8 nawyków, które szkodzą twoim oczom

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 lutego 2017
Fot. iStock / g-stockstudio
Następny

Nie wyobrażamy sobie „normalnego” życia bez sprawnych oczu, ale gdy zaczniemy analizować, co tak naprawdę dla nich robimy – okazuje się, że jesteśmy potężnymi ignorantami. Wedle różnych źródeł około 80 procent wszystkich problemów ze wzrokiem można wyleczyć lub w ogóle można im zapobiegać… jeśli tylko przestrzega się dwóch warunków.

Po pierwsze, nie można udawać, że problemy ze wzrokiem nie są równie ważne, co inne dolegliwości i choroby. Po drugie – konieczna jest zwyczajna higiena wzroku. Słowo „higiena” w odniesieniu do oczu, wydaje nam się dziwne… Pora odmienić nieco myślenie o swoich oczach.

Jakie grzeszki mamy najczęściej na sumieniu i czym najbardziej, nieświadomie szkodzimy swoim pięknym niebieskim, szarym, brązowym czy zielonym oczom?

 8 nawyków, które szkodzą twoim oczom


Na podstawie: powerofpositivity

Co przeszkadza nam w budowaniu związku?

Karolina Krause
Karolina Krause
7 lutego 2017
Fot. iStock/Neustockimages
Fot. iStock/Neustockimages

Tym razem naprawdę tego chciałaś, próbowałaś, dałaś z siebie wszystko, ale po prostu nie wyszło. A teraz siedzisz i zachodzisz w głowę: „Dlaczego zawsze trafiam na niewłaściwych facetów?” Być może tak jest, choć istnieje duża szansa, że kłopot tkwi zupełnie w innym miejscu…

Badania opublikowane na łamach „Personality And Social Psychology Bulletin”, sugerują, że niepowodzenia powtarzające się w kolejnych związkach, nie zawsze są winą partnera.

Z danych zebranych przez profesora Gregoreg’o Webster’a i jego współpracowników z Uniwersytetu Stanu Floryda, w sześciu niezależnych badaniach, wynika, że często to nasze własne cechy uniemożliwiają nam nawiązanie długotrwałej relacji. Oceniając potencjalnych partnerów, przykładamy większą wagę do ich cech negatywnych niż pozytywnych. Co sprawia, że nawet, jeśli nowo poznany przez nas mężczyzna ma wiele zalet, wystarczy jedna wada, byśmy „podziękowały mu za współpracę”.

Tym co najczęściej nas odstrasza są: odmienne przekonania religijne, prowadzenie niezdrowego stylu życia i poglądy dotyczące posiadania dzieci. Autorzy badania dodają, że znaczące różnice między partnerami, w którymś z tych aspektów mogą przesądzić o niepowodzeniu danej relacji. Tłumaczą przy tym, że uprzedzenia i koncentrowanie się na potencjalnych zagrożeniach, odziedziczyliśmy w spadku po naszych antycznych przodkach. Miały im bowiem pomóc w walce o przetrwanie.

Dziś jednak jak na złość utrudniają nam to zadanie.


Źródło: futurity.org


Żałoba po psie to naturalny odruch – wiedzą to ci, którzy musieli pożegnać przyjaciela

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 lutego 2017
Żałoba po psie
Fot. iStock/fcscafeine

Kiedy ludzie, którzy nigdy nie mieli psa widzą, jak ich przyjaciele opłakują śmierć swojego pupila, uważają często, że ta reakcja jest przesadzona. Przecież, „to tylko pies”. Na szczęście, większość z nich nie mówi tego, co myśli, głośno. Ci, którzy kochali choć jednego czworonoga wiedzą: twój zwierzak nigdy nie jest „tylko psem”.

Badania potwierdzają, że dla większości z nas, strata psa jest porównywalna do poczucia straty związanej ze śmiercią bliskiej osoby. W naszej kulturze brak jednak odpowiednich rytuałów, które pomogły by nam przeżyć ten okres żałoby, mimo, że psy są z nami, jako nasi kompani, od jakiś 10 000 lat.

Pewnie sami przyznacie, że relacje z tymi sympatycznymi czworonogami mogą być niekiedy bardziej satysfakcjonujące niż nasze ludzkie związki, zwłaszcza, że psy ofiarowują nam bezwarunkowe i bezkrytyczne uczucie przywiązania.

Samo przebywanie i zabawa z psem sprawia, że czujemy się dobrze. Właściciele psów mają lepsze samopoczucie i rzadziej popadają w depresję niż ci, którzy nie mają zwierząt w ogóle.

Psy z kolei potrafią rozpoznać twarz swojego ludzkiego przyjaciela oraz jego emocjonalne stany. Badania wykazały również, że te zwierzęta rozumieją ludzkie intencje, dlatego czasem starają się nam pomóc, a „wyczuwają” i omijają ludzi, którzy traktują nas źle.

Dlaczego żałoba po psie jest tak intensywnym przeżyciem? Psycholog Julie Axelrod uważa, że ból po stracie psiego przyjaciela jest tak trudny, ponieważ tak naprawdę doświadczamy wielu strat w tym samym czasie. Tracimy kompana, źródło bezwarunkowej miłości, świadka naszej codzienności, powiernika, kogoś, kto nas pocieszał i dawał nam poczucie bezpieczeństwa, a może nawet obrońcę i jedynego towarzysza zabaw z dzieciństwa. Śmierć psa poważnie zaburza codzienną rutynę, czasem bardziej nawet niż śmierć przyjaciela bądź innej, bliskiej osoby. To olbrzymi stres. Nie trzeba się tego wstydzić.


Źródło: psychologytoday.com


Zobacz także

Fot. iStock/Viktorcvetkovic

Dlaczego tak bardzo pragniemy tych, którzy nas nie chcą?

Sprawdź, ile potrzebujesz snu

Sprawdź, ile potrzebujesz snu

Fot. Screen z Youtube  BuzzFeedBlue

Od wirusowego zapalenia wątroby po dżumę – choroby, których dzięki szczepieniom nie musimy już się obawiać. Zobaczcie szokujący film