Jesteś dobrym rodzicem, nawet jeśli myślisz, że nie jesteś. 9 znaków, że jednak ci się udało

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 maja 2018
Fot. iStock/Nadezhda1906
 

Rodzicielstwo to taki niewdzięczny stan, w którym często mamy poczucie porażki, bezradności, bezsilności. Na szczęście te negatywne emocje przeplatają się a tak wspaniałymi uczuciami jak duma, bezwarunkowa miłość i szczęście, że w naszym życiu pojawiło się dziecko. To normalne, że masz wątpliwości i chwile załamania. W takich momentach zawsze warto sobie uświadomić, jak wiele nam się udało. Oto 9 znaków, które potwierdzają, że jesteś dobrym rodzicem – nawet jeśli się wcale tak nie czujesz.

Twoje dziecko zawiodło w czymś i pozwoliłeś, aby to się stało.

Obserwowanie takich porażek może być trudne, ale to również zawsze początek nowego rozdziału między tobą a twoim dzieckiem – możliwość dialogu, który wam obojgu wyjdzie na dobre. Zbyt wielu rodziców stara się chronić swoje dzieci przed uczuciem rozczarowania lub niedogodności. Negatywne doświadczenia hartują charakter. Kiedy pozwalasz dzieciom zawieść, przedyskutuj to z nimi później i porozmawiaj o tym, czego nauczyły się z tego doświadczenia. Wtedy właśnie uczysz wytrwałości i wartości ciężkiej pracy.

Twoje dzieci mają swoją tożsamość

Nawet jeśli nie rozumiesz ich preferencji i wyborów. Chociaż każdy rodzic może w pewnym momencie zobaczyć trochę samego siebie w swoich dzieciach, dobrze jest wtedy, kiedy wyraźnie widzi, że syn czy córka mają swoją osobowość i bronią swoich przekonań. Fakt, że twoje dzieci pasjonują się tym, o czym wiedzą, że ci się nie spodoba, jest znakiem, że wiedzą, że twoje wsparcie jest bezwarunkowe.

Twoje dzieci mają wyrobione „nawyki bezpieczeństwa”

Instynkt samozachowawczy i rozsądek to w dużej mierze właśnie twoja zasługa. Twoim celem jest wychowanie dzieci, które same dokonują właściwych wyborów i potrafią się w porę wycofać.

Porzuciłeś zły nawyk, by dać dobry przykład

Każdy ma zły nawyk – nawet rodzice. Kiedy jednak masz dzieci, świadomość wpływu, jaki na nie wywierasz, powinien przeważyć nad potrzebą realizowania tego nawyku. Twoje dzieci, niezależnie od tego, czy to widzisz czy nie, zawsze zwracają uwagę na to, co robisz. Jeśli pokonasz szkodliwe przyzwyczajenie, pokażesz im swoją siłę charakteru.

Popełniłeś błędy

Błędy mogą wiele nauczyć – i ciebie i twoje dzieci. Kiedy myślisz o „dobrym rodzicielstwie, wydaje ci się pewnie, że powinieneś wszystko robić idealnie. Tymczasem jedynym sposobem, w jaki staniesz się kompetentnym, pewnym siebie rodzicem, jest popełnianie błędów.

Sprawiasz, że rodzinne obiady stają się tradycją

Chociaż częste spędzanie czasu razem, jako rodzina, może być trudne do zorganizowania (zwłaszcza, kiedy dzieci dorastają) to jeden z tych nawyków, który oznacza, że jesteś naprawdę dobrym rodzicem. Dzieci, które regularnie jadają obiad z rodzicami – zwłaszcza z tatą – radzą sobie lepiej w szkole, mają wyższą samoocenę i są mniej podatne na nadużywanie narkotyków lub alkoholu.

Twoje dzieci są na ciebie wściekłe

Oczywiście, to nic przyjemnego słyszeć „nienawidzę cię” lub „chciałbym mieć inną mamę”. Ale ta złość z reguły bardzo szybko mija, a dzieci będą ci wdzięczne za to, że wyznaczyłeś im granice i wymusiłeś konsekwencje. Próba bycia jedynie „przyjacielem swojego dziecka” może być przyjemniejsza, ale na dłuższą metę – szkodliwa.

Myślisz, że zawodzisz

Nie bądź dla siebie zbyt surowy. Rodzice, którzy myślą, że nie potrafią być rodzicami, zwykle postępują słusznie. Z kolei ci, którzy uważają się za nieomylnych, zazwyczaj są najgorsi…

Twoje dzieci robią właściwe rzeczy, kiedy cię nie ma w pobliżu

Jeśli twoje dziecko nie ulega negatywnej presji rówieśników, kiedy nie ma cię obok, to znaczy, czy wykonałeś kawał dobrej roboty. Ufasz swojemu dziecku, a ono wierzy w wartości, które mu wpoiłeś.


