkałaś na swojej drodze. Bo kiedyś będzie ci przykro, że tego nie zrobiłaś. Bo pomyślisz: spieprzyłam ten związek. Dużo znam takich kobiet, które żałują.

A nawet jeśli z nim zostaniesz, on z tobą– będą budzić cię wyrzuty sumienia. Dlaczego nie zrobiłam dla nas wszystkiego? Czy on nie odejdzie? Czy jest szczęśliwy ze mną? Czy nie zasługuje na kogoś lepszego?

Nie rób sobie tego. Jeśli spotkałaś odpowiedniego faceta– kochaj go. Jeśli nie jest odpowiedni– rzuć go, po prostu.

Zawsze wybieraj dziecko (przynajmniej, gdy jest małe)

O tym już pisałam wyżej. Bądź dobrą matką skoro zdecydowałaś się na macierzyństwo.

Nie mów: zrobię to później

Później zawalczę o podwyżkę, pójdę pobiegać, schudnę, rzucę używki. Zrób to w momencie, gdy pojawi się pierwsza myśl. Najwyżej opracuj plan. Tak to stracisz czas, a i tak dojdziesz do tego samego punktu. Tylko już milion razy bardziej wkurzona. I sfrustrowana. Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj.

Kochaj rodziców (i wybaczaj im)

Bo czas mija szybciej niż myślimy. A pewnych rozmów nie da się nadrobić. A gdy ktoś choruje już nie myśli się o żalu. Myśli się o miłości.

Oczywiście, nie mówię o sytuacji, gdy rodzice zrobili nam naprawdę krzywdę.

Dbaj o siebie

W końcu czterdziestka to nowa dwudziestka, prawda?:)

Zanim podejmiesz jakieś działanie – zastanów się czy prowadzi ono do celu… twojego celu

Święte słowa. Inaczej będziesz się miotać ileś lat, udawać sama przed sobą. Patrzyć z zazdrością na tych, którzy poszli tam, gdzie chcesz iść ty.

Na to też szkoda czasu.

I tak dojdziesz w końcu do tego momentu, gdy pomyślisz: „Co ja, k…, tutaj robię. Przecież moje marzenia są gdzie indziej”.

I jasne, są tacy, którzy w wieku czterdziestu lat mówią: No cóż. Już jest za późno, życie to wybory, raz podjęte– trzeba się ich trzymać. Życie to zobowiązania, układy, obietnice. Za późno, za późno, za późno.

Ale na nic nie jest za późno. Szczególnie w wieku czterdziestu lat.

„PIEPRZYĆ KAŻDE ZA PÓŹNO”. I to mówię ja, czterdziestolatka już w sobotę. Ale życie jednak bardziej mija niż zawraca i po prostu szkoda czasu. Szkoda czasu marnować chwile. I marnować cokolwiek.

Jeśli masz dwadzieścia lat– nie marnuj tym bardziej:)


Chorwacja nie musi być „oklepana”. Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #6 [21.05]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 maja 2016
Fot. Materiały prasowe

Jeżeli Chorwację kojarzycie z przysłowiowym leżeniem plackiem na plaży i koniecznością zakupy obuwia do wody, to oznacza tylko jedno… Nie poznaliście się na niej, nic a nic. My dzisiaj zabieramy was w podróż do zupełnie innej Chorwacji. Jest 5 przystanków na mapie ukochanego przez turystów „rogala”, które warto zaplanować w wakacyjnej podróży.

1. Dubrownik

Perła Adriatyku, dobrze znany i lubiany. Pewnie zastanawiacie się co w Dubrovniku można zrobić inaczej? To miasto, pokazuje niezwykłą i klimatyczną twarz, gdy zachodzi słońce. Nocne spacery zwiedzanie – element obowiązkowy!

Fot. Flickr / Eric Hossinger / CC BY

Fot. Flickr / Eric Hossinger / CC BY

2. Jeziora Plitwickie

Czyli Narodowy Park, a w nim kompleks szesnastu jezior krasowych połączonych ponad 90 wodospadami. Więcej niż przyjemny spacer.

