Czy ty jesteś neofilem? Może czas to sprawdzić?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2019
Fot. iStock/SIphotography
 

Jaką presję wywiera dziś na nas społeczeństwo? Oprócz tego, żebyśmy byli wiecznie młodzi, fit i piękni, także tę do posiadania wszystkiego co najnowsze. Najnowszy smartfon, komputer, samochód, ale także modne buty, ciuchy, torebki.

Neofil odczuwa silny pociąg do nowości. Chce mieć najnowsze urządzenia elektroniczne, przeżywać nowe doświadczenia lub znać wszystkie możliwe informacje na dany temat. Do jednych z najbardziej charakterystycznych zachowań należy chęć ciągłej zmiany swojej rrutyny.

Nim odżegnasz się od tego, czy jesteś neofilem, poznaj jego najbardziej charakterystyczne cechy.

Zdolność adaptacyjna

Neofile nieustannie szukają nowych bodźców. Dzięki temu są w stanie dostosować się do zmian o wiele szybciej niż większość ludzi. To bardzo pozytywna cecha, dzięki której łatwo rozwija się odporność chociażby na stres.

Odrzucenie rutyny i tradycji

Wrogiem numer jeden neofila jest rutyna. Wykonywanie tych samych czynności dzień po dniu jest jedną z jego największych obaw. Chociaż nikt nie lubi w kółko robić tego samego, to jednak dla neofila jest to wysoce niekomfortowe. Dlatego też dąży do ciągłej stymulacji, by znaleźć sposób na ucieczkę od rutyny. Ponadto czuje się często uwięziony w sytuacjach, w których musi wykazać się zaangażowaniem. Trudno mu w takich warunkach o utrzymać stabilną pracę, a nawet długotrwały związek.

Neofile nie lubią też tradycji. Trudno im zaakceptować fakt, że niektóre rzeczy muszą być wykonane w określony sposób. Z drugiej jednak strony są niezwykle kreatywni, co może rekompensować część ich wad.

Dążenie do nowości

Dla neofila potrzeba doświadczenia nowych rzeczy może stać się jego największym pragnieniem, które może urosnąć do rangi obsesji. Dla niego nowe doświadczenia mogą stać się uzależniające. Neuroprzekaźniki uwalniane w nieznanych sytuacjach mogą tak bardzo zmienić mózg, że są w stanie zmodyfikować je na stałe. Neofil będzie więc musiał doświadczać coraz bardziej ekstremalnych rzeczy, aby czuć się dobrze.

Dlatego też neofile częśto próbują wszelkiego rodzaju niebezpiecznych działań, substancji i trendów. Na przykład niektórzy angażują się w sporty ekstremalne, z pominięciem wszystkich środków bezpieczeństwa. Inni zanurzają się w świecie nadużywania substancji psychoaktywnych lub jedzą zdecydowanie za dużo. Warto jednak pamiętać, że dopóki impuls doświadczany przez odkrycie czegoś nowego jest właściwie kierowany, ta cecha może być całkiem korzystna.

Skłonność do nudy

Neofil musi codziennie próbować nowych rzeczy, rzadko kiedy skupiają swoją uwagę dłużej na czymś konkretnym, bez względu na to, czy jest to telefon, partner czy praca. Pragnienie stymulacji popycha ich do wyjścia ze starego w nowe.

Często właśnie z powodu tych cech neofile są samotnikami, ponieważ nie mogą cały czas stać otaczać się tymi samymi ludźmi. Dążą także do osiągnięcia celów, które wymagają ciągłego wysiłku lub utrzymania stabilnej pracy.

Jeśli utożsamiasz się z cechami, które opisaliśmy wyżej, musisz wiedzieć, że bycie neofilem niekoniecznie musi być złe, o ile odpowiednio kierujesz swoją potrzebą nowości. Jeśli skupisz się na poprawie kluczowych obszarów swojego życia, to pragnienie ciągłej stymulacji nie powinno stanowić poważnego problemu.


Jesteś fanką horrorów, lubisz się bać? A czy wiesz dlaczego?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2019
Fot. iStock/shironosov
 

Lubisz się bać? Ja nie cierpię i zawsze zastanawia mnie, co inni widzą w nawiedzonych domach, zombie, horrorach. Wydawałoby się, że nasz instynkt powinien uciekać przed wszystkim, co sprawia, że ​​czujemy się źle, prawda? Więc dlaczego lubimy odczuwać strach?

