7 sprawdzonych sposobów na ból gardła. Warto po nie sięgnąć, by skrócić cierpienia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 listopada 2016
Fot. iStock/IPGGutenbergUKLtd
Fot. iStock/IPGGutenbergUKLtd

Ból gardła to jedna z mniej sympatycznych objawów infekcji, jaki może nas dopaść. Najczęściej jest objawem rozwoju wirusów lub bakterii, z którymi można walczyć domowymi sposobami. Może również zwiastować poważniejsze kłopoty, typu angina, zapalenie migdałków, czy wiele innych, wymagających konsultacji lekarskiej.

Gdy jesteś przekonana, że ból gardła, do którego dołączają przykre objawy jak pieczenie, drapanie, kłucie czy chrypka, to sprawa przejściowa, wypróbuj domowe sposoby na załagodzenie dolegliwości.

1. Zdrowotna mikstura na bazie miodu

Połącz w ciepłej wodzie miód, czosnek, imbir i cytrynę, a otrzymasz skuteczny sposób łagodzący i leczący ból gardła. Czosnek, cytryna i imbir zniszczą ból gardła spowodowany bakteriami, a miód ukoi i zregeneruje podrażnione gardło.

miód

Fot. Pixabay / fancycrave1 / CC0 Public Domain

2. Płukanka z wody i soli lub ziołowa

Wykorzystaj roztwór przygotowany z ciepłej przegotowanej wody (1 szklanka) i łyżeczki soli kuchennej. Sprawdzą się również rumianek, szałwia lub kwiaty czarnego bzu. Dwie łyżeczki suszonych ziół, zalej ½ szklanki przegotowanej lekko przestudzonej wody, pozostaw pod przykryciem ok. 15 minut. Płucz gardło kilka razy dziennie.

3. Niezawodny rosół

Domowy rosół, szczególnie podkręcony dodatkiem cebuli, czosnku i chili, zadziała przeciwzapalne, przyspieszy regenerację organizmu, oczyści kanał nosowy, załagodzi ból i rozgrzeje. Wystarczy ugotować garnek rosołu i popijać ciepły wywar do woli w ciągu dnia.

Rosół warto jeść / popijać z kilku powodów:

Fot. iStock /Rouzes

4. Owsianka z bananem

To dobry pomysł nie tylko na posiłek, gdy gardło uniemożliwia jedzenie twardszych pokarmów. Ciepłe, rozmiękłe płatki owsiane zmieszane z bananem, przynoszą podwójne korzyści — banan regeneruje gardło i dostarczy witaminę C, a płatki owsiane wzmocnią zregenerowaną warstwę.

5. Inhalacja z olejkiem eukaliptusowym

Olejek działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie, dzięki obecności w nim eukaliptolu. Stosowany podczas inhalacji, nawilży i załagodzi ból gardła.

6. Ocet jabłkowy

Łyżka bakteriobójczego octu jabłkowego i łyżka miodu rozpuszczone w filiżance gorącej wody rozgrzeje, złagodzi obrzęk i wesprze leczenie infekcji.

Fot. Pixabay / wicherek / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / wicherek / CC0 Public Domain

7. Syrop z cebuli

Do szklanego słoiczka włóż pokrojoną na plastry dużą główkę cebuli i przesyp dwoma łyżkami cukru. Inna wersja tego syropu zawiera więcej składników — sporządzamy go z cebuli, czosnku i miodu. Do słoika włóż jedną pokrojoną cebulę, pięć zmiażdżonych ząbków czosnku i dwie łyżki miodu. Obie mikstury wystarczy odstawić na gorący grzejnik — po godzinie uzyskasz gotowy syrop, który pije się po łyżeczce kilka razy dziennie.

