7 problemów, które znają i zrozumieją tylko okularnicy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
31 lipca 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Są tacy, którzy z uśmiechem na twarzy biegną do optyka po nowe, modne „zerówki”. Większość krótkowidzów jednak zbyt dobrze wie, co znaczy nosić okulary – nie ze względu na modę, tylko z konieczności. Uwierzcie, że gdy nie ma wyboru i borykacie się z wadą wzroku na co dzień, życie nie jest takie proste.

Zapytałam moją znajomą, która okulary nosiła „od zawsze” o to, co ją najbardziej denerwuje.

Lista okazała się imponująca. Pierwsze problemy wiązały się już z wizytą w poradni okulistycznej.

– Poszłam kiedyś, już jako osoba dorosła do przychodni. Na termin czekałam 2 miesiące, to podobno niedługo w porównaniu z innymi regionami kraju. Na miejscu: kolejka, brak specjalistycznego sprzętu – typowa polska, mała poradnia i gabinet wyposażony jedynie w pożółkłą tablicę z literami i liczbami.

Zostałam poproszona o przeczytanie kolejnych linii. Przy kiepskim oświetleniu i mojej wadzie – 7 dioptrii – odczytanie dolnych wierszy, nawet w okularach, okazało się nie lada wyzwaniem. Co gorsze, gdy zapytałam, czy jestem skazana na grube szkła, lekarz zaproponował mi jako alternatywę jedynie soczewki kontaktowe. Na pytanie o zabiegi laserowej korekcji wad wzroku odpowiadał niechętnie i zdawkowo. O informacji na temat nowoczesnych metod nie było nawet mowy.

Życie na co dzień z wadą wzroku to wiele trudności i ograniczeń. Co jeszcze przeszkadza okularnikowi? Zwykłe, czasem banalne utrudnienia, takie jak padający deszcz czy śnieg oraz zaparowane szkła. Problemem staje się uprawianie niektórych sportów, bo nie każdy może nosić soczewki kontaktowe. A gdy chcesz się pocałować z partnerem…? Ściągać wtedy okulary czy nie? Może wydawać się to śmieszne, ale gdy tych drobiazgów, związanych z codziennym życiem, uzbiera się więcej, nie trudno o złość!

Jeśli nosisz okulary, na pewno znasz te ograniczenia i wiele innych. Nie musisz jednak z nimi żyć!

„Na szczęście korekcja wady wzroku za pomocą okularów czy soczewek kontaktowych to dziś nie jedyna szansa, by dobrze widzieć”. – mówi lek. med Barbara Czarnota z klinik okulistycznych Optegra –  „Nowoczesna okulistyka proponuje bezpieczne rozwiązanie dla większości krótkowidzów i astygmatyków. Zabiegi laserowej korekcji są wykonywane na świecie już od ponad 20 lat i stały się prawdziwą alternatywą dla tradycyjnych sposobów przywracania ostrości widzenia”.

7 problemów, które znają tylko okularnicy

1. Lato jest złe!

Jeśli myślisz, że w dzisiejszych czasach zakup przeciwsłonecznych okularów korekcyjnych to nie problem, pewnie nie musiałaś tego robić. Po pierwsze, przy dużej wadzie wzroku i grubych szkłach, wybór oprawek jest bardzo ograniczony (zazwyczaj sprowadza się do najdroższych modeli). Po drugie, jeśli twoja wada postępuje, przy każdej zmianie szkieł, czeka cię podwójny wydatek. Nic przyjemnego.

2. Zima też nie jest porą roku dla ciebie!

Wystarczy, że przypomnisz sobie zaparowane okulary, gdy wchodzisz zimą do ogrzanego pomieszczenia. A deszcz spływający po szkłach? Oczywiście okulary można łatwo wytrzeć, ale nie jesteś w stanie tego robić bez przerwy.

3. Jesteś aktywna, uprawiasz sport. Przy dużej wadzie wzroku – masz problem

Właściwie każdy sport czy innego rodzaju aktywność fizyczna wiążą się z ograniczeniem. Pływanie na basenie? W wodzie trudno zorientować się w przestrzeni, zwłaszcza gdy źle widzisz. Wpadanie na bogu ducha winnych pływaków (zazwyczaj niezbyt z tego zadowolonych) jest wliczone w cenę biletu okularnika. Soczewki kontaktowe są pewnym rozwiązaniem, ale mogą powodować podrażnienia. Poza tym po każdej wizycie na basenie należy je wyrzucić, ze względu na kontakt z bakteriami obecnymi w wodzie.

Na wakacjach raczej nie spróbujesz kitesurfingu, czy windsurfingu, na rowerze będziesz ograniczać się do jazdy po utwardzonych ścieżkach. Niestety, prawda jest taka, że zwykłe oprawki nie przylegają na tyle dobrze do twarzy, by podczas ruchu nie podskakiwać. Bez względu na to, czy planujesz jazdę konną czy skok na bungee – będą przeszkadzać.

Jeśli jesteś aktywna fizycznie, doskonale wiesz, że bez specjalistycznych okularów dla sportowców, przyjemność szybko zamienia się we frustrację. Łatwo również o uszkodzenie delikatnych oprawek.

4. Twój budżet musi sporo unieść

Do bardzo przyziemnych problemów dochodzi jeszcze jeden istotny szczegół –  koszty. Już jedna para okularów to spory wydatek. Jeśli decydujesz się na zakup dodatkowych, przeciwsłonecznych czy przeznaczonych dla sportowców, wydatki rosną. Przy najtańszym wariancie za okulary (oprawki i soczewki) z sieciówki optycznej, zapłacisz około 300 zł. Jeśli dodasz do tego koszty badania, szkła z antyrefleksem i inne „ekstra płatne” dodatki, cena szybko wzrasta. Same oprawki z „wyższej półki” mogą kosztować kilkaset złotych, a te najmodniejsze – nawet powyżej tysiąca złotych.

5. Kiedy oboje z partnerem nosicie okulary…

… i chcecie się pocałować… albo gdy masz małe dziecko… od razu przygotuj się na serię uszkodzeń, wypadków i (niestety) związanych z nimi kosztów. Drobne, codzienne problemy zazwyczaj powodują największą irytację. Bez okularów nie możesz normalnie funkcjonować, jednocześnie to właśnie one przysparzają ci sporo (jeśli nie najwięcej) kłopotów i niedogodności.

6. A może z pozoru bardziej komfortowe soczewki?

Chciałabyś obejrzeć film leżąc na kanapie? Być może pomogą soczewki kontaktowe, bo z okularami na nosie to prawdziwy wyczyn.  Ale i one nie rozwiązują wszystkich problemów okularników. Wymagają starannej pielęgnacji, zakupu odpowiednich płynów. Poza tym często podrażniają oczy, powodują tzw. „zespół suchego oka” i nie każdy czuje się w nich komfortowo.

7. Zamieniasz się w Perfekcyjną Panią

Gdy nosisz okulary, szybko uczysz się, że inaczej być nie może. Musisz mieć przy sobie ściereczkę do szkieł, chusteczki do czyszczenia lub sprej. No i oczywiście musisz pamiętać o etui i o samych okularach. Szybko wyrabiasz sobie nawyk odkładania ich w jedno miejsce, bo czasem ciężko je znaleźć. Do soczewek również potrzebujesz zestawu pielęgnacyjnego. Jednym słowem, niezależnie, czy nosisz okulary, czy soczewki, musisz zawsze o nich pamiętać i wszystko wcześniej przewidzieć.

A czy zastanawiałaś się kiedyś, „co by było, gdybym nie musiała nosić okularów ani soczewek?”

W Polsce coraz więcej osób poddaje się zabiegom laserowej korekcji wad wzroku. Kliniki okulistyczne stosują obecnie najnowsze na świecie metody korekcji. Wybór odpowiedniej związany jest przede wszystkim z rodzajem wady. Dzięki nim możesz już w kilkanaście minut odzyskać ostrość widzenia. Trudno uwierzyć, ale zaraz po zabiegu zaczynasz żyć bez ograniczeń, do których musiałaś przyzwyczaić się ze względu na wadę wzroku. Najnowsze metody to minimalny czas rekonwalescencji i bardzo szybki powrót do normalnego życia, codziennych aktywności, uprawiania sportu, pracy czy życia towarzyskiego.

lek. med. Barbara Czarnota, Kliniki okulistyczne Optegra: Mikrosoczewkowa korekcja wad wzroku Lentivu to dziś jedna z najnowszych i najmniej inwazyjnych metod przywracających pacjentowi ostre widzenie. Idzie o krok dalej niż tradycyjna korekcja laserowa. Sam zabieg trwa około 24 sekund w jednym oku, a pacjent po krótkim odpoczynku może wrócić do domu. Powrót do powszednich aktywności możliwy jest bardzo szybko, nawet już następnego dnia. Zabieg Lentivu jest możliwy do przeprowadzenia u większości osób z krótkowzrocznością (noszących tzw. okulary minusowe) i z astygmatyzmem (noszących tzw. okulary cylindryczne)”.

Żyjąc z wadą wzroku, często przyjmujemy, że nie ma innego wyjścia, że przecież okulary, to nie koniec świata. Zabiegi okulistyczne wciąż, niestety, kojarzą się z mitami i obawami, a laserowa korekcja  – z ekstrawagancką i drogą terapią. Tak jednak nie musi być! Dlatego warto poznać fakty i dowiedzieć się więcej. A może dzięki zabiegowi i pozbyciu się wady wzroku na nowo odkryjesz, że świat może wyglądać inaczej? Że tuż za rogiem, czeka na nas nowa jakość życia, już bez ograniczeń, związanych z koniecznością noszenia okularów czy soczewek…

Więcej informacji  na temat metod korekcji wzorku znajdziesz na zobacz-wiecej.pl 


Artykuł powstał we współpracy z Kliniką Optegra


Znaczenie pierwszych dziecięcych przyjaźni w życiu dziecka oczami eksperta. Weź udział w konkursie!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
31 lipca 2017
Fot. iStock / wundervisuals
Fot. iStock / wundervisuals

30-go lipca, odchodzimy Międzynarodowy Dzień Przyjaźni. To doskonała okazja do  zastanowienia się nad znaczeniem więzi i relacji, które udało nam się zbudować. Jak powiedział Francis Bacon: „Przyjaźń podwaja radość, a o połowę zmniejsza przykrości”, dlatego chcąc, by nasze dzieci były jak najszczęśliwsze, już od ich najmłodszych lat warto uczyć je zawierania trwałych znajomości i pokazywać jak je pielęgnować. Ale czy wiesz, jak na przyjaźń spojrzeć oczami dziecka, by zrozumieć jego emocje, gdy będzie potrzebowało Twojego wsparcia? Przeczytaj, jak świat tych pierwszych relacji opisuje Małgorzata Ohme – psycholog dziecięcy i weź udział w wyjątkowym konkursie.

500px-gosia-ohme-awatarMałgorzata Ohme, psycholog dziecięcy

Bez wątpienia przyjaźń jest dla każdego człowieka jedną z najważniejszych wartości w życiu. Nie inaczej jest z dziećmi, dla których pierwsze bliskie kontakty z innymi są podstawą ich harmonijnego rozwoju i cenną lekcją, która wpłynie na ich przyszłe związki i relacje.

Człowiek jest istotą społeczną – od urodzenia aż do śmierci każdy z nas potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi, szuka ich bliskości i wzajemnych relacji. Niemowlę czuje się spokojne i bezpieczne w ramionach matki, przedszkolak, który zdarł sobie kolano, szuka pocieszenia u dorosłego, nastolatek pragnie czuć się częścią grupy i szuka akceptacji wśród swoich rówieśników, a dorosły w drugiej osobie znajduje wsparcie emocjonalne, podobne spojrzenie na świat i swoistą intymność.  Początkowo społeczne potrzeby człowieka w pełni zaspokaja rodzina, jednak pomiędzy drugim a szóstym rokiem życia, dzieci zaczynają dążyć do kontaktów z coraz większą grupą osób i wchodzą w nowe stosunki społeczne.

Pierwsza podróż ku przyjaźni

Wszystkich rodziców, których dzieci już zasmakowały pierwszych przyjaźni lub dopiero wspólnie z nimi pracują nad budowaniem wyjątkowych więzi zachęcamy do wyruszenia w „Pierwszą podróż ku przyjaźni” z Tomkiem i Przyjaciółmi™.  Na swoim fanpage na Facebooku: KonkursMojaPierwszaPrzyjaźń,  marka zaprasza do udziału w superkonkursie, w którym do wygrania jest aż 12 fantastycznych zestawów z serii Tomek i Przyjaciele™ Adventures „Ucieczka przed rekinem”, idealnych do zabawy z najlepszym przyjacielem. Co jest niezbędne do zdobycia szansy na nagrodę? Przyjaźń Twojego dziecka, uwieczniona przez Ciebie dowolną techniką.

Untitled design

Przedszkolne przyjaźnie

Pierwsze przyjaźnie pojawiają się zazwyczaj w okresie przedszkolnym – dziecko staje się wówczas członkiem grupy rówieśniczej, wychodzi z kręgu rodzinnego i zaczyna poznawać innych ludzi, współuczestniczy w rozmaitych zabawach i aktywnościach. Jego umiejętności komunikacyjne są coraz lepsze, więc porozumiewanie się z innymi staje się o wiele łatwiejszym zadaniem i sprzyja nawiązywaniu relacji. W okresie przedszkolnym dzieci najczęściej wybierają sobie jednego ulubionego kolegę, zazwyczaj tej samej płci. Przyjaciel nie znaczy jeszcze dla nich tyle, co dla dorosłego, to po prostu ktoś, z kim bawią się chętniej i częściej niż z innymi, choć czasami bardzo silnie wchodzą w te relacje – chcą ubierać się tak, jak ich rówieśnik, mieć takie same zabawki, powtarzają zachowania i wypowiedzi ulubionego kolegi, a nawet zmuszają rodziców do przyprowadzania lub odbierania ich z przedszkola o tej samej porze.

Przyjaźnie pomiędzy przedszkolakami bywają burzliwe i mogą szybko ulegać zmianie, a tytuł najlepszego przyjaciela nie jest nikomu nadany na zawsze – najlepszym kolegą w poniedziałek może być ktoś zupełnie inny niż w piątek! Relacje te są też bardzo kruche i wrażliwe – wystarczy jeden konflikt by dziecko stwierdziło, że kogoś już nie lubi lub skarżyło się ze łzami w oczach, że kolega czy koleżanka źle je traktuje. Dla rodziców takie wahania i zmiany mogą być niepokojące, ale to zupełnie normalne – pamiętajmy, że dzieci dopiero uczą się bliskich kontaktów z rówieśnikami, a ich relacje mają jeszcze charakter egocentryczny i wynikają bardziej z cech zewnętrznych (bliskość zamieszkania, częste kontakty, takie same zabawki) niż wspólnych wartości, podobnych światopoglądów i lojalności.

Przyjaźń w szkole

Przyjaźnie zawierane przez dzieci w wieku szkolnym, to już coś znacznie więcej niż tylko wspólna zabawa – dzieci dostrzegają znaczenie wzajemnej pomocy i życzliwości, wykazują się troską o swojego kolegę, zwierzają się sobie nawzajem z tajemnic, sekretów i problemów. Przyjaciel staje się powiernikiem, wsparciem emocjonalnym i osobą, której można zaufać. Posiadanie takiej bliskiej osoby jest bardzo ważnym czynnikiem rozwoju emocjonalnego i społecznego, gwarantem zaspokojenia potrzeby akceptacji i uznania, szczególnie istotnej w okresie dorastania i wieku nastoletnim. Poprzez przyjaźń dziecko uczy się rozpoznawania emocji drugiej osoby, dbania o nią, wzajemnej troski i empatii, a także akceptacji tego, co odmienne i szacunku wobec różnic – poniekąd jest to przygotowanie do późniejszego stworzenia intymnych związków partnerskich. Izolacja i brak bliskich relacji z rówieśnikami może skutkować poczuciem osamotnienia, obniżoną samooceną i niskim poczuciem własnej wartości oraz trudnościami w przyszłych kontaktach społecznych i problemami z nawiązaniem trwałych, głębokich relacji.

Jak nauczyć dzieci przyjaźni?

Przyjaźń to umiejętność, której każdy z nas musiał się nauczyć. Bardzo istotne są relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi i to, co dziecko zauważa na co dzień – maluchy czerpią swoją wiedzę o świecie z obserwacji otoczenia, naśladują swoich bliskich i powtarzają dostrzeżone zachowania. Wspólne rozmowy, dzielenie się, troska o uczucia innych, drobne gesty świadczące o zaangażowaniu, okazywanie sobie nawzajem zainteresowania i miłości – wzorce tych zachowań wynosimy z domu rodzinnego i przenosimy je na nasze przyjaźnie. Rodzice są zatem pierwszymi przewodnikami i nauczycielami dzieci w świecie bliskich relacji i przyjaźni i mogą, a nawet powinni, pomóc swoim pociechom poprzez:

– rozmowy na temat uczuć i emocji przeżywanych przez dziecko, a także przez inne osoby – upewnijmy się, że dziecko zna, potrafi nazwać i wyrazić różne uczucia; oglądając bajki pytajmy, co według nich czują bohaterowie, co przeżywają i odpowiadajmy na pytania dzieci

– uwrażliwianie na potrzeby innych i przyjmowanie ich punktu widzenia – np. w sytuacjach konfliktowych starajmy się pokazać punkt widzenia drugiej strony, wytłumaczyć jej odczucia i uświadomić dziecku, że każdy może odbierać daną sytuację w inny sposób

– tworzenie okazji do spotkań towarzyskich z rówieśnikami – zapraszanie ich do domu, spotykanie się na placu zabaw, zajęciach dodatkowych, przyjęciach urodzinowych

– naukę współpracy – nie zawsze można postawić na swoim i trzeba wziąć pod uwagę potrzeby i uczucia drugiej osoby, dojść do kompromisu i ustalić wspólne zasady, działać razem i w porozumieniu ze sobą

– podsuwanie pozytywnych wzorców – czytanie bajek i baśni, wspólne oglądanie filmów animowanych, w których podkreślone są pozytywy przyjaźni i moc relacji z innymi

– pozwolenie dziecku na zdobywanie własnych doświadczeń – choć to niełatwe, trzeba pozwolić dziecku nawet na konflikt i nieporozumienia z rówieśnikami i w miarę możliwości nie ingerować w kontakty pomiędzy dziećmi

– dawanie dobrego przykładu i bycie dobrym przyjacielem – bo dzieci robią tak, jak my robimy, a nie jak im powiemy, dlatego warto podkreślać znaczenie przyjaźni w naszym życiu, opowiadać o swoich przyjaciołach, rozmawiać z dzieckiem o tym, kim jest przyjaciel.

A czego rodzice nie powinni robić?

– nie zmuszać do przyjaźni z jakimś dzieckiem – nikomu nie można narzucić bliskości z drugą osobą ani wybrać mu przyjaciela, który w naszej ocenie będzie odpowiedni

– nie oceniać innych dzieci – często dajemy się ponieść emocjom widząc smutek lub rozczarowanie naszego dziecka, ale powstrzymajmy się od pochopnych ocen i dajmy dziecku wsparcie bez narzucania mu naszych uwag czy opinii

– nie rozwiązywać za nie problemów – podsuwanie gotowych rozwiązań niczego go nie nauczy, ono samo musi zdobyć swoje doświadczenia, nawet te trudne i bolesne.

Pierwsze przyjaźnie są zazwyczaj niezapomnianymi przeżyciami i jednymi z najmilszych wspomnień z dzieciństwa, dlatego warto zachęcać dzieci do ich zawierania i pielęgnowania, a w razie potrzeby służyć wsparciem i dobrą radą.


9 rzeczy charakteryzujących osoby z bardzo wysoką wrażliwością. Czy jesteś jedną z nich?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 lipca 2017
Fot. iStock/filadendron
Fot. iStock/filadendron

Pytasz siebie czasami, czy ten świat zwariował, czy ty po prostu nie nadążasz za nim? Podczas, gdy ty przejmujesz się wieloma rzeczami, martwisz sytuacją innych, bierzesz do serca emocje najbliższych, inni pędzą na załamanie karku w dzień. Możesz czujesz się trochę wyalienowana w  przeżywaniu wszystkiego mocniej i głębiej. Czy wszystko jest z tobą okej? Oczywiście. Chociaż uważa się, że współcześnie osoby wysoko wrażliwe są w mniejszości, to trzeba podkreślić, że na szczęście w ogóle są, bo dzięki nim nie zatracamy się w naszym życiowym rozpędzie.

Jest kilka rzeczy charakterystycznych dla osób z bardzo dużą wrażliwością. Sprawdź, może i ty odbierasz uczucia i bodźce na poziomie innym niż większość ludzi.

Osoba wysoko wrażliwa:

– jest przytłoczona, gdy ma do wykonania wiele zadań

Jeśli jesteś niezwykle wrażliwa nie potrafisz odnaleźć się w sytuacji, gdy dostajesz do zrobienia wiele zadań. Multitaskowość jest ci obca i kompletnie się w niej nie odnajdujesz. Dążysz do tego, by wykonywać zadanie jedno po drugim, w przeciwnym razie odczuwasz niepokój, a twój poziom stresu wzrasta.

– nie lubi hałaśliwej atmosfery

Zastanawiasz się, jak ludzie mogą funkcjonować, a co więcej – pracować w otwartych biurach, gdzie na jednej sali siedzi kilkadziesiąt osób? Ty tego nie potrafisz, ponieważ twoje zmysły odbierają zdecydowanie więcej bodźców, jesteś wrażliwa na dźwięki, zapachy, gwar wokół siebie. Aby się skupić, potrzebujesz spokoju, a w związku z tym, że masz bardzo dużą wrażliwość, jest to zrozumiałe.

– głodna znaczy zła 

To jedno z najprostszych spostrzeżeń. Wysoko wrażliwe osoby są złe, sfrustrowane, gdy są głodne. Znasz to? Narastające napięcie i chęć pokłócenia się ze wszystkim, gdy czekasz zbyt długo na posiłek?

– nie lubi  być w centrum uwagi

Najbardziej kreatywne, twórcze momenty dla osób z wysoką wrażliwością przychodzą, gdy są same. Jeśli należysz do tej wyjątkowej grupy ludzi, z pewnością nie lubisz publicznych wystąpień i działania pod wpływem presji, czy nacisków.

– porusza ją sztuka

Bez względu na to, czy to muzyka, czy malarstwo, czy inna forma artystycznej ekspresji – osoby z wysoką wrażliwością są niezwykle wyczuleni na sztukę, która porusza, wzrusza, wzbudza naprawdę głębokie i wyjątkowe emocje.

– wyczuwa emocje innych

Inni ludzie są czasami zdziwieni, że wiesz, co czują, że zaznaczasz swoją obecność wtedy, kiedy im źle, gorzej, gdy czują dyskomfort i potrzebują zwykłego ludzkiego wsparcia. Doskonale odczytujesz emocje bliskich ci osób. To niezwykła umiejętność.

– potrzebuje się odciąć

Po całym intensywnym dniu lubisz sobie poleżeć w ciszy, w przyciemnionej sypialni? O niczym nie myśleć, tylko właśnie na tej ciszy się skupić? Tak ładujesz swoje baterie, regenerujesz się i nabierasz sił na ponowne zmierzenie się z pędem naszego świata.

– nie czuje się dobrze, gdy jest głośno

Duże koncerty nie są dla ciebie? Podobnie jak pokazy sztucznych ogni? Znajomi nie wyciągną cię na jakieś hałaśliwe miejskie imprezy, bo ty, jak osoba wysoce wrażliwa masz niższą tolerancję hałasu, niż inni.

– nie ogląda horrorów

Osoby z dużą wrażliwością dalekie są od oglądania programów, gdzie szybko zmienia się obraz, gdzie wiele się dzieje i trudno skupić wzrok. To za dużo. A takim wyznacznikiem jest niechęć do horrorów, nikt nigdy nie zaciągnie cię do kina na tego rodzaju film.

Wiele osób ostrzega przez niebezpieczeństwem bycia człowiekiem wysoce wrażliwym, który ma skłonność do zbytniej lękliwości i depresji. Jednak ta wrażliwość właśnie sprawia, że zauważa on szczegóły, które inni mogą przeoczyć, jest bardziej twórczy.

Jeśli jesteś osobą z wysoką wrażliwością nie odbieraj tego, jako słabości. Lepiej stanąć z tą swoją wrażliwością twarzą w twarz, bo to pozwoli zrozumieć siebie, swoje zachowania i potrzeby.


 

źródło: Psychology Today


Zobacz także

Fot. iStock/Persians

Manicure. Trendy i inspiracje na nadchodzący sezon

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Fot. iStock / PeopleImages

20 zaskakujących korzyści z picia wody. Tak, czystej wody!