8 rzeczy, których nie wiedziałaś o zespole chronicznego zmęczenia

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2017
Fot. iStock /Martin Dimitrov
Fot. iStock /Martin Dimitrov
 

Zmęczenie towarzyszy nam często, w końcu nie jesteśmy maszynami, a żywymi organizmami. Z początkiem wiosny dopada nas często wiosenne przesilenie, a wraz z jesienią deszczowa chandra… na które można zrzucić trwające zmęczenie, problemy z koncentracją i ucieczkę sił witalnych. 

Tylko gdy dni się wydłużają, temperatura wzrasta, a mimo tego upragniona chęć do działania nie nadchodzi, przyczyn należy szukać dalej, niż w zmianie pór roku i długości dni. Być może odpowiedzialność za kiepskie samopoczucie ponosi zespół chronicznego zmęczenia (CFS), o którym mówi się jeszcze zbyt mało, a to poważna choroba.

Zespół chronicznego zmęczenia (CFS) to nie oznaka lenistwa

CFS to choroba wyniszczająca, która pojawia się u jednej osoby na 1000, zazwyczaj w grupie wiekowej 20-40 lat, częściej u kobiet. Objawy mogą wystąpić także u osób młodszych, a także w wieku emerytalnym. Aby mówić o wystąpieniu tego z pozoru lekkiego, a faktycznie wyniszczającego schorzenia, które wymusza obniżenie poziomu dotychczasowej aktywności życiowej, muszą wystąpić przynajmniej 4 z poniższych objawów, towarzysząc choremu przynajmniej od pół roku:

• osłabienie przy wysiłku lub bez wysiłku,
• fizyczne i psychiczne zmęczenie doprowadzające do długotrwałego, ekstremalnego wyczerpania i chorób,
• złe samopoczucie,
• problemy ze snem,
• bóle stawów,
• bóle mięśni,
• bóle głowy,
• częste bóle gardła,
• powiększone węzły chłonne.

Fakty dotyczące zespołu chronicznego zmęczenia

1. To nie jest choroba psychiczna

Mimo spójności pewnych objawów między CFS a np. depresją, zespół chronicznego zmęczenia nie należy do chorób psychicznych.  Najnowsze badania potwierdziły, że u osób z CFS zaburzenia immunologiczne są widoczne, a to oznacza, że jest to choroba fizyczności, a nie umysłu. Co prawda, CFS towarzyszą stany obniżonego nastroju, jednak tacy pacjenci, w przeciwieństwie do chorych na depresję, nie przejawiają braku motywacji, nie odczuwają poczucia winy, a reakcje na bodźcie emocjonalne są prawidłowe. 

2. Zespół chronicznego zmęczenia można leczyć

Można w przypadku tej choroby wdrożyć leczenie i warto to zrobić, mimo że efekty mogą nie być spektakularne. Specjaliści stosują leczenie przy pomocy terapii kognitywnej, stopniowych ćwiczeniach fizyczne, a gdy jest taka konieczność, włącza się leki przeciwdepresyjne. Aby złagodzić przykre objawy choroby poleca się zastosowanie termoterapii, relaksacji, medytacji, a także zmniejszających ból masaży.

3. Nietolerancja wysiłku łączy się z CFS

W przypadku zespołu chronicznego zmęczenia jest tak wielki, że najzwyklejszy wysiłek, graniczy z heroizmem. Wędrówka z łózka pod prysznic okazuje się w przypadku chorych czymś niezwykle męczącym. Ten objaw również odróżnia chorych na CFS od pacjentów z depresją.

4. Ćwiczenia są wskazane

Mimo poczucia wielkiego zmęczenia aktywnością fizyczną, ćwiczenia są bardzo wskazane w przypadku CFS. Indywidualnie dobrany charakter ćwiczeń, pozwala szybciej dojść do sprawności. Najlepiej jest wykonywać lekkie ćwiczenia 3-4 razy w tygodniu przez 30-45 minut.

5. Osoby ambitne, działające na maksimum możliwości, są bardziej podatne na CFS

To prawda. Codzienny stres, próba nadążenia ze wszystkimi obowiązkami i wymaganiami, może skutkować wystąpieniem zespołu chronicznego zmęczenia. Narażenie każdego dnia na nadmierną odpowiedzialność, brak czasu dla wypoczynku i odpowiednią ilość snu powoduje, że po pewnym czasie wyczerpują się możliwości organizmu. A wtedy nawet banalna infekcji może spowodować CFS.

