Krytykujesz innych? To świadczy najczęściej o twoich własnych problemach

Redakcja
Redakcja
5 września 2017
Fot. iStock/LittleBee80
 

O wiele łatwiej jest krytykować inne osoby, niż przyjmować na siebie krytykę dotyczącą nas samych. Zdarza się też, że chętnie wytykamy błędy innym, ignorując je we własnym przypadku. Często przypisujemy też innym negatywne motywy postępowania, których świadomie nie chcemy zauważyć u siebie. 

W podświadomości gromadzimy różne wzorce zachowań, których nie akceptujemy — one nas złoszczą, denerwują, irytują w zderzeniu z tym, co rozpatrujemy w kategoriach zachowań dobrych czy złych.

Projekcja i krytykowanie innych

W projekcji chodzi o to, by „kawałki” naszego Ja, z którymi z jakichś powodów się nie utożsamiamy, zrzucić na innych. Wytykanie błędów informuje o tym, czego nam podświadomie brakuje lub co nam przeszkadza. To pewien mechanizm obronny, którego używamy nie zdając sobie z tego sprawy. W ten sposób mózg stara się chronić nas przed tym, co może być bolesne, niewygodne lub niedopuszczalne w naszym odczuciu. Przypisując własne wady i słabości innym, staramy się wybielić to, czego nie akceptujemy u siebie. Krytykując innych, po prostu czujemy się lepiej, choć paradoksalnie, gdy nadmiernie skupiamy się na błędach innych, krytykujemy podświadomie samych siebie.

Można wyzwolić się z tego wyznaczając granicę, przestając zniekształcać fakty i szukając rozwiązania dla konfliktu, który toczy się w nas samych. Najczęściej jednak bywa to wręcz niemożliwe bez pomocy kogoś z zewnątrz (terapeuty), kto uświadomi miarę problemu. Warto przyglądać się sobie i innym z dystansu oraz kontrolować swoje ego. Im mniej przebłysku  „Ja” w naszych zachowaniach, tym łatwiej jest się uwolnić od nieświadomego projektowania i odsuwania od siebie trudnych informacji.


 

źródło: exploringyourmind.comterapia.pozaschematy.pl


Cytrynowy detoks, czyli kontrowersyjny sposób na oczyszczenie organizmu i zrzucenie kilku kilogramów

Redakcja
Redakcja
5 września 2017
Fot. iStock/anandaBGD
 

Pomysłów na odchudzanie oraz oczyszczenie organizmu pojawiło się mnóstwo. Jedne mniej, inne bardziej skuteczne i bezpieczne, ale żaden z nich nie przechodził bez echa. Wiele kobiet chętnie sięga po tego typu rozwiązania, nawet gdy ich skuteczność jest wątpliwa, a wpływ na zdrowie destrukcyjny. Diety typu baletnicy czy tasiemcowa, to pomysły, od których lepiej trzymać się z daleka. 

Innym pomysłem na detoks i przy okazji zrzucenie zbędnych kilogramów, jest tzw. dieta cytrynowa, która jest znana od dawna. Obecnie detoks cytrynowy znów jest na topie i chętnie sięgają po niego gwiazdy takie jak Heidi Klum, Jennifer Aniston.

Założenia cytrynowego detoksu 

Nie da się ukryć, że współczesny świat niewiele ma wspólnego z dawną naturalnością i czystym środowiskiem. W komórkach organizmu gromadzą się szkodliwe substancje, pestycydy, konserwanty i wiele innych, które obniżają odporność i szkodzą zdrowiu i należy temu przeciwdziałać. Założenia detoksu cytrynowego opracowane zostały w 1941 r., aby usunąć toksyny z organizmu, gdy okazało się, że dieta, która powstałaby pomóc pacjentom z wrzodami żołądka, nie tylko pozytywnie wpłynęła na zdrowie, ale jej skutkiem ubocznym była utrata nadprogramowych kilogramów.

Założenia cytrynowego detoksu są dość restrykcyjne i nie każdemu przypadną do gustu. Przez 9-10 dni należy wypijać wyłącznie lemoniadę z dodatkiem pieprzu cayenne i syropu klonowego — szklanka tego napoju dostarcza jedynie 90 kalorii, i należy sięgać po nią zawsze, gdy odezwie się głód. Nie można ani jeść, ani pić niczego więcej, opcjonalnie można sięgnąć rano po roztwór wody z solą (2 małe łyżeczki soli na 950 ml lekko cieplej wody), a wieczorem herbatkę przeczyszczającą.

