Żyć bez rodziny nie oznacza pogrążyć się w samotności. To wolny wybór

Redakcja
Redakcja
15 września 2018
Fot. iStock/SrdjanPav
 

Zwykle związki między członkami rodziny są znacznie silniejsze niż w przypadku zwykłych znajomych. Istnieje w nas jakieś wewnętrzne przekonanie, że nawet tych, którzy nie potrafią się ze sobą dogadać łączą więzy krwi, relacja z natury mocniejsza niż przyjaźń czy przywiązanie. Czy osoby, które rodziny nie mają mogą wytworzyć podobną więź z innymi członkami społeczeństwa?

Psychologia mówi, że tak. Jednak ten, ma rodzinę, mniej lub bardziej zdrową, jest lepiej chroniony przed zmiennymi losami życia niż osoba samotna.

Samotność jako wybór

Mówi się, że prędzej czy później wszyscy będziemy musieli radzić sobie z samotnością. Albo dlatego, że nadejdzie moment, w którym nie będziemy mieli do kogo się zwrócić się, albo dlatego, że inni będą z jakiegoś powodu mniej dostępni dla nas. Powinniśmy wszyscy przygotować się na ten moment emocjonalnie.

Czy można żyć bez rodziny i czuć się dobrze emocjonalnie? Odpowiedź brzmi: tak. Istota ludzka jest obdarzona niesamowitą zdolnością adaptacji, która pozwala jej zmierzyć się z różnymi okolicznościami. Jedyną ważną rzeczą jest to, żeby ten stan j- samotność – był wynikiem świadomego wyboru. Albo dlatego, że jest nam tak dobrze, albo dlatego, że takie nastąpiły w naszym życiu okoliczności, a my jesteśmy w stanie je zaakceptować, nie starając się zmienić ich przebiegu.

Kiedy jednak życie bez rodziny nie jest świadomym wyborem, sprawy się komplikują. Taka sytuacja może spowodować głębokie cierpienie. W szczególności przyczynia się do rozwoju naszych obaw, lęków i stanów depresyjnych.

Jeśli uznasz się, że życie rodzinne jest dla ciebie priorytetem, pamiętaj, że taką rzeczywistość musisz zbudować sobie sam, musisz się o rodziną postarać.

Jeżeli stwierdzisz jednak, że ten aspekt nie jest tak istotny, ważne jest, abyś przygotował się do przyjęcia konsekwencji tej decyzji. Życie bez rodziny nie oznacza zanurzenia się w najbardziej absolutnej samotności. Są przecież inne sposoby, aby poczuć, że mamy wokół siebie bliskie osoby.


Czym się mierzy dobre życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 września 2018
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Mierzymy „dobre życie” w oparciu o to, jak dobrze trzymamy się wyznaczonych życiowych celów. O to, jak bardzo to, co się dzieje, jest zgodne z naszymi tymczasowymi, subiektywnymi przeszłymi przemyśleniami na ten temat. Miarą dobrze przeżytego życia jest dla nas koncepcja kulturowa i społeczna, która zmienia się z biegiem czasu. Ale prawdziwa wiara w to, co stanie się dla nas wartościowym życiem teraz, dla nas, jest czymś indywidualnym, związanym z wewnętrznym poczuciem spełnienia. Gdyby jednak wypunktować to, co sprawia, że nasze życie jest naprawdę dobre, okazuje się, że podstawą jest… prostota.

Masz dobre życie, jeśli

1. Traktujesz wszystkich z szacunkiem

Bez względu na to, kim są i co zrobili, traktujesz ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany, z szacunkiem. Wszyscy mamy jakąś historię i wszyscy możemy popełniać błędy, ale:

2. Nie osądzasz ludzi, nigdy

Każdy ma inne doświadczenia, ludzie są tylko ludźmi i nie znasz okoliczności, które doprowadziły ich do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.

3. Potrafisz się dzielić

Nie masz nic przeciwko pomaganiu twojemu sąsiadowi, bezdomnemu na ulicy. Kiedy widzisz, że ktoś jest w potrzebie, oferujesz pomoc – po prostu. Nigdy nie oczekujesz niczego w zamian.

4. Wybaczasz i idziesz dalej

Trzymanie się gniewu nie ma dla ciebie sensu. Chcesz być szczęśliwy i czuć się spokojny i wolny. Wiesz, że tak się nie stanie, jeśli nie wybaczysz ludziom, którzy cię skrzywdzili.

