7 produktów idealnych na śniadanie. One skutecznie cię rozbudzą

Redakcja
Redakcja
26 października 2017
Fot. iStock/lolostock
Fot. iStock/lolostock
 

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, do którego nadal nie przykładamy należytej wagi. Najczęściej w locie wypijamy filiżankę kawy licząc, że to wystarczy, by się rozbudzić, a później jakoś to będzie i batonikiem czy słodką bułką zapełnimy burczący z głodu żołądek. 

A żeby zjeść pełnowartościowe śniadanie nie trzeba wstawać godziny wcześniej i wymyślać niestworzonych dań. Zazwyczaj z kuchni mamy produkty, które szybko przyrządzimy i zjemy lub wypijemy bez zbędnych ceregieli.

7 produktów idealnych do śniadania

1. Jajka

Jajka są  jest jednym z najlepszych źródeł białka, które syci na wiele godzin. Jajka zawierają duże ilości witaminy D, witaminy E, witaminy K, witaminy B6, a także sporo wapnia i cynku.

2. Orzechy i pestki

Są one doskonałym źródłem białka, błonnika, antyoksydantów, witamin i minerałów. Orzechy należą do najbogatszych źródeł roślinnych omega-3, które mogą pomóc obniżyć poziom depresji i wspierają ogólny stan zdrowia mózgu. Z kolei nasiona, bogate w witaminę B, niwelują problemy z pamięcią i koncentracją, wahania nastroju, zawroty głowy, problemy ze snem, uczucie zmęczenia.

3. Płatki owsiane

Owies jest zbożem wyjątkowo bogatym w białko, witaminy i mikroelementy, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Połączenie płatków owsianych z mlekiem dostarczy porcję zdrowej energii o poranku.

płatki owsiane

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

4. Kanapka z miodem

Szczególnie pieczywo z mąki pełnoziarnistej jest źródłem zdrowej energii i błonnika. Miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę. Koi nerwy i dodaje energii, dzięki naturalnym cukrom.

5. Owoce

Owoce są bogatym źródłem witamin, minerałów, błonnika, ale zawierają  również cukry proste m.in.: fruktozę i sacharozę, więc pobudzają.  W połączeniu np. z jogurtem będą pełnowartościowym węglowodanowo – witaminowym posiłkiem. Dzięki temu organizm po długiej przerwie nocnej zostanie pobudzony do pracy, a glukoza odżywi nasz mózg i zwiększy jego wydajność.

6. Sok z buraków

To oryginalna alternatywa dla kawy i mocnej herbaty. To bomba witaminowa — obecne są w nich witaminy A, B1, B2, B3, B4, B5, B6, B12, C, pierwiastki takie jak: żelazo, potas, magnez, wapń, fosfor, miedź, chlor, fluor, cynk, bor, lit, molibden, sód, mangan, kobalt. Obecny w nich azot rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu krew szybciej krąży i uzupełnia ewentualne niedobry tlenu w komórkach.

Fot. iStock/PeopleImages

Fot. iStock/PeopleImages

7. Imbir i cytryna

Pobudzające i oczyszczające połączenie. Cytryna jest bogatym źródłem witaminy C i antyoksydantów, przyczynia się także do wydalania toksyn z organizmu. Sprawia też, że organizm szybciej spala tłuszcze, podobnie jak imbir.

źródło: kobieta.gazeta.plpolki.pl


11 zalet herbaty imbirowej, które sprawią, że zaczniesz ją pić codziennie

Redakcja
Redakcja
26 października 2017
Fot. iStock/NoirChocolate
Fot. iStock/NoirChocolate
 

Po herbatę imbirową sięgamy najczęściej jesienią i zimą, gdy szukamy szybkiego sposobu na przyjemne rozgrzanie ciała. Imbir ma wiele cennych dla zdrowia właściwości, więc warto parzyć go jak najczęściej.  Co prawda nie każdy lubi ten specyficzny, ostry smak, jednak można go załagodzić dodatkiem mięty, miodu czy cytryny.