Przepis na lemoniadę (porcja 250 ml-1 szklanka):

  • 2 łyżeczki syropu klonowego
  • szczypta pieprzu cayenne (ew. imbir)
  • sok z połowy cytryny (około 2 łyżek)
  • 250 ml zimnej lub ciepłej wody

Składniki należy ze sobą połączyć w szklance, najlepiej za każdym razem świeżą porcję. Dieta nie powinna być dłuższa niż 10 dni. Tyle wystarczy, aby oczyścić organizm z zalegających w nim toksyn, a przy okazji schudnąć. W restrykcyjnym założeniu ten pomysł wyklucza jakiekolwiek produkty spożywcze, ale w wersji łagodnej można wprowadzić pewną modyfikację:

  • pierwszego dnia spożywać wyłącznie lemoniadę. Następnie, stopniowo włączać do diety sok pomarańczowy,
  • drugiego dnia zupy i kremy warzywne,
  • trzeciego dnia  świeże owoce i warzywa,
  • następnie powrót do pozostałych składników zbilansowanej diety.

Po zakończeniu diety (10-11 dni) jedz jak zwykle.

Fot. iStock / Alter_photo

Fot. iStock / Alter_photo

Zalety diety cytrynowej

Oczywiście dieta cytrynowa oczyszcza organizm z toksyn oraz ułatwia zrzucenie nadprogramowych kilogramów, co jest jej zaletą. Sok z cytryny zawiera pektyny, który osłania ścianki układu pokarmowego i zapobiega przyklejaniu się trawionego pokarmu do jelit, co z kolei zapobiega niestrawności i gniciu pokarmu. Ułatwia tym samym wydalanie resztek oraz spowalnia wchłanianie cukru z pożywienia, dając dłuższe uczucie sytości i zapobiegając napadom wilczego apetytu. Pieprz cayenne lub imbir przyspiesza metabolizm komórkowy i krążenie krwi.

Wg zwolenników diety, można osiągnąć w krótkim czasie:

  • lepsze trawienie – cytryna stymuluje produkcję żółci, łagodzi zgagę, niestrawność i wzdęcia. Szklanka ciepłej wody z cytryną co rano pobudza perystaltykę jelit i ułatwia wypróżnianie, przeciwdziałając problemowi zaparć,
  • więcej energii —  zapach cytryny poprawia samopoczucie i dodaje energii, rozbudza,
  • ochronę układu nerwowego — cytryna jest znakomitym źródłem potasu, który chroni serce, układ nerwowy i mózg,
  • lepszą odporność — witamina C uszczelnia naczynia krwionośne, co stanowi skuteczną barierę dla wirusów i bakterii, poprawia wygląd skóry,
  • poprawę wyglądu skóry —  antyoksydanty zawarte w cytrynie pomagają zmniejszać wypryski i uszkodzenia skóry, dzięki czemu poprawia jej kondycję i opóźnia powstawanie zmarszczek,
  • poprawę zdrowia jamy ustnej — szczególnie zapobiega tworzeniu się stanów zapalnych dziąseł, które są przyczyną problemów z rozchwianiem i utratą zębów.

Wady cytrynowego detoksu

Nie można tu również pominąć wad takiego sposobu żywienia. Mimo że trwa on jedynie 10 dni, może w wielu przypadkach narażać zdrowie na szwank, ponieważ w wersji rygorystycznej nie różni się wiele od zwykłej głodówki (zakazane jest pożywienie, a pić należy wyłącznie zalecone płyny w ilości od 6 do 12 szklanek dziennie), tak więc nie dostarcza organizmowi potrzebnych składników odżywczych i jej wpływ na urodę może być dyskusyjny.

Lepiej jednak trwale zmienić nawyki żywieniowe na lepsze i wykorzystać oczyszczające własciwości cytryny pijąc codziennie na czczo szklankę wody z cytryną.