5. Nie chowasz urazy

Nie tylko wybaczasz, ale również zapominasz. Bo jaki sens ma tłumienie negatywnych emocji? Nie masz czasu ani miejsca na urazy w swoim życiu. Skupiasz się na tym, co dobre i pozytywne.

6. Nie plotkujesz

Mówienie negatywnie o innych nie służy ani im ani tobie. To po prostu negatywna energia i nie ma w tym nic dobrego.

7. Robisz coś dla innych

Doceniasz wartość prawdziwych przyjaźni, takie więzi są dla ciebie bardzo ważne.

8. Znajdujesz czas dla siebie

Jest to równie ważne, jak poświęcanie czasu innym. Może nawet ważniejsze? Rozumiesz, że twoje samopoczucie jest bardzo ważne i nie boisz się mówić „nie”, kiedy musisz. Dbanie o siebie jest najważniejsze. Wiesz, że nie będziesz dobry dla innych, jeśli nie jesteś dla siebie dobry.

9. Podróżujesz

Świat jest pięknym miejscem, a odkrywanie go daje nam prawdziwą radość i wspomnienia, które zapisują się w nas na zawsze.

 


Czego nie powinniśmy mówić dzieciom, czyli kilka zdań, które krzywdzą i nie przynoszą spodziewanego rezultatu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 września 2018
Fot. iStock / vadimguzhva

Wobec braku jakiejkolwiek realnej strategii, wielu rodziców wybiera styl rodzicielstwa oparty na strumieniu świadomości. Oznacza to mniej więcej, że ​​reagują oni na zachowania swoich dzieci litanią szkodliwych zdań. Jeśli chodzi o podejście – nie ma w nim nic złego – jest to z pewnością zrozumiałe – ale niestety słowa, które kierujemy do dzieci opierają się na przestarzałych lub błędnych założeniach. To jedynie emocjonalne reakcje na stres związany z odpowiedzialnością za wychowanie.

„Jesteś złym dzieckiem”

Kiedy doświadczasz gniewu, który pojawia się w tych trudnych momentach, kiedy wydaje ci się, że twoje dziecko „robi ci na złość”, nie panujesz nad sobą i zaczynasz mówić rzeczy, których możesz żałować. Dzieci zachowują się źle z różnych powodów, ale nie są ludźmi pełnymi nienawiści i złośliwości. Mówienie dziecku, że jest złe może to prowadzić do jeszcze gorszych zachowań i szeregu problemów psychologicznych, w tym depresji i lęku.

” … albo … „

Powiedzenie  „masz coś zrobić bo inaczej” jest tandetnym pomostem między zachowaniem a konsekwencją. Jest szantażem i oznacza zagrożenie. Ale zagrożenia są nieefektywne dla rodziców, a osoba, która stwarza zagrożenia rzadko zachowuje się racjonalnie.

Lepsze jest podkreślenie naturalnych konsekwencji działań dziecka. Ale są pewne zasady: Konsekwencje muszą być logicznie związane z zachowaniem i natychmiastowe. Ważne jest również zapewnienie, że dziecko nadal jest bardzo kochane.

„Przestań być nieśmiały”

Jednym z najlepszych sposobów, aby popchnąć dziecko w kierunku zaburzenia lękowego, jest robienie mu wyrzutów z powodu jego nieśmiałości i zmuszanie do przywitania się z ludźmi, w których towarzystwie czuje się nieswojo.

„Dlaczego nie możesz być taki jak twoja siostra”

Rywalizacja rodzeństwa może być niewiarygodnie szkodliwa. W rzeczywistości przemoc w domu rodzinnym jest bardziej prawdopodobna między rodzeństwem niż między rodzicami a dziećmi. Ostatnią rzeczą, której wymaga napięta relacja, jest dodatkowa presja konkurencji, ze strony rodziców. Zamiast uciekać się do mało przydatnych i krzywdzących porównań, rodzice zrobiliby lepiej, zachęcając do rodzeństwo do współpracy.


Na podstawie: fatherly.com


Zobacz także

Misja spełnienie. Dlaczego dziś kochamy nasze dzieci „za bardzo”?

Marysia Markiewicz: „Wszędzie najważniejsza jest naturalność!”

Tylko 12 procent Polaków sięga po warzywa kilka razy dziennie!