Na podstawie: thisisinsider.com


Twój nastolatek rośnie w oczach? Zadbaj o jego prawidłowy rozwój

Redakcja
Redakcja
11 maja 2018
Fot. iStock/amazingmikael
 

Nie bez powodu mówi się: „Małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot”. Kiedy już wydaje nam się, że te najtrudniejsze, pierwsze lata macierzyństwa mamy za sobą i teraz pójdzie z górki, nagle pojawia się… okres dojrzewania. Znów główkujemy, jak wspomóc prawidłowy rozwój swojego dziecka, a wszystko staje się znacznie trudniejsze, bo młodzież na ogół nie chce współpracować. Co ty, drogi rodzicu, powinieneś teraz zrobić? Jak rozmawiać ze swoim dzieckiem, a przede wszystkim – jak zadbać o jego zdrowie?

Chociaż wszyscy mamy za sobą okres dojrzewania, mało kto pamięta, jak właściwie przebiega, bo teoria teorią, a życie życiem. Każdy, kto ma w domu nastolatka potwierdzi, że trudno wytrzymać z nim pod jednym dachem. Pokwitanie to intensywny okres, gdy w życiu dziecka dochodzi do ogromnych zmian fizycznych, psychicznych i społecznych. Zrozumienie tego etapu wiele ułatwia – można bowiem zapewnić swojemu dziecku właściwe warunki do zdrowego rozwoju.

Nieszczęsny trądzik i rozstępy

Ponieważ dziewczynki wchodzą w okres dojrzewania szybciej niż chłopcy, już około 10. roku życia może zaobserwować zmiany w ich wyglądzie i zachowaniu. U chłopców proces ten rozpoczyna się na ogół około 12. roku życia. Dzieci zaczynają intensywnie rosnąć, zmieniają się proporcje ich ciała, zaczyna pojawiać się charakterystyczne owłosienie. Chłopcy zmagają się ze wstydliwymi dla nich nocnymi polucjami, a dziewczynki z przerażeniem oczekują na pierwszą miesiączkę. Do tego dochodzą też problemy z cerą – układ hormonalny szaleje, czego wynikiem często jest nadmierna produkcja sebum. Ze względu na intensywny wzrost, na ciele mogą pojawić się rozstępy, a czasem też wystąpić bóle mięśni i kości.

Psychika i seksualność

W okresie dojrzewania dziecko coraz bardziej interesuje się swoim ciałem. Jest bardzo podatne na wpływy z zewnątrz – szczególnie na opinię rówieśników. Trudno jest mu czasem zaakceptować zmiany, które zachodzą w jego organizmie, takie jak miesiączka, przyrost masy ciała, trądzik, zmiana głosu. Niektóre dzieci już na tym etapie zaczyna przygody z dietami, nie konsultując się z nikim dorosłym, czego wynikiem często są zaburzenia odżywiania – na ogół anoreksja lub bulimia.

Do tego wszystkiego dochodzą także spory z rodzicami, stawianie na swoim i poszukiwanie własnej tożsamości. Rodzice są przecież źli i najgorsi, wszystkiego zabraniają i niczego nie rozumieją. Stąd mogą wynikać różne błędne i często ryzykowne decyzje, które podejmują nasze dzieci. Charakterystyczna dla tego okresu jest chwiejność emocjonalna – dziecko raz jest wyjątkowo przygnębione, by za chwilę znów widzieć świat przez różowe okulary.

Pokwitanie to też czas, kiedy młodzież bardzo szybko się uczy, dlatego tak ważna jest dobra pamięć i koncentracja. Chociaż szkoła to ostatnie, o czym teraz myśli, trzeba zapewnić mu dobre warunki do nauki i rozwoju. Warto postawić na zdrową, zbilansowaną dietę, dostosowaną do aktualnego zapotrzebowania kalorycznego – pamiętajmy, że dzieci rosną. Ogromne znaczenie ma także aktywność fizyczna. Jeśli nastolatek będzie spędzał dużo czasu na treningach lub na świeżym powietrzu, niektóre (nieuniknione przecież!) grzeszki dietetyczne nie odbiją się na jego wadze.

Rola rodziców

Do zadań rodziców należy przede wszystkim wspieranie rozwoju dziecka. Tak naprawdę często dopiero na tym etapie dociera do nich, że ich pociecha jest odrębną jednostką, która już w tym wieku ma prawo decydować o wielu aspektach swojego życia. Należy pamiętać, że oprócz dobrych warunków socjalnych, musimy zapewnić dziecku także wsparcie psychiczne i emocjonalne. Tak, rozstanie z chłopakiem jest wielkim dramatem. Tak, ten pryszcz na brodzie uniemożliwia wyjście z domu. Kluczem do porozumienia jest opanowanie, ale i szacunek.

