Myślisz o sobie: „Jestem niewystarczająco dobra”? Czas zmierzyć się z wewnętrznym krytykiem. Jest na to siedem sposobów

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 września 2018
Fot. iStock/Rohappy
 

Ile razy w ciągu tygodnia słyszysz: „Nie jestem wystarczająco dobra”? I to nie od innych, ale od głosu, który jest w tobie, od wstrętnego wewnętrznego krytyka, który zawirusował twoje naturalne oprogramowanie. Czas się obudzić, wyjść z autodestruktywnego myślenia i pomyśleć o sobie dobrze. Odkryć swoje prawdziwe ja, bez fałszywych podpowiedzi krytyka.

Jak to zrobić? Odrzuć wzór pod tytułem: „Jestem niewystarczająco dobra” i zacznij myśleć o sobie inaczej.

Przestań się porównywać

Porównywanie się z innymi – niezależnie od tego, czy jest to top model, czy współpracownik, czy znajoma z siłowni prowadzi w ślepy zaułek. Porównując się zawsze będziesz czuć się niedowartościowana. Dlatego tak ważne jest zauważanie swoich mocnych stron i pozytywnych cech. Poświęć trochę czasu, by je w sobie odnaleźć, bo one tam są, tylko ty ich teraz nie dostrzegasz.

Prowadź dialog ze swoim wewnętrznym krytykiem

Wewnętrzny krytyk składa się z negatywnego mówienia o tobie, powtarza wszystko to, co ułyszałaś w dzieciństwie. Słyszysz może?

„Nie rób tego, bo ludzie cię nie polubią i będą na ciebie źli”

„Musisz pracować ciężej”

„Nie jesteś wystarczająco sprytna”

„Nie jesteś kochana”

„Nie zasługujesz na to, by być kochana”

„Za mało się starasz”

Czas porozmawiać z twoim wewnętrznym krytykiem pamiętając, że on chroni cię, zapewniając ci bezpieczeństwo, tyle, że jego intencje nie poszły w dobrą stronę.

Kiedy słyszysz w swojej głowie negatywne osądy na swój temat, zacznij myśleć pozytywnie, wymieniaj to, w czym jesteś dobra. Zmień głos krytyka na ten pozytywny o motywujący.

Wzmacniaj siebie

Zamiast mówić co „powinnaś”, co „musisz” robić czuć wybierz to, czego chcesz. Jest to o wiele bardziej wzmacniające. Nie mów: „Ja muszę”, tylko „Ja chcę”.

Przestań się identyfikować z porażkami

Jesteś czymś więcej niż swoimi błędami, porażkami, wyglądem. Jeśli nie zdałaś jakiegoś testu, to nie znaczy, że jesteś porażką. Jeśli masz trudności ze znalezieniem pracy, nie znaczy, że jesteś przegraną. Nie pozwól by problemy wpływały na twoje poczucie własnej wartości.

Bądź autentyczna

Kłamstwa najbardziej niszczą naszą samoocenę. Żyjemy w kłamstwie, gdy błędnie przedstawiamy rzeczywistość naszego doświadczenia lub prawdę o nas samych. Kiedy decydujesz się być kimś, kim nie jesteś, robisz to, ponieważ myślisz, że nie jesteś dość dobra. Tymczasem bycie sobą pozwala drugiej osobie poznać i docenić to, kim naprawdę jesteś.

Określ swoje pragnienia i potrzeby

Potrzeby są zazwyczaj tym, co jest dla nas ważne. Jeśli ktoś nie podziela twoich poglądów, ma inne wartości, inne potrzeby, możesz poczuć się zagubioną, pomyśleć, że to, czego chcesz, nie jest wystarczająco ważne. Pamiętaj – masz prawo do swoich potrzeb, określ je, nie obniżaj swoich standardów. Realizacja swoich potrzeb sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Nie możesz na przykład odrzucić potrzeby bezpieczeństwa w związku, tylko dlatego, że twój partner nie uważa tego, za istotne.

Kochaj i akceptuj siebie

Bezwarunkowa miłość oznacza, że kochasz siebie bez względu na wszystko. Kochaj siebie bez potrzeby osądzania.

Jesteś wystarczająca. Nie musisz być super kobietą i nie musisz udowodniać swojej wartość, by zdobyć czyjąś miłość. Zapamiętaj – nie powinnaś być kochana za to, co robisz, ale za to, kim jesteś.


Być jedynakiem – ciężar czy przywilej

Redakcja
Redakcja
24 września 2018
Fot. iStock/ulkas
 
Rodziny wielodzietne to już rzadkość, a model dwa + jeden zdaje się dominować. Coraz częściej wolimy wychować jedynaka i zapewnić mu jak najlepsze warunki rozwoju, dobrą edukację i wszystko to, czego sami w dzieciństwie nie mieliśmy, niż wychować kilkoro dzieci i dzielić między nie swoją uwagę i miłość. Jakie są tego konsekwencje?

