Wczesne objawy raka piersi. Nie odbieraj sobie szansy na wyzdrowienie

Redakcja
Redakcja
13 marca 2019
Wczesne objawy raka piersi
Fot. iStock / Remains
 

Nowotwór piersi jest chorobą uleczalną, o ile oczywiście zostanie wykryty we wczesnym stadium. Nie lekceważmy zatem niepokojących objawów – które są sygnałami alarmowymi ze strony naszego organizmu- takich jak nieustępujący kaszel, zmęczenie czy zmiany w pracy naszych jelit. Wczesne wykrycie raka znacznie podnosi nasze szanse na wyzdrowienie.  Nie odbierajmy sobie tej szansy. Sprawdź, wczesne objawy raka piersi.

Wczesne objawy raka piersi, których nie wolno lekceważyć

Trwały, suchy kaszel

Większość pacjentów nie dostrzega tych objawów, ponieważ imitują one inne, mniej poważne schorzenia, takie jak przeziębienie i grypa. Komórki nowotworowe mogą podrażniać opłucną (wyściółkę wokół płuc), powodując trudności w oddychaniu  oraz gromadzenie się płynu. Niektóre kobiety mogą również odczuwać ból w klatce piersiowej i mają chrypkę, która nie ustępuje. Te objawy powinny skłonić się do wizyty kontrolnej u lekarza.

Nowe pieprzyki na skórze

Nawet jeśli pieprzyki są zwykle związane ze zwiększonym ryzykiem raka skóry, nie zawsze właśnie ten typ nowotworu jest ich przyczyną. Badania wykazały, że osoby z większą liczbą pieprzyków mają o 13 procent wyższe ryzyko zachorowania na raka piersi.

Zmęczenie

Zmęczenie jest jednym z najczęstszych objawów raka. Chociaż ten objaw może również wskazywać na zaburzenia funkcjonowania tarczycy lub zaburzenia równowagi hormonalnej, nie należy go lekceważyć. Stanowi temu często towarzyszy depresja, „zły sen” i stały ból. Możesz czuć się słaba, zmęczona i ospała bez powodu.

Problemy z trawieniem

Wzdęcia brzucha, zaparcia i nietrzymanie moczu należą do głównych objawów raka piersi. Zaburzenie to powoduje zmiany hormonalne, które wpływają na trawienie i funkcjonowanie innych narządów. Możemy tracić na wadze, nie mieć apetytu, odczuwać dyskomfort w obrębie miednic i brzucha.

Ból pleców

Ból pleców związany z rakiem promieniuje od kości, wywierając nacisk na kręgosłup i żebra. Z tego powodu niektóre kobiety mają problemy z poruszaniem się lub spaniem w nocy – nie mogą „znaleźć sobie miejsca”. W większości przypadków bólowi pleców wywołanemu rakiem towarzyszą nudności, pragnienie, drażliwość, zmęczenie i zaparcia.


Na podstawie: powerofpositivity.com


Jak rozmawiać z nastolatkiem o seksie. Nie czekaj na „idealny moment”

Redakcja
Redakcja
13 marca 2019
Fot. iStock/ClarkandCompany
 

Spór o edukację seksualną w szkole trwa, tymczasem życie toczy się swoim torem i wymaga od nas – rodziców bycia czujnym i obecnym w życiu naszych dzieci. Jeśli usłyszycie od nich pytanie dotyczące seksu – potraficie odpowiedzieć bez skrępowania? Czy czujecie się kompetentni, czy wiecie jak „ o tym” rozmawiać? Uzupełniając wiedzę, którą twoje dziecko nabywa w szkole, możesz przygotować grunt pod jego zdrową seksualność przez całe życie.

