Co najlepiej pić, kiedy czujesz, że dopada cię grypa

Redakcja
Redakcja
4 października 2018
Fot. iStock/PeopleImages
 

Zimno, ponuro. Nagle z przepięknej letnio-jesiennej pogody, przenieśliśmy się na osiem stopni, wiatr, deszcze i… przeziębienia. Przy takiej zmianie aury naprawdę nie trudno o grypę, na którą sezon właśnie się rozpoczął. 

Najważniejsze, to nie przegapić pierwszych symptomów i zacząć walczyć z grypą, na długo przed tym, nim ta położy nas do łóżka. Jednak, jeśli czujemy, że rozkłada nas choroba, najmądrzej jest dużo odpoczywać, przykryć się ciepłym kocem i pić dużo płynów. Nawodnienie organizmu, kiedy chorujesz, jest kluczowe, ponieważ twoje ciało traci w tym czasie wiele wody.

Co pić, kiedy chorujemy?

Czarna herbata

Według badań z 2003 r. czarna herbata wzmacnia naszą odporność nawet pięciokrotnie. Dzięki dużej zawartości teiny, flawonoidów (związków przeciwutleniających) i katechin (związki zwalczające wolne rodniki w ciele), czarna herbata pomaga zwalczyć grypę.

Bulion z kurczaka

Rosół z kurczaka może być najlepszą bronią na przeziębienie i grypę. Witaminy i białka? Są. Moc nawodnienia? Jest. Właściwości przeciwzapalne? Jest.

Wiele badań potwierdziło właściwości lecznicze dobrego rosołku – oczyszcza drogi nosowe, redukuje nieprzyjemne objawy i ma dokładnie te składniki odżywcze, których organizm potrzebuje, aby zwalczyć chorobę. Cóż, nasze babcie miały rację.

Herbata imbirowa

Herbata imbirowa może ulżyć nam w cierpieniu. Jest częścią chińskiej medycyny ziołowej od ponad 2000 lat, używana najczęściej do złagodzenia problemów z trawieniem.  Właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne imbiru mogą także pomóc w walce z grypą. .

Soki lub koktajle

Owoce zawierają dużo wody i niezbędnych składników odżywczych, dzięki którym można się odżywiać nawet wtedy, gdy kompletnie nie mamy apetytu albo trudno nam przełknąć normalne jedzenie.

Herbata z cytryną i miodem

Jeden z najprostszych sposobów. Wystarczy zagotować wodę, zalać herbatę, wycisnąć trochę cytryny, dodać miód. Dostarczamy organizmowi witaminę C i miód, który jest naturalnym środkiem pomagającym nam zwalczyć chorobę.

Wino

Picie zbyt dużej ilości alkoholu jest nierozsądne, gdy czujesz się źle i przyjmujesz leki. Jednak według jednego z badań, jedna szklanka może pomóc organizmowi uzyskać ważne składniki odżywcze, aby zapobiec powikłaniom związanym z zakażeniem grypą. Ten sam związek występuje zarówno w jeżynach, jak i czarnej herbacie, z których oba mogą być rozsądniejszym wyborem.


źródło: The Dailymael


Przemoc w szkole. Co grozi naszym dzieciom

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 października 2018
Fot. iStock / Nadezhda1906
 

Molestowanie, prześladowanie dzieci przez ich kolegów w szkole, zastraszanie, jest dziś na porządku dziennym. Nauczyciele często nie potrafią radzić sobie z „trudnymi” uczniami, ciągle brak im odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, co prowadzi do eskalacji problemu. Dlatego tak bardzo ważne jest, żebyśmy uczulili nasze dzieci na krzywdę – nie tylko ich własną, ale również na krzywdę ich kolegów i koleżanek. Musimy nauczyć nasze dzieci rozróżniać zachowania, które absolutnie nie powinny mieć miejsca.

Zastraszanie fizyczne

Jest to najbardziej „widoczny” typ zastraszania, ponieważ sprawca wykorzystuje swoją siłę fizyczną, aby przerazić swoją ofiarę. Kopnięcia, popychanie, uderzenia i inne rodzaje fizycznej agresji upokarzają ofiarę i sprawiają, że łatwiej ją sobie podporządkować.

Ważne jest, aby pamiętać, że tego typu przemoc w szkole zwykle ma miejsce w towarzystwie i przy akceptacji innych osób, innych uczniów. Tak więc agresor czuje się najsilniejszy, jest przywódcą.

Zastraszanie werbalne

Ten typ przemocy jest znacznie to słowne nadużycie, które wielu z nas wydaje się czymś niegroźnym i niewinnym. dzieci”. Osoba, której się dokucza, które jest obrażana cierpi, traci poczucie własnej wartości, ale ma również poczucie, że przecież „nic się właściwie nie dzieje”, w związku z tym jest jeszcze bardziej rozdarta emocjonalnie. Werbalne zastraszanie może obejmować zarówno obelgi, jak i groźby, a także podteksty seksualne, wyśmiewanie osoby z powodu jej cech fizycznych czy nawet koloru skóry lub jej pochodzenia.

Odpowiedź na pytanie „dlaczego upokarzasz, obrażasz i nękasz tę osobę?” to zwykle „nie wiem” lub „to był żart”.