W przypadku rodzin składających się z więcej niż dwojga dzieci powszechna jest sytuacja, w której starsze rodzeństwo zajmuje się młodszym, odciążając nieco rodziców.

Korzyści z bycia jedynakiem

Jedyne dziecko w rodzinie nie musi być kapryśne, ani egoistycznie nastawione wobec innych. Jeśli otrzyma dobre wskazówki od swoich rodziców, jasno określone granice oraz bezwarunkową miłość, może być naprawdę wspaniałym dorosłym, otwartym i świadomym siebie. Jest kilka czynników, które przemawiają na jego korzyść:

Jedynacy zazwyczaj otrzymują więcej uwagi od swoich rodziców. Mama i tata nie muszą dzielić swojego czasu i zajęć między dzieci. Ta niepodzielność uwagi daje jedynakowi wyższą samoocenę.

Jedynacy mają tendencję do szybszego rozwoju intelektualnego. Wynika to z faktu, że częściej przebywają z dorosłymi, zwłaszcza we wczesnym dzieciństwie, zatem szybciej uczą się słów i efektywnej komunikacji niż inne dzieci.

Jedynacy są również prawie zawsze bardziej uporządkowani i odpowiedzialni. Ponieważ nie mieszkają, nie przybywają stale  z innymi dziećmi, często przyjmują model porządku i pracy, który przekazują im rodzice. 

Jedynacy wiedzą, jak przystosować się do samotności i rozwijać hobby, które wymaga pracy intelektualnej. Samotność jest dla nich negatywna jedynie wtedy, gdy oznacza brak wsparcia i zrozumienia. Pozytywna samotność oznacza możliwość lepszego poznania siebie samego i większej niezależności.

Wady bycia jedynakiem:

Jedno dziecko jest na ogół bardziej egocentryczne. Trudno mu zrozumieć, że każdy ma swoje prawa, każdy może uczestniczyć w zabawie, co więcej, każdy ma prawo używać wspólnych zabawek.

Czasami trudno mu się przystosować do grup, nie potrafi w nich odszukać swojego miejsca.

Bywa, że zbyt szybko dojrzewa emocjonalnie, co może być negatywne, gdy nie może już sobie pozwolić na „robienie głupich rzeczy” i zostaje z poczuciem utracone dzieciństwa.

Bywa skąpe. Jest przyzwyczajone do tego, że inni rozwiązują jego własne problemy i potrzeby. Trudno mu dzielić to, co ma, czy to materialne, czy emocjonalne. Nie „oddaje się” innym łatwo.

Można wychować szczęśliwego jedynaka, pod warunkiem, że nie izoluj się go od innych, oraz obdarza się go dobrą miłością.


Na podstawie: nospensees.fr


Pięć rzeczy, których nie powinniśmy czyścić papierowym ręczniczkiem

Redakcja
Redakcja
24 września 2018
Fot. iStock/PavelRodimov

Nie wyobrażam sobie kuchni bez papierowych ręczników, zwłaszcza, że nienawidzę ścierek, szmat i innych tego typu rzeczy, które po dwóch użyciach zaczynają śmierdzieć i w dodatku gromadzą masę bakterii. U mnie bez papierowego ręcznika, jak bez ręki.

Okazuje się jednak, że pewnych rzeczy nie powinniśmy nimi czyścić:

Okulary

Okazuje się, że dzisiejsze soczewki mają na sobie powłokę, którą może porysować suchy ręcznik papierowy, dlatego lepiej użyć miękkiej szmatki, jeśli nie chcesz ich zniszczyć.

Zakurzone drewniane meble

Okazuje się, że nawet wydawałoby się miękki papierowy ręcznik może porysować wykończenia mebli, dlatego najlepiej do ścierania kurzy użyć miękkiej ściereczki zwilżonej pastą do mebli.

Plamę na dywanie

Próba usunięcia mokrej plamy na dywanie papierowy ręcznikiem, sprawi, że ten się namoczy, rozdrobni i zostanie w włóknach dywanu, a tego już bardzo trudno się pozbyć.

Sprzęt techniczny

Podobnie jak w przypadku mebli, tak i delikatne urządzenia papier może porysować – chodzi tu zwłaszcza o ekran monitora czy telefonu, telewizor.

Czarną bluzkę

To bardzo kiepski pomysł. Jeśli w pierwszy odruchu będziesz chciała usunąć plamę ręczniczkiem papierowym, pomyśl dwa razy. Mokry ręczniczek pozostawi białe ślady i całość będzie wyglądać jeszcze gorzej niż na początku.


źródło: Goodhouskeeping


Zobacz także

4 typy osobowości wampirów emocjonalnych

Nie mieć już mamy… Tęsknota, której nie da się ukoić. Bo nie ma jej, gdy wybierasz suknię ślubną. Bo są dzieci, które nigdy nie powiedzą do niej babciu

Dobre relacje to nie kwestia przypadku czy szczęścia. Oto 9 zasad, które pomogą ci w ich zbudowaniu