Jak rozmawiać z nastolatkiem o seksie

Nie bój się

Seks jest niestety podstawowym motywem w mediach, rozrywce i reklamie. Ale kiedy rodzice i nastolatki muszą o nim porozmawiać, nie zawsze jest to takie proste. Jeśli ciągle czekasz na idealny moment, możesz przegapić najlepsze okazje. Zamiast tego pomyśl o edukacji seksualnej jako ciągłej rozmowie. Kiedy program telewizyjny lub teledysk porusza kwestie odpowiedzialnego zachowania seksualnego, użyj go jako trampoliny do dyskusji. Pamiętaj, że codzienne chwile – takie jak jazda samochodem lub przygotowywanie posiłku – czasami oferują najlepsze możliwości rozmowy.

Bądź szczery

Jeśli czujesz się niekomfortowo, powiedz to – ale wyjaśnij, że ważne jest, aby rozmawiać. Jeśli nie wiesz, jak odpowiedzieć na pytania nastolatka, zaproponuj wspólne znalezienie odpowiedzi. Nie graj nieomylnego, ale odpowiedzialnego i świadomego.

Bądź bezpośredni

Dokładnie wyrażaj swoje uczucia dotyczące konkretnych problemów. Przedstaw ryzyko w sposób obiektywny, w tym ból emocjonalny związany z porzuceniem, infekcje przenoszone drogą płciową i nieplanowaną ciążę. Wyjaśnij, że seks oralny nie jest wolną od ryzyka alternatywą dla stosunku.

Rozważ punkt widzenia swojego nastolatka

Nie używaj strachu, aby zniechęcić nastolatka do aktywności seksualnej. Zamiast tego słuchaj go uważnie. Zrozum presję, w której się znajduje, wyzwania, które przed nim stoją i jego obawy. Wzmacniaj jego poczucie wartości.

Wyjdź poza fakty

Twój nastolatek potrzebuje dokładnych informacji na temat seksu – ale równie ważne jest mówienie o uczuciach, postawach i wartościach. Przemyśl przed rozmową kwestie etyki i odpowiedzialności w kontekście swoich przekonań osobistych lub światopoglądowych.

Zachęcaj do częstszej rozmowy na ten temat

Pozwól swojemu nastolatkowi przekonać się, że rozmowa z tobą na temat seksu jest „w porządku”,  że może on do ciebie przyjść z pytaniami lub wątpliwościami.

Podejmuj trudne tematy

Edukacja seksualna obejmuje również rozmowy i abstynencji, gwałtach na randce, homoseksualizmie i inne trudne tematy. Bądź przygotowany na takie pytania. Jeśli twoje dziecko zastanawia się nad swoją orientacją seksualną, przede wszystkim zapewnij go o swojej bezkrytycznej akceptacji i miłości.

Co jeśli dziecko spyta: „Skąd będę wiedział, że jestem gotowy na seks?”

Różne czynniki – presja rówieśników, ciekawość i samotność, by wymienić tylko kilka – popychają niektóre nastolatki ku zbyt wczesnej aktywności seksualnej. Ale nie ma pośpiechu. Przypomnij nastolatkowi, że ma prawo czekać. Seks jest zachowaniem dorosłych. Istnieje wiele innych sposobów wyrażania uczuć – intymne rozmowy, długie spacery, trzymanie się za ręce, słuchanie muzyki, taniec, całowanie, dotykanie i przytulanie. Wyjaśnij, że nikt nie powinien uprawiać seksu z poczucia obowiązku lub strachu. Każda forma przymusowego seksu to gwałt, niezależnie od tego, czy sprawca jest obcym człowiekiem, czy kimś, kogo znamy i kochamy. Podkreśl, że alkohol i narkotyki wpływają negatywnie na osąd i ograniczają zahamowania.

