5 sygnałów, że twoje ciało jest niedotlenione

Redakcja
Redakcja
19 listopada 2018
Fot. iStock / SrdjanPav
 

Nasz organizm potrzebuje tlenu, aby żyć. Krew rozprowadza go do wszystkich  ważnych narządów, komórek i tkanek w naszych ciałach. Kiedy nie jesteśmy odpowiednio dotlenieni, zaczynamy niedomagać. Warto skupić się na kilku ostrzegawczych znakach, mogą nam podpowiedzieć, że w naszym organizmie jest niewystarczająca ilość tlenu.

5 oznak niedotlenienia

Często jest ci słabo

Częstym objawem niskiego poziomu tlenu we krwi jest osłabienie lub zawroty głowy. Większość ludzi doświadczyła tego uczucia przy zbyt szybkim wstawaniu lub w ciasnym pomieszczeniu.  Jeśli jedna zdarza się to codziennie lub przy dowolnym wysiłku fizycznym, sygnał jest dość jasny.

Zmęczenie

Przewlekłe zmęczenie jest głównym znakiem, że twoje ciało nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu. Istnieją różne rodzaje zmęczenia, ale zmęczenie związane z hipoksemią jest chroniczne i nieodwracalne.

Przyspieszone bicie serca

Uczucie niepokoju, któremu towarzyszy przyspieszony rytm bicia serca, to znak, że ten organ ciężko pracuje, aby dostarczyć tlen do wszystkich komórek ciała. Jeśli nie są związane ze stanami lękowymi, ani arytmią, oznaczają niedotlenienie.

Spłycony oddech

Ludzie, którzy mają niedobór tlenu we krwi, skarżą się na duszności,  brak tchu, niezależnie od tego, jaką aktywność fizyczną wykonują.

Powysiłkowy ból głowy

Same bóle głowy nie są objawem niedotlenienia. Ale w połączeniu z dezorientacją, zawrotami głowy i brakiem koordynacji, bóle głowy mogą być oznaką, że twoje ciało nie dostaje takiej ilości tlenu, której potrzebuje.


 


Zapomnij o tej drugiej. Jeśli on cię zdradził, wina jest tylko i wyłącznie po jego stronie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 listopada 2018
Fot. iStock/Marco_Piunti
 

On ma romans. ROMANS. R_O_M_A_N_S. Mielisz w głowie to słowa, odmieniasz, szukasz definicji. Przez chwilę, bo na pierwszy plan wysuwa się jedno: Co to za dziwka? Co za suka pozwoliła sobie na romans z żonatym facetem, który ma dzieci, rodzinę? Jak ona śmiała? Co to za wywłoka, która robi to innym kobietom?!?

Chcesz podpalić jej dom, ale to nie jest najlepszy pomysł. Tak jak ten o zniszczeniu jej auta, polaniu twarzy kwasem. Zdrada uderza ostrym ostrzem prosto w brzuch. Chcesz krzyczeć, płakać, pragniesz zemsty. Działasz i myślisz instynktownie, bo ogromne emocje przejmują nad tobą kontrolę.

Zastanawiasz się, czy wszystko to, co on kiedykolwiek ci powiedział, było prawdą. Czy może żyłaś jakąś farsą ułudą, na którą, jak idiotka, dałaś się nabrać?

Tygodniami, a nawet miesiącami rodził się w tobie niepokój, narastały wątpliwości, podejrzenia. Czasami myślałaś, że oszalałaś wyczuwając zapach damskich perfum na jego ubraniach. Odpuszczałaś, wypierałaś, bo przecież to nie może być prawda.

I możesz sobie zakładać, że on nigdy albo że ty na pewno nie wybaczysz. Zastanawiać się, czy to był jednorazowy pijacki błąd, czy może romans, który trwał latami? Jak długo kłamał? Jak często?

A chwilę później zaczynasz myśleć o niej. Kim ona jest? Czy wiedziała o tobie? Dlaczego chciała rozwalić twoją rodzinę? Czy on ją kocha? Powoli zaczynasz na nią przenosić ciężar winy, twierdząc, z pełnym przekonaniem, że to właśnie ona – ta druga, jest przyczyną dramatu, jaki wydarzył się w twoim życiu.

Czy jest ładniejsza, mądrzejsza, lepsza od ciebie? Dlaczego był nią zainteresowany? Czy ona ma coś, czego ja nie mam? Dlaczego ona? Czasami jest dla nas bardzo realna, bo to nasza przyjaciółka, jego koleżanka z pracy, którą znamy. Bywa też przypadkową kobietą z baru. Miewamy potrzebę dowiedzenia się o niej czegoś więcej, znalezienia jej, spojrzenia w oczy i zobaczenia jej reakcji.

