Jak rodzina może Ci zepsuć poczucie wartości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 września 2018
Fot. iStock/Sam Edwards
 

Budowanie poczucia własnej wartości zaczyna się w dzieciństwie. Czy jednak oznacza to, że jesteśmy całkowicie zdeterminowani doświadczeniami, które nas wówczas dotykają? Do takiej tezy należy raczej podchodzić ostrożnie. Okazuje się bowiem, że pod względem psychologicznym wszystko, co dzieje się w naszym dzieciństwie, ma na nas ogromny wpływ, ale nas do końca nie determinuje.  Ludzki mózg jest plastyczny, a emocje można uzdrowić. Jednak nie ulega wątpliwości, że ci, którzy nas wychowali, ponoszą odpowiedzialność za uczuciowy i psychiczny bagaż, który ze sobą dźwigamy w dorosły życiu.

Psychologowie zwracają uwagę na fakt, że to, co sprzyja budowaniu silnego poczucia własnej wartości u dziecka , to bycie z nim w harmonii. Chodzi tu o zharmonizowanie naszych emocji z emocjami dziecka. Jednak wiele badań wykazało, że nawet w najlepszym przypadku rodzice mogą zsynchronizować jedynie  40% swoich emocji z dziećmi. Dzieje się tak dlatego, że dorośli rzadko kiedy żyją w harmonii z własnymi emocjami. 

Rodzic okaleczony stresem, lękiem i skomplikowanymi więziami uczuciowymi nieświadomie przekaże swojemu dziecku szereg emocjonalnych wzorców, które dziecko będzie wchłaniało i na podstawie których będzie tworzyło własne. Dlatego bardzo trudno jest promować dobre poczucie własnej wartości u dzieci, jeśli ich struktura rodzinna nie jest zbudowana na dobrym fundamencie, jeśli nie mogą wzorować się na zdrowym modelu, który przeprowadzi ich przez wszystkie życiowe próby.

Rodzina ma wpływ, ale my jesteśmy jedynymi, którzy decydują o tym, jak przeżyjemy dorosłość

Na budowanie poczucia własnej wartości przez całe dzieciństwo wpływ mają trzy główne czynniki: nasz wygląd zewnętrzny, nasze zachowania społeczne i wyniki w nauce. Sposób, w jaki nasi rodzice zarządzają tymi trzema wymiarami, może poprowadzić nas do rozwoju bezpieczeństwa i zaufania, albo wręcz przeciwnie, do pogrążenia się w błędnym cyklu zbytniej wrażliwości, samotności i strachu.

I choć nie możemy temu zaprzeczyć – rodzina wywiera decydujący wpływ na budowanie poczucia własnej wartości – jednak to my determinujemy naszą przyszłość. Istotne jest, aby nauczyć się brać odpowiedzialność za własne zachowanie, a nie szukać w innych tego, co możemy i musimy ofiarować sami sobie. Poczucie własnej wartości to codzienna praca, która wymaga zmian, wymaga odwagi oraz nieco realizmu.


Na podstawie: nospensees.fr


10 najważniejszych życiowych zasad, zdaniem japońskiego buddysty

Redakcja
Redakcja
1 września 2018
Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain
 

Miyamoto Mushashi był sławnym samurajem w czasach feudalnej Japonii. Jest autorem znanego dzieła „Księga pięciu pierścieni”. Dwa tygodnie przed śmiercią spisał również listę dziesięciu życiowych zasad. W tym prostym, ponadczasowym dekalogu gromadzi się wszelka mądrość kogoś, kto żył zgodnie ze swoimi  wartościami i  był szlachetny.

10 najważniejszych życiowych zasad

1. Akceptacja, pierwsza z zasad życia

Pierwszą z zasad życia jest akceptacja życia takim, jakie ono jest. Akceptacja nie oznacza rezygnacji, ale pokorę i naukę, którą czerpiesz z każdej sytuacji. .Brak akceptacji oznacza trwałe cierpienie i nieustanną, wewnętrzną walkę.

2. Myśl niewiele o sobie i dużo o innych

Każdy, kto myśli o sobie nadmiernie, gubi się. Karmi tylko wątpliwościami swoją niepewność.

Prawdziwe szczęście polega na mocy służenia innym. Nie ma to jak zadowolenie z dobrego uczynku. Ten, kto jest hojny, demonstruje zarówno swoją moc. To ostatecznie pozwala mu docenić siebie osobiście.

3. Dowiedz się, jak pozbyć się ciągłego pragnienia niemożliwego lub odległego

Pragnienie, rozumiane jako dążenie do tego, czego się nie posiada, prowadzi tylko do wiecznego niezadowolenia. Im więcej masz, tym więcej chcesz. Co więcej, za każdym razem trudniej Cię zadowolić.

4. Nie żałuj

Żal wywołuje wiele cierpienia. Najgorsze jest to, że jest to bezużyteczne uczucie. Tak Miyamoto identyfikuje je w regułach życia.

Każda czynność, którą wykonujemy uczy nas czegoś, a także zmienia nas w pewien sposób. Jeśli się pomylisz, zyskasz dużą wiedzę. Więc w tym doświadczeniu nie ma nic, czego powinieneś żałować.

