Choć dawno przekroczyłeś 30-tkę, w tej relacji niewiele się zmieniło. I zaczyna ci to przeszkadzać. Jak się „odpępnić” od rodziców

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 czerwca 2018
Fot. iStock/marcoventuriniautieri
 

Czy za każdym razem, gdy spotykasz się ze swoją matką, czujesz, jakbyś znowu miał 5 lat? Nic się nie zmieniło, prawda? Ona wciąż pyta cię w obecności twojej dziewczyny, czy byłeś już w toalecie i czy podrzucić ci kanapki do pracy. Choć dawno przekroczyłeś 30-tkę, w tej relacji niewiele się zmieniło. I zaczyna ci to przeszkadzać. Co więcej, negatywnie wpływać na twoje związki.

Choć fizycznie pępowina zostaje odcięta przy porodzie, rozwinąłeś mentalną i emocjonalną pępowinę – niewidzialne więzy, które łączą cię z rodzicami i determinują sposób, w jaki funkcjonujesz w rodzinie. Rodzice nakreślili na początku twój pierwszy światopogląd pod względem tego, jakim jesteś człowiekiem, czego możesz oczekiwać od innych i tego, co musisz zrobić, aby być przez nich kochanym.

Masz 30 lat, skończyłeś dobrą uczelnię, masz świetną pracę, jesteś kreatywny, ambitny. Z dala od rodzinnego domu jesteś postrzegany jako osoba odpowiedzialna, dojrzała, dorosła. Zbudowałeś sobie poczucie wartości. Jednak, gdy przekraczasz próg rodzinnego domu, dzieje się coś dziwnego.

Znów stajesz się małym chłopcem, synkiem mamusi. Nieco lekceważony przez ojca, nieśmiało prezentujesz mu swoje sukcesy zawodowe, czekając na aprobatę. Automatycznie wchodzisz w swoją rolę z dzieciństwa.

Jak się od niej uwolnić? Oto pięć wskazówek:

1. Uznaj, że ten proces jest całkowicie normalny

Skuteczne ustanowienie naszej autonomii może zająć wiele lat, a wiele osób nigdy nie wydostaje się spod mentalnych i emocjonalnych wzorców, których nauczyli się jako dzieci, a które nie służą im już w dorosłości. Nie denerwuj się na siebie, nie denerwuj się na nich. Po prostu krocz dalej swoją własną drogą. Systematycznie i uparcie.

2. Bądź gotów odkryć, jak te wzorce odbijają się na twoim dorosłym życiu

Czy twój szef przypomina ci swojego ojca? Czy masz te same problemy z relacjami ze swoją dziewczyną, które miałeś z matką? Jakie czynniki wyzwalają w tobie negatywne emocje? Jak reagujesz? Co konkretnie robisz, gdy dana sytuacja przypomina ci sytuacje przeżyte w domu rodzinnym?

3. Celowo rozwijaj i eksperymentuj z nowymi wzorcami i zachowaniami, które pomogą Ci w utrzymaniu zdrowego poczucia własnej wartości

Rób więcej tego, co działa na ciebie pozytywnie, a mniej tego, co nie. Przecież nie jesteś już tą samą osobą, co dwadzieścia lat temu. Przez twoje życie przewinęła się masa innych, ważnych i mniej ważnych osób. Nawiązałeś inne relacje, które na ciebie wpłynęły i cię ukształtowały. Jesteś w stanie zmieniać się i rozwijać. Wzmacniać swoją siłę psychiczną. Osiągać sukcesy i znosić porażki.

4. Miej współczucie dla siebie i swojej rodziny

Nie ma potrzeby, aby obwiniać ich za wszystko. Oni też mieli prawo popełnić błędy. Rodzicielstwa uczymy się „na żywo”. Nie wymagaj od nich, by się nagle zmienili, w większości przypadków już jest na to za późno. Ale wymagaj, by przestrzegali ustanowionych przez ciebie granic („nie wtrącamy się do twojego związku, nie kontrolujemy twojego życia, szanujemy twoje decyzje”…). Pokaż im, że ich zachowanie może mieć negatywne wpływ na wasze relacje.

5. Ćwicz cierpliwość

Więzi między wami są silne, pracowaliście na nie latami. Potrzeba czasu, by je zmodyfikować. Dla twoich rodziców będzie to o wiele trudniejsze niż dla ciebie. Oni jeszcze bardziej przywykli do tej relacji i jest im tak dobrze. Może boją się, że cię stracą? Pilnuj poczucia swojej wolności i niezależności, ale rozmawiaj z nimi szczerze. Nie muszą do końca wszystkiego rozumieć, ale powinni zaakceptować twoją decyzję.


Na podstawie: huffingtonpost.com

 


Jak okradasz się ze szczęścia. 10 nawyków, które uniemożliwiają ci osiągnięcie zadowolenia z życia

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 lipca 2018
Fot. iStock/Martin Dimitrov
 

Stajesz się tym, co wielokrotnie powtarzasz… Jeśli twoje nawyki sprawiają, że cierpisz, nie oczekuj, że osiągniesz emocjonalną stabilizację i szczęście… Będzie ci ono kradzione, systematycznie, dzień po dniu. Czy wiesz, co jest najbardziej szkodliwe dla naszego szczęścia?

