Zaburzenia osobowości typu borderline. Możesz nie wiedzieć, że ktoś bliski ma problem

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
6 kwietnia 2018
1 z 1

Zaburzenia osobowości typu borderline. Możesz nie wiedzieć, że ktoś bliski ma problem

Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz

Ten chaos był dla mnie czymś zastanym, bo z drugiej strony wiedziałam, że Aśka to dziewczyna, która rzuci przysłowiowym mięsem gdy trzeba, ale nie pozwoli skrzywdzić muchy. I pewnie gdyby miała warunki, przygarnęłaby wszystkie psy ze schroniska. Ale może to i lepiej, że nie ma, bo i tak biedna Sońka ostatnio spędza więcej czasu u jej rodziców. Coś jej się odwidziało, znów życie rzuciło kłody pod nogi.

Ale to wszystko co się działo było na swój sposób racjonalne, wytłumaczalne, możliwe do obronienia. Dopóki po rozstaniu ze spontanicznym blogerem-podróznikiem nie zaczęła zamykać się w sobie. Oprócz jednak zachowań mocno depresyjnych, zauważyłam u niej fale pozytywów. Nie takie jak kiedyś, dużo silniejsze. To była istna sinusoida. Od weekendu w dresie bez prysznica po zdobywanie miasta na szpilkach w perfekcyjnym makijażu.Właściwie nigdy człowiek nie wiedział, co może od niej usłyszeć, gdy odbierze telefon. Czy znów świat jest przeciwko niej, czy może odniosła spektakularny sukces i od dziś to ona rządzi światem.

Kiedy ja kogoś poznałam, Aśka przestała mieć pozytywne zrywy. Zastąpiła je agresja, niekontrolowane lęki, ataki paniki i płaczu. Tego już nie można było pozostawić obojętnym. Ktoś może powiedzieć, że zabawiałam się w terapeutę. Zupełnie nie, ale udało mi się mniej lub bardziej racjonalnie sprawić, że udała się po pomoc do specjalisty. Pomyliłam się. Myślałam, że borderline jest chorobą, tak jak depresja. To jednak zaburzenia osobowości, czyli pewien rodzaj „poukładania sobie rzeczy w głowie”, na który wpływ mają różne czynniki – uwarunkowania biologiczne, społeczne, skłonności do pewnych zachowań. Przepracowanie i poukładanie sobie w głowie różnych elementów jest procesem, który zajmie Aśce trochę czasu.

Ja zrozumiałam wiele. Osobowość się ma. Ona sprawia w warunkuje nasze zachowania i to, w jakiej kondycji psychicznej jesteśmy. Ona stanowi o możliwościach psychologicznego przystosowania się lub ich braku. Z tej lekcji wyciągnęłam ważny dla siebie wniosek – słucham siebie. Staram się wychwycić to co dobre i zdrowe, nie pozwalając tym elementom toksycznym mnie zjadać. Buduje fajny związek i pomagam Aśce, jak tylko potrafię. Zapisałyśmy się na jogę, żeby nauczyć się słuchać własnej duszy. Polecam.

Na podstawie: Health

PoprzedniNastępny

Czy można kochać kogoś, ale stracić zainteresowanie nim? Można

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 kwietnia 2018
1 z 1

Czy można kochać kogoś, ale stracić zainteresowanie nim? Można

Fot. iStock/SIphotography

Nie masz ochoty na kłótnie

Wiadomo – nikt nie lubi się kłócić, ale czasem nie ma innego wyjścia. Jeśli jednak zauważyłaś, że odpuszczasz nie dlatego, że nie chcesz tworzyć niemiłej atmosfery, a po prostu ci się nie chce – masz problem. Powoli stajesz się obojętna. Pomyśl, dlaczego nie chcesz powiedzieć, co myślisz? Bo nic to nie zmieni? Bo tyle razy obiecywał i nic? A może przestało ci zależeć na pielęgnowaniu związku?

Zastanawiasz się, czy chcesz gdzieś z nim wyjść

Wspólne spędzanie czasu na ogół jest naturalne i spontaniczne. Po prostu chcemy być z drugą osobą, bawić się, rozmawiać. Gdy nadchodzi moment, że zastanawiasz się, czy chcesz wyjść ze swoim partnerem, czy też wolisz zrobić coś sama lub z kimś innym, ewidentnie straciłaś zainteresowanie i ciągnie cię w inną stronę. To dobry moment, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego przebywanie w jego towarzystwie zaczęło cię męczyć.

Uciekasz w swoje hobby

Wszyscy mamy swoje pasje i zainteresowania. Grunt to umieć wszystko wyważyć. Ostatnio coraz więcej czasu poświęcasz na swoje hobby? Dlaczego? Czyżbyś uciekała z domu? Szukała rozrywki i odskoczni od rutyny?

Ignorujesz jego wiadomości i telefony

Kiedy bardzo nam na kimś zależy, szanujemy każdą formę kontaktu. Odpisujemy na SMS-y i odbieramy telefon lub oddzwaniamy. To dla nas priorytet. To niepokojące, jeśli zaczynasz olewać wiadomości od niego, nie odpisujesz, zwlekasz z tym. Twój partner musi mieć pewność, że jesteś osobą do której może zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, a ty zawsze odbierzesz. To oznacza zaufanie, szacunek i troskę.

Przestałaś się starać

Już nie robisz niespodzianek, nie analizujesz, co zrobić, żeby sprawić mu przyjemność, nie starasz się, nie inicjujesz seksu. Nie chce ci się nic. Czekasz na jego gest lub ruch, a i tak nie wykazujesz większego zainteresowania jego pomysłami.