 


Na podstawie: mayoclinic.org


„Leaving Neverland” nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 marca 2019
Leaving Neverland nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko
Fot. Screen z YouTube /HBO – "Leaving Neverland" nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko

Wyobraź sobie, że macie dobrego znajomego. Nie układa mu się w życiu, związki z kobietami mu nie wychodzą, nie ma dzieci. Zastanawiasz się dlaczego. Przecież to taki świetny gość. Jest przyjacielem domu. Kiedy wy chcecie wyjść, zawsze możecie liczyć, że zostanie z waszym dzieckiem. Zresztą, on tak kocha dzieci, szkoda że nie ma własnych, ale pewnie jeszcze karta się odwróci, pewnie znajdzie kobietę, która się pozna na tym, jaki to fajny facet. Czasami, kiedy wpada na imprezę, idzie waszemu dziecku na dobranoc czytać książeczkę. Rozczula cię to. Zabiera je na basen, ma więcej wolnego czasu, a ty możesz w końcu iść spokojnie na zakupy, posprzątać mieszkanie. Zabiera je na weekend na wieś, bo ma tam rodzinę albo pod namiot. Cudowny wujek. 

Po wielu latach twoje dziecko będzie się zmagać z depresją, z napadami lęków, z otępieniem. Nagle jego piękne, barwne życie, do jakiego je przygotowaliście, runie w gruzach, a ty nie będziesz mieć pojęcia, co się stało. Aż pewnego dnia wykrzyczy ci prosto w twarz albo napisze przejmujący list, że było wykorzystywane seksualnie przez tego wujka…

Obejrzałam w miniony weekend Leaving Neverland. Do dziś nie mogę się otrząsnąć. To nie jest historia o Michaelu Jacksonie. On jest tu postacią najmniej ważną. To historia dwóch chłopców, którzy w perfidny sposób zostali wykorzystani. Nie będę dumać czy to prawda czy nie, to każdy musi ocenić sam oglądając ten dokument i mierząc się z własnymi emocjami po tym, co usłyszy. Ja wiem jedno – ten film krzyczy o pomoc dla setek tysięcy dzieci, które są wykorzystywane przez dorosłych. Nie molestowane! Wykorzystywane, bo jak inaczej nazwać nadużycie siły, wieku wobec bezbronnego dziecka?

Obruszasz się, stwierdzasz: phi, też mi coś, przecież mojego dziecka to nie dotyczy. W życiu bym na to nie pozwoliła, na pewno bym widziała, że coś się dzieje. Serio? A dobry wujek? Dziadek? Sąsiad? Znam historię kobiety wykorzystywanej przez ojczyma. Mama jej mówiła: „idź spać do taty, bo twój brat jest chory,  ja będę z nim spać w pokoju”. I szła, chociaż nie chciała, chociaż się bała. Wślizgiwała się do łóżka mamy, a ona z powrotem ją przeganiała do ojca, bo było jej niewygodnie.

Rozmawiałam z mężczyzną, którego wykorzystał nauczyciel muzyki. Chodził na zajęcia indywidualne. Zaczęło się od trzymania ręki na jego ręce, później już na rozporku. Rodzice nie wiedzieli, czemu nie chcę chodzić na te lekcje. Dziś mówi: „Zniszczyło mi to wiele najlepszych lat mojego życia”.

Jest też kobieta, którą ojciec zawsze chodził kąpać… Matka nie dopuszczała do siebie myśli, że może być w tym coś niewłaściwego. Jest wnuczka, którą dziadek sadza sobie na kolanach, którą masuje po brzuszku i prosi, żeby jego też pomasować. Dziewczynka boi się wejść do kuchni, gdy dziadek tam jest… Powtarza, że nie chce do niego iść. Widzi to ciocia, córka, którą ojciec wykorzystywał. Znam jeszcze jedną historię. To był brat. Mówił, jej, że jak do kogoś z tym pójdzie, to wszystkim powie, że jest ku*wą, że daje dupy za pieniądze. Wrzucał jej do skarbonki jeden lub dwa złote. Rodzice nigdy nie uwierzyli córce. Dzisiaj matka czytając i oglądając wiadomości o Michaelu Jacksonie mówi, że takim to jaja powinno się pourywać… Dziewczyna nie może tego słuchać.

