Dlaczego warto spróbować terapii małżeńskiej. Nawet jeśli się nie uda, zyskasz 4 rzeczy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 czerwca 2018
Fot. iStock / PeopleImages
 

Bardzo często przyciśnięci do kryzysowego muru, myślimy, że terapia to ostatnia deska ratunku. Jest to przekonanie błędne i prawdziwe równocześnie. Po pierwsze, warto pomyśleć o terapii wtedy, gdy zacczyna dziać się źle, gdy jeszcze mamy, co naprawiać. Po drugie, jest w tym sporo prawdy, bo spotkania na terapii par, potrafią uświadomić nam kilka rzeczy, o których wcześniej nie myśleliśmy  ten sposób.

Warto wiedzeć, że… bez względu na to, czy zdecydujecie się naprawiać związek, czy jednak go zakończyć, zyskacie co najmniej 4 ważne rzeczy nie tylko dla związku, ale i dla siebie –  dzięki terapii.

4 ważne rzeczy, które zyskacie dzięki terapii małżeńskiej

Zmienicie swoje przekonania na temat związku

Każdy z nas ma swoje przekonania, wyobrażenia na temat tego, czym jest prawdziwa miłość, związek, małżeństo, czyli na temat spraw dość fundamentalnych. Problem w tym, że zazwyczaj z góry zakładamy, że są to rzeczy tak oczywiste, że nie sposób myślec co innego… Bardzo wiele związkowych kłopotów rodzi się właśnie na tym poziomie. Każdy z partnerów, jest przekonany, że robi absolutnie wszystko to, co powienien – jednocześnie nie znając prawdziwych oczekiwań swojego partnera.

Na terapii poznacie swoje wzajemne związkowe wyobrażenia i bedziecie mieli okazję nad nimi popracować. Zdziwicie się, jak wiele naszych głęboko ukrytych oczekiwań, sabotuje szczęśliwą codzienność.

Poznacie mocne strony związku

A dostrzeżenie ich w sytuacji, gdy od dawna koncentrujemy się już tylko na tym, co złe i nieudane, wcale nie jest proste. W kryzysie zazwwyczaj skupiamy się tylko i wyłącznie na tym, co on/a robi źle, nie tak, inaczzej… I nagle okazuje się, że jest jeszcze całkiem sporo dobryh rzeczy. Przecież coś nas kiedyś połączyło i przez jakiś czas było dobre i budujące. Prawda?

Znalezienie tych kilku dobrych rzeczy, jest kluczowe, by odnaleźc również motywację do pracy nad związkiem. Bez miłości i nadziei trudno mówić o relacji, a jedynie o trwaniu obok siebie.

Nauczycie się budować bliskość emocjonalną

Bo naturalną obronną reakcją partnerów, gdy związek zaczyna się psuć, jest zapewnienie sobie pozornego bezpieczeństwa – czyli pewnego dystansu, bufora, który sprawi, że to wszystko nie będzie mnie już tak dotykać, ranic. Niestety taka emocjonalna izolacja prowadzi tylko do pogłębienia kryzysu, budowania obcości między partnerami, a taki związek, przestaje być związkiem.

Podczas terapii nauczycie się budować tę bliskość i zaufanie w bezpiecznych dla siebie warunkach, bez ryzyka.

Nayczycie się eliminować zachowania, które szkodzą związkowi

Bo choć bardzo chcemy wierzyć, że robimy wszystko, co w naszej mocy, zazwyczaj problemy związkowe wwynikają z pewnego błędnego koła zachowań partnerów. Schematów, które prze te wszystkie lata sami wytworzyliśmy. Nierzadko, te schematy właśnie napędzają spiralę nieporozumień. Cytując klasyka, trzeba przyznać, że szaleństwwem jest robić te same rzeczy, oczekując różnych rezultatów… Praca na terapii uczy nas dostrzegać te krytyczne dla zwiąku punkty i nauczyć się nie brnąć znów te same mechanizmy.

Podczas terapii nauczycie się komunikacji, która nie będzie raniąca dla partnera, ale pozwoli wam zachowac asertywność podczas kłótni.

Bardzo trudno jest przezwyciężczyć to „na własną rękę”. Szczególnie, gdy problemy sięgają rówwnież do naszych indywidualnych zachowań czy uzależnień. Wtedy terapeuta pomoże wam obrać dobrą drogę i być może zaleci terapię indywidualną, aby rozwiązywac problemy leżące u podstaw.

Bez względu na to, jaką decyzję ostatecznie podejmiecie, zyskacie bardzo wiele. Dowiecie się wiele o sobie, o funkcjonowaniu  w związku oraz poznacie swoje podświadome zachowania i reakcje sabotujące wasze związki – bo naprawdę każdy z nas je ma.


Na podstawie: zmianywzyciu.pl, psychologytoday.com


Poznaj narcyza po jego… brwiach. Okazuje się, że one wiele mówią o człowieku

Redakcja
Redakcja
10 czerwca 2018
Fot. iStock / domoyega
 

Jeśli oczy są oknem naszej duszy, to czym są brwi? Według nowych badań opublikowanych w Journal of Personality, brwi mogą wiele powiedzieć o psychice człowieka. Okazuje się, że posiadanie i dbanie o wyraziste i grube brwi charakteryzuje osoby, które cechuje ekstrawagancki i interpersonalnie dominujący narcystycznych styl.