Jest tak wiele pytań. Tak wiele niewiadomych. Obwiniamy też siebie: może nie dawałam mu wystarczająco dużo seksu, może byłam zbyt nieobecna, za dużo wymagałam, zbyt wiele oczekiwałam? Kiedy brak nam zdrowego poczucia własnej wartości, bardzo łatwo wpadamy w pułapkę brania winy za zdradę na siebie. Myśli prześcigają się w naszych głowach.

A kiedy on chce wybaczenia, kiedy się kaja, chcemy rozpaczliwie uwierzyć, że on zrozumiał swój błąd, że wie, kto jest dla niego najważniejszy i kogo kocha prawdziwie.

Chcemy myśleć, że to się nie powtórzy, że kochanka go omotała, poprowadziła na manowce, bo on sam nigdy by tego nie zrobił. Więc starannie pakujemy winę i przekazujemy ją drugiej kobiecie, mówiąc, że ona z całą pewnością jest prawdziwym winowajcą, a wasze małżeństwo jest idealne.

I tak wpadamy w pułapkę. Ściągamy winę z tego, kto powinien się o nas troszczyć, kto nam obiecywał wierność, nigdy nie oszukiwać, dawać poczucie bezpieczeństwa. Nie chcemy widzieć, co on naprawdę zrobił i kim jest. To wszystko przez nią, jędzę, którą rzuciła na niego chwilowy urok, ale on niczym rycerz się ocknął i wyrwał z jej macek.

Ściągamy z niego odpowiedzialność za to, co zrobił. Jeśli łudzimy się, że jest on beznadziejnym stworzeniem, który uległ urokowi syreniego śpiewu, to najgorsze, co możemy sobie zrobić. Naprawdę. On nie ma własnego rozumu, własnej woli, świadomości? Naprawdę chcesz wierzyć, że był on w amoku, zdradził cię w chwili niepoczytalności?

Łatwo tak myśleć, bo to nie boli, bo nie trzeba się z tym mierzyć, niczego wyjaśniać. Są kobiety, które twierdzą, że gdyby nie te inne wpychające się mężczyznom do łóżka, to nie byłoby zdrad. Tyle, że to bzdura, bo na przykład wyklucza, że ta druga mogłaby zostać przez naszego męża okłamana, być może on nigdy jej nie powiedział, że jest żonaty, a może mówił, że jesteś straszna i że już cię nie kocha, nic was nie łączy.

Ona jest kobietą. Łatwo jej uwierzyć, że jego małżeństwo „właściwie nie istnieje”, a jego żona „jest jedynie roszczeniowa”. Znacie faceta, który mówi swojej kochance, że kocha żonę, że nie wyobraża sobie życia bez niej, a jego związek pozbawiony jest wad? To on zdradził, to on oszukał, to on wyszedł z waszego małżeństwa. Nie na tej drugiej, ale na nim ciążyła odpowiedzialność za was, za wasze wspólne życie. Wina jest po jego stronie. Przestań się zastanawiać, kim ona jest. Skup się na tym, co wydarzyło się między wami. Zmuś go do rozmowy, do powiedzenia sobie cierpkich słów, jeśli chcesz – do naprawy waszego związku. Ale na miłość boską, nie pozwól, by zaślepiła cię nienawiść do drugiej kobiety.


Olejowanie włosów? Od dzisiaj tak!

Redakcja
Redakcja
19 listopada 2018
Jak olejować włosy - krok po kroku
Fot. iStock / zest_marina

Olejowanie to zabieg pielęgnacyjny, w którego trakcie nakłada się na włosy naturalne oleje roślinne lub ich mieszanki, dzięki czemu zapewnia się włosom odżywienie i prawidłowy poziom nawilżenia. Obawy o to, że olej przetłuści i poskleja włosy są całkowicie niepotrzebne. Prawidłowo wykonane olejowanie to gwarancja zdrowia i piękna włosów. Dobrze dobrane olejki do włosów zapobiegają puszeniu się, dodają miękkości, ułatwiają stylizację, a nawet przyspieszają wzrost. Olejowanie włosów to zabieg, który w naturalny sposób pozwala dogłębnie odżywić włosy.

METODY OLEJOWANIA WŁOSÓW

Metodę olejowania należy dobrać do swojego rodzaju włosów, idealnym sposobem jest przetestowanie każdej, aby sprawdzić, która najlepiej sprawdzi się na naszych włosach.