Wiecie, co jest najgorsze? Że te kilka historii to kropla w morzu, to czubek góry lodowej. Wozicie swoje dzieci na indywidualne treningi? Na lekcje muzyki, gdzie wasze dziecko zostaje samo z nauczycielem? Wiecie, że ten, który wykorzystał mężczyznę, o którym pisałam wyżej, nadal uczy?

Leaving Neverland powinien obejrzeć każdy rodzic. Każdy. Powinien zobaczyć, jak zmanipulowane zostają dzieci przez zwyrodnialców. Jak słyszą: „Nikomu nie możesz powiedzieć”, „Pamiętaj, to nasza tajemnica. Bardzo cię kocham”, „Jeśli komuś powiesz, nasz świat się zawali, oboje pójdziemy do więzienia”. On ich omamił, inni grożą: „Nikt ci nie uwierzy”, „Wszystkim powiem, co robiłeś/co robiłaś”, „Masz robić to, co ci każę”.

Ich wszystkich łączy jedno. Noszą w sobie tajemnicę przez długie lata. Żyją z nią, tracą energię na jej ukrywanie. Chcą zapomnieć. Zakopać. Schować głęboko do szafy. Ale trupy w końcu z niej wypadają. Śnią się. Wracają obrazy. Wade Robson mówi, że nigdy nie pomyślał, że to, co robił z Michaelem było wykorzystywaniem. On go kochał. To był wyraz ich wspólnej miłości. Chore? A kto z was zastanowił się, jak działa dziecięca psychika? Że zaufanie do świata dziecko buduje przez zaufanie do dorosłych. On i James ufali Michaelowi, uwierzyli, że nie chce zrobić im krzywdy. Dopiero gdy urodziły im się dzieci, z całą mocą dotarło do nich, co się stało. Wade opowiada, że patrzył na swojego półtorarocznego synka, a przed oczami stawały mu obrazy tego, co robił z nim Michael. Tyle, że w tych obrazach nie był on, ale jego syn…

Tak, jak oni, tak samo dorosłym ufają nasze dzieci. Są bezbronne. „Co mogłam zrobić” – usłyszałam wielokrotnie rozmawiając z tym, którzy byli wykorzystywani. „Byłam tylko dzieckiem”. Nie dostali wsparcia, zrozumienia. Rodzice nabrali wody w usta i nawet, jak wiedzieli, nie wracali nigdy do tego tematu. Znajomi, przyjaciele z uśmiechem zażenowania wysłuchiwali traumatycznej historii i tyle… Temat wykorzystywania seksualnego dzieci nie istnieje w naszej przestrzeni, nie mieści się nam w głowach. Odgrażamy się, siedząc przez telewizorem, co byśmy zrobili takim zwyrodnialcom, ale nie rozglądamy się wokół siebie… Nie zastanawiamy, dlaczego nasze dziecko rysuje penisy i cipki w zeszycie, dlaczego się obnaża w towarzystwie. Mówimy: taki wiek, takie zainteresowanie własnym ciałem. Otwórzcie oczy szeroko. Chrońcie swoje dzieci. To jedyna rzecz, którą musicie robić. Chronić swoje dzieci. Pedofilia jest podstępna, manipulująca, potrafi omamić nawet dorosłych, zasłonić nam oczy. Obejrzyjcie Leaving Neverland od początku do końca. To nie jest film, po którym wydaje się osąd, to dokument, który zmusza do naprawdę głębokiej refleksji nad własnym rodzicielstwem.

Leaving Neverland


Zobacz także

Tampon, podpaska lub kubeczek menstruacyjny – co wybrać? Sprawdzamy, za co je lubimy i jakie mają wady

Gdyby nie ta chrypka, krzyczałabyś jak nie cierpisz jesiennej pogody. Bo o gardło trzeba dbać

Nie każda kobieta powinna marzyć o „sześciopaku” na brzuchu. I są ku temu konkretne powody