Prawda jest taka, że ​​przerażające rzeczy w jakiś sposób nas fascynują. Mechanizmy, które są za to odpowiedzialne zostały dobrze udokumentowane przez społeczność naukową. Zrozumienie ich pomaga nam poznać złożoność naszego umysłu.

Lubimy doświadczać strachu z powodu funkcjonowania naszego mózgu

Według różnych badaczy powodem, dla którego lubimy się bać, jest sposób, w jaki działa nasz umysł. Kiedy stajemy w obliczu potencjalnie niebezpiecznego bodźca, nasze ciało przygotowuje się do działania. W takich sytuacjach segregujemy pewne hormony, które powodują, że wchodzimy w powszechnie znany stan „walki lub ucieczki”.

Dzięki temu mechanizmowi nasi przodkowie zmaksymalizowali swoje szanse na przeżycie w obliczu wszelkiego rodzaju szkodliwych sytuacji. Substancje takie jak adrenalina lub noradrenalina (dwa z neuroprzekaźników zaangażowanych w reakcje strachu) pomogły im uciec od tego, co mogłoby im zaszkodzić. Nawet jeśli nie mieli szansy na ucieczkę, te substancje na pewno pomogły im poradzić sobie z sytuacją.

Problem z tym mechanizmem polega jednak na tym, że nie rozwinął się on w ciągu ostatnich 10 000 lat. Tak więc bodźce, które dziś widzimy, są zupełnie inne niż w epoce kamienia, mimo to nasza reakcja na nie pozostaje taka sama.

Największą różnicą w sposobie reagowania jest nasz racjonalny mózg. I właśnie w tej różnicy możemy znaleźć powód, dla którego tak wielu z nas lubi doświadczać strachu.

Rozłączenie ciała i umysłu

Obecnie, gdy stoimy w obliczu bodźca niebezpiecznego dla naszego ciała, następuje natychmiastowe rozłączenie między tym, co myślimy, a tym, co czujemy.

Z jednej strony nasz system hormonalny jest aktywowany tak, jakbyśmy byli w zagrożeniu. Z drugiej jednak strony, jak w przypadku horroru lub nawiedzonego domu, nasz mózg doskonale wie, że nie grozi nam prawdziwe niebezpieczeństwo.

Lubimy czytać przerażające książki lub oglądać takie filmy. Ponieważ tworzymy dystans. Jesteśmy przestraszeni, ale nie zostajemy zranieni. Nasze hormony szaleją, ale my nie jesteśmy tak prawdziwie przestraszeni. Doświadczając tego rodzaju strachu czujemy się bardziej aktywni, pełni energii, ale bez ponoszenia konsekwencji prawdziwego niebezpieczeństwa.

W rzeczywistości, według różnych badań, hormony związane ze strachem są bardzo podobne do hormonów szczęścia. Dlatego wiele osób twierdzi, że po przerażającym, ale niebezpiecznym doświadczeniu ich nastrój znacznie się poprawia, czasami tak bardzo, że szukanie przerażających bodźców może stać się dla niektórych uzależniające.

Związek między osobowością a smakiem horroru

Hormony uwalniane w obliczu przerażającej sytuacji nie są jedynym zaangażowanym czynnikiem. Przecież nie wszyscy jednakowo lubimy się bać. Naukowcy odkryli, że istnieje kilka cech, które korelują z większą atrakcjnością przerażających sytuacji. Oto główne z nich:

Otwartość na doświadczenie

Ci, którzy są otwarci na nowe doświadczenia, zdecydowanie bardziej lubią się bać.

Ekstrawersja

Ekstrawertycy potrzebują wyższego poziomu stymulacji zewnętrznej, aby czuć się swobodnie. To może wyjaśniać, dlaczego zazwyczaj lubią horrory, nawiedzone domy, ciemne lasy, cmentarze znacznie bardziej niż introwertycy.

Empatia

Co ciekawe, osoby obdarzone empatią zazwyczaj lubią doświadczać strachu. Być może dzieje się tak, bo mają większą zdolność do przetwarzania emocji niż inni.

Lubisz się bać? A co powiedziałbyś w obliczu prawdziwego, a nie sztucznie wytwarzanego zagrożenia?


