Wiadomości ukryte w gestach. Co on naprawdę chce ci powiedzieć, kiedy kolejny raz odwołuje wspólne plany

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 września 2017
Fot. iStock/Mixmike
Fot. iStock/Mixmike
 

Bywa, że najbardziej znaczące, najważniejsze i najbardziej krzywdzące lub budujące słowa to te, które… nigdy nie padną wprost. Gest, spojrzenie, zachowanie drugiej osoby powie ci więcej o jej stosunku do ciebie niż dowiesz się tego z rozmowy. Nie bez przyczyny mówi się, że liczy się to, co partner dla ciebie robi, a nie to co mówi, że zrobi. W sposobie, w jaki jesteś przez niego traktowana jest ukryta wiadomość. Musisz nauczyć się słuchać i patrzeć, by ją dobrze zrozumieć.

Zwracaj uwagę na to, w jaki sposób reaguje na twoje próby kontaktu. Jeśli celowo zwleka z odpowiadaniem na wiadomości i z oddzwanianiem, to chce ci powiedzieć, że twój czas nie ma dla niego znaczenia. Mówi ci też, że twoje poczucie lęku i stresu naprawdę go nie obchodzi. Mówi ci, że jest gotów pozwolić, żebyś sama stawiała czoło negatywnym emocjom, ponieważ jego to w ogóle nie interesuje. Mówi ci, że nie możesz na niego liczyć w sytuacji kryzysowej.

Kiedy z miłością przygotowujesz dla was posiłek, a on wraca z pracy czy z podróży i krytykuje wszystko, co robisz, te słowa mają głębsze dno. Naprawdę chce ci powiedzieć, że nigdy nie cenił wszystkich twoich gestów wynikających z odruchów serca, z twojego uczucia do niego. Nie zależy mu na tym, by dla ciebie być ważnym. Mówi też, że nie obchodzi go, jak jego słowa wpływają na twoje uczucia i twoje samopoczucie. Mówi ci, że twoje poczucie wartości nie jest dla niego ważne. Mówi, że bez względu na to, jakie są twoje intencje, nic, co zrobisz nie wystarczy, by go zadowolić.

Za każdym razem, kiedy nie zjawia się na zaplanowanym spotkaniu, albo dzwoni i mówi, że zmienił plany i woli spędzić czas z przyjaciółmi, mówi Ci, że nie jesteś dla niego priorytetem. Mówi ci, że woli cieszyć się towarzystwem innych ludzi niż twoim. Mówi ci, że w zasadzie nie jesteś godna ani warta jego czasu, chociaż ty chętnie zmieniasz swój harmonogram, żeby się dopasować do jego planów. Mówi ci, że wybiera swoich przyjaciół, niezależnie od tego, jak się z tym czujesz. Dobrze wie, że cię urazi, podejmując tę ​​decyzję, ale prawda jest taka, że ​​po prostu nie zależy mu na tym, co pomyślisz. Mówi ci, że nie jesteś tak ważną częścią swojego życia, jak byś chciała lub jak myślisz, że jesteś. Mówi ci, że jesteś bardziej „sezonową zdobyczą” niż trwałym uczuciem, kimś, z kim chciałby związać na zawsze swoje życie.

Kiedy słyszysz, że nie uda ci się zrealizować twoich marzeń, żebyś sobie dała spokój, bo się „do tego nie nadajesz”, bo nigdy nie zdołasz niczego osiągnąć, bo nie będziesz taka jak inni, jak on – mówi ci, że jesteś kimś gorszym. Że nie ceni twojej wiedzy, że nie docenia twojej inteligencji. Że twoje marzenia, to czego pragniesz, nie ma dla niego znaczenia. Lekceważy cię, traktuje jak małe dziecko, które coś tam sobie „ubzdurało”. Nieważne jest to, do czego dążysz. Całą uwagę powinnaś przecież skupić na nim, na waszej relacji, choć nie spodziewaj się takiego samego wysiłku z jego strony. On nigdy nie zrezygnowałby ze swoich marzeń dla ciebie, a jednak żąda, wymaga tego od ciebie. Mówi ci, że to jego osobiste pragnienia są ważniejsze niż ty i wasz związek. Mówi ci, że jest samolubny i że w tej relacji jest miejsce na tylko jedno ego. Mówi ci, że musisz schować w kieszeń dumę i resztki ambicji i usunąć się w cień, bo to on jest tu najważniejszy.

A kiedy padają słowa: ‚jesteś (zbyt) głupia, gruba, chuda nieciekawa, brzydka, powinnaś usłyszeć w nich wyraźne: „ Nie kocham cię. Chcę kogoś lepszego od ciebie”. I jak najszybciej odejść.


