Relacja „wet za wet”. Kiedy żadne z nas nie chce ustąpić

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 sierpnia 2018
Najważniejsze w kłótni jest to, by… się pogodzić! Oto kilka sposobów na szybkie osiągnięcie zgody
Fot. iStock/ Izabela Habur
 

„Ja mam rację”. „Nie, to ja mam rację i koniec.” Prowadziliście kiedykolwiek ze swoim partnerem dyskusję, w której żadne z was nie chciało odpuścić? A może cały wasz związek przypomina układ „wet za wet? Jeśli utkwimy w takim bezsensownym schemacie relacji, marne nasze szansę na wzajemne zrozumienie i satysfakcję z tej relacji.

Postawa „wet za wet” łączy się z niepewnością, poczuciem braku bezpieczeństwa, często związanym z jakimś konkretnym wydarzeniem między nami, a naszym partnerem. To „coś” uruchamia lęk i wycofanie, które powodują, że zaciekle bronimy naszej pozycji.

Niemożliwe jest kochać przez jakiś czas, nie odczuwając ani razu poczucia rozczarowania lub smutku wywołanego zachowaniem partnera. Nikt nie jest doskonały, nikt nie potrafi czytać w naszym myślach i odgadywać naszych pragnień.  Kiedy takie „niedostrojenie” nastąpi w kluczowym momencie, na przykład, gdy jesteśmy w kryzysie lub gdy dzieje się coś, co sprawia, że jesteśmy szczególnie wrażliwi, związek może by poważnie zagrożony. Wszystko zależy od naszego stylu przywiązania.

To, jak „bezpiecznie” będziemy się przywiązywać do innych, zależy od tego, jak zostaliśmy wychowani, od genów, wcześniejszych doświadczeń w relacjach i innych czynników. Szacuje się, że połowa dorosłej populacji wykazuje względnie bezpieczny model związana. Bezpiecznie przywiązani ludzie łatwiej ufają i „współpracują” z partnerami w tworzeniu związku.

Druga połowa dorosłej populacji jest mniej bezpiecznie przywiązana. Takie osoby mogą mieć trudności z zaufaniem i mogą nieświadomie wchodzić w związki, w których zdarzają się poważniejsze konflikty lub dramaty. Mogą również reagować paniką na partnera, który zgłasza zaniepokojenie brakiem bliskości. Traktują to jako znak, że partner próbuje ich kontrolować, a nie tylko dąży do większej intymności.

Jeśli spotkają się dwie osoby o „niebezpiecznym” stylu przywiązania, szansa, że szybko utkną w układzie „wet za wet”, obierając natychmiast pozycje „zaczepno – defensywne” i nie myśląc o kompromisach.

Dobra wiadomość jest taka, że nad style przywiązania można pracować, można go zmienić. Trzeba tylk mieć świadomość konieczności tych zmian.


Na podstawie: psychocentral.com

 


7 kwiatów, które można jeść

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/zi3000
Następny

Kwiaty nie tylko cieszą oczy swym pięknem na łące, w doniczce czy wazonie, ale można je wykorzystać również w kuchni. Wybrane gatunki posłużą nie tylko jako naturalny element dekoracyjny, ale jako składnik potrawy. Jest wiele kwiatów, które bezpiecznie można jeść, z korzyścią dla zdrowia i urody. 

7 kwiatów, które można jeść:


źródło: www.kobieta.pl

Magia otaczania się dobrymi osobami

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev

Dlatego mądrze wybierać „dobrych ludzi”, ludzi, którzy dają nam dobre uczucia? To dość proste. Ci, którzy nas uszczęśliwiają, sprawiają, że się śmiejesz, pomagają ci, kiedy ich potrzebujesz, którzy się o ciebie naprawdę troszczą, są jedynymi wartymi tego, by mieć ich blisko siebie. I tego, by odwdzięczyć się im tym samym.

Aby otaczać się jedynie dobrymi ludźmi, trzeba nauczyć się identyfikować osoby, które nam nie odpowiadają i trzymać je z dala od siebie. Zapomnij o tych wszystkich, którzy sprawiają, że czujesz się niekomfortowo. I powiedz to sobie szczerze: oni nie muszą być źli, po prostu nie pasujecie do siebie, macie inne priorytety, cele, wartości. Nigdy byście się nie zrozumieli. Nie musisz się dobrze rozumieć ze wszystkimi, ale powinieneś mieć dobre porozumienie  z tymi, którzy są blisko.

Pomyśl o ludziach, którzy sprawiają, że czujesz się nieswojo, o tych, dla których nie jesteś ważny, o tych, którzy męczą cię emocjonalnie, ci, którzy kradną twoją pozytywną energię, którzy fundują ci nieustanną krytykę, ale nigdy nie chwalą. Którzy śmieją się z twoich decyzji, ale nie proponują ci lepszych rozwiązań. Zastanów się dobrze, zanim zdecydujesz, czy naprawdę ich potrzebujesz w swoim życiu.

Taki proces „odsiania” jest bardzo ważny, ponieważ pomoże wykryć tego rodzaju toksyczne relacje w przyszłości. Na początku będzie trudno, będziesz musiał pożegnać się z ludźmi, których może nawet znasz od bardzo dawna. Ale nie trzeba czuć się winnym. Ten zabieg jest konieczny dla twojego zdrowia emocjonalnego. W życiu momenty rozstań przychodzą czasem w bardzo naturalny sposób.

Przyjaciele to wspaniały skarb, ale tylko wtedy, gdy naprawdę wzajemnie wnosicie coś do waszego życia. Ważne jest umieć przyciągać „właściwych” ludzi, a żeby to zrobić wystarczy być sobą. Osoby o podobnym pomyśle na życie, o podobnej wrażliwości potrafią odnaleźć się w tłumie. Uwierz w to, zaufaj temu.

Magia otaczania się dobrymi, życzliwymi nam osobami naprawdę działa.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Zobacz także

Dlaczego mężczyźni boją się inteligentnych kobiet? Bo boją się na pewno…

„Życie jest bardziej zabawne niż poważne. I nie ma w tym nic złego”. List do córki

Pomocy! Nie mogę się skupić! Co nas dekoncentruje