3. Pula

Czyli odrobina Rzymu w Chorwacji. W czasach świetności była to ogromna rzymska metropolia.

Fot. Flickr / Gord Webster / CC BY-SA

Fot. Flickr / Gord Webster / CC BY-SA

4. Wyspa Mljet

Najbardziej zielona wyspa Adriatyku. Cudna alternatywa dla beztroskiego leżenia na kocyku.

5. Kornaty

Czyli 125 wysp, których piękno kryje się pod wodą. W sam raz dla miłośników bardziej ekstremalnych doznań – czyli gotowych na przygodę z nurkowaniem.

 

chorwacja baner

powinnam tam pojchac bo

Nie jesteście jeszcze do Chorwacji przekonani? 

Chorwacja jest miejscem bardzo różnorodnym – znajdziecie tam wszystko, co na wakacjach jest wskazane – tak naprawdę bez względu na preferencje, bo Chorwacja to:
– piękne turkusowe morze
– historia i liczne zabytki
– Parki jeziora i góry
– kultura
– dzikość wysp lub miastowa cywilizacja
– pyszna kuchnia

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Żeby cieszyć się Chorwacją wolną, niespieszną – taka w naszym rytmie, warto zamienić tradycyjny hotel, na wygodny dom. Novasol  ma obecnie w swojej ofercie blisko 9 000 domów i apartamentów wakacyjnych w Chorwacji.

W ciągu ostatnich lat Chorwacja niesamowicie się rozwinęła, pokochała turystów ze wzajemnością. To już nie dawne pokoje na wynajem o podłym standardzie, ale przepiękne apartamenty i przede wszystkim fantastyczne wille, nowoczesne, pięknie wykończone i wyposażone, ekskluzywne, z basenem. Nierzadko zachwycają swoja architekturą, zachwycający krajobraz tak charakterystyczny dla Chorwacji pozwala na spędzenie wakacji w domu zbudowanym kaskadowo na wzgórzu, czy wręcz wgryzającym się zachłannie w turkusowe morze.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To już zupełnie inna Chorwacja – w niczym nie ustępują obiektom wakacyjnym we Francji, Hiszpanii czy Włoszech, a często nawet je przebijają własnie doskonałym wykończeniem.  Miejscowi właściciele są nie tylko gościnni, ale przyjmowanie turystów traktują jak prawdziwą misję, dopieszczają każdy szczegół.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ceny zachwycają podobnie jak krajobraz, pogoda i atrakcje. Bo Chorwacja „na własna rękę” pozwala sporo zaoszczędzić. Wakacyjny dom w ISTRIA, który pomieści 8 osób, to koszt od 2.400 zł za tydzień wynajmu. Mieszkanie w Dubrovniku dla 5 chętnych wrażeń turystów, wynajmiecie już poniżej 2 tysięcy, a dom z własnym basenem to koszt za 7 noclegów, odpowiednio: 570 zł do ok. 1.300 zł w zależności od ilości osób i konkretnej lokalizacji (do wyboru mamy całe mnóstwo lokalizacji!).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ekskluzywną willę z trzynastoma sypialniami, krytym basenem, sauną etc. – dla zorganizowanej grupy do 30 osób za 12 tysięcy (oczywiście za całość, nawet gdy wybierzemy się ze znajomymi we trzy pary, czy cztery, koszty będą niskie – a do dyspozycji dom przypominający mały hotel).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Nakarmcie oczy jeszcze przed wyjazdem!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

linia 2px

W komentarzu do tego artykułu dokończ zdanie: „Powinnam tam pojechać, bo…” i weź udział w naszej zabawy. Najfajniejszy komentarz zostanie nagrodzony voucherem wakacyjnym o wartości 2.000 zł od Novasol. Regulamin akcji znajduje się tutaj.


Zobacz także

Klęk podparty dla wzmocnienia mięśni grzbietu

Kawa wydłuża życie

Kawa wydłuża życie

Męczą cię bóle stawów? To może być oznaka poważnej choroby