Wmawiasz sobie, że to zwykły smutek? Sprawdź, jakie są typowe objawi depresji

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
3 stycznia 2018
Wmawiasz sobie, że to zwykły smutek? Sprawdź, jakie są typowe objawi depresji
Fot. iStock/javitrapero
 

Wydaje ci się, że depresja jest dzisiaj przereklamowana? Że niektórzy z byle powodu lecą do psychiatry po leki? I tak też sobie tłumaczysz swój stan? Że pewnie przesadzasz i to tylko chwilowy smutek, spadek nastroju, niższa samoocena? Gdy tak było, wystarczyła by jakaś pozytywna zmiana lub budująca rozmowa z bliską osobą. Tymczasem tobie nic nie pomaga i z tygodnia na tydzień postrzegasz świat w coraz ciemniejszych barwach? Czas pójść po pomoc.

Wiesz, czym są zniekształcenia poznawcze? Pojawiają się w trakcie depresji i powodują, że postrzegamy wszystko na opak – zawsze w złym świetle. Negatywnie myślimy o sobie, o świecie i o tym, co spotka nas w przyszłości.

Odpowiedz szczerze na te pytania”

Czy negatywną ocenę podejmujesz na podstawie pojedynczych przesłanek, często błahych i wyimaginowanych, z pominięciem istotnych faktów, które działają na plus?

Łatwo generalizujesz i pojedyncze niepowodzenia uważasz za znak, że do niczego się nie nadajesz?

Uważasz, że wszystkie negatywne zdarzenia w twoim i cudzym życiu to twoja wina?

Nie doceniasz swoich sukcesów, ale wywlekasz wszystkie niepowodzenia?

Postrzegasz różne zjawiska w skrajnych aspektach? Wszystko jest czarne lub białe i nie ma nic po środku?

Skupiasz się na sprawach nieistotnych, a pomijasz te naprawdę ważne?

Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś twierdząco, najwyższy czas poszukać pomocy. Depresja jest poważną chorobą, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Może rozwijać się latami, prowadząc nawet do samobójstwa.

Co jeszcze powinno skłonić cię do wizyty u specjalisty?

Utrata zainteresowania tym, co wcześniej sprawiało ci radość. Nieustanne przygnębienie, brak motywacji i chęci do życia. Niepokojące jest także rozdrażnienie, podatność na krytykę, chroniczne zmęczenie i apatia. Osoby, cierpiące na depresję zmagają się też m.in. z bezsennością, brakiem apetytu (lub nadmiernym apetytem), napadami lęku, ciągłym poczuciem winy i myślami samobójczymi.

Widzisz te objawy u siebie? Nie czekaj, już dziś umów się do specjalisty.

Ktoś, kogo znasz, może mieć depresję? Nie zostawiaj go samego.

Źródło: Charaktery


7 rzeczy, których powinniśmy przestać oczekiwać od innych

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 stycznia 2018
Fot. iStock / sguler
 

Największe rozczarowania w naszym życiu często są wynikiem niesłusznych oczekiwań zwłaszcza, gdy chodzi o relacje z innymi ludźmi. I nie chodzi tu tylko o związek, ale też przyjaźnie, znajomości, relacje w pracy. Nieustannie oczekujemy, że ktoś zachowa się w taki a nie inny sposób, że będzie jakiś, że powie to, czego się spodziewamy. To wyzwala w nas frustrację, złość, cierpienie – wszystkie te emocje, które odbierają nam energię, które nie pozwalają nam być blisko z żadnym człowiekiem.

Zastanawiałaś się kiedyś, czego mogłabyś przestać oczekiwać od innych? Jak twoje życie, twoje relacje z najbliższymi wyglądałyby, gdyby kilka rzeczy odpuściła? Przestała ich oczekiwać? Może lepiej skupić się na tym, co dla nas naprawdę jest ważne?

7 rzeczy, których powinniśmy przestać oczekiwać od innych

Przestań oczekiwać, że inni się z tobą zgodzą

Zasługujesz na to, by być szczęśliwa. Zasługujesz na życie, które cię ekscytuje. Nie rezygnuj z tego tylko dlatego, że ktoś ma inny pomysł na życie niż ty i nie akceptuje twoich wyborów. Nie jesteś na świecie po to, by spełniać oczekiwania innych ani nie powinnaś oczekiwać, że inni spełnią twoje.

Najważniejsze to odważyć się być sobą i podążać za własną intuicją, nawet jeśli wydawałaby się na pierwszy rzut oka (a raczej emocji) przerażająca lub dziwna. Nie porównuj się do innych. Nie zniechęcaj się ich postępem lub sukcesem. Podążaj własną ścieżką i pozostań wierna własnemu celowi. Sukces polega na tym, aby żyć szczęśliwie na swój własny sposób.