Koncentrowanie się na historii wszystkich innych, ale nie na własnej

To miło, że lubisz cieszyć się sukcesami bliskich i przyjaciół, ale nie możesz zapominać o sobie. Masz wszystko, czego potrzebujesz, aby stać się tym, kim chciałbyś być. Zmiana zachodzi, gdy zdecydujesz się przejąć kontrolę nad swoim życiem. Oznacza to, że konsumujesz mniej i tworzysz więcej. Oznacza to, że nie pozwalasz innym myśleć i podejmować decyzje za ciebie.

Oczekiwanie na idealny moment

Nie kupuj mitu o idealnej chwili. Chwile nie są idealne same w sobie, stają się takie dzięki tobie. Wielu ludzi czeka latami, aż gwiazdy dadzą im znak, że już można. Obudź się! Sam musisz przejąć inicjatywę.

Praca za niewiele więcej niż wypłata

Praca, której nie lubisz, do której nie masz serca, to prawdziwe więzienie dla twojej duszy. Nawet jeśli nie jesteś wielkim pasjonatem swojej pracy, musisz przynajmniej być nią zainteresowany. Twój stosunek do niej przekłada się na jakość twojej pracy.

Ukrywanie uczuć nienawiści

Emocje związane z nienawiścią są bardzo niebezpieczne. Z czasem zapominamy, dlaczego nienawidzimy, czego nienawidzimy i kogo nienawidzimy, ale to uczucie zostaje w nas odbierając nam poczucie szczęścia. I wtedy, naturalnie, zaczynamy również nienawidzić samych siebie. Wszystko i wszyscy, których nienawidzisz, zajmuje stałą przestrzeń zarówno w twojej głowie, jak i sercu.

Trzymanie się mocno zmartwień i obaw

Któregoś dnia, gdy spojrzysz wstecz na swoje życie, zdasz sobie sprawę, że prawie wszystkie twoje zmartwienia i obawy nigdy się nie zrealizowały – były całkowicie bezpodstawne. Dlaczego więc nie obudzić się i nie zdawać sobie z tego sprawy już teraz?

Życie problemami

Zły dzień to po prostu zły dzień. Jutro nadejdzie szybciej niż myślisz, przynosząc nowe lekcje i nowe możliwości. Zawsze istnieje sposób na zrobienie kolejnego kroku na wybranej przez siebie drodze. Zawsze masz jakiś wybór.

Ciągłe poszukiwanie ulotnych chwil przyjemności

Jeśli zadowala cię tylko to, co materialne, czego możesz mieć fizycznie więcej niż inni, musisz wiedzieć, że taka satysfakcja nie trwa długo. Trwałe uczucie szczęścia osiąga się poprzez stopniowy rozwój, dzięki życiowym wzlotom i upadkom, dzięki relacjom z innymi ludźmi. Szukaj tego, co trwałe.

Pragnienie osiągnięcia wszytskiego od razu

Jeśli chcesz coś zmienić w świecie, zacznij od świata wokół siebie. Wielkie zmiany „już teraz” są zazwyczaj niemożliwe, a proces próbowania jest niezwykle stresujący i frustrujący. Skup się na metodzie „małych kroczków”.

Pozostawanie blisko kogoś, kto cię rani

Czasami musisz odejść od ludzi, nie dlatego, że cię już nie obchodzą, ale dlatego, że sprawiają, że cierpisz. Kiedy ktoś cię rani raz po raz, zaakceptuj fakt, że on o ciebie nie dba. Nie marnuj więcej czasu, próbując coś udowodnić.

Koncentracja na tym, co widać na zewnątrz

Prawdziwe szczęście osiągamy wtedy, gdy potrafimy spojrzeć głębiej… W nasze życie, w drugiego człowieka, w nasze marzenia i pragnienia.


Na podstawie: themindsjournal.com


Myślisz, że potrafisz dobrze ogolić nogi? Zła wiadomość: większość kobiet robi to źle

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
30 czerwca 2018
Fot. iStock

Gładkie, lśniące i do nieba… tak zazwyczaj wyglądają nogi na reklamach maszynek. A rzeczywistości, jak jest? Trochę mniej różowo, a bardziej krwawo. Przesuszona skóra, zacięcia, sławetne kropy i wrastające włoski. Co ciekawe, większości tych efektów ubocznych można uniknąć, jeśli przestaniemy ciąż popełniać te same błędy!

8 błędów, które podczas golenia nóg popełnia większość kobiet

Golenie nóg na sucho

Każdej z nas się zdarzyło, ale są i prawdziwe ekspertki jazdy „na sucho”.

Nie róbcie tego. Skórę do zabiegu golenia należy przygotować! Przynajmniej, jeśli zależy wam uzyskaniu lepszego efektu niż przed goleniem. 😉

Zacięcia, sucha łuszcząca się skóra i sławetne czerwone kropy – czyli podrażnienia mieszków włosowych. Trzeba kogoś jeszcze przekonywać?

