Ta stara, japońska technika relaksacji pozwoli ci pozbyć się stresu w 5 minut

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 kwietnia 2018
Fot. Screen z YouTube/ BRIGHT SIDE l
 

Jeśli nie radzicie sobie ze stresem, warto sięgnąć po techniki relaksacyjne inspirowane tradycyjną medecyną Wschodu, która postrzega człowieka jako  jako całość, uznając, że wszytskie jego organy nie mogą funkcjonować samodzielnie w oderwaniu od reszty organizmu. Aby ukoić skołatane nerwy wypróbujcie naturalną metodę uciskania palców, bo to w nich znajdują się ośrodki odpowiedzialne za nasze emocje.

Każdy palec twojej dłoni odpowiada za inną emocję

Kciuk: jest odpowiedzialny za poziom zdenerwowania i za twoje zmartwienia

Palec wskazujący: jest odpowiedzialny za twój poziom lęku

Palec środkowy: pomaga kontrolować złość i gniew

Palec serdeczny: jest odpowiedzialny za uczucie smutku i przygnębienia

Mały palec: jest odpowiedzialny za stany lękowe

Żeby zniwelować poziom stresu i uspokoić nerwy, trzeba przytrzymać każdy z palców dłonią drugiej ręki i uciskać.

Jak przyciskać?

Chwyć palec drugą ręką, owiń wokół niego wszystkie palce. Trzymaj tak jedną do dwóch minut. Jeśli wykonujesz to ćwiczenie dobrze, odczujesz pulsowanie. Aby uspokoić umysł, należy lekko przycisnąć środkową część dłoni kciukiem przeciwnej ręki i przytrzymać przez co najmniej jedną minutę.

Stosuj tę technikę każdego dnia, aby zachować spokój i przywrócić równowagę w swoim życiu.


Na podstawie: brightside.com

 


Ciągle prosi i przeprasza? Jeśli rozważasz powrót, jest kilka rzeczy, które musisz przemyśleć

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
24 kwietnia 2018
Fot. iStock/g-stockstudio
Następny

Kiedy znajomi mówili Martynie, że czas leczy rany i jeszcze wszystko może się ułożyć, ta tylko pukała się w głowę. Nie wierzyła, że ten ból rozstania kiedyś minie. Nie wierzyła, że może zapomnieć o tych wszystkich awanturach, cichych dniach, pretensjach i nieporozumieniach. Nie, nie rozstali się z powodu zdrady, nie było też żadnych innych, dramatycznych wydarzeń. Po prostu darli koty i nie potrafili się dogadać. Niezgodność charakterów? Być może. 

Kiedy Martyna pakowała walizki, była głęboko przekonana, że widzi Michała ostatni raz. Pewnych słów już się nie cofnie. A ona miała już dość tej toksycznej relacji i chciała zacząć wszystko od nowa. Zajęła się pracą, poszła na studia podyplomowe, odnowiła stare znajomości, często spotykała się z przyjaciółmi.

Dość szybko zaczęła tęsknić za Michałem. Było lato, na ulicach spacerowały zakochane pary. Też chciała mieć kogoś. Michał nie dawał o sobie zapomnieć – systematycznie pisał wiadomości, wspominał, że chce porozmawiać. Nie szantażował. Jedynie zapewniał, że wiele zrozumiał i bardzo ją kocha. Często też przepraszał. Ona również go przeprosiła, bo swoje za uszami też miała. Oboje lubili dominować i chyba dlatego im się nie udało. O kompromisach nie było mowy.

Pół roku od rozstania pierwszy raz pomyślała, że może jednak powinni do siebie wrócić. Emocje nieco opadły. Już nie było w niej tyle złości. Częściej docierało do niej, ile cudownych, wspólnych chwil razem przeżyli. Że mimo tych wszystkich kłótni i niezgodności charakteru, bardzo się kochali. Choć była to miłość trudna, wyniszczająca i szalenie toksyczna.

