Czy jesteś emocjonalnie uzależniona?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 października 2018
Fot. iStock/eclipse_images
 

Zależność emocjonalna jest bardzo bolesna i z czasem nasila się. Trzeba mieść świadomość, że nie ma ona nic wspólnego z miłością i przenosi cierpienie ponieważ jest związane z brakiem szacunku i uczucia dla samego siebie.

Możemy być zależni od wielu rzeczy, nie tylko od ludzi. Zależność emocjonalna może również dotyczyć idei lub konkretnego doświadczenia z przeszłości. Jest ona wzmocnione na dwa bardzo specyficzne sposoby: unikanie naszych obowiązków i rzekomego złe samopoczucie, które miałaby generować samotność

Konsekwencje uzależnienia emocjonalnego na dłuższą metę są bardzo szkodliwe. Łatwo możemy uwikłać się w związki i nawyki, które są dla nas szkodliwe. Emocjonalnie uzależnieni pragną akceptacji innych, która prowadzi do braku akceptacji samego siebie i braku zrozumienia dla otaczającej nas rzeczywistości.

Kiedy odkryjesz, że jesteś zależny od czegoś lub kogoś, doświadczasz nieprzyjemnego wrażenia. Okazuje się, że wiele decyzji, które do tej pory podjąłeś, zostały podjęte pod wpływem pewnych osób, a nie z powodu twojego głębokiego przekonania. Wprawdzie nie kryły się za nimi złe intencje, ale silny wpływ kogoś, kto niekoniecznie jest pozytywną postacią w twoi życiu.

Przyczyny emocjonalnej zależności

Jesteśmy zależni od innych, ponieważ wątpimy w siebie. Szukamy potwierdzenia w oczach innych, że jesteśmy coś warci. Co nam to daje? Chwilowy punkt zaczepienia, chwilową stabilizację. Coś złudnego.

Innym częstym i głębszym powodem jest to, że nie znamy prawdziwego znaczenia słowa „miłość”. Miłość nigdy nie jest warunkowa, ale wiele osób wynosi takie przekonanie już z pierwszej ważnej relacji w swoim życiu – z relacji z rodzicami. To toksyczni rodzice wpajają nam wiarę w to, że nie jesteśmy w stanie żyć samodzielnie, samodzielnie radzić sobie z życiem. I ta wiara odbija się na naszych dorosłych relacjach, w dorosłym życiu.

Jak sobie poradzić z emocjonalnym uzależnieniem? Podstawowym krokiem jest świadomość naszej niepewności i naszego braku miłości własnej. Praca nad uczuciami do siebie samego to więcej niż połowa sukcesu na drodze do uwolnienia się od zaklętego kręgu uzależnienia emocjonalnego.


Na podstawie: nospensees.fr


Uratuj swoje małżeństwo w dwóch krokach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 października 2018
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Niby wiemy, że nad związkiem trzeba pracować, że nic samo się nie zadzieje, a jednak, kiedy już zostajemy żonami, odpuszczamy. Dzieje się to często zupełnie nieświadomie, a kiedy zaczynamy to dostrzegać, często jest z późno, bo już tak się od siebie oddaliliśmy, że trudno do siebie nawzajem wrócić.

Próbujemy wszystkiego – seksownej bielizny, rozmów, płaczu, histerii, gróźb, ale rzadko kiedy zdaje to egzamin, a wręcz przynosi odwrotny skutek. Kiedy już wszystkie sposoby zawiodą powinniśmy zrobić jedną najważniejszą rzecz – skupić się na najważniejszej osobie – na sobie. Tylko tak (choć może się to wydawać absurdalne) jesteśmy w stanie uratować nasze małżeństwo i uczynić je silniejszym,

Wiele z nas pewnego dnia odkrywa (choć nie dzieje się to nagle, zawsze jest to proces), że straciło siebie, nie wie kim jest, czego chce. Pytamy siebie: „Gdzie podziała się ta dziewczyna sprzed kilku czy nawet kilkunastu lat, która miała marzenia, pasje?”. Winą za to w jakim miejscu się znalazłyśmy nierzadko obarczamy naszego męża, bo… ktoś musi być winien. Niestety, na pewnym etapie życia, wchodzimy w rolę żony, matki, zupełnie porzucając to, kim naprawdę jesteśmy. Dlatego, aby uratować swój związek musisz zrobić dwa kroki

Zapomnij o nim

Tak, dobrze czytasz. Postawienie siebie na pierwszym miejscu jest kluczem do zainspirowania drugiej osoby, by też postawiła cię jako pierwszą. Jeśli nie czujesz się dobrze z samą sobą i masz niską samoocenę, nie oczekuj, że partner zobaczy w tobie kogoś innego. Kiedy szanujesz siebie i o siebie dbasz, wiesz, czego chcesz, a czego nie będziesz tolerować, inni też zaczynają się tak postrzegać.