Powiększone węzły chłonne. Sygnały, których nie wolno lekceważyć

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
14 września 2017
Fot. iStock/hoozone
Fot. iStock/hoozone
 

Węzły chłonne pełnią w organizmie człowieka bardzo ważną rolę. Nie zastanawiamy się jednak nad ich funkcją, dopóki nie wyczujemy u siebie guzka w okolicy szyi lub nie poczujemy dyskomfortu pod pachą. Wtedy reagujemy w dwojaki sposób – albo pędzimy do lekarza, albo zwyczajnie tłumaczymy sobie, że „to tylko węzeł chłonny”. Choć te drobne struktury ulegają powiększeniu stosunkowo często, nie należy lekceważyć tego objawu.

Węzły chłonne są częścią układu limfatycznego (chłonnego), odpowiedzialnego za ochronę organizmu przed różnymi zakażeniami. W organizmie człowieka znajdziemy ich całe mnóstwo – niektóre występują tuż pod skórą i w razie powiększenia można wyczuć je palcami, inne umiejscowione są przy narządach wewnętrznych. Najwięcej węzłów chłonnych znajduje się w obrębie głowy i szyi, w dołach nadobojczykowych, pachwinach, pod pachami i pod kolanami.  Mają kształt fasoli i są niewielkie, potrafią jednak znacznie zwiększyć swój rozmiar, gdy mamy styczność z chorobotwórczymi drobnoustrojami. Z reguły tworzą skupiska węzłów, połączonych ze sobą naczyniami limfatycznymi, w których znajduje się tzw. chłonka (limfa).

Rola węzłów chłonnych

Zadaniem węzłów chłonnych jest filtracja, spływającej do nich z całego organizmu, limfy i wytwarzanie przeciwciał. Chłonka transportuje do nich różne chorobotwórcze drobnoustroje, gdzie następnie oczyszczana jest z bakterii, wirusów czy grzybów. Dzięki temu nie trafią one do układu krwionośnego. Węzły chłonne, z pomocą chłonki, rozprowadzają też w całym organizmie limfocyty, czyli komórki odpornościowe, produkujące przeciwciała. Powstają one w grudkach, czyli części korowej węzłów chłonnych. Wyprodukowane limfocyty przechowywane są w części rdzennej węzłów.

Fot. iStock/urfinguss

Fot. iStock/urfinguss

Gdy zaczynamy chorować, węzły chłonne intensywnie pracują i powiększają się (limfadenopatia). Zjawisko powiększenia tylko określonej grupy węzłów chłonnych nazywa się odpowiednio do lokalizacji np. limfadenopatią pachową, szyjną itd. U osoby dorosłej o powiększeniu mówimy wówczas, gdy węzeł chłonny przekroczy średnicę 1 cm. Mogą jednak osiągać znacznie większe rozmiary.

Przyczyny powiększenia

Węzły chłonne ulegają powiększeniu wyjątkowo często i z reguły towarzyszą stosunkowo lekkim infekcjom. Dzieje się tak w wyniku toczącego się wewnątrz stanu zapalnego i zwiększonego przepływu krwi przez węzeł chłonny. Potrzeba niewiele, by pobudzić te drobne struktury do reakcji. Czasem wystarczy podrażnienie mieszków włosowych w trakcie golenia zarostu u mężczyzn czy depilacji okolic bikini w przypadku kobiet, by dały o sobie znać. Na ogół poza zwiększoną średnicą, są miękkie i dają się delikatnie przesuwać pod palcami. Mogą jednak pobolewać i sprawiać uczucie dyskomfortu. Stan ten jednak na ogół szybko przechodzi i nawet jeśli zdecydujemy się na wizytę u lekarza, może on nie odnaleźć przyczyny ich zwiększonego rozmiaru.

Powiększone węzły chłonne dzieli się na infekcyjne i nieinfekcyjne. Te pierwsze najczęściej pojawiają się w miejscu położonym najbliżej toczącego się stanu zapalnego. Towarzyszą zakażeniom bakteryjnym (np. angina, gruźlica, szkarlatyna), zakażeniom wirusowym (np. odra, różyczka, mononukleoza zakaźna), chorom odzwierzęcym (tularemia, toksoplazmoza, riketsjoza) oraz zakażeniom grzybiczym (histoplazmoza, kokcydioidomykoza, blastomykoza). Węzły chłonne nieinfekcyjne towarzyszą natomiast między innymi: chorobom autoimmunologicznym (np. reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy, zapalenie skórno-mięśniowe0, nowotworom, nadwrażliwości na niektóre leki, chorobom metabolicznym czy sarkoidozie.