Skoro jednak żadne z nich nie związało się z nikim innym, coś musi być na rzeczy. Pytanie tylko, czy jest sens wchodzić znowu w tę samą relację, skoro niedawno próbowaliśmy się od niej uwolnić? Gdzie podział się ten instynkt, który kazał uciekać? Nierozsądne było to wcześniejsze odejście czy może dopiero powrót jest nierozsądny? Jak to ocenić? Co zrobić, żeby znów się nie sparzyć?

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

10 rzeczy, które twoje wewnętrzne dziecko chciałoby ci powiedzieć

Redakcja
Redakcja
24 kwietnia 2018
Fot. iStock/gruizza
Następny

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne dziecko, choć nie każdy dopuszcza je do głosu. A szkoda, bo pozwolenie swojemu umysłowi na podróż do czasów, gdy byliśmy dziećmi, mogłaby być bardzo pouczająca. Gdy to wewnętrzne dziecko jest dobrze pielęgnowane, pozostaje z nami cały czas, wysyłając pewne sygnały. 

Towarzysząc nam w duchowej podróży podpowiada, co tak naprawdę jest dla nas dobre, przez sny lub głos, który pojawia się w naszej głowie w chwilach, gdy potrzebujemy natchnienia lub też ekscytujemy się ważnymi dla nas rzeczami.

Wewnętrzne dziecko, czyli dobry pierwiastek osobowości

Każdy ma różne cechy, nikt nie jest jednolity i zmienia się tak, jak wszystko wokół nas. Dziecięcy pierwiastek pozwala odświeżyć kontakt ze swoją wrażliwością, emocjami, dobrą energią. Słuchając wewnętrznego głosu łatwiej nam pokonywać pewne trudności, przejmować kontrolę nad wieloma rzeczami. Wewnętrzne dziecko to taka pierwotna twórcza energia, która gdy jesteśmy dorośli, pozwala najlepiej wykorzystać swój potencjał. Czasem proste doświadczenia niosą największą radość, a wsłuchiwanie się w swoje wewnętrzne dziecko pozwala czerpać z życia jak najwięcej.

10 rzeczy, które twoje wewnętrzne dziecko chciałoby ci powiedzieć 

1. Śmiej się

Dzieci intensywnie przeżywają swoje emocje, głośno się śmieją, okazują swoją radość całym sobą. Dorośli są skrępowani emocjonalnie, dobrowolnie wyzbywają się spontaniczności. Badania mówią, że dzieci śmieją się ok. 400 razy dziennie, a dorośli jedynie od 4 do 17 razy. To przepaść, brakuje nam śmiechu, rozluźnienia, warto więc posłuchać wewnętrznego dziecka i cieszyć się jak najczęściej.

2. Jesteś bezpieczna

Wewnętrzne dziecko potrafi nieść ukojenie, szczególnie jeśli ktoś przeżył dawniej bardzo przykrą sytuację, która utknęła w podświadomości. Wewnętrzne dziecko potrafi pomóc poradzić sobie z bólem i zaakceptować to, co się stało. Gdybyś wsłuchała się w jego głos, usłyszałabyś, że trzeba zostawić to, co boli i iść naprzód.

3. Nie komplikuj!

Dzieci mają proste życie i w taki sposób komunikują czego potrzebują i potrafią działać tak, by to zdobyć. Dorośli natomiast mają wybitną zdolność do komplikowania wielu rzeczy. Wewnętrzne dziecko chciałoby ci powiedzieć, że praktykując minimalizm łatwiej odnajdziesz się w niełatwej codzienności.

4. Będzie dobrze

Wielu z nas przejawia tendencję do demonizowania pewnych rzeczy, za to dziecko głęboko wierzy  w to, że wszystko będzie dobrze. Wewnętrzne dziecko pozwala kontrolować myśli, pozbywać się toksycznej energii i przejść na stronę pozytywnego myślenia.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Dlaczego singielki są szczęśliwsze? Bo żyją pełnią życia, to proste

Kocham się, bo jestem tego warta! 9 kroków do miłości własnej

Niewyleczone kompleksy i poczucie winy to dwie rzeczy, które niszczą ludzi