6. Rozpoznanie CFS jest trudne

Ze względu na zróżnicowanie objawów nie łatwo jest uzyskać odpowiednią diagnozę i pomoc. Zanim do tego dojdzie, chorzy odwiedzają różnych specjalistów, wykonując badania, które po kolei wkluczają istnienie innych chorób dających takie same bądź podobne objawy jak CFS. Wyniki laboratoryjne z reguły nie odbiegają od normy, ale warto wykonać badanie takie jak:  morfologia, OB, stężenie aminotransferaz, fosfatazy alkalicznej, określenie we krwi poziomu wapnia, fosforu, glukozy, mocznika, kreatyniny, elektrolitów i hormonów tarczycy, a także proteinogram oraz badanie ogólne moczu. W wielu badaniach u osób chorych na CFS odnotowano obniżenie stężenia kortyzolu w osoczu i moczu.

7. Pacjenci z CFS cierpią często na boreliozę

Wielu pacjentów z CFS również boreliozę, gdzie objawy między jedną a drugą chorobą są podobne. Pacjenci z boreliozą również problem ze spaniem,  bóle stawów, zmęczenie, które prowadzi do wyczerpania sił organizmu. Niestety, tylko u 40% osób chorych na boreliozę, stwierdzano ją na podstawie testów laboratoryjnych, gdzie wynik fałszywie ujemny może wychodzić nawet przez dekadę.

8. Im dłużej trwa CFS, tym bardziej uciążliwe stają objawy

Osoby cierpiące z powodu zespołu chronicznego zmęczenia uskarżają się na pogłębienie objawów z upływającym czasem. Bywa, że z początku choremu towarzyszy jedynie obezwładniające zmęczenie, a dochodziły do tego objawy jak np. bóle stawów, migreny, nudności, dreszcze, niedociśnienie, ból nerek i inne. Nawet rozpoczęcie leczenia nie gwarantuje, że przykre objawy choroby się nie nasilą.

Długoterminowe rokowania w zespole chronicznego zmęczenia nie gwarantuje wyzdrowienia, ale świadomość istoty problemów i podjęta terapia pozwala na radzenie sobie z tą chorobą, a nawet cofnięcie jej objawów.

źródło: www.mindbodygreen.comestrefazdrowia.pl


Lubisz mówić do siebie? Świetnie! Masz zadatki na geniusza

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2017
Fot. iStock / pixelfit
Fot. iStock / pixelfit
 

Mówienie do samego siebie może wyglądać dość dziwnie. Taka rozmowa może kojarzyć się z szaleństwem albo wybitnie doskwierającej samotności. Bo dopóki jesteśmy dziećmi, gadanie do siebie jest tylko nieszkodliwym nawykiem. Ale gdy jako dorośli prowadzimy konwersację ze sobą lub po prostu na głos w samotności wypowiadamy swoje myśli, może to wyglądać co najmniej podejrzanie. 

Rozmowa ze sobą ma niezwykły potencjał

Poza tym, że nikt nie wysłucha, a nawet nie zrozumie nas lepiej od nas samych, naukowcy odkryli pozytywną zależność u osób, które mają w nawyku mówić do siebie. Psycholog Gary Lupyan przeprowadził eksperyment, w którym 20 ochotnikom pokazano produkty w supermarkecie i poproszono, by je zapamiętali. Połowa z nich mówiła do siebie wymieniając nazwy przedmiotów, a druga połowa milczała. Okazało się, że mówiący do siebie, w porównaniu do tych milczących odnajdywali wskazane produkty szybciej. Poza tym, że mówienie na głos stymuluje aparat mowy, to ma jeszcze co najmniej 3 ważne zalety.

3 powody, dla których warto mówić do siebie

1. Stymulacja pamięci

Ci, którzy na głos mówią do siebie, aktywują szybsze zapamiętywanie. Dzieje się tak, ponieważ mówiąc głośno o np. przedmiotach czy faktach, wyobrażamy je sobie a mózg szybciej je zapamiętuje. Wyobrażając sobie słowo, można szybciej podjąć odpowiednie działania.

2. Lepsza koncentracja

Kiedy mówimy głośno cały czas skupiamy uwagę na słowach czy zadaniu, a mózg natychmiast obrazuje to. To ułatwia również organizowanie myśli i pomaga zweryfikować najważniejsze rzeczy, nadać im priorytet.

3. Zrozumienie własnych myśli i emocji

Wypowiedzenie na głos swoich myśli, czy emocji, jakie towarzyszą nam w danej chwili, wspiera ich rozumienie. Słysząc własny głos łatwiej porządkujemy wydarzenia, poniekąd oswajając to co się stało. Łatwiej jest się np. uspokoić, gdy ktoś nas wyprowadzi z równowagi, mówiąc do siebie. Wtedy uświadamiamy sobie co miało miejsce i jesteśmy bliżej racjonalnego podejmowania decyzji i wygaszania negatywnych emocji.