źródło: www.lifehack.org, kobieta.onet.pl


Kobieca szafa bez dna? Nawet ona ma granice, na które żadna z nas nie musi się oglądać

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 listopada 2016
Fot. iStock / PeopleImages
Fot. iStock / PeopleImages

Każda kobieta choć raz marzyła o kobiecej szafie, a nawet garderobie, która bez problemu pomieściłaby stale rosnącą kolekcję ubrań, dodatków czy butów. Mimo tego, że myśli i marzenia cła nie płacą, same nie chcą się spełniać. Jeśli stoisz po raz kolejny przed dylematem, jak tu wyciągnąć czy pomieścić nową rzecz w szafie, możesz obejść ten problem inaczej.

Nie musisz wrzucać swoich dzieci do jednego pokoju, by z drugiego zrobić magiczne poletko pełne pięknych, niepowtarzalnych ubrań. Nie musisz także zaciągać kredytów, gdy twoje konto świeci pustkami, a ty masz wielkie wyjście i zdecydowanie nie możesz pójść w czymś, co już miałaś na sobie, bo na nowość cię nie stać. Zresztą, sama chyba przyznasz, że to trochę rozrzutne wydawać dwukrotność pensji, by z namaszczeniem włożyć na siebie ubiór od projektanta, który olśni panów zebranych na uroczystości, a konkurentki wbije w parkiet.

Styl i szyk możesz wypracować 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Mówi się, że klasy i szyku kupić się nie da. Owszem, może i nie, ale jeśli od zawsze miałaś ciągoty do high fashion, ale nie do końca odnajdujesz się w propozycjach z wybiegów, nie jesteś stracona. Styl i szyk można wypracować małymi kroczkami dając sobie szansę na podejmowanie ryzyka i przywiązanie do wybranych marek odzieżowych, w których na ściankach prezentują się znani ludzie. Ty nie musisz od razu uśmiechać się w kierunku pierwszego lepszego aparatu. Wyglądając jak przysłowiowe milion dolarów za cenę odpowiednio niższą naturalnie skupisz na sobie uwagę zebranych.

Wypożyczalnia sukien … ślubnych? Nie, to złe skojarzenie

Wypożyczalnia nie powinna kojarzyć się jedynie z dniem zamążpójścia lub koniecznością wystrojenia pociechy na bal karnawałowy w przedszkolu. A gdybyś tak chciała wypożyczyć strój, kostium czy ubranie z wyższej modowej półki, powinnaś skierować swoje kroki właśnie tam – do wypożyczalni  sukienek i innych akcesoriów. Jeśli przez myśl ci to do tej pory nie przeszło, jeśli wzdrygałaś się, że nie ty jedna masz na sobie ten ciuch, natychmiast przestań i daj się przekonać, że jest taka wypożyczalnia, do której raz wejdziesz, i nie będziesz umiała z tego zrezygnować!

Rent’n’Rule – pierwsza w Polsce wypożyczalnia sukienek od projektantów 

To miejsce stworzono właśnie z myślą o tobie. Pierwsza w kraju wypożyczalnia sukienek i akcesoriów polskich projektantów, Rent`n`Rule powstała z myślą o kochających modę i stylowych kobietach, które chcą wyglądać zjawiskowo, ale, z powodu braku czasu, potrzebują pomocy w doborze kreacji lub nie chcą wydawać fortuny na kolejną modną sukienkę. To opcja idealna dla tych z nas, wiecznie zabieganych, które nie mają czasu na odwiedzanie kilku miejsc, bez przekonania, że wiedzą czego pragną i czy mogą obie pozwolić na dany zakup. W butiku Rent`n`Rule znaleźć można kreacje takich marek jak Papillon, Agnieszka Orlińska, Berry Baker, Milita Nikonorov czy PODWIKA. Jeśli sama masz kłopot z dokonaniem wyboru, znawcy tematu obecni na miejscu pomogą ci w tym. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Internetowa wypożyczalnia Rent’n’Rule jest rozwiązaniem odwiecznego dylematu kobiet „nie mam się w co ubrać”. Dzięki Rent’n’Rule możemy wyglądać i czuć się wyjątkowo bez wydawania fortuny i kupowania kolejnej sukienki na jedną okazję” – mówi Joanna Siwińska-Kopera, założycielka wypożyczalni

Dostęp możesz mieć wszędzie

Siedziba Rent’n’Rule mieści się w Warszawie, gdzie klientki osobiście mogą przymierzyć dostępne sukienki, ale jeśli akurat masz pecha i mieszkasz na drugim końcu kraju, absolutnie nic ci nie umyka. 

