5 hormonów, które powodują tycie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 kwietnia 2018
Fot. iStoc/franckreporter
 

Hormony są niezwykle istotnymi elementami pomagającymi zarządzać funkcjonowaniem ludzkiego organizmu. Wydzielają je gruczoły dokrewne, a ich funkcję można porównać do posłańców, którzy umożliwiają komunikację pomiędzy poszczególnymi narządami. Jeżeli cały układ hormonalny działa jak należy, cieszymy się dobrym zdrowiem i samopoczuciem.

Jednak gdy coś ulegnie zaburzeniu, na przykład z powodu choroby, możemy to odczuwać na wiele sposobów, np. odczuwać zmęczenie, mieć problemy z cerą lub z przybieraniem na masie.

Właśnie to tycie spędza sen z powiek wielu kobietom. Jeśli ty też jesteś ciekawa, które z hormonów wpływają na masę twojego ciała, sprawdź to poniżej.

5 hormonów, które powodują tycie

1. Insulina

Insulina, wytwarzana przez trzustkę, odpowiada za dostarczenie glukozy do komórek organizmu oraz magazynuje również tłuszcz. Jeśli trzustka wydziela zbyt dużo insuliny, efektem tego może być magazynowanie tłuszczu w organizmie i tycie.

2. Grelina

Grelina wydziela się w żołądku, gdy odczuwamy głód. Zbyt duże wydzielanie greliny wzmacnia apetyt i zachęca nas do zjadania większych posiłków oraz podjadania. Co ciekawe, zauważono ścisły związek z niewystarczającą ilością snu, a wzmożoną produkcją greliny. Ci, którzy śpią zbyt mało, mają większą tendencję do tycia.

3. Leptyna

Leptyna, czyli hormon sytości, wydzielany jest przez komórki białej tkanki tłuszczowej i pełni rolę kontrolera metabolizmu komórek. Decydując również o tym, czy tłuszcz w organizmie należy spalić, czy zatrzymać na gorszy czas. Zbyt niski poziom leptyny sprawia, że rośnie apetyt, a organizm kumuluje nadmiar tkanki tłuszczowej.

4. Kortyzol

Ten hormon stresu produkowany przez nadnercza ma za zadanie nie dopuszczać do spadku poziomu cukru poniżej normy. Szczególnie odczuwalne jest to w sytuacjach nerwowych, gdy automatycznie sięgasz po coś słodkiego do przekąszenia, aby „zagryźć” stres. Kortyzol poza tym wpływa negatywnie na metabolizm zwalniając go, aby organizm zachował więcej energii, by w razie potrzeby walczyć lub uciekać. Im więcej kortyzolu we krwi, tym bardziej wzrasta ryzyko tycia.

5. Hormony tarczycy

Hormony tarczycy (T3 i T4) odgrywają ważną rolę w regulacji procesów metabolicznych. Jeśli ich równowaga ulega zaburzeniu, zwalnia tempo przemiany materii i organizm funkcjonuje gorzej, odkłada dostarczane z pożywieniem kalorie w postaci tkanki tłuszczowej.

Proste badanie krwi i oznaczenie w nim poszczególnych hormonów wskaże, czy problem z tyciem leży właśnie tutaj. Łatwiej jest zadbać o wagę, dobrać odpowiednią dietę, ćwiczenia, a gdy trzeba to również leki, by schudnąć i utrzymać wagę na optymalnym dla zdrowia poziomie.

źródło:  www.ofeminin.plwww.vitalab.pl


11 sygnałów świadczących o tym, że twój partner cię wykorzystuje i nawet o tym nie wiesz

Redakcja
Redakcja
8 kwietnia 2018
Fot. iStock/MStudioImages
 

 To, czego wszyscy szukamy w związku, to uczciwość. Relacja oparta na szczerości i zaufaniu ma o wiele większą szansę przetrwać i stać się czymś naprawdę korzystnym dla obu stron. Komunikacja, chęć zrozumienia siebie nawzajem, troska… Wszystko to powoduje, że czujemy się spełnieni i szczęśliwi. Kiedy jedna ze stron decyduje się na związek tylko po to, by czerpać z niego jakieś korzyści, relacja jest z góry skazana na niepowodzenia, choć oczywiście, może trwać, zanim osoba wykorzystywana zorientuje się, że padła ofiarą emocjonalnego oszusta.

Skąd wiedzieć, że twój partner cię wykorzystuje? Jest kilka sygnałów ostrzegawczych, na które koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę. Miej się na baczności, jeśli on:

1. Nie chce się zaangażować

Nie lubi rozmawiać o przyszłości, choć jesteście w związku już jakiś czas. Wykorzystuje to, że jesteście razem, ale nie dba o to, być czuła się komfortowo i pewnie.

2. Twoi znajomi nie mają do niego zaufania

Czasami najlepszą perspektywą jest ta, która pochodzi z zewnątrz. Twoja irracjonalna miłość może cię nieco „oślepiać”, ale twoi przyjaciele widzą lepiej i więcej. Jeśli mówią ci, że on wcale nie jest dla ciebie taki dobry, jak ci się zdaje, może powinnaś posłuchać ich rad.

3. Jest samolubny w sypialni

Nie obchodzi go, czy ta sfera życia przynosi ci satysfakcję. Nigdy nie pyta cię o to, co lubisz lub co czujesz, dąży jedynie do zaspokojenia swojej przyjemności.

