„Nie chciałem, ale mnie sprowokowałaś”. Kiedy on wmawia ci, że to twoja wina, bo zareagowałaś na jego agresję

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 kwietnia 2018
Fot. iStock/Mixmike
Fot. iStock/Mixmike
 

Bardzo częstym aspektem psychicznego znęcania się i manipulacji jest to, że sprawca molestowania twierdzi, że to ofiara jest wobec niego agresywna, że go prowokuje. Najczęściej słyszymy wówczas, że „on przecież nie chciał”, ale „nikt by tego nie wytrzymał” i dał się sprowokować. Jest to szczególnie niebezpieczny mechanizm, bo ofiara zostaje zamknięta w emocjonalnej pułapce. Cokolwiek zrobi, jakkolwiek zareaguje na „zaczepki” swojego oprawcy – jest źle. 

Znacie takie sytuacje? Partner „nakręca się” oczekując, że dasz się wciągnąć w tę grę. Padają coraz cięższe słowa, wyssane z palca oskarżenia, bardzo krzywdzące osądy. To może trwać kilkanaście minut, kilka godzin, a nawet dni i ma na celu psychiczne wykończenie ofiary. Zdenerwowana, zmęczona dajesz się w końcu ponieść emocjom. I o to mu właśnie chodziło.

Popełniłaś taktyczny błąd, bo niestety, jedyną skuteczną radą na takie zachowanie agresora, jest brak reakcji. Dlaczego? Bo każda twoja spontaniczna reakcja na obrażanie cię, krzyk, zastraszanie będzie dla niego „dowodem”, że to ty jesteś sprawcą przemocy oraz że jesteś… niestabilna emocjonalnie.

W tym momencie agresor nie jest zainteresowany dalszą rozmową. Możesz usłyszeć „jesteś chora psychicznie”, „atakujesz mnie”, „zobacz, jak ty się zachowujesz”, „nie panujesz nad sobą”. Kiedy ty z trudem łapiesz oddech, on już się uspokoił – dopiął swego. Udowodnił (jego zdaniem), że to z tobą „coś jest nie tak”.

Zamienił się z tobą na role i przedstawia się jako ofiara całej sytuacji. Co gorsza, może tak zmanipulować całą sytuację, że rzeczywiście uwierzysz, że jesteś winna, że to ty jesteś agresywna i niezrównoważona emocjonalnie. Jeśli taka sytuacja wydarzy się w obecności osób trzecich, poczujesz się jeszcze bardziej zagubiona.

Zawsze pamiętaj, że prawda leży po twojej stronie. Twoja agresywna, spontaniczna reakcja nie jest czymś dobrym, ale jest zrozumiała. Ty wiesz, że źle postąpiłaś reagując agresją i to cię różni od prawdziwego agresora w tym związku – on się do tego nigdy nie przyzna. Póki tkwisz w tej relacji, panuj nad sobą, wtedy wygrasz.


Na podstawie: themindsjournal.com

 


Nosowska i Młynarska powiększają usta. Efekt spektakularny! To się nazywa mieć dystans

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2018
Fot. Facebook /Agata Młynarska
Fot. Facebook /Agata Młynarska
 

Kasia Nosowska już jakiś czas temu zasłynęła na swoim Instagramie komentarzami na temat celebryckiego świata w cyklu „A je żem jej powiedziała…”. Kto jeszcze nie oglądał – polecamy. Przyszedł też czas na #ganggrubasa, treningi na zawiązywanie sadła. Ostatnio jednak Nosowska postawiła na beauty. Niczym rasowa blogerka od makijażu i upiększania się, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

I tak na jej Instagramie możemy obejrzeć filmik o tym, jak istotne w naszym życiu są rzęsy i ich wygląd.

 

#allinnabrwi #stawiamnabrwi #joannahorodynska @joannahorodynska

Post udostępniony przez nosowska.official (@nosowska.official)

A następnie zaprezentowała, jak domowym sposobem można sobie powiększyć usta. Tutorial idealny.

Mój tutorial! Zapraszam:) Post udostępniony przez nosowska.official (@nosowska.official)

Odc. 3

Post udostępniony przez nosowska.official (@nosowska.official)

Zachwyt nad podpowiedziami urodowymi artystki postanowiła wyrazić Agata Młynarska, która także postawiła na usta i brwi. Teraz czeka na podpowiedź artystki w sprawie rzęs.

Czy wy skorzystacie z rad Kasi Nosowskiej? Jeśli spróbujecie, świat z pewnością będzie wyglądał inaczej…


Shit-test. Metoda sprawdzania faceta, której użyłaś pewnie nie raz

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2018
Fot. iStock/lechatnoir
Fot. iStock/lechatnoir

Miłość rzadko przychodzi ot tak, na zawołanie. Najczęściej należy jednak zawrzeć niejedną znajomość, poświęcić czas, energię i uwagę, bo móc stwierdzić, czy dany mężczyzna jest akurat tym, który nas rzeczywiście interesuje. Metodą prób i błędów dowiadujemy się, czego chcemy od faceta. Kwestią szczęścia jest natomiast to, czy i jak szybko na niego trafimy.

Niestety nie zawsze to doświadczenie pozwala ominąć  facetów, którzy absolutnie na partnerów się nie nadają. Co prawda kobieca intuicja wielu z nas pomogła odrzucić ziarno od plew, by omijać z daleka potencjalnie fatalnych partnerów. A żeby tych błędów popełniać jeszcze mniej, wiele z nas stosuje tzw. shit-test, który pomaga szybko odkryć, co reprezentuje dany facet.

Shit-test jako metoda sprawdzenia

Nie ma nic gorszego niż spędzenie tygodni na poznawaniu faceta, aby potem dowiedzieć się, że jest on jednak beznadziejnym przypadkiem bez polotu. Kobiety szanują swój czas i nie chcą zaczynać od rozmów o pogodzie, by poznawać się dłuższy czas po trochę. Żeby sobie oszczędzić przykrości, można wysondować za pomocą tzw. shit-testu, czyli osobliwego sposobu sprawdzenia tego, czy facet nie wciska kobiecie czegoś mało wartościowego.  Shit-test to niewinne, zazwyczaj