Rent’n’Rule to przede wszystkim internetowa wypożyczalnia działająca na terenie całej Polski. Wystarczy skorzystać ze specjalnej wyszukiwarki, zarezerwować produkt, opłacić usługę, a kurier Rent’n’Rule dostarczy gotową sukienkę, aby każda klientka mogła błyszczeć podczas tych większych, jak i mniejszych wydarzeń. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

One pokochały możliwości, jakie proponuje Rent’n’Rule 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie ty jedna zachodzisz w głowę, w co i jak się ubrać, by czuć się wyjątkowo, bez ponoszenia strat finansowych i czasowych. Wypożyczalnia Rent’n’Rule współpracuje ze stylistami, którzy dbają o to, by wybrana kreacja oprócz dopasowania do okazji – podkreślała atuty kobiecej sylwetki. Nawet jeśli jesteś na etapie poszukiwania swego stylu i nie wiesz, na co położyć nacisk, nie zostaniesz z tym problemem sama. I nie ty jedna sięgniesz po ofertę dostępną w coraz bardziej popularnym butiku.

Zainteresowanie wypożyczalnią sukienek rośnie z dnia na dzień. Również wśród gwiazd takich jak Anita Sokołowska czy blogerka Kasia Tusk, które zmęczone nieustannym poszukiwaniem kreacji odwiedzają Rent’n’Rule, by stworzyć niepowtarzalny look w jednym miejscu.

Czyż to nie brzmi kusząco? 


Wpis powstał we współpracy z Rent’n’Rule

 


Wyznaj, jaki kolor lubisz, a powiem ci, jaki jesteś. Psychologia barw potrafi zaskakiwać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 listopada 2016
Fot. iStock/sestovic
Fot. iStock/sestovic

To, jaki lubisz kolor ma swoje psychologiczne uzasadnienie. Wolisz czerwony, czy czarny? Ulubiony odcień bluzki czy ścian w twojej sypialni mówi o tobie więcej, niż myślisz. Poniższe opisy potraktuj jednak bardziej jako piąktową zabawę, niż pewnik dotyczący twojego wnętrza. Jeśli jednak coś się zgadza, koniecznie daj znam znać :D.

Jeśli twoim ulubionym kolorem jest:

Niebieski

Jesteś spokojny, rzetelny i wart zaufania. Trochę jak ocean, na zewnątrz silny i pewny siebie, a pod powierzchnią wrażliwy. Pragniesz harmonii i spokoju, jesteś bardzo opiekuńczy w stosunku do najbliższych.

Czerwony

Jesteś śmiały, głośny, hałaśliwy i pełen energii. Rozpiera cię wewnętrzna moc, lubisz swoją spontaniczność. Kochasz adrenalinę. Twoje hobby to prawdziwa pasja. Lubisz być w centrum uwagi i wykorzystasz każdą szansę, byle zabłysnąć. Żyjesz pełnią życia.

Zielony

Jesteś praktyczny, wierny i konsekwentny. Jesteś stabilny i dobrze wyważony, bywasz hojny. Nie komplikujesz, a twoje poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa sprawia, że jesteś ​​doceniany i kochany przez wielu.

Czarny

Masz silną wolę i jesteś zdeterminowany w dążaniu do celu. Chcesz władzy. Bywasz zagadkowy i uroczy, a jednocześnie masz skłonności do „terroryzowania” swoich najbliższych współpracowników i przyjaciół. Czasami możesz być zbyt wymagający. Trochę jak ten kolor, jesteś ponadczasowy i wyrafinowany, nigdy nie wyjdziesz z mody ;).

