Jesteś zakochany czy uzależniony emocjonalnie od partnera? Zrób test 13 pytań

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 listopada 2017
Fot. iStock/pixelfit
Fot. iStock/pixelfit
 

Jak często zdarzało się wam myśleć, że jesteście zakochani, a tak naprawdę byliście jedynie (a może „aż”) emocjonalnie uzależnieni od partnera? Ten stan nie wróży udanej relacji z drugą osobą, a nawet jest dla obu stron szkodliwy. Warto przez chwilę zastanowić się nad swoim związkiem i przejść test 13 pytań, które pomogą wam zrozumieć, co jest podstawą tej miłości.

Zależność emocjonalna

Odpowiedz tak/nie na poniższe pytania:

  1. Czy wymyślasz sobie cechy osoby, o której myślisz, że jesteś w niej zakochany?

  2. Czy odkryłeś będąc w poprzednich związkach, że masz skłonność do idealizowania ludzi?

  3. Czy łapiesz się na tym, że widzisz swojego partnera takim, jakim chcesz go widzieć, a nie takim jakim jest naprawdę?

  4. Czy skupiasz się przede wszystkim na tym, jak traktuje cię twój partner, a nie na tym, kim on naprawdę jest?

  5. Czy przywiązujesz dużą wagę do tego, w jaki sposób ta osoba sprawia, że ​​czujesz się wyjątkowo?

  6. Czy uczyniłeś swojego partnera odpowiedzialnym za twoje szczęście, poczucie wartości i bezpieczeństwo?

  7. Czy czujesz się zaniepokojony lub panikujesz, gdy nie jesteś ze swoim partnerem, lub gdy on nie dzwoni, kiedy tego oczekujesz?

  8. Czy masz listę oczekiwań, które twój partner musi spełnić, abyś czuł się kochany i bezpieczny?

  9. Czy czujesz, że nie możesz żyć bez twojego partnera?

  10. Czy paraliżuje cię myśl o utracie tej osoby?

  11. Czy czujesz się „pusty” i samotny kiedy on jest daleko, uważasz, że nie potrafisz żyć bez jego aprobaty i uwagi?

  12. Czy czujesz się zazdrosny i zaborczy w stosunku do partnera?

  13. Czy starasz się mieć kontrolę nad tym, aby twój partner robił dokładnie to, czego go niego oczekujesz?

Podlicz odpowiedzi. Więcej niż 5 odpowiedzi „tak” świadczy o tym, że twój związek jest bardziej zależnością emocjonalną niż prawdziwą miłością.

Pamiętaj

„Miłość”, która rodzi się ze strachu przed samotnością nie jest miłością, ale potrzebą. Zależność emocjonalna bierze się z wewnętrznej pustki, która rodzi się, gdy odrzucasz to, kim jesteś.  Oczekujesz wówczas, że twój partner wypełni tę twoją pustkę i sprawi, że poczujesz się kochany i bezpieczny. Gdy sprawisz, że twój partner/partnerka będzie odpowiedzialny za twoje szczęście , bezpieczeństwo i twoje poczucie wartości, będziesz próbował go kontrolować, by go nakłonić, by kochał cię tak, jak chcesz być kochany.


Na podstawie: mindbodygreen.com

 


30 rzeczy, które każda matka powinna zrobić ze swoją dorosłą córką przynajmniej raz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
14 listopada 2017
Fot. iStock/Xesai
Fot. iStock/Xesai
 

Każda relacja matki i córki jest inna. Ale każda jest wyjątkowa i niepowtarzalna. To od ciebie zależy, jak swoje dzieciństwo czy okres dojrzewania będzie wspominać twoja córka w dorosłym życiu. Być może masz sobie coś do zarzucenia. Kilka razy nie podołałaś? Masz wyrzuty sumienia i chciałabyś to w jakiś sposób wynagrodzić?  A może jesteś z siebie zadowolona i po prostu szukasz nowych przygód? Dobrze trafiłaś! Oto lista 30 rzeczy, które każda matka powinna zrobić ze swoją córką.

Przygotujcie razem potrawy na święta

Tak, ogarnięcie tych wszystkich dań jest męczące i czasochłonne. Nawet jeśli od dawna sama już się w to nie bawisz, tylko zamawiasz na mieście, choć raz wróć do tradycji. Wspólne gotowanie nie tylko zbliży was do siebie, ale także pozwoli ci przekazać dalej swoje tajne receptury.

Pójdźcie razem na jakąś degustację

Może to być nawet targ lub bazar, jeśli nigdzie w pobliżu nie organizują żadnego kiermaszu czy festynu. Kupujcie to, na co macie ochotę i objadajcie się. Kalorie się nie liczą. Możecie też wybrać się do kawiarni lub cukierni i urządzić sobie własną degustację.