4. Nie przedstawia ci swoich przyjaciół ani członków rodziny

Być może nie jesteś ważną częścią jego życia. Gdyby naprawdę cię cenił i doceniał ten związek, nie miałby problemu z przedstawieniem ciebie swoim przyjaciołom i rodzinie. Chciałby, żebyście się poznali.

5. Okazuje uczucia zależnie od twojej sytuacji materialnej

Dziwne „interesy”, pożyczanie pieniędzy, „naciąganie” na drogie zakupy… to jest zawsze powód do niepokoju. Jeśli w którymś momencie zaczniesz mieć problemy finansowe, on będzie pierwszym, który zakończy tę relację.

6. Zawsze prosi cię o jakieś przysługi

Traktuje cię tak, jakbyś był jego „nianią”. Prosi cię, abyś zrobiła dla niego to i to, skoro go kochasz.

7. Nie myśli o tym, jak się czujesz

Nie dba o reperkusje swojego działania. Po prostu robi, co chce, bez względu na to, jak się z tym poczujesz.  Wszystko, na czym mu zależy, to on sam i to, co może uzyskać.

8. Nie wyraża zbyt często swojej miłości ani uczuć

Pocałunki, uściski i bliskość… Coś, co jest naturalne w normalnym związku, jest u niego wymuszone. Nic dziwnego, skoro tak naprawdę tego nie czuje.

9. Jest pełen sprzeczności

W jednej chwili jest ciepły i otwarty, za chwilę zimny i zamknięty w sobie. Zaczynasz się gubić, obwiniasz samą siebie.

10. On nigdy się przed tobą nie otwiera

Jest bardzo skryty, trudno się z nim rozmawia na bardziej osobiste tematy. W rezultacie nie wiesz o nim zbyt wiele.

11. Kontaktuje się z tobą tylko wtedy, gdy czegoś chce

Sposób w jaki komunikuje się z tobą zależy wyłącznie od tego, co możesz mu zaoferować. Jeśli cię nie potrzebuje, znika. Dziwny związek, prawda?


Na podstawie: relrules.com

 


Dlaczego trak trudno uwierzyć, że w związku dochodzi do przemocy. Zazwyczaj nie wierzymy ofierze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 kwietnia 2018
Fot. iStock/martin-dm

Odkrywając, całkiem przypadkowo, że na pozór idealna para, którą znamy od lat boryka się z problemem agresji i przemocy, zazwyczaj przeżywamy szok. Bo stereotypowy obraz w naszej głowie podpowiada nam, że to „powinno” wyglądać inaczej. Że przemocowy on czy ona powinni być już na pierwszy rzut oka odpychający, że powinno „być widać”. A to wszystko nie tak…

Ci, którzy są stroną agresywną w związku zazwyczaj mają pewien plan. Pociągają ich ci, którymi łatwo można manipulować, których będą mogli kontrolować. Ci, którzy są w relacji ofiarami normalizują emocjonalne i słowne nadużycia ze strony partnera, często nie identyfikując ich z przemocą. Obopólna zmowa milczenia trwa, nikt z zewnątrz nie ma możliwości zorientować się, że jedna ze stron cierpi. Kiedy dochodzi do tragedii, czy też przełomu, nie dajemy wiary ofierze – żądamy dowodów.

Jako obserwatorzy koncentrujemy się bardziej na skutkach przemocy fizycznej, bo ją jest łatwiej zauważyć. Poza tym, zakładamy, że jeśli w związku dzieje się źle, logicznie jest się po prostu rozstać.

Tymczasem on/ona tego nie robią – nie odchodzą od oprawcy. Psycholodzy wyróżniają kilka motywów takiego zachowania:

  • Samooszukiwanie i zniekształcenie: obejmuje ono racjonalizację nadużyć, postrzeganie ich jako czegoś zasłużonego i minimalizowanie znaczenia własnego cierpienia
  • Brak poczucia własnej wartości : wierzymy, że nie jesteśmy godni innego traktowania
  • Strach : Wiara, że ​​odejście może doprowadzić do „czegoś gorszego”, w tym krzywdę lub śmierć dla siebie, dzieci i innych bliskich
  • Konieczność uratowania partnera: wielu zostaje, ponieważ uważają, że mogą zmienić lub uratować sprawcę, a zatem mogą utrzymać rodzinę w stanie „nienaruszonym”.
  • Uratowanie dzieci: Wiele kobiet uważa, że zostając i przyjmując ciosy na siebie oszczędzają dzieci
  • Oczekiwania rodziny (od wiary w świętość małżeństwa po konieczność dostosowania go do zniekształconych oczekiwań wynikających z doświadczeń z dzieciństwa)
  • Finanse: Brak pieniędzy ma istotny wpływ na nasze życiowe wybory.
  • Izolacja i brak wsparcia społecznego.

Te motywy jasno pokazują, że decyzja o odejściu – jakkolwiek oczywista dla osób osądzających – jest znacznie bardziej skomplikowana dla kogoś, kto funkcjonuje w takim związku.


Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

11 sygnałów, świadczących o tym, że nie jesteś zdrowa, choć wydaje ci się inaczej

Pszenna apokalipsa – fortuna ziarnem się toczy. Czyli o co chodzi z tym glutenem

Przedszkola i żłobki tylko dla dzieci z obowiązkowymi szczepieniami