„Uświadom sobie, że masz już wystarczająco dużo”. Mała rzecz, a cieszy… czyli król minimalizm. Akcja: Szybki kurs czerpania przyjemności z życia #8

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 kwietnia 2019

Leo Babauta napisał kiedyś: „Uświadom sobie, że masz już wystarczająco dużo” i tak najlepiej zacząć pisać swoją małą, minimalistyczną historię, bo żeby uporządkować swoje życie – przestrzeń  i relacje – i szczerze się nim cieszyć, trzeba mieć miejsce na to co ważne, naprawdę ważne… 

Dzisiejszy świat przytłacza nadmiarem – trudno temu nie ulec. Niestety ten nadmiar szybko potrafi przesłonić to, co naprawdę ważne, ukochane, wyczekane. Masz i już, masz więcej, lajki się sypią – a czas ucieka. Ten sam czas, który mógł bardziej cieszyć, mniejszym blichtrem. Przecież już wiemy, że małe rzeczy mogą dawać największą radość, jeśli tylko im na to pozwolimy, znajdziemy na to miejsce w naszym życiu.

A co można uprościć, żeby nie odciągało naszej uwagi od zwyczajnego, fajnego życia?

Dzień

Uprość swój dzień na tyle, na ile to możliwe. Naprawdę można wyrzucić z niego całkiem sporo „muszę” i „powinnam”, których wcale ani nie musisz ani nie powinnaś.

Zadowolenie

To słowo klucz – im bardziej jesteś zadowolona ze swojego życia i siebie, tym mniej zadowalaczy potrzebujesz. I odwrotnie. Im bardziej zasypujesz się wszystkim, tym mniej przestrzeni na cieszenie się dniem zostaje.

Praca

Nie, nie będziemy cię namawiać, żebyś rzucała papierami bez zastanowienia. Praca jest ważna i jest potrzebna. Nie każdy może rzucić wszystko i uciec w Bieszczady. Jeśli nie cierpisz swojej pracy są dwa wyjścia: zacznij konsekwentnie dążyć do tego, żeby ją zmienić na lepszą. Jeśli to nie jest możliwe tak szybko, jak byś tego chciała – nie pozwalaj by myśli o pracy zatruwały ci resztę dnia. To tylko praca.

Jeśli kochasz swoją pracę – też uważaj, wtedy najłatwiej zatracić granicę (oj, wiemy coś o tym 😉 ). Pamiętaj, że praca to praca i nie może odbierać ci całej życiowej przestrzeni. Pytanie brzmi: czy żyjesz dla pracy, czy pracujesz by godnie żyć?

Bałagan

Bałagan jest wrogiem minimalizmu! Jeśli zmniejszyć ilość otaczających cię rzeczy, naprawdę trudno będzie nabałaganić 🙂 . Im mniej rzeczy, tym mniejsza szansa na chaos. Bez chaosu żyje się lepiej i lżej.

Dzieci

Spokojnie, ich nie uszczuplisz, ale możesz nauczyć je tego, czego już sama się o minimalizmie nauczyłaś. Małymi kroczkami, zmieńcie swoje przyzwyczajenia, szczególnie te zakupowe. Zdziwisz się, jak wiele się zmieni. Najlepszym przykładem są tzw. tygodnie bez zabawek organizowane w przedszkolach, kiedy na jeden tydzień znikają wszystkie zabawki, a dzieci korzystają jedynie z  rzeczy, które sobie zrobią same. Pewnie, będzie cię to kosztowało zaangażowanie i czas, ale zupełnie za darmo dostaniesz niezwykłą więź i wiele radości.

Nasze dzieci mają ogromnie dużo rzeczy, ale mało kiedy z nich korzystają, a już zupełnie rzadko się z nich cieszą (poza dniem, kiedy je dostały).

Dom lub mieszkanie

Nie musisz gonić w kółko, by kiedyś kupić upragniony apartament. Zastanów się czego naprawdę potrzebujesz, co cię ucieszy. Każdy z nas ma wiele piękniejszych marzeń. Nie warto zadręczać się tym, że jeszcze nie łapiemy się na kredyt albo nie trafiliśmy szóstki w totka.

Pieniądze

Rzeczy kosztują. Zazwyczaj sporo. To trochę jak schemat gry komputerowej, gry symulującej życie – na początku się wciągamy, jest wyzwanie – gramy, gramy, gramy – nasz bohater osiąga pewien poziom i… odkrywamy, że gra nas już znudziła. Bo kolejny raz powtarzamy ten sam schemat, że osiągnąć w grze coś, co jej autor nazwał „lepszym”…

Pieniądze są bardzo potrzebne i mogą bardzo wiele. Zdecydowanie lepiej mieć niż mieć? Niekoniecznie. Im więcej rzeczy mamy i pieniędzy, tym więcej czasu nam zabierają.Pieniądze mogą bardzo wiele – spełniać marzenia, ratować życie, pozwalać szczęśliwie żyć – ale są tylko narzędziem, nie celem. Szanuj je, nie czcij.