Plotkujcie, popijając wino

Oczywiście nie chodzi o to, żeby upić się do nieprzytomności, ale kto zabroni wam wypić butelkę wina do obiadu lub kolacji? Szczególnie, gdy jecie na mieście i żadna z was nie będzie musiała potem zmywać. Nie zapomnijcie szczerze sobie poplotkować.

Zróbcie sobie SPA

Fajnie byłoby wybrać się razem do kosmetyczki na pedicure, ale jeśli nie macie takiej możliwości, zróbcie sobie domowe SPA. Znajdź proste przepisy na maseczki i nie zapomnij o plasterkach ogórka na powieki. Niech będzie groteskowo, a co! Szlafroki obowiązkowe!

Śpiewajcie razem w czasie jazdy

Wierzę, że uda wam się znaleźć piosenkę, którą obie znacie. Choćby refren. I teraz na całe gardło. Któraś z was fałszuje? To nawet lepiej.

Zapiszcie się na jogę

To idealne zajęcie zarówno dla młodych, jak i dojrzałych kobiet. Jeśli razem się zapiszecie, łatwiej będzie się wzajemnie motywować do ćwiczeń. Poza tym w końcu się wyciszycie. A jak wiadomo, relacje matka-córka potrafią być trudne…

Przygarnijcie zwierzaka ze schroniska

Warto to zrobić wtedy, gdy twoja córka jest jeszcze nastolatką. Wspólne niesienie dobra i opieka nad innym stworzeniem zbliża do siebie ludzi.

Wybierzcie się na pchli targ

To o wiele bardziej ekscytujące, niż zakupy w IKEI. Może uda ci się wypatrzeć jakąś perełkę, która będzie pasowała do wystroju mieszkania twojej córki? Nie zapomnijcie się targować. Która z was przegra, stawia obiad drugiej.

Spędźcie dzień na kanapie

Oglądajcie nudne tasiemce lub romansidła. Oczywiście nie zapomnijcie krytykować głównych bohaterów.

A może na plaży?

Nie musi to być Tunezja czy Hurghada. Wystarczy nasze, polskie morze. A jeśli i tam macie za daleko, poopalajcie się na własnym balkonie. I zróbcie sobie drinki z palemkami.

Pozwól jej wprowadzić nowości

W twoim domu zawsze królował schabowy i gołąbki, a twoja córka zachwyca się sushi lub kebabem? Pozwól jej zaprosić cię na obiad. Bądź otwarta na nowe smaki.

Zjedźcie ogromne lody

Koniecznie w jakiejś kawiarni. 8 kulek? Dlaczego nie! Do tego owoce, bakalie, polewy. Nikt nie każe wam zjeść całego deseru. Zróbcie razem to, czego w dzieciństwie jej zabraniałaś.

Zagrajcie w planszówkę

Pamiętasz, jak kiedyś tego nie znosiłaś? A ona ciągle prosiła, żebyś z nią zagrała. Może teraz masz więcej czasu i cierpliwości? Odrobina rywalizacji wam nie zaszkodzi. Na rynku dostępnych jest wiele gier planszowych dla dorosłych.

Pozbierajcie razem owoce…

…i koniecznie zróbcie z nich potem przetwory. Jeśli nie masz własnego ogrodu, kupcie niezbędne składniki i przygotujcie z nich ciasta, drożdżówki, dżemy i soki.

Opowiedz jej o swojej młodości

Jeśli masz taką możliwość, zabierz córkę w miejsca, w których kiedyś lubiłaś spędzać czas. Może wspomnisz beztroski okres studiów?

Obejrzyjcie stare albumy

Te, kiedy ona była malutka. Opowiedz jej, jakim była dzieckiem, co lubiła robić, co jadła, a czego nie. To dobry moment, żeby porozmawiać o macierzyństwie.

Zróbcie sobie babski wypad

Nie musi to być daleka podróż. Wystarczy weekend w Kazimierzu Dolnym. Tylko wy dwie, żadnych facetów.

Odkryjcie nową kuchnię

Zapiszcie się na warsztaty kulinarne, ale niech to będzie kuchnia, której obie nie znacie. Dobra zabawa gwarantowana, a i czas spędzony pożytecznie. Może się rozsmakujecie w nieznanych potrawach?

Pozwól jej zmienić twój ubiór

Jeśli od lat nosisz to samo, a córka wciąż namawia cię na zmianę garderoby, pozwól jej wcielić swój plan w życie. Na początku zgódź się, że jednego dnia założysz to, co dla ciebie wybierze. Jeśli ci się spodoba, daj się temu ponieść.

Zasadźcie razem drzewo

Przyjęło się, że to zadanie dla chłopców, ale dlaczego dziewczyny nie miałyby zrobić tego samego? Posadźcie na podwórku drzewko, które będzie symbolem waszej miłości.