Imbir to stara roślina lecznicza, wykorzystywana od ponad 2700 lat. Jest bogaty w potas, wapń, fosfor oraz magnez, zawiera olejki eteryczne, które nadają smak i aromat. Przepis na herbatkę imbirową jest prosty. Po zagotowaniu szklanki wody w małym garnku, dodajemy drobno pokrojony imbir (ok 3 cm) i gotujemy na średnim ogniu przez około 20 minut. Po przestudzeniu, przelewamy napar do kubka i wyciskamy do niego sok z cytryny. Następnie dodajemy miód i cynamon, po czym mieszamy. Wypijanie takiej herbatki ma wiele zalet.

1. Zmniejsza nudności

Imbir pomaga podczas choroby lokomocyjnej, ale także w przypadku nudności ciężarnych. Wystarczy wypić godzinę przed podróżą, a nawet w trakcie złego samopoczucia herbatę, by załagodzić dolegliwości, które już wystąpiły.

2. Ułatwia trawienie

Herbata imbirowa ułatwia trawienie i zwiększenia wchłanianie pokarmu, zapobiega odbijaniu i wzdęciom po jedzeniu.

3. Zmniejsza duszności

Ułatwia nie tylko walkę z przeziębieniem i dusznościami towarzyszącemu kaszlowi, ale pomaga także podczas alergii oddechowych.

4. Poprawia krążenie krwi

Imbir poprawia krążenie krwi i spowalnia osadzanie się tłuszczu z naczyń krwionośnych, zapobiegając atakom serca i udarom mózgu.

5. Rozgrzewa

Picie herbaty imbirowej może wpływać na podwyższenie temperatury ciała.

6. Zmniejsza stany zapalne stawów

Imbir można wypijać w herbacie, jak i przykładać ciepły okład z jego wywarem do bolesnego miejsca, łagodząc stany zapalne stawów i innych części ciała.

7. Działa antynowotworowo

Duża ilość antyoksydantów w imbirze wymiata z organizmu szkodliwe wolne rodniki, które mają wpływ na powstawanie nowotworów.

8. Łagodzi stres

Imbir zawiera związki rozluźniające i relaksujące, dzięki czemu wpływa na łagodzenie skutków codziennego stresu. Nie powinno się go jednak pić wieczorem, gdyż posiada właściwości rozbudzające.

9. Odświeża oddech

Zarówno herbata imbirowa jak i żucie plasterka świeżego imbiru odświeża oddech i łagodzi stany zapalne jamy ustnej.

10. Poprawia przemianę materii

Przyspiesza proces metabolizmu, a zawarte w nim związki aktywne usprawniają pracę żołądka i jelit, co jest ważne podczas procesu odchudzania.

11. Zapewnia uczucie sytości 

Imbir wpływa na zwiększenie uczucia sytości, więc zaleca się wypijać herbatę z imbiru nawet po niewielkim posiłku, by dłużej nie czuć głodu.

źródło: www.olej.edu.pl


Mimo tego, że boję się jak cholera to mam nadzieję, że kiedyś odejdzie do swojego życia, nie oglądając się na mnie

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
25 października 2017
Fot. iStock/MilosStankovic
Fot. iStock/MilosStankovic
 

Prasuje mu koszulę, równo w kancik tak jak lubi, nie omijam żadnej fałdy łapiąc żelazkiem każde zagniecenia jak myśl o utraconym czasie. Od czternastu lat go kocham, miłością wielką, która rośnie razem z nim, dojrzewałam do bycia matką przez ten cały czas. Oboje byliśmy dziećmi, ja na studiach, on malutki, mój pierwszy, ja nieświadoma tego, co mnie spotka, a więc radosna, naiwna i otwarta na to co się między nami wydarzy.