 

źródło: www.lifehack.org

 


Poświatowska trafi do Warszawiaków

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Żyła szybko, zmarła młodo. Jej życie to gotowy scenariusz na hollywoodzki film. Halina Poświatowska, bo o niej mowa, to autorka jednych z najpiękniejszych polskich wierszy. Dziś nieco mniej znana, szczególnie przez młodsze pokolenie. Jej postać oraz twórczość przybliży warszawiakom wydarzenie artystyczne „Poświata po świt”.

Stanisław Grochowiak nazwał Halinę Poświatowską „ fenomenem autentycznego erotyzmu ”. Nie ma w tym stwierdzeniu krzty przesady. Kontrowersyjna poetka słynęła z bezkompromisowego podejścia do życia oraz pięknych wierszy miłosnych. Naturalna, kochająca przyrodę, ciesząca się życiem – tak po latach wspominają ją najbliżsi. W tym roku przypada 50. rocznica jej śmierci. Z tej okazji grupa artystyczna Art Game przygotowała specjalny wieczór inspirowany postacią poetki. Celem jest dotarcie do szerszej grupy społeczeństwa poprzez obcowanie z poezją i bezpośredni kontakt ze sztuka tworzenia, w tym z ludźmi, którzy taką sztukę uprawiają.

„Poświata po świt” rozpocznie się w środę 10 maja o godz. 19.00  w Nowym Świecie Muzyki  (ul. Nowy Świat 63, Warszawa). W idealnej przestrzeni, aż na dwóch piętrach usłyszymy improwizacje muzyczne oraz impresje słowne zainspirowane twórczością Poświatowskiej, a wszystko to odbędzie się w intrygującej oprawie wizualnej. Nie zabraknie również chwili wyciszenia i refleksji przy dźwiękach głosu samej poetki. Całość zakończy jam session, podczas którego goście wieczoru będą mogli zagrać bądź po prostu przeczytać wiersze, spontanicznie dołączając do zespołu muzyków i performerów.

„Instalacje przestrzenne i scenografia przywołująca przyrodę oraz zapach bzu i konwalii, tak ukochanych przez poetkę – wszystkie te elementy mają za zadanie przenieść uczestników spotkania w wyjątkowy świat niepowtarzalnych doznań. ” – przekonuje Małgorzata Bańka, kompozytorka, pianistka, wokalistka i aktorka, która w 2015 roku zadebiutowała gościnnie w Teatrze Polonia jako reżyserka i wykonawczyni spektaklu „WŁAŚNIE KOCHAM. POŚWIATOWSKA”.

Impreza ma charakter biletowany. Cena biletu wynosi 20 złotych.

Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej poświęconej wydarzeniu: www.poswiatowska.pl     oraz na Facebook – https://www.facebook.com/groups/15618046 .

Lista artystów:

  • Małgorzata Bańka – aktorka, piosenkarka, pianistka i kompozytorka (wokal i fortepian) oraz reżyser i wykonawca WŁAŚNIE KOCHAM . POŚWIATOWSKA
  • Ewa Cichoń – flecistka, muzykolożka, dyplomowana muzykoterapeutka (flet)
  • Mehdi Gholami – gitarzysta (gitara)
  • Aleksandra Klimczak – sopranistka, autorka projektów popularyzujących muzykę klasyczną (sopran)
  • Paweł Nowicki – muzyk związany z Och-Teatrem (gongi)
  • Andrzej Rejman – pianista, kompozytor, producent muzyczny (fortepian)
  • Jędrek Skajster – pianista i gitarzysta (fortepian i gitara)
  • Agnieszka Zielińska – pianistka i gitarzystka, kompozytorka i aranżerka (fortepian i gitara)
  • Martin Daniel Zorzano – instrumentalista i solista (viola da gamba, instrumenty elektroniczne)
  • Katarzyna Kołodziejczak – aktorka, absolwentka Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku
  • Natalia Malek – poetka, tłumaczka, Nominowana m.in. do Nagrody Literackiej Gdynia 2015
  • Martyna Tomczyk – poetka, finalistka organizowanego przez Biuro Literackie projektu Połów 2014;
  • Katarzyna von Alexandrowitsch – aktywistka i animatorka społeczności i kultury
  • Michał Kudla – operator i fotograf (wizualizacje w Pokoju Wrażeń)
  • Urszula k. Buyuly i Dawid Zalesky – Sen nocy letniej – concept store

Grafika


Zobacz także

Fot. iStock

Dom dziecka, choroba psychiczna mamy – historia mojego życia

Fot. Unsplash / Bench Accounting

„Żadna tam odwaga! My jej nie mieliśmy, a Anka tym bardziej. Było ciężko!” Życie rakiem pisane. List Lucyny

Fot. iStock/AleksanderKaczmarek

7 zmian w ciele, które następują, gdy często chodzisz w szpilkach