Zbyt dobrze wiemy, że pieniądze jeszcze nikomu nie dały ani szczęścia ani miłości.

Akcja: Szybki kurs czerpania przyjemności z życia

Skąd się bierze szczęście i czy można je gdzieś znaleźć? Absolutnie nie! Jeżeli chcesz szczęścia, pora pozbyć się błędnych schematów i powtarzanych od dziesięcioleci sloganów. Jeśli chcesz szczęścia – musisz je sobie zrobić! A może jeszcze lepiej – co wiesz, jeśli powiemy ci, że już je masz? Serdecznie zapraszamy was do udziału w naszej akcji. Dwa razy w tygodniu będziemy publikować dla was wyzwania. A wy pochylcie się nad nimi, spróbujcie się z nimi zmierzyć. Znajdźcie czas na celebrowanie własnego życia. Obiecujemy, że ten czas będzie wyjątkowy. Że każdy z was odkryje wiele dobrego. Zajrzy tam, gdzie zazwyczaj nie zagląda i na pewno nie raz uśmiechnie się do siebie. Jeśli znajdziecie w sobie odrobinę otwartości, odkryjecie, że nasze życie zazwyczaj jest o niebo lepsze niż myślimy!

Odkryj najlepszą wersję siebie! I bądź wdzięczny, bo życie, jest często lepsze niż nam się wydaje. Pora nauczyć się to dostrzegać!

Podejmujcie nasze zadania i piszcie w komentarzach, co udało wam się wykonać (lub nie) i jak się z tym czujecie! Jak zawsze będziemy premiować wasze zaangażowanie. Najfajniejsze komentarze nagrodzimy bardzo pozytywnymi nagrodami od INKA. Bo szczęście zaczyna się od małych chwil i drobnych przyjemności. Bądźcie z nami!

Szukajcie wyzwań na naszej stronie i na Facebooku – w każdy wtorek i czwartek! W weekendy będziemy mieli dla was kilka pysznych inspiracji, jak zrobić sobie małą przyjemność.

Zadanie ósme:

W komentarzu napisz, co z niepotrzebnych i „śmieciowych” rzeczy w swoim życiu chcesz ograniczyć i… jak wykorzystasz zyskaną przestrzeń, by częściej się cieszyć!

Partnerem akcji jest

Nagrody:

I stopnia:

3 x zestaw INKA składający się z:

  • 1 x torba filcowa
  • 1 x termokubek
  • 1 x Inka karmelowa
  • 1 x Inka czekoladowa
  • 1 x Inka mleczna
  • 1 x Inka miodowa
  • 1 x Inka Klasyczna
  • 1 x Inka Błonnik
  • 1 x Inka Wapń
  • 1 x Inka Magne
9483967-04-Inka-karmelowa-200g 9483941-06-Inka-czekoladowa-200g 9483939-05-Inka-mleczna-200g

 

9960957-10-Inka-puszka-2014

II stopnia:

3 x zestaw INKA składający się z:

  • 1 x termokubek
  • 1 x Inka karmelowa
  • 1 x Inka czekoladowa
  • 1 x Inka mleczna
  • 1 x Inka miodowa
  • 1 x Inka Klasyczna

III stopnia:

4 x zestaw INKA składający się z:

  • 1 x Inka karmelowa
  • 1 x Inka czekoladowa
  • 1 x Inka mleczna
  • 1 x Inka miodowa

Akcja trwa od 26.03.2019 do 23.04.2019 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

ZNAJDŹ SWÓJ ULUBIONY PRZEPIS NA INKA.PL

ZOBACZ WSZYSTKIE WPISY ZWIĄZANE Z AKCJĄ

 


Zobacz także

efekt aureoli

Dobrzy są ładni, a wredni to brzydale? Tak działa efekt aureoli!

Uczucie pustki w życiu. Jak sobie z nim poradzić?

Uczucie pustki w życiu. Jak sobie z nim poradzić?

Dlaczego niektórzy ludzie są bardziej podatni na depresję