Biały

Potrafisz w prosty sposób wyrażać swoje emocje. Jesteś spokojny, „nieskazitelny”. Masz pozytywną osobowość i jesteś optymistycznie nastawiony do życia i przyszłości. Ludzie lubią przebywać w twoim towarzystwie, bo emanujesz pozytywną, spokojną energią. Jesteś niezależny, samowystarczalny i cieszysz się z czasu spędzanego w ciszy i samotności.

Brązowy

Jesteś spokojny, chłodny i powściągliwy. Pragniesz stabilizacji i komfortu. Jesteś lojalny, pokorny, skromny i niezawodny. Masz zadatki na wspaniałego przyjaciela, wspaniałego rodzica i cudownego partnera. Jesteś pracowity i przedsiębiorczy, ale masz także taką cechę, która sprawia, że ludzie chętnie się ci zwierzają: potrafisz słuchać.

Żółty

Jesteś ciekawy i lubisz uczyć się nowych rzeczy. Zawsze dążysz do poczucia szczęścia i samorealizacji. Lubisz sprawiać, że inni się uśmiechają, nawet jeśli tobie nie jest do śmiechu. Jesteś inteligentny i skupiony na swoich obowiązkach. Wiesz, jak żyć dobrze, ale zdarza się, że pod maską „dzielnego wojownika” skrywasz rozdzierające emocje i cierpienie.

Różowy

Jesteś sercem wszystkich kolorów. Potrafisz kochać, jesteś miły, wrażliwy i ciepły. Z reguły dajesz więcej niż otrzymujesz. Jesteś romantyczny, zmysłowy i masz wyidealizowane standardy. Bywasz też na tyle słodki i uroczy, by uzyskać z łatwością to, czego chcesz. Czasem jesteś zbyt delikatny, a twoja naiwność przysparza ci jeszcze więcej sympatii.

Fioletowy

Jesteś artystyczną, niepowtarzalną duszą. Bywa, że działasz intuicyjnie. Interesujesz się duchowością i szukasz głębszego sensu życia. Jesteś współczujący i aktywny, jesteś wolnym duchem,  poszukującym tajemnic życia. Zwracasz uwagę na najdrobniejsze szczegóły, obserujesz i analizujesz wszystko, na swój sposób. Jesteś wizjonerem i dobrym sędzią, masz silne poczucie sprawiedliwości. Bywasz trochę kapryśny, ale to dlatego, że wiele już widziałeś, wiele przeszedłeś.

Srebrny

Jesteś myślicielem, potrafisz spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy i nie boisz się wyrażać swoich ekscentrycznych poglądów. Masz dużo doświadczenia życiowego i chętnie dzielisz się nim z innymi. Jesteś bardzo zaradną, silną osobą. Twoja pewność siebie przyciąga innych ludzi. Twój uśmiech jest zawsze szczery.

Złoty

Podobnie jak twój kolor,  chcesz być zauważany, chcesz być numerem jeden, najchętniej cały czas. Zawsze szukasz nowych możliwości,  czegoś, co mogłoby sprawić, że staniesz się jeszcze bardziej wyjątkowy. Jesteś bardzo pewny siebie i charyzmatyczny, Wiesz, czego chcesz i zdobywasz to, ale potrafisz również dawać. Jesteś autentyczny i budzisz zaufanie. Stawiasz jakość nad ilość.


Źródło: thooughtcatalog.com


Zobacz także

joga dla oczu

Joga dla oczu? Sprawdź, czy warto w ten sposób wzmacniać wzrok

Fot. iStock / gradyreese

Jesteś na diecie, a czasem dopada cię ochota na drinka? Sprawdź jak nie przesadzić z kaloriami

Fot. iStock /  Izabela Habur

Kobieca natura kocha naturalne rozwiązania!