Miranda Giacomin i Nicholas Rule z uniwersytetu w Toronto przeprowadzili badanie, wykonując zdjęcia twarzy uczestników, które zostały przycięte, tak by można było zobaczyć tylko brwi przed pokazaniem ich uczestnikom badania, którzy stwierdzili, że cienkie brwi są oznaką uwodzenia, zaś grube i gęste oznaką pewności, pewnej wyrazistości.

Naukowcy twierdzą, że brwi ułatwiają rozpoznawanie twarzy.  Narcyzi mogą utrzymywać wyraźne, grube i gęste brwi, by zwiększyć swoją rozpoznawalność oraz dać do zrozumienia, że są zmotywowanie do tego, by osiągnąć wyznaczony cel. Być może takie brwi wspomagają potrzebę bycia zapamiętanym i lubianym przez innych.

Oprócz krzaczastych brwi, inne poparte naukowo wskaźniki narcyzmu to nadwrażliwość, obsesyjne mówienie o sobie i poważny brak empatii – o tym warto przede wszystkim pamiętać.

A wy, jeśli spotkaliście w swoim życiu osoby narcystyczne, przypomnijcie sobie, jakie miały brwi. Ciekawe, czy badanie faktycznie się zgadza.


 

źródło: Independent

 


Co robimy nieświadomie, by zyskać aprobatę innych

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 czerwca 2018
Fot. iStock / Todor Tsvetkov

Wszyscy lubimy wiedzieć, że nasze otoczenie docenia i akceptuje nasz sposób bycia lub decyzje, które podejmujemy. Ta zależność sama w sobie nie jest słabością. W rzeczywistości jest to całkiem zdrowe, jeśli staramy się zachować równowagę, która zapewnia niezależność naszych działań i decyzji. Z drugiej strony, jeśli aprobata innych nie gwarantuje tej zależności, mamy prawdziwy problem.

Wszyscy musimy być wysłuchani, zmotywowani i wspierani przez innych, ale także czuć, że jesteśmy „w porządku” sami ze sobą. Uzupełnienie tych potrzeb poprzez nasze relacje z innymi jest częścią tego, co moglibyśmy nazwać zdrowym uzależnieniem. Co więcej, zadowalanie ich w zdrowy sposób pomaga nam stać się bardziej niezależnymi na innym polu. Sami stajemy się tymi, którzy wspierają innych.

Nazywa się to współzależnością. Obejmuje dawanie i przyjmowanie i jest niezbędne dla zachowania równowagi. Problem powstaje wtedy, gdy pojawia się większa zależność, silna potrzeba zyskania czyjejś aprobaty, za wszelką cenę.

Uzależnienie to kończy się uczuciem pustki, nieadekwatności, utraty, zagubienia i poczucia bezsensowności.

Co robimy, aby zyskać akceptację innych?

W dążeniu do aprobaty innych często działamy na szkodę samym sobie. Te dysfunkcjonalne zachowania są formą samodzielnego sabotażu, których nie nie jesteśmy nawet świadomi. Najczęściej:

Stajemy się perfekcjonistami

To dysfunkcjonalne zachowanie sprawia, że ​​chcesz robić wszystko tak perfekcyjnie, jak to tylko możliwe. I nie ma to nic wspólnego z dążeniem do doskonałości, które jest o wiele zdrowsze i wynika z wewnętrznej motywacji do poprawy. Ta postawa sprawia, że ​​”bycie wystarczająco dobrym” to dla ciebie za mało.

Unikamy angażowania się w działania, które mogą zakończyć się fiaskiem

Gdy kojarzymy niepowodzenie z odrzuceniem przez rodziców w dzieciństwie, możemy odmówić dowolnych działań, które niosą ze sobą najmniejsze ryzyko. A przynajmniej tych, które nie gwarantują nam sukcesu.

Przewidujemy dezaprobatę innej osoby, więc trzymamy ją na dystans

Twój instynkt chroniąc swoje ego spowoduje, że będziesz unikał obecności osób, które mogą być wobec ciebie krytyczne lub po prostu szczere. Wybierzesz krąg pochlebców, wśród których będziesz czuć się bezpiecznie.

Jeśli rozpoznajesz w tych zachowaniach siebie, przeanalizuj szczegółowo, co przeszkadza ci poczuć, że jesteś wart uznania i akceptacji. Nie możesz zmienić przeszłości, ale możesz wpłynąć na teraźniejszość i przyszłość.

 

Możesz przeprogramować swój mózg.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Zobacz także

Wszystko musi mieć swój czas i swoją emocję, ale życie do przeżycia jest jedno. O tym jak nie stracić gruntu pod nogami

Czy warto walczyć? Czy kryzys w związku można naprawdę przezwyciężyć?

Czy warto walczyć? Czy kryzys w związku można naprawdę przezwyciężyć?

Myślisz, że ludzie pełni empatii mają fajne życie? Niekoniecznie. Wampiry energetyczne jedzą ich na śniadanie