Dopiero od kilku miesięcy ogarnia mnie ten paraliżujący lęk, że odejdzie. Nagle ma swoje sprawy, tajemnice, ucina krótkim „może być“, gdy pytam co słychać w nadziei, że cokolwiek poza „może być“ usłyszę. Zamyka się w łazience, w pokoju, we własnym świecie, do którego nie mam już dostępu, a ja myślę o tym, że go komuś oddam, nie wyrwę przecież, bo nie jest mój i nigdy nie był mój.

Mieć syna. Nie wiem nawet jak to opisać. Patrzę na niego każdego dnia jakby odbierał dyplom ukończenia Harvardu, tyle we mnie dumy pomieszanej z tkliwością. Odgarniam jego włosy z czoła (gdy moja ręka złapie je w locie), a on powie „oj, mamo“, to ten moment, gdy już nie mieścimy sie w naszej relacji, a nie mamy jeszcze całkiem nowej. Ale mam w sobie te pewność, że będzie ona pełna dobrych uczuć. Jestem dobrą matką.

Co do tego mam oczywiście czasami niepewność, lubię na przykład pastwić się nad przeszłością, że byłam młoda, że mi się spieszyło, że mogłam inaczej, lepiej, więcej. A potem kiedy płaczę to widzę, że rozszarpałby tego, który sprawił mi ból – jak kiedyś mój brat, gdy kolega z ulicy obok strzelił mi z procy w oko.

Nigdy nie byłam symbiotyczna, ale ten strach przed jego dorosłością pcha mnie w symbiozę. „Idziesz do Antka na noc? Nie wolicie u nas spać?“ – łapię się na tym, że przegrywam z większym telewizorem HD. Siedzę przy stole w kuchni i czekam aż zamelduje mi, że dojechał na miejsce. Chciałabym napisać, że czekam tak samo jak moi rodzice, ale to nieprawda. Nikt na mnie nie czekał, mama spała jak zabita.

Myślę o tym przed snem, że przed chwilą tu jeszcze był. Spał na małej poduszce i nie chciał się wynieść do siebie. Marzyłam wtedy o tym, by wyciągnąć nogi, dziś ileż bym dała za to, by zwinąć się przy nim w kulkę. „Dobranoc Mamo“ – krzyczy zamykając drzwi od łazienki. Niby to mało, ale za chwilę będę tęsknić za tym „dobranoc“, mam świadomość, że minie zaledwie sekunda, gdy tego nie usłyszę.

Czas, który pozostał- tak postrzegam życie. Siadamy przy stole a ja kadruję te chwile. Jemy makaron, gramy w „państwa-miasta“,wygłupiamy się przy kalamburach. Staję się fotografem naszego wspólnego życia, chcę jak najwięcej zapamiętać. Póki jest tu obok.

Co dzień prawie wraca z treningów i wysyła mi sms z drogi „Poproszę twarożek i wannę z kulką“ (to taki nasz skrót od kąpieli z pianą). Wiem, stary dziad mógłby sobie sam napuścić wodę, wlać płyn, wymieszać twaróg ze śmietaną, ale mu tego nie oddam. To moje dowody na potrzebność. Na istnienie mnie jako matki i jego jako dziecka. Trzymam się tego twarożku kurczowo.

Za chwilę kolejne urodziny. Pal licho moje. Jego. Mimo tego, że boję się jak cholera to mam nadzieję, że kiedyś odejdzie do swojego życia, nie oglądając się na mnie. Moja głupia egoistyczna część chciałaby żeby przynajmniej choć raz się na mnie obejrzał (niech ma chociaż smutne oczy). Ale ja wiem, wiem to na pewno, że wychowałam go w autonomii, odwadze i radości. W przekonaniu, że jego matka jest silna jak nikt. Pójdzie więc swobodny, wyprostowany, pełen nadziei. A ja?

Być mądrą matką – takie trudne.


Zobacz także

Fot. iStock / lzf

5 sposobów, które sprawią, że przestaniesz porównywać się z innymi

Fot. iStock

7 niesamowitych zmian, które zajdą w twoim organizmie, gdy przestaniesz pić krowie mleko

Fot. Materiały prasowe

Salsa i inne atrakcje w Novotel Warszawa Centrum