To, że straciłaś zainteresowanie partnerem nie musi oznaczać, że przestałaś go kochać. Dobrze, że zauważyłaś pewne niepokojące sygnały. Teraz musisz się tylko zastanowić, jak to naprawić i najlepiej, jeśli razem o tym porozmawiacie.

Na podstawie: Bustle

PoprzedniNastępny

Pan pozna panią. Nieśmiały Arnold pozna starszą od siebie, doświadczoną w kontaktach [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
6 kwietnia 2018
Fotomontaż / iStock

Witajcie, jeżeli szukacie partnera na życie,  uczciwego faceta, który wreszcie doceni to, jak wspaniałymi kobietami jesteście – dobrze trafiłyście! Specjalnie dla was, przygotowałyśmy serię publikacji starannie wyselekcjonowanych i sprawdzonych przez nas osobiście ogłoszeń: Pan pozna panią. Szukajcie ogłoszeń z serii Oh!love – bo prawdziwej miłości trzeba w życiu trochę pomóc i przede wszystkim dać szansę!

Arnold

Cześć,

mam na imię Arnold i szukam doświadczonej partnerki. Lubię Panie, które wiedzą, jak ze mną postępować. Potrzebuje wiele uwagi i troski, ale każda zainwestowana we mnie minuta, zwraca się trzykrotnie. Z przyjemnością pozwolę się oswoić – jeśli wiesz, co mam myśli.

Proszę o poważne oferty, cenię sobie kobiety, które wiedzą jak dobrze rozpocząć znajomość – sam jestem dość nieśmiały podczas pierwszych spotkań, ale za to później… Obiecuję niebo – a ja, obietnic zawsze dotrzymuję! Będę w Ciebie zapatrzony jak najwierniejszy pies, zawsze. Bardzo lubię relaks nad wodą.

Jeśli masz ochotę poznać introwertyka takiego, jak ja, zapraszam. Czekam na Ciebie.

Zobacz moje zdjęcia niżej.

Jeszcze niżej.

Fotomontaż / iStock

Fotomontaż / iStock

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Zakochałaś się od pierwszego wejrzenia? Spotkajmy się w realu! Czekam na Ciebie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie (wejdź na moją stronę: http://www.celestynow.toz.pl/adopcja/116.html).

Nie jesteś gotowa na stały związek, możesz mnie odwiedzić lub wesprzeć przekazując swój 1% podatkuKRS 0000154454 W informacji dodatkowej koniecznie wpisz cel szczegółowy: Schronisko w Celestynowie.

16492114_1527823817258019_1629643432_o

Z miłością
Arnold

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Opis Zwierzęcia

wielkość:duża
gatunek:pies
płeć:samiec
maść:czarna podpalana
wiek:5 lat 8 mies. 15 dn.

CHARAKTERYSTYKA ZWIERZĘCIA

Arni – pies rasy kundel, przeszłość nieznana, wiek nieznany. W schronisku jest od lipca 2016 roku. Trafił tu z ciasno zaciśniętą na szyi obrożą z kawałkiem metalowej części (jakby od łańcucha).

Poza tym ewidentnie przytachał ze sobą bagaż niemiłych wspomnień związanych z człowiekiem. Jakich to nie znamy, ale do tej pory (socjalizujemy go od ponad roku) jest bardzo wycofany, zalękniony i nieufny.

Nie lubi dotyku, trzęsie się i podrywa do ucieczki, toleruje głaskanie jedynie po głowie. Przez rok od kiedy trafił do schroniska nie było szans, żeby wyciągnąć go na spacer, więc odwiedzaliśmy go w boksie, próbowaliśmy nawiązać jakiś kontakt, ale bez żadnych znacznych rezultatów. Przyszedł moment, że udało się przypiąć mu smycz do obroży, ale wcale nie miał ochoty opuścić tych kilku znanych mu metrów kwadratowych. Strach był większy, a do przejścia było całe schronisko i setki ujadających psów.

Jakimś sposobem przeczołgał się przez ten newralgiczny odcinek i udało się wyjść do lasu. Tam ochłonął, zrelaksował się, spacerował idealnie, szedł spokojnie przy nodze, miał uśmiechniętą mordkę, której nikt z nas wcześniej nie widział, gdy przesiadywał w boksie. Teraz po paru tygodniach już bez problemu wychodzi z boksu i przechodzi obok szczekających psów, spaceruje tak samo grzecznie, co więcej cały czas spogląda na człowieka i nieśmiało muska noskiem dłoń.

Uwielbia wodę. Na spacerach nie reaguje zupełnie na inne psy, ale w boksie mieszka sam. Socjalizacja Arniego w schronisku to ciężka sprawa, widać, że pies jest inteligentny, mądry, ma potencjał, ale potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem i spokojnego otoczenia. W związku z tym zaczynamy powoli szukać mu domu, ale uwaga – wymaga doświadczonego opiekuna. O taki dom najtrudniej, ale może ktoś odpowiedni się znajdzie, podejmie wyzwanie i zyska wspaniałego psa jedynego w swoim rodzaju, wiernego, wpatrzonego w swojego człowieka jak w obrazek, bo taki z pewnością może się stać, ma zadatki.

kontakt:
adopcje@celestynow.toz.pl
tel. 22 789 70 61
www.celestynow.toz.pl

Nie twój typ? Nic straconego – przeczytaj inne ogłoszenia tutaj. 


Artykuł powstał we współpracy z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce.


Zobacz także

„Co z tego, że odeszłam, skoro wciąż go kocham?”. Jak poradzić sobie z rozstaniem?

Jak rozpoznać toksyczną przyjaciółkę? Niektóre potrafią maskować się latami

12 nawyków nieszczęśliwych ludzi – wyeliminuj je ze swojego życia czym prędzej!