Wykluczenie społeczne

Jeden z najmniej znanych i prawdopodobnie najczęstszych rodzajów nękania w szkole. Wyobraź sobie, że chcesz grać w piłkę nożną, ale nikt nie wybiera cię do swojej drużyny. Że chcesz się bawić, ale nikt nie zaprasza cię do zabawy. Stajesz się niewidoczny, niepotrzebny. Wykluczenie, odtrącenie jest szczególnie bolesne w okresie dojrzewania. Emocjonalny ból, który może być spowodowany tego typu nękaniem, może być bardzo trudny do pokonania, ponieważ jednym z naszych największych lęków jest właśnie odrzucenie.

Cyberprzemoc

Ten rodzaj przemocy w szkole pojawił się w sieciach społecznościowych. Jest szczególnie niebezpieczny dla najmłodszych, którzy nie wahają się dzielić doświadczeniami, najbardziej intymnymi uczuciami i wszystkim, co lubią lub czego nienawidzą. Przykładem cyberprzemocy może być opublikowanie czyjegoś zdjęcia i seria negatywnych komentarzy. Rodzi się frustracja, wstyd, poczucie bezsilności i bycia gorszym od innych.

Rozmawiajmy z naszymi dziećmi. Pytajmy je o ich relacje z rówieśnikami. Nie doprowadzajmy do sytuacji,w której dziecko cierpi, a my nie jesteśmy tego świadomi.


Na podstawie: nospensees.fr


Kiedy miłość boli. Każda historia ma swój początek i koniec

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 października 2018
Fot. Unsplash / Alex Hockett / CC0 Public Domain

Cierpienie związane z nieudaną miłością charakteryzuje się głębokim smutkiem, który odczuwamy, gdy nie możemy żyć w pełnym, prawdziwym związku z kimś, kogo kochamy. Może ta osoba nigdy cię nie kochała lub już cię nie kocha. Jesteś więc w sytuacji, w której nie możesz zrezygnować z tego, co na czym ci zależy, ani osiągnąć tego, czego pragniesz. Przeważa uczucie frustracji.

Jak prawie każde doświadczenie w naszym życiu, niespełniona miłość prowadzi również do procesu głębsze refleksji, internacjonalizacji i wzrostu. Dlatego właśnie neurolog Leonardo Palacios stwierdził: „Frustracja to zwykle uczucie smutku, które ma trzy fazy: odrzucenie, poczucie winy i akceptację”.

Odmowa, zdefiniowana przez tego eksperta, charakteryzuje się próbą odzyskania tego, co zostało utracone lub części tego, co zostało utracone. Poczucie winy charakteryzuje się poszukiwaniem kogoś, kto byłby odpowiedzialny za to, co się dzieje. Wreszcie akceptacja oznacza zgodę, akceptację i zrozumienie własnego załamania emocjonalnego. Należy jednak wyjaśnić, że nie są to „obowiązkowe” etapy. Czasem cierpienie w miłości obiera swoją własną drogę. Co więc jest ważne?

Zrozum, że miłość ma początek i koniec

Być może najbardziej niepokojącą rzeczą w miłości jest to, że tak jak wiele wydarzeń w życiu, ma swój początek i koniec. Nawet największe i najbardziej spełnione miłości muszą się skończyć. Tak więc zawsze dochodzimy do końca historii, co generuje wielki ból.

Śmierć nie jest nam potrzebna, aby zrozumieć, że dzisiaj miłość jest efemeryczna i przemijająca. Może wynika to z dynamiki i charakterystyki współczesnych pokoleń: wszystko jest szybsze, nic nie trwa wiecznie. Niezależnie od naszych oczekiwań, miłość jest zawsze niepewna. I z tego czy innego powodu, jest oczywiste, że kiedy jest miłość, jest też ból, do pewnego stopnia, ponieważ prędzej czy później, z powodu jakiś okoliczności, uczucie się skończy. Jest to nieunikniona rzeczywistość.

Najlepszym lekarstwem nie jest nowy związek

Problem polega na tym, że w tak „wrażliwym” momencie naszego życia możemy wejść w łańcuch nowych miłości, które kończą się poczuciem głębokiej pustki, jeśli nie depresji czy lęku. Aby znowu kochać zdrowo, trzeba uczyć się na doświadczeniach z przeszłości. Bez tego, historia się powtórzy. Wielkich miłości nie można zapomnieć z dnia na dzień

Ból miłości to trudne doświadczenie. Ważne jest jednak, aby choć raz przeżyć ten stan. Pozwala nam to rozwijać się i dojrzewać emocjonalnie. Dajmy sobie czas.


Na postawie: nospensees.fr


Zobacz także

#CzarnyProtest

Kobiety na całym świecie wspierają #CzarnyProtest!

Marzena Filipczak: „Jeśli ktoś nie wie, co zrobić z życiem, to podróż na pewno mu w tym nie pomoże. Natomiast jeśli ma na siebie pomysł – na pewno z podróży skorzysta”

Przecież to ciągle był mój syn… Przepraszał, a ja chciałam wierzyć, że to już naprawdę ostatni raz…