Golenie nóg na mokro – tylko na mokro

Zmoczyć i do dzieła, bo cóż to za filozofia ogolić nogi? A jednak. Choć to ciut lepiej niż „drachanie” nóg całkiem na sucho, efekt nadal jest mizerny. No chyba, że macie maszynki elektryczne… Czy widziałyście kiedyś faceta, który goli się na sucho albo na „wodę” – nie sądzę i jest ku temu powód. Maszynka, żeby goliła a nie kaleczyła, musi mieć odpowiedni poślizg i sama woda niewiele tu pomoże.

Nie bez znaczenia jest również kosmetyk, którego użyjecie do golenia – i dla skóry i dla maszynki.

Golenie nóg „na mydełko”

Dlaczego do golenia nigdy nie powinnaś używać zwykłego żelu pod prysznic albo mydła? Dr Anita Sturnham, dermatolog, raz na zawsze rozprawiła się ze wszystkimi „ale”.

Podczas golenia oddziałujemy mechanicznie na skórę, co można porównać do „peelingu”, dlatego tak ważne jest, aby  zminimalizować tarcie do bezpiecznego poziomu. Kosmetyk, którego używamy do golenia powinien zapobiegać uszkodzeniom skóry, podrażnieniom, czy wymykaniu się włosków maszynce, jednym słowem powinien współpracować z ostrzem.

Produkty do golenia poprawiają poślizg, zmniejszają tarcie oraz ryzyko podrażnień i skaleczeń. Kiepskim pomysłem jest również używanie kosmetyków do włosów (choć wydawać by się mogło, że szampon czy odżywka nadadzą maszynce dobry poślizg) – te produkty wpłyną na włoski i utrudnią ich golenia oraz najzwyczajniej zapchają ostrze maszynki.

Golenie nóg na początku kąpieli

Nie zaczynaj swojej pielęgnacji od ogolenia nóg. Po pierwsze, warto najpierw się umyć 😉 – po pierwsze, dobrze gdy skóra jest oczyszczona na wypadek skaleczenia. PO drugie, bardzo dobrze, gdy skóra jest oczyszczona, bo pozbywasz się zrogowaciałego naskórka, który utrudnia dokładne golenie. A po trzecie – niektóre kosmetyki, szczególnie te mocno pachnące,  jak perfumowane żele pod prysznic, zwyczajnie podrażnią świeżo ogoloną skórę – będzie szczypało… I po czwarte, po kąpieli czy prysznicu, twoja skóra będzie zmiękczona.

Golenie nóg rano

Są przynajmniej trzy powody, żeby nie brać się za golenie rano.

  1. Pośpiech – zazwyczaj rano pędzimy, jak szalone. Lepiej nie spieszyć się podczas machania maszynką.
  2. Przez noc, po goleniu, toja skóra będzie miała czas odpocząć. Rano będzie zdecydowanie bardziej gładka, niż zaraz po zabiegu.
  3. Na noc możesz nałożyć tłusty balsam czy krem. Odżywisz skórę i nie pobrudzisz ubrań.

Golenie nóg  starą maszynką

Auć! Śmiejemy się pod nosem, że „gdy wygram  totka, będę jednorazowej maszynki używać tylko raz…”, nie chodzi o to, że jednorazówki, można użyć jednokrotnie, ale gdy się zużyje, należy ją wymienić! Używanie starych i tępych maszynek – również tych z górnej półki, to chleb powszedni większości kobiet. Zwyczajnie nie można tego robić. Tępe ostrze nie ścina włosów, powoduje większe podrażnienia i zwiększa ryzyko dużych zacięć.

I jeszcze jedno – nie trzymaj maszynki pod prysznicem – daję głowę, że nie raz nie zauważyłaś zardzewiałego ostrza. Rdza i zacięcie… nie trzeba chyba jeszcze wspominać, jak dobrze  takim wilgotnym środowisku rozwijają się inne cudowności.

Golenie nóg pod włos

Chyba nie widziałyście, by panowie golili się pod włos. wydaje się łatwiej i dokładnie, ale  rzeczywistości bardzo łato o uszkodzenia skóry

Golenie nóg… zbyt często

Niestety, jeśli już po paru godzinach włoski odrastają – ta metoda nie jest dla ciebie. Codzienne golenie nóg i podrażnianie skóry  zazwyczaj kończy się wrastającymi włosami i powikłaniami – np. bolesnym zapaleniem mieszków włosowych. Tak często golone nogi rzadko kiedy wyglądają dobrze. Zdecydowanie lepiej udać się po pomoc do kosmetyczki lub lekarza dermatologa.


źródło: businessinsider.com


Zobacz także

„Paczkę chusteczek, miłość, kopa w tyłek”. 10 rzeczy, które da ci tylko druga kobieta

Kiedy odchodzisz, musisz mieć plan. Wybierz dobry, słoneczny dzień, nie odchodź w deszczu

Kochany Ekstrawertyku, świat jest pełen ludzi zupełnie do ciebie niepodobnych