Czujesz się słaba – on cię taką widzi. Bezradna – również. Mało interesująca – także. Dlatego zrób drugi krok.

Uczyń siebie szczęśliwą

Jeśli macie zapamiętać jedną rzecz z tego tekstu, niech będzie to odwieczna prawda: nikt nigdy cię nie uszczęśliwi, jeśli sama tego nie zrobisz. Pomyśl na co masz ochotę, a czego od dawna nie robiłaś. Jakie pasje porzuciłaś, czego chciałabyś spróbować, z kim się spotkać, co robić w weekend i… zrób to, po prostu. Dla siebie. Tylko realizując swoje marzenia, nawet te najmniejsze, wrócić do kobiety, w której zakochał się twój mąż. I uwierz, on to zobaczy, choć ty dawno zapomnisz, że zaczęłaś to robić dla niego, bo tobie będzie to sprawiać radość.

Jeśli chcesz uratować swoje małżeństwo, przestań się męczyć próbując go zmienić, a zamiast tego skoncentruj się na tym, żebyś najpierw była szczęśliwa, bez względu na niego.


Jak nie zajadać stresu? Pięć inteligentnych sposobów

Redakcja
Redakcja
19 października 2018
Fot. iStock/evgenyatamanenko

Wyobraź sobie, że jesteś przeciążona pracą, zajmuje cie jakiś rodzinny dramat lub jesteś w trakcie lub przed remontem domu. A może wcale nie musisz sobie tego wyobrażać, bo akurat żyjesz w jakimś permanentnym stresie. To on powoduje, że wyciągasz rękę po ciasteczka, słoik z czekoladą, chipsy, bo zajadanie stresu przynosi ci chociaż chwilę odprężenia.

Na szczęście istnieje wiele sprawdzonych naukowo sposobów na walkę z zajadaniem stresu. Oto niektóre z nich.

Zadzwoń do kogoś bliskiego

Czasami musisz tylko się odpowietrzyć, a rozmowa z przyjaciółką, kimś z rodziny może stać się świetnym sposobem na rozładowanie stresu, ponieważ działa rozpraszająco, pozwala nam się wydostać ze stresu. Poza tym, kiedy ktoś nas wysłucha, automatycznie czujemy się lepiej.

Napisz

Jeśli chodzi o stresujące, niepokojone myśli, często wyglądają one gorzej w naszej wyobraźni niż w rzeczywistości. Pisanie albo chociażby mówienie na głos, czego się boję, co mnie stresuje to dobry wentyl dla stresu, który dzięki taki praktykom się zmniejsza. Zatem zamiast po czekoladę, sięgnij po kartkę papieru.

Idź na spacer

Spacer ma niezwykłe właściwości relaksujące. Badania pokazują, że chodzenie może obniżyć skurczowe ciśnienie krwi, co pomaga zmniejszyć stres. Poza tym skupienie się na chodzeniu, na chwili obecnej, na aktywności naszego ciała poprawia jakość życia. Warto pamiętać, że im bardziej naturalne jest twoje otoczenie, tym lepiej, ponieważ chodzenie po lesie daje lepsze efekty redukujące stres niż chodzenie po mieście.

Stwórz play listę

Muzyka jest świetnym sposobem na zmianę nastroju. Warto mieć pod ręką takie utwory, które wpływają kojąco na nasze nerwy, które wprawiają w nas lepszy nastrój. Może nie po pierwszym utworze, może nie po drugim, ale przy trzecim poczuje się zdecydowanie lepiej i odciągniesz swoje myśli od stresu i jedzenia.

Oddychaj głęboko

Głębokie oddychanie lub oddychanie przeponowe jest świetnym sposobem na uspokojenie umysłu i zmniejszenie stresu. Taki rodzaj oddychania obniża poziom kortyzolu naszym organizmie.

Wystarczy, że położysz dłoń na brzuchu i będziesz wdychać powietrze przez 5 sekund, aż poczujesz rozszerzanie się brzucha, przytrzymaj powietrze przez 5 sekund, a następnie wydychaj przez kolejne pięć. Powtórz kilkukrotnie. Na początku możesz czuć się oszołomiona taką ilością powietrza, ale z czasem zobaczysz, że możesz wdychać, przytrzymywać i wydychać przez dłuższy okres czasu, nawet do ośmiu sekund. Takie oddychanie dostarcza więcej tlenu do mózgu, stymuluje układ przywspółczulny, który pomaga organizmowi oszczędzać energię, a co za tym idzie, promować spokój.


Zobacz także

„Oni walczą o dzieci tylko na początku. Potem mają je gdzieś”. List rozwódki

Przepis na inteligencję emocjonalną. Ile z tych cech znalazłaś u siebie?

Przepis na inteligencję emocjonalną. Ile z tych cech znalazłeś u siebie?

Strach przed miłością po nieudanym związku. Czego tak naprawdę się boimy?