 

źródło: www.naturalneoczyszczanie.pl, krokdozdrowia.com

 


Ja ogarnąć szkolny chaos? Każdy ma swój sposób. Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 września 2017
Fot. iStock/Imgorthand

I jak pierwszy, a w sumie dzisiaj już drugi dzień szkoły. U nas afera, bo gdzie są buty na wuef, z czym kanapka do szkoły, i czy aby na pewno wszystkie zostało do tornistrów spakowane. Jeny to już kolejny rok szkoły, a schemat zawsze ten sam. Zamieszanie, chaos, nerwowość.

Choć z drugiej strony – jest zdecydowanie lepiej, prościej, bo mamy kilka wyrobionych i wprowadzonych w życie nawyków, które zdecydowanie ułatwiają nam wejście w rytm szkolny. Właśnie, bo o ten rytm tutaj chodzi, żeby wszystko biło w tym samym takcie. I można się brzydzić planowanie, kontrolowania, ale w przypadku szkolnego czasu (choć pewnie nie tylko) sprawdza się to idealnie.

Najważniejsze to mieć dobry plan. I to nie tylko szkolny, ale plan na całość szkolno-rodzinnego życia, tak by nie czuć się już po pierwszych tygodniach przytłoczonym ilością szczegółów, które trzeba ogarnąć. Bo jednak jest ich dość sporo, zwłaszcza gdy wchodzi się w to tuż po czasie, kiedy spać można było do woli, jeść śniadanie koło południa i improwizować właściwie o każdej porze dnia.

Każdy z nas ma swój sposób na jak najmniej bolesny powrót do szkoły, bo to, że dotyczy on także rodziców nie ulega wątpliwości. Jak ogarnąć w najlepszy z możliwych sposobów szkolny chaos?

1. Plan lekcji w widocznym miejscu

Tym, co zawsze się gubi nim zapadnie w pamięć jest plan lekcji. Ja wiem, że e-dzienniki ratują nam życie ze planem zajęć naszych dzieci on-line. Ale przyznajmy szczerze – nie zawsze w porannym szale mamy czas zajrzeć do internetu. Dlatego najlepiej plan lekcji przygotować i umieścić w miejscu, które jest widoczne. U nas wisi na lodówce, gdzie stopniowo dopisujemy zajęcia pozalekcyjne. Zawsze na hasło: „Mamo, czy ja mam dzisiaj wuef?”, które pada na pięć minut przed wyjściem sytuacja staje się łatwiejszą do opanowania.

2. Plan zajęć pozalekcyjnych

Nim zapiszemy dziecko na zajęcia dodatkowe warto wziąć pod uwagę kilka czynników – plan lekcji dzieci, nasz plan pracy, czas dojechania, dowiezienia dziecka na miejsce. I naprawdę ocenić to realnie, nie z hurra optymizmem, by połowę dnia spędzać później w korkach, tylko faktycznie na ile starczy nam czasu, chęci i zasobów. Dopasowanie zajęć do rytmu dnia rodzica jest niezwykle ważne.

3. Plan jedzeniowy

Można się z tego śmiać i pytać siebie, po co. Ale tak naprawdę kwestia organizacji jedzenia w roku szkolnym jest niezwykle istotna. Jeśli wasze dzieci jedzą obiad w szkole, to jeden problem z głowy, choć znam dzieci, które jedzą w szkole, wracają do domu i chcą drugiego obiadu. Ja już szkolne obiady odpuściłam, wolę dać jedną kanapkę więcej do szkoły, a obiad zrobić w domu. W tym roku w końcu wprowadziliśmy zasadę pięciodniowego menu. Dzieciaki piszą, co by chciały zjeść w tygodniu na obiad, ustalamy wspólnie i powiem wam – że to idealne rozwiązanie. Nie zajmuje głowy, nie odrywa myśli, a przede wszystkim wiemy, co jemy i jak. Podobnie ze śniadaniami. Naprawdę warto z góry zaplanować, co dajemy do szkoły, co jemy rano. To zwalnia nas z dodatkowego stresu i myślenia, czy aby na pewno mamy w domy wszystko, by dziecka głodnego do szkoły nie wypuścić.