Przestań oczekiwać, że inni będą cię szanować bardziej niż ty szanujesz sama siebie

Prawdziwa siła to wiara i zaufanie do siebie, to znalezienie odpowiedzi na pytanie kim jestem i co chcę robić, na co mnie stać. Jeśli tego nie mamy, nie możemy oczekiwać, że miłość i szacunek drugiej osoby nas wzmocni, da nam siłę do działania.

Potrafisz spojrzeć w lustro i powiedzieć do swojego odbicia: „Kocham się i będę siebie traktować z miłością”? Oczywiście, że ważne jest, by być dobrym dla innych, ale jeszcze ważniejsze jest być dobrym dla siebie. Kiedy praktykujesz miłość i szacunek do samego siebie, dajesz sobie szansę bycia szczęśliwą. Kiedy jesteś szczęśliwa, stajesz się lepszym przyjacielem, lepszą mamą, córką, żoną, lepszą TY.

Przestań oczekiwać (i potrzebować) tego, by wszyscy cię lubili

Nigdy nie zapominaj, ile jesteś warta. Spędzaj czas z tymi, którzy cię doceniają, którzy znają twoją wartość. Bez względu na to, ile osób zadowolisz i tak zawsze znajdzie się ktoś, ko cię skrytykuje. Uśmiechnij się, zignoruj ​to i idź dalej swoja drogą.

W tym szalonym świecie najtrudniejsza bitwa jaką przyjdzie ci stoczyć to ta o bycie sobą. Ale pamiętaj – kiedy walczysz, nie każdy cię polubi. Czasami ludzie będą mówić o tobie „inna”, ale ty jesteś inna i to jest w porządku. Bo wszystko to, co składa się na twoją inność tworzy ciebie w całości i z pewnością spotkasz ludzi, którzy właśnie za to będą cię kochać.

Przestań oczekiwać, że wszyscy dopasują się do twojej wizji życia i świata

Kochać i szanować innych oznacza pozwalać im być sobą, nie oczekiwać, że będą tacy, jak to sobie wymyśliłaś. Doceń to. Szanuj za to, kim są, a nie za to kim ty chcesz, żeby byli. Dotyczy to zwłaszcza naszych dzieci, partnerów. Nieustannie czegoś oczekujemy, chcielibyśmy, by zachowywali się w sposób, jaki sobie wymyśliliśmy, by robili to, co my zaplanowaliśmy. A przecież każdy z nas jest odrębną jednostką, dojrzyj to, co w kimś blisko jest dobrego i pięknego. Wyjrzyj poza granicę twoich własnych oczekiwań.

Przestań oczekiwać, że inni wiedzą, o czym myślisz

Ludzie nie potrafią czytać w myślach. Nigdy nie będą wiedzieć, co czujesz, chyba że im o tym powiesz. Twój szef? Nie wie, że oczekujesz awansu, ponieważ mu o tym nie powiedziałeś. Twój mąż nie będzie wiedział, że lubisz dostawać od niego kwiaty, jeśli mu o tym nie powiesz. Podobnie jak twoja przyjaciółka, że jest ci przykro, bo zapomniała o twoich urodzinach.

W życiu musisz regularnie i skutecznie komunikować się z innymi. Często to ty musisz powiedzieć pierwsze słowo. Tak po prostu jest.

Przestań oczekiwać, że nagle inni się zmienią

Jeśli istnieje jakieś określone zachowanie twojego partnera, dzieci, matki, kolegi z pracy, o którym marzysz, żeby zniknęło – to nigdy się nie stanie. Jeśli naprawdę potrzebujesz tej zmiany, bądź szczera, powiedz co cię drażni, irytuje, co w ciebie uderza. Tylko tak masz naprawdę szansę coś zmienić

Warto jednak pamiętać, że w większości przypadków ludzi nie zmienimy, nie powinniśmy nawet próbować. I teraz – albo akceptujesz to, kim są, albo wybierasz życie bez nich. To może zabrzmieć ostro, ale tak nie jest. Kiedy próbujesz zmienić ludzi, często pozostają takimi jak dotychczas. Ale, gdy ich wspierasz, akceptujesz, pozwalasz im być sobą, oni sami się zmieniają stając się jeszcze lepszą wersją siebie. Każdą zmianę zaczynaj od siebie.

Przestań oczekiwać, że wszyscy będą w porządku

Zapamiętaj, że każdy z nas toczy walkę o bycie sobą, tak samo jak ty. Każdy ma swoje priorytety, potrzeby i własne granice. W tym wszyscy jesteśmy do siebie podobni, chcemy tego samego i zmagamy się z podobnymi trudnościami. Kiedy to zrozumiemy i zaakceptujemy świat stanie się miejscem, gdzie każdemu będziemy mogli spojrzeć w oczy i powiedzieć: „Pogubiłam się, walczę o siebie”, bo wtedy nic nie jest w porządku. Ale my to rozumiemy, dla nas to jest okej, bo mamy tak samo.

Zacznijmy akceptować innych, nie oczekiwać albo oczekiwać mniej. Spójrzmy na siebie, zastanówmy się dlaczego tak usilnie chcemy, by ktoś był takim, jakim go sobie wymarzyliśmy.