5. Nie narzekaj, unikaj urazy

Zgodnie z zasadami życia Miyamoto, skargi i niechęć zdradzają tych, którzy je czują. Są bezużyteczne. Wręcz przeciwnie, niszczą wszystkie inne uczucia, które są dla nas pozytywne.

6. Porzuć to, czego nie potrzebujesz

Rzeczy materialne mają wpływ na nasze emocje i sposób postrzegania życia. Jeśli jesteśmy zbyt przywiązani do nich, przejmują nad nami kontrolę. Czynią naszą świadomość mniej wolną.

7. Nie podążaj ślepo za przekonaniami innych

Ta zasada odnosi się do wiary w zdrowy rozsądek, który się posiada, do poszanowania własnych przekonań i wartości. Działając w odwrotny sposób, człowiek staje się bardzo podatny na manipulacje. Nikomu nie trzeba mówić, co jest dobre, a co złe. Każdy może sam o tym zdecydować.

8. Zawsze zachowuj się honorowo

Honor jest najcenniejszym dobrem każdej osoby. Honorowa osoba budzi szacunek i uwagę. Przyciąga dobrą wolę i uwagę innych, nawet wrogów.

9. Miłości nie może być przywiązaniem

Emocje są zwykle reakcjami impulsywnymi. Jeśli są uzasadnione, stają się uczuciami. Są głębsze i ważniejsze. Są związane z wartościami, a nie z potrzebami.

Miłość jest niezwykłym uczuciem. Z drugiej strony, czasami nazywamy miłość ślepą i przemijającą emocją. Dzieje się tak, gdy tym, co budzi miłość, jest apetyt na coś lub przywiązanie.

10. Nie bój się śmierci

To fakt, że jesteśmy śmiertelni. Życie się kończy i jest to naturalna rzeczywistość. Nie wolno nam się bać ani własnej śmierci, ani śmierci naszych bliskich. Lęk przed śmiercią możemy przezwyciężyć intensywnym życiem.


Na podstawie: nospensees.fr


„Kameleony”, czyli ci, którzy zmieniają się w zależności od okoliczności

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 września 2018
Fot. iStock/Bobex-73

Są mistrzami, gdy chodzi o zrobienie dobrego wrażenia. Nie zawahają się ukryć swoich własnych uczuć, myśli i opinii, aby zostać zaakceptowanym i uzyskać aprobatę innych. Nie przeszkadza im to, że takie działanie uwłacza ich godności osobistej. Nie zastanawiają się nad tym głębiej (do czasu). Problem w tym, że tak naprawdę nigdy nie wiadomo, co naprawdę myślą i kim naprawdę są. 

Pokazanie siebie takim, jakim jesteśmy, bez ukrywania się za „zasłoną” pozorów, w  całkowitej przejrzystości, nie zawsze jest łatwe. Boimy się, nie chcemy rozczarować ludzi, pragniemy przyciągnąć ich uwagę lub staramy się spełnić ich wymagania. Życie w społeczeństwie wymaga od nas dopasowania się do formy, wszyscy to znamy. Musimy jednak pamiętać, że kluczem jest nauczenie się pozostania w tym wszystkim ludźmi, a nie… postaciami, które odgrywają jakieś role. Bycie człowiekiem oznacza umiejętność szanowania innych przy zachowaniu swojego punktu widzenia i wartości.

Kameleony społeczne i cena psychologiczna

Mark Snyder, znany psycholog społeczny z University of Minnesotta, jest ekspertem w zakresie badań nad powszechną potrzebą akceptacji społecznej. Zauważył on przede wszystkim, że kameleony społeczne są wyjątkowo nieszczęśliwymi ludźmi. Aby upodobnić się do osób ze swojego otoczenia, przyzwyczajają się do tego, że  myślą i odczuwają jedno, a zachowują się przeciwnie do tego, co te myśli i uczucia im nakazują. Bezrefleksyjnie przytakują innym, a nawet przyjmują ich poglądy i opinie za swoje własne. 

Zycie w ciągłej sprzeczności, oscylowanie między swoją „prywatną twarzą”, a publiczną maską staje się czymś uzależniającym, rzadko umożliwiającym nawiązanie trwałych i satysfakcjonujących relacji. Co więcej, bardzo często powoduje ono odczucie prawdziwego wyczerpania psychicznego.

Nie możemy zapominać, że aby „naśladować”,  kameleon żyje w ciągłym napięciu i gotowości, musi stale zwracać uwagę na kody społeczne każdego kontekstu. Musi obserwować, czytać ukryte i wyraźne znaki, ale przede wszystkim wykazywać niezwykłą plastyczność, która pozwoli mu być bardzo przekonującym. Istna schizofrenia. 

Czy można stworzyć związek z kameleonem społecznym? Tak, ale nie będzie to relacja satysfakcjonująca, za to pełna poświęceń jednej ze stron oraz ciągłej niepewności co do uczuć drugiej strony.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Masz dobre serce, pomagasz innym i czujesz… że jesteś wykorzystywana? Czas powiedzieć STOP

Apatia, dystans, brak szacunku – to jeszcze miłość czy już tylko „bycie zajętym”?

Wiesz co to znaczy, czuć nienawiść do własnej córki? Dla niej wszystko się zaczyna, a mi coraz trudniej patrzeć na nią z miłością

Zjedz mięsko, ziemniaki możesz zostawić… A co tobie mówiła twoja mama?