Odmień swoje życie. 5 rzeczy, które ludzie sukcesu robią w weekend

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
1 kwietnia 2018
Następny

Pewnie wydaje ci się, że ludzie sukcesu harują 24/h na dobę? Że trudno ich oderwać od komputera, non stop biegają ze słuchawką bluetooth, zawieszoną na uchu i mają zszargane nerwy. Nie mają życia osobistego, nigdy nie ma ich na rodzinnych uroczystościach, a w weekendy siedzą nad papierami lub chodzą na nudne, biznesowe kolacje? Jesteś w błędzie.

Ludzie, którzy osiągają sukcesy doskonale wiedzą, jak ważny jest spokój ducha i dobra kondycja psychiczna. Żeby osiągnąć ten stan, trzeba odpoczywać. Tylko tak można mieć trzeźwy umysł, by podejmować trudne, często ryzykowne decyzje i pracować na wysokich obrotach. Kluczowe jest więc nie to ILE pracujemy, a JAK pracujemy. Chodzi o to, żeby robić to maksymalnie efektywnie. Bardzo ważne jest więc umiejętne gospodarowanie czasem. Doba ludzi sukcesu trwa dokładnie tyle samo, co innych osób – 24 godziny. Tydzień również trwa tyle samo – 7 dni. Dni roboczych jest 5, a wolnych 2. Te ostatnie na różnych etapach życia mogą się lekko zmieniać – weekendy mogą trwać dłużej. Nawet jeśli ty możesz pozwolić sobie wyłącznie na 1 dzień wolny, musisz wiedzieć, jak go zaplanować, by wrócić później do swoich codziennych obowiązków pełna energii.

Oto 5 rzeczy, które ludzie sukcesu robią w weekend:

Wyłączają telefon

Naprawdę świat się nie zawali, jeśli to zrobisz. Szczególnie, jeśli najbliższe ci osoby spędzają ten czas razem z tobą. Nie musisz się obawiać, że ktoś będzie próbował się do ciebie dobić, a ty go zawiedziesz. Spróbuj najpierw wyłączyć telefon chociaż na 1 dzień. Co się stanie? Zauważysz, jak wiele masz czasu dla swoich bliskich, a także dla rozwijania swoich pasji i zainteresowań. Zniknie potrzeba ciągłego sprawdzania powiadomień, dzwonek nie będzie cię rozpraszał. Uwierz, to wspaniały, błogi stan.

Korzystają z różnych atrakcji

Myśląc o wymarzonym weekendzie, masz przed oczami kanapę, koc i telewizor? Wyobrażasz sobie, że zalegasz w tym barłogu przez dwa dni i w ten sposób odpoczywasz? Taka wizja może być kusząca, jednak ma ukryte wady. Prowadzi o złego samopoczucia. Możesz mieć wrażenie, że zmarnowałaś czas, nie zrobiłaś nic sensownego i w poniedziałek ruszysz do pracy jeszcze bardziej zmęczona i przytłoczona. Weź przykład z ludzi sukcesu i wyjdź z domu. Możesz pojechać na wycieczkę, wyjść na rower, pójść do teatru, kawiarni, na siłownię. Zrób coś dla siebie, przeżyj coś, doświadcz czegoś.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Kilka dobrych powodów, by rozstać się z facetem, nawet jeśli tego nie chcesz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 kwietnia 2018
Fot. iStock/Foremniakowski
 

Zrezygnować z miłości? Czy to nie szaleństwo? Jak można odejść, skoro się kocha? Czy to na pewno dobra decyzja? Przecież takie uczucie, taka relacja może się już więcej nie powtórzyć. Jeśli masz wątpliwości, słuchaj swojej intuicji. Ona pomoże ci dokonać trafnego wyboru. I tak, będziesz przez chwilę, może nawet dłuższą, cierpieć. Ale to minie. Lepiej być nieszczęśliwą przez chwilę niż przez całe życie, zastanawiając się „co by było, gdyby”.

Kiedy powinnaś odejść, mimo, że kochasz

1. Kiedy myśl o nim sprawia ci ból

Kiedy decydujesz się z kimś rozstać, nie dzieje się to raczej przypadkowo. Bez wątpienia dużo się nad tym zastanawiałaś, zanim to zrobiłeś, a jednak, gdzieś w głębi czujesz ulgę, że to już koniec. Zanim podjęłaś decyzję, męczyły cię trudne, smutne myśli, pętla pytań.

Oczywiście nie jest łatwo odejść od kogoś, z kim byłaś tak blisko, z kim przez jakiś moment dzieliłaś swoje życie. Ale musisz się zatrzymać na chwilę i uświadomić sobie, że te wszystkie męczące cię wątpliwości nie są dobre dla spokoju twojego umysłu. Jeśli każda myśl o nim sprawia ci ból, to znaczy, że to nie jest dobry związek. A może to nie jest dobry czas dla was, razem?