Warto przypomnieć sobie, co sami przeżywaliśmy, będąc w ich wieku. Nie było łatwo, prawda?

Zwiększone zapotrzebowanie na… WSZYSTKO

Dzieci w okresie dojrzewania potrzebują zbilansowanej diety. Ich organizm wykazuje ogromne zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze, witaminy i minerały.  Niedobory mogą odbić się na zdrowiu psychicznym i fizycznym. Tu mogą pomóc suplementy diety, dostosowane do wieku i potrzeb. Warto poszukać takich, które w swoim składzie zawierają kwasy omega-3 oraz witaminę D3 i K. Dlaczego? Wystarczy sprawdzić, jakie korzyści dla zdrowia niosą:

Kwasy omega-3 pomagają w:

  • utrzymaniu prawidłowej pracy mózgu i prawidłowego widzenia,
  • prawidłowym funkcjonowaniu serca,
  • zwiększeniu odporności organizmu na działanie alergenów.

Witamina D pomaga w:

  • prawidłowym wchłanianiu i wykorzystaniu wapnia i fosforu,
  • utrzymywaniu prawidłowego poziomu wapnia we krwi,
  • utrzymaniu zdrowych kości,
  • prawidłowym funkcjonowaniu mięśni,
  • utrzymaniu zdrowych zębów i prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.

Witamina K pomaga w:

  • ochronie komórek przed stresem oksydacyjny i utrzymaniu zdrowych kości,
  • przyczynia się do prawidłowego krzepnięcia krwi.

Z myślą o nastolatkach powstał ZDROWY WIKING – najwyższej jakości suplement diety, bogaty w składniki niezbędne do prawidłowego rozwoju w okresie dojrzewania. Mowa o świeżym, nierafinowanym oleju (tranie), bogatym w kwasy omega-3, pozyskiwanym z dziko żyjącego dorsza oraz witaminie K2 (mk7), D3 oraz C. To właśnie naturalne pochodzenie wszystkich składników sprawia, iż możemy być pewni tego, co przyjmujemy.

Partnerem artykułu jest

biomedpharmapolska

producent suplementu diety ZDROWY WIKING

Pamiętaj, zdrowe dziecko to szczęśliwe dziecko. Zadbaj o jego prawidłowy rozwój!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Spółka BioMed-Pharma Polska jako siostrzana firma BioMed-Pharma AS z siedzibą w Oslo ma przyjemność przedstawić Państwu produkt ZDROWY WIKING. Jest to nowy na polskim rynku, najwyższej jakości suplement diety przygotowany głównie, lecz nie tylko, w trosce o prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży, szczególnie w okresie szybkiego wzrostu nastolatków. Spożywanie kwasów DHA przyczynia się do prawidłowej pracy mózgu i prawidłowego widzenia. Suplement produkowany jest w Norwegii przez firmę Pharmatech AS. Sugerowana cena detaliczna to 79 złotych za opakowanie wystarczające na miesiąc stosowania.


Gdzie się kryje twoje prawdziwe piękno? O tym mówi twój znak zodiaku

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 maja 2018
fot. istock / m-gucci
Następny

Każdy z nas jest piękny na swój własny sposób. To niby banał, ale jednak bardzo dużo w nim prawdy. Bo przecież piękno nie jest oczywistością – długimi nogami czy zgrabną pupą. To zdecydowanie coś więcej. Coś, co ukryte bywa głęboko, a czasami zachwyca na pierwszy rzut oka i trudno określić, czym tak naprawdę jest. „Jesteś piękna” – mówimy i nie potrafimy powiedzieć dlaczego, podać konkretnego szczegółu tego wyjątkowego uroku. 

Zastanawiałaś się kiedyś, skąd pochodzi twoje prawdziwe piękno? Być może twój znak zodiaku ci je wskaże.


źródło: Awarenssact

 

Zobacz także

Bycie lojalnym wobec partnera to wybór serca, czy naprawdę tak trudno to zrozumieć?

Jeśli masz ochotę na romans z żonatym mężczyzną, to lepiej nie zapominaj o tych kilku szczegółach

Chcesz wychować syna na świadomego siebie i swojej wartości mężczyznę? To nie mów mu tych kilku rzeczy

Chcesz wychować syna na świadomego siebie i swojej wartości mężczyznę? To nie mów mu tych kilku rzeczy