Nie lepiej pozwolić być po prostu sobą i tu dostrzegać wszystko, co dobre?


Ile razy możesz spotkać miłość swojego życia? Przestańmy w końcu wierzyć w mit „tego jedynego”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 stycznia 2018
Fot. istock/South_agency

Stan zakochana ma to do siebie, że idealizujemy. Zakochani robimy plany, wybiegamy daleko w przyszłość, bo wydaje nam się, że to właśnie z nim/ z nią spędzimy całe życie. Karmieni od dzieciństwa mitem „jednej miłości na zawsze” nie pozwalamy sobie uczyć się kochania, nie pozwalamy sobie na błędy. Kiedy przychodzi rozczarowanie, nie możemy uwierzyć, że się nie udało, bo przecież to miał być „ten jedyny”. Do następnego razu.

Dopiero nauczeni doświadczeniem, po kilku, niekoniecznie bardzo „poważnych” związkach, zaczynamy widzieć i rozumieć, że nie można z góry zakładać, że miłość będzie „na zawsze”. Ba, nawet, że miłość może czasem w jakiejś relacji nie nadejść, nawet jeśli bardzo, bardzo tego chcemy.

Wiecie, co mówią statystyki? Zazwyczaj, zanim staniemy na ślubnym kobiercu zakochujemy się od 2 do 7 razy. Czy to oznacza, że żadna z tych miłości nie była prawdziwa, dopiero to uczucie, które zostało przypieczętowane małżeńskim „tak”, ma prawdziwą wartość? Oczywiście, że nie. W ogóle nie powinniśmy wartościować naszych miłości, żadnej z tych, która nam się przydarzyła, bo żadna, w momencie, gdy kochaliśmy, nie była nieważna. Wręcz przeciwnie, była dla nas całym światem. Niekoniecznie trwałym, ale ogromnym.

Jeśli to zrozumiemy, łatwiej nam będzie godzić się z przeszłością, z błędnymi decyzjami, które podjęliśmy, łatwiej będzie nam pojąć jak to możliwe, że mogliśmy oddać swoje serce niewłaściwej osobie.

Kiedy pojawia się pierwsza miłość, jej siła nas zaskakuje. Wszystko jest nowe, urokliwe, pociągające. Świadomość, że w jakimś stopniu od kogoś zależymy, jakoś do kogoś należymy, z jednej strony przeraża, z drugiej pociąga i fascynuje. Uczymy się jak być z drugą osobą, jak o siebie wzajemnie dbać, jak się komunikować. I nie zawsze wychodzi nam tak, jak powinno. A jednak, kiedy ta miłość się skończy, będziemy do niej jeszcze wracać myślami, czasem nawet porównywać kolejne związki do tej pierwszej relacji. W pewien sposób, ona zawsze już będzie wyjątkowa.

Potem pojawi się kolejna miłość, może już nieco bardziej świadoma tego, czego pragnie, tego, co sprawia, że jesteś szczęśliwy. Bardziej zaborcza i bardziej egoistyczna, ale też bardziej uważna, byś jej nie stracił. Będziemy się starać nią jakoś kierować, będziemy próbowali ją okiełznać, bo już wiemy, że związek do kompromisy i ciągłe starania, ale nie bardzo jeszcze potrafimy te kompromisy zawierać. W końcu i ta miłość się skończy.

Może spotkasz też w swoim życiu taką miłość, którą pomylisz z pożądaniem. Miłość, która zatrzyma cię na dłużej, może zbyt mocno namiesza w twoim życiu, zaburzy twoją równowagę, nauczy cię o sobie samym rzeczy, których wcześniej byś nawet nie podejrzewał.

Może również zdarzy ci się miłość, która narodzi się z przyjaźni i zrozumienia, z tego wspólnego kierunku, w którym razem patrzyliście. Może to również ona będzie tą najdłuższą lub najsilniejszą. Może wytrwa na zawsze? A może pozostanie jedynie dobrym, ciepłym wspomnieniem?

Za każdym razem miłość będzie dla ciebie czymś wyjątkowym. Będzie popychała cię ku decyzjom, które mogą być najlepszymi lub najgorszyi w swoim życiu. Zawsze jednak będzie twoim wyborem. To ty wybierasz osobę, w której się zakochujesz.  To ty odchodzisz, to ty zostajesz. Nigdy nie wartościuj miłości, które przeżywasz. One piszą twoją historię. W tym sensie, każda z naszych miłości jest „na zawsze”.


Zobacz także

kiedy się ważyć

Kiedy najlepiej wchodzić na wagę, by pokazała nam, ile naprawdę ważymy?

Jesteś na diecie, a czasem dopada cię ochota na drinka? Sprawdź jak nie przesadzić z kaloriami

Stary, tybetański test, który powie ci coś ważnego o tobie, twoich bliskich i twoim życiu