Idźcie na karaoke

Tak, to wymaga odwagi. Dlatego na początek możecie zorganizować karaoke w domu. Najlepiej w trakcie najbliższych świąt Bożego Narodzenia. I wcale nie muszą to być tylko kolędy.

Pójdźcie do teatru lub muzeum

Tak niewiele osób interesuje się dzisiaj sztuką. Dlaczego więc nie wybrać się do teatru, opery czy muzeum? Zaplanujcie wypad z wyprzedzeniem i kupcie bilety. Trudno będzie się rozmyślić i znaleźć wymówkę.

Zorganizuj sesję zdjęciową

Niech fotograf wydobędzie z was to, co najpiękniejsze. Jeśli nie potraficie się malować, poproście kogoś o pomoc. Takie zdjęcia będą dla was niesamowitą pamiątką.

Poczytaj jej

Masz gdzieś w domu książkę, którą uwielbiała w dzieciństwie? Może zabrzmi to absurdalnie, ale przeczytaj jej chociaż fragment. Piękne wspomnienia powrócą w mgnieniu oka.

Zróbcie sobie piknik

Wszystkie dzieci to kochają! Przygotujcie kanapki, nalejcie herbatę do termosów i pojedźcie rowerami do lasu.

Zorganizuj dla niej niespodziankę

Duże dziewczynki też lubią niespodzianki. Taką imprezę w gronie rodziny i przyjaciół najlepiej zorganizować z okazji jej urodzin. Możesz zaprosić wszystkich do domu lub do restauracji. Córce powiedz tylko, że będzie wyłącznie najbliższa rodzina. Tak, czapeczki i balony są wskazane.

Zróbcie sobie wagary

Namów ją, żeby wcześniej zwolniła się z pracy, nie poszła na zajęcia lub wykręciła się od domowych obowiązków. To będzie wasz sekret.

Przywal jej śnieżką

Tak, tak, obie jesteście już przecież poważne i dorosłe, kto by tam się bawił w śniegu. Rzuć w nią śnieżką w momencie, gdy najmniej będzie się tego spodziewała. I zapamiętaj tę minę!

Zróbcie sobie serię głupich selfie

Kto powiedział, że w pewnym wieku nie wypada robić głupich min? Zawsze wypada. Szczególnie w doborowym towarzystwie.

Porozmawiajcie szczerze

O życiu, o miłości, o macierzyństwie, o poglądach i o marzeniach. I rozmawiajcie szczerze częściej, niż raz w życiu.

Na podstawie: Woman’s Day


Zrób z siebie Barbie. Są kobiety, które poświęcą wiele, by wyglądać jak plastikowa lalka. Gdzie leżą granice?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 listopada 2017
Fot. Screen z Facebooka/
Fot. Screen z Facebooka/Dzień Dobry TVN
 

Kilka dni temu w telewizji pokazano wywiad z polską „Barbie”, kobietą, której marzeniem jest upodobnić się do popularnej zabawki. Na świecie ten trend jest już coraz bardziej powszechny (częste są na przykład operacje usuwania żeber w celu zmniejszenia talii), tymczasem nawet producenci lalki postanowili zmienić nieco proporcje jej ciała, by przypominały bardziej proporcje ciała „normalnych” ludzi. Gdzie leżą granice szaleństwa?

Olbrzymie, amarantowe usta, długie blond włosy i niesamowicie szczupłe nogi. Nazywa się Anella i skończyła Politechnikę. Jest architektem. Ale marzyła o tym, by zmienić swój wygląd. Jak mówi, od zawsze podobały jej się osoby, które mają charyzmę i są „piękne w środku”. I że każdy, kto ją zna, wie ile jest w stanie zrobić dla innych, po prostu ją akceptuje.

Zaczęło się od poprawiania nosa, potem przyszła kolej na piersi. Ale, zdaniem Anelli i jej znajomych „zrobienie sobie piersi jest jak wyjście do piekarni po bułki”. Polska Barbie nie wygląda jak żadna z nas i słucha się jej z trudnością, bo nie dość, że całą uwagę skupiają na sobie gigantyczne wargi, to ma się wrażenie że trochę utrudniają one prawidłową wymowę swojej właścicielce.

Nie, nie chcę oceniać. Myślę, że Anella może być bardzo sympatyczną osobą, ale nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że chodzi tu jedynie o zrobienie wokół siebie nieco szumu. Tylko jakim kosztem?



Zobacz także

Fot. iStock/Eva-Katalin

8 oznak, że masz silną osobowość. Nikogo nie musisz za to przepraszać

Fot. Fundacja Gajusz / facebook

Każda pomoc ma znaczenie. Potrzebna dobra energia! Czyli akcja reakcja

O lataniu i opadaniu