4. Plan dobowy dnia

Rytm. Do niego wracamy, bo jest najważniejszy i wiem, że w tym rytmie najłatwiej się wszystkim odnaleźć. Dlatego warto na samym początku ustalić godziny odrabiania lekcji, nauki w domu, czasu na zabawę, kolegów, koleżanki, czas snu i porę porannego wstawania. Naprawdę funkcjonowanie przez pięć dni w tygodniu w ustalonym rytmie (wiadomo, że małe odstępstwa zawsze się znajdą) zdecydowanie ułatwia życie wszystkim domownikom, a też zmniejsza ryzyko kłótni i afer. Każdy wie na co i kiedy ma czas. Polecam. Można nawet wszystko spisać na planerze – choćby takim, jaki jest do wygrania w naszej akcji – idealnie nadaje się do wszelkich zapisek i ustalania planu, by uniknąć szkolnego chaosu.

A wy, jakie macie sposoby na opanowanie szkolnego chaosu? Napiszcie koniecznie w komentarzach pod tym tekstem. Na uczestników akcji czekają nagrody!


 

Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Zadanie konkursowe

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować wpis dotyczący naszej akcji, w którym chcemy was zachęcić do przyjrzenia się sobie, dziecku, samej też szkole z początkiem roku szkolnego, tak, aby może ten rok przejść mniej boleśnie, z minimalnym stresem? Drugie zadanie to: napisz w komentarzu pod tym wpisem, jakie macie swoje sprawdzone sposoby na opanowanie szkolnego chaosu, tak by w miarę bezboleśnie wrócić po wakacjach do szkoły?

Wśród najbardziej aktywnych uczestników naszej akcji, wybierzemy laureatów, na których czekają nagrody.

Dodatkowo na każdego uczestnika naszej akcji czeka niespodzianka!

Dzięki uprzejmości Foot Medica, każdy kto weźmie udział w naszej zabawie i pobierze kod promocyjny, będzie mógł skorzystać z rabatu na badanie stóp dziecka/dzieci w 1 z warszawskich placówek FootMedica (ul. Ogrodowa 58 albo Wiertnicza 124). Ponadto dla mam, które skorzystają z badania stóp swoich pociech, czeka bezpłatna konsultacja podologiczna.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

KUPON RABATOWY MOŻECIE POBRAĆ TUTAJ (KLIK). Promocja obowiązuje do 7 października br..

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nagrody:

3 x voucher na zakupy w sklepie vox.pl o wartości 450 zł (każdy!)

Banner-Voucher-VOX-ohme

3 x zestaw składający się z  LAMPY WISZĄCEJ BULB i LAMPY KOMODOWEJ CORALL W KOLORZE BIAŁYM

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


logo wola

3 x voucher na zakupy w sklepie wola.pl o wartości 100 zł (każdy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Be active colour od Woli

Aktywnie, sportowo i … modnie – oto najlepszy przepis na udany rodzinny wyjazd czy krótki wypad za miasto. Gdy już zdecydujemy o miejscu podróży warto skompletować wygodny strój. Pamiętajmy, by zwrócić uwagę także na kolory naszego ubrania. To, że barwy potrafią zmienić nasz nastrój widać zwłaszcza wiosną, gdy świat rozkwita żywymi kolorami, a my czujemy przypływ sił witalnych. Właśnie dlatego firma Wola, znana z produkcji skarpet dla całej rodzinny, przygotowała serię „Be Active” i „Be Active Colour” w najmodniejszych odcieniach sezonu. Gładkie czy wzorzyste, ale zawsze kolorowe skarpetki to ważny element garderoby miłośnika aktywnego odpoczynku. Wybierane przez kolejne pokolenia kobiet – dla siebie i dla całej rodziny, są gwarancją najlepszej jakości i niezbędnego podczas podróży komfortu.


Familiowo_Logo_new

2 x zestaw PLANER DLA UCZNIA – MAGNETIC (ZESTAW)

2 x zestaw – PLANER TYGODNIOWY I MIESIĘCZNY – PLANER DUO MAGNETIC

2 x zestaw – PLANER DWUTYGODNIOWY – PLANER DWA TYGODNIE MAGNETIC

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Akcja trwa od 31.08.2017 do 30.09.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 15.10.2017 roku

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Zobacz także

Ścigaj marzenia, a nie faceta. 9 powodów, by za nim nie pobiec

Przestańmy pouczać innych, jak mają żyć. 7 rzeczy, z których nie powinieneś się nikomu tłumaczyć

Przestań oczekiwać, żyj po swojemu i pozwól na to innym

Przestań oczekiwać, żyj po swojemu i pozwól na to innym