Co zrobić, gdy węzły są powiększone?

Należy pamiętać, że węzły chłonne ulegają powiększeniu nawet w trakcie przeziębienia. Po wyleczeniu powinny jednak powrócić do swoich naturalnych rozmiarów. Jeżeli ich rozmiar i lokalizacja nas niepokoi, powinniśmy wybrać się do lekarza, który oceni ich stan i ewentualnie zleci dodatkowe badania.

Pilnej konsultacji wymagają twarde i bolesne węzły chłonne. Szczególnie, gdy skóra jest zaczerwieniona i pojawiła się gorączka – może to świadczyć o zakażeniu bakteryjnym i konieczności wdrożenia antybiotykoterapii. Niepokojącym objawem jest też powiększenie węzłów chłonnych nad obojczykami. W przypadku choroby nowotworowej powiększeniu ulegają na ogół wszystkie węzły chłonne. Mogą jednak być niebolesne, co często usypia naszą czujność.


 

Źródło: Medycyna Praktyczna/Poradnik Zdrowie


Śmiałaś się z przepychanek na promocji w Lidlu? W poniedziałek sama staniesz do walki

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
14 września 2017
Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska
Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska
 

Z pewnością większość z was widziała w internecie choć jeden film, nakręconym komórką w jednym z dyskontów, na którym widać zaciekłą walkę o przecenionego karpia lub kultowe klapki Crocsy. Już w najbliższy poniedziałek 18 września do wszystkich sklepów sieci Lidl trafi kolekcja ubrań, zaprojektowanych przez światowej sławy modelkę – Heidi Klum. Jest duża szansa, że tym razem w bitwie nad koszem wezmą udział nie emerytki, a znawczynie mody.

Płaszcz w panterkę, delikatny top, dopasowane jeansy, modna bomberka, stylowe botki i duża, skórzana torba na ramię – to tylko kilka ubrań, które znajdziemy w kolekcji „Esmara by Heidi Klum: Heidi & The City”. Lidl, we współpracy ze znaną modelką, przygotował ogromne, międzynarodowe przedsięwzięcie. Ubrania trafią jednocześnie do 28 krajów, w których popularny dyskont prowadzi swoją działalność.

7 września w Nowym Jorku, Lidl i Heidi Klum po raz pierwszy publicznie zaprezentowali całą swoją kolekcję. Relację z wydarzenia, którą można było oglądać w internecie, prowadziła brytyjska dziennikarka modowa Louise Roe. To pierwsza akcja Lidla, przeprowadzona z tak dużym rozmachem w kilkudziesięciu krajach jednocześnie.

Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska

Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska

Jesienna kolekcja Heidi Klum pojawi się w dyskoncie 18 września. Panie będą miały w czym wybierać. Kolekcja obejmuje bowiem 84 ubrania i dodatki – od botków w panterkę, przez cekinowe żakiety czy eleganckie sukienki po skórzane kurtki i wieczorowe torebki. Na uwagę zasługuje też kolorystyka – czerń, kobalt i koniakowy brąz. Fanki drapieżnych stylizacji też znajdą coś dla siebie – panterkę.

Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska

Fot. Kolekcja Heidi Klum/Ewelina Celejewska

Ubrania dostępne będą w rozmiarach od 34 do 44, a buty od rozmiaru 36 do 41. Ceny? Wyjątkowo przystępne! Na szczególną uwagę zasługują skórzane ramoneski, dostępne w cenie 229 zł czy jeansy Super Skinny za 49 zł. Bluzki i spódnice kupisz za 45 zł, a skórzane botki (czarne lub w panterkę) za 129 zł.

Fot. Kolekcja Heidi Klum/ Ewelina Celejewska

Fot. Kolekcja Heidi Klum/ Ewelina Celejewska

Zanim w poniedziałek ruszysz na łowy, obejrzyj całą kolekcją w gazetce Lidla, dostępnej TUTAJ. Radzimy nie lecieć na wariata i dobrze zaplanować zakupy – walka może być zaciekła. Szpilki zostaw w domu!


Zobacz także

Fot. istock/AleksandarNakic

Nie można kochać za bardzo, więc nie bój się, że miłością „zepsujesz” dziecko

Inteligencja emocjonalna - sprawdź czy ja masz QUIZ

Sprawdź swój poziom inteligencji emocjonalnej [QUIZ]

Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

O sile dotyku. 7 powodów, by jak najczęściej się przytulać