2. To, czego pragniesz, to miłość, ale to, co masz, jest czymś innym

Pamiętaj, że dla każdego miłość oznacza co innego. Jedno jest jednak pewne – miłość powinna być zdrowa i wypływać z człowieka naturalnie. Miłość wiąże się z troską o drugą osobę, o ciekawość jak minął jej dzień, o potrzebę zapewnienia jej poczucia bezpieczeństwa. To jest abdolutna podstawa relacji, którą można nazwać prawdziwym związkiem. Jeśli tego nie masz, czym jest wasza znajomość?

3. Bycie samotnym nie jest tak złe, jak ci się teraz wydaje

Czasami bylibyśmy skłonni cierpieć w złym związku, byle tylko nie żyć w pojedynkę.  Nawet jeśli z kimś się zerwiesz, strach przed samotnością może Cię wciąż do niego przyciągać. W takich momentach pomyśl o powodach, dla których z nim zerwałaś. Czy całe to nieszczęście, które w sobie niosłaś, żale i zły były tego warte?  Wolałabyś być samotna i szczęśliwa czy nadal być z kimś, kto sprawia, że ​​twoje życie staje się coraz trudniejsze każdego dnia?

4. Próbowałaś dbać jak najlepiej o wasz związek, ale on nie podejmował tego wysiłku

Kiedy byłaś z nim w związku i po raz pierwszy zauważyłaś jakieś niepokojące sygnały natychmiast próbowałaś postąpić właściwie. Powiedziałaś mu o rzeczach, które cię martwiły i oczekiwałaś, że zareaguje i podejmie wspólnie z tobą jakieś działania, spróbuje zaradzić nieporozumieniom.  Ale on nic z tym nie zrobił. Przez cały wasz związek był na to zbyt wygodny i nie chciało mu się podjąć dla ciebie tego wysiłku. Liczył, że weźmiesz ten obowiązek sama na siebie. Związek nie może być „jednostronny”, pamiętaj.

5. Nie mogłaś skupić się na pozytywnych rzeczach

Stale martwiłaś się o to, co z wami będzie, czy przetrwacie. I to nie dlatego, że taki masz charakter. Nie czułaś się spokojna, odczuwałaś niepokój, niepewność. Nie mogłaś powiedzieć i wiedzieć na pewno, że jesteś przez nieggo kochana, że on wiąże z tobą swoją przyszłość. Miałaś mnóstwo wątpliwości co do jego postępowania, uczuć, tego, co myśli. I nie mogłaś  się ich pozbyć, bo on ci w tym nie pomógł. Życie w takiej niepewności to jedna z najgorszych rzezczy w miłości. Szkoda na to twojego czasu.


 

Na podstawie: mindwaft.com

 


Jest tylko jedno pytanie, które chciałby ci zadać przyszły TY. Czy potrafisz na nie odpowiedzieć?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
1 kwietnia 2018
Photo by Bryan Minear on Unsplash
Następny

Jakie były twoje noworoczne postanowienia? Udało się chociaż zacząć? A te z zeszłego roku, urodzin, wakacji czy wiosny? Chciałeś zadbać o zdrowie, bliskich i wreszcie znaleźć czas dla siebie. Wychodzić na długie spacery z psem i reszcie kupić rower. Zarezerwować bilety na podróż życia i wpłacić stówkę na schronisko dla zwierząt.

A  może pamiętasz, którąś z tych chwil, kiedy obiecywałeś sobie, że starczy ci:

  • sił,
  • odwagi,
  • determinacji,
  • miłości,
  • czasu…

Miliony postanowień, miliony upadków, skreśleń i zmian – czasem tych dobrych, częściej jednak gumowanie w pamięci zbyt trudnego zobowiązania przed samym sobą.

Zanim więc po raz kolejny rozłożysz ręce albo udasz, że przecież wcale ci to nie jest potrzebne, odpowiedz sobie tylko na jedno pytanie. Pytanie, które chciałby ci zadać Ty z przyszłości.

Zobacz także

Czas mijał. Żyłam ze świadomością, że podejmując te trzy, najważniejsze decyzje, popełniałam błąd za błędem. Nie chciałam tego...

Nie chciałam tego dla mojej córki, przestałam chcieć tego dla siebie. Oddycham, żyję, ale przede wszystkim – czuję

Jak dodać sobie pewności siebie? Mów sobie dobre rzeczy

Pani perfekcyjna? Idź do diabła, zamiast wpędzać nas w kompleksy