OLEJOWANIE NA SUCHE WŁOSY – metoda najszybsza i najłatwiejsza, polega na nałożeniu na suche włosy około połowy saszetki podgrzanej wcześniej we wrzątku TERMO-KURACJI i wmasowanie jej w suche włosy, następnie zwinięcie w koczek i schowanie pod foliowy czepek. Idealnie jest dodatkowo owinąć włosy w THERMO-CAP Biovax.

OLEJOWANIE NA MOKRE WŁOSY umyć włosy szamponem oczyszczającym Biovax Botanic, spłukać, odsączyć nadmiar wody z włosów. Do małej miski wlać ciepłą wodę do której dodać około połowy zawartości saszetki Biovax Botanic. Wymieszać i w takiej kąpieli olejowej zamoczyć włosy. Odczekać chwilę. Wmasować resztkę oleju i wylać na głowę pozostałą w misce kąpiel. Tak naolejowane włosy delikatnie wycisnąć i odsączyć w papierowy ręcznik, zawinąć w koczek, nałożyć foliowy czepek. Idealnie jest dodatkowo owinąć włosy w TERMO-CAP Biovax.

OLEJOWANIE Z ODŻYWKĄ lub MASKĄ

Gdy nie mamy czasu za długo trzymać oleju na głowie, myjemy włosy i do maski lub odżywki Biovax Botanic dodajemy około 1/3 zawartości saszetki, mieszamy i wmasowujemy we włosy przygotowaną masę. Trzymamy około 20-30 minut. Oczywiście możną również owinąć włosy ręcznikiem lub czepkiem.

Fot. Materiały prasowe

Nie zawsze im dłużej trzymamy olej, tym lepiej dla włosów. Jednym osobom wystarcza 30 min – 1 godzina, innym potrzebna jest cała noc. Najlepiej samemu popróbować i ocenić, co polubią nasze włosy. Należy pamiętać, że przy olejach nie sprawdza się zasada, że im więcej tym lepiej. Olej należy nakładać tak, aby włosy były nim tylko lekko posmarowane, a nie ociekające tłuszczem. Jeżeli nałożymy go za dużo, będziemy mieć problem ze zmyciem. Na długie włosy spokojnie wystarcza połowa opakowania TERMO-KURACJI Biovax.

Termo-kurację nakładamy na włosy, rekomendujemy by unikać aplikacji na skalp, aby uniknąć obciążenia.

PO JAKIM CZASIE WIDAĆ EFEKTY OLEJOWANIA?

Efekty olejowania widać już po miesiącu regularnego olejowania, jednak wszystko zależy od wyjściowej kondycji włosów oraz od ich porowatości. Tak czy inaczej –  efekty są warte zachodu. Musimy pamiętać również, że oleje i odżywki to dwie zupełnie inne rzeczy, i jedna nie zastąpi nam drugiej. Po zmyciu TERMO-KURACJI szamponem mimo wszystko warto przynajmniej na chwilkę nałożyć ekspresową odżywkę Biovax Botanic, dzięki niej np. łatwiej rozczeszemy włosy.

Jeżeli decydujemy się zostawić TERMO-KURACJĘ na noc, to warto po nałożeniu olejków na włosy (w naprawdę niewielkiej ilości – mniejszej niż normalnie) związać je albo zapleść w warkocz. Na poduszkę możemy też położyć ręcznik albo dodatkową poszewkę, żeby zapobiec zatłuszczeniu. Nie ma sensu nakładać na głowę czepków, czapek czy rzeczników, bo najprawdopodobniej przez noc i tak nam one spadną, a poza tym obniżają  komfort snu.

TERMO-KURACJĘ można zmywać każdym szamponem Biovax. Bardzo ważne jest to w jaki sposób to zrobimy – trzeba myć włosy powoli i bardzo dokładnie.

BŁĘDY najczęściej popełnianie przy pierwszym olejowaniu włosów:

  1. Zbyt duża ilość oleju.
  2. Niedomywanie oleju.
  3. Po naolejowaniu włosów i umyciu ich szamponem nie używanie odżywki.
  4. Zbyt długi czas trzymania oleju na głowie.
  5. Olejowanie skóry głowy / skalpu – niektóre skalpy nie tolerują olejowania.

Fot. Materiały prasowe


Materiał powstał we współpracy z marką  L’biotica


Zobacz także

7 zdrowotnych korzyści z doustnej antykoncepcji, o których możesz nie wiedzieć

TLC

Dieta TLC – dopełnienie trio najzdrowszych diet na świecie

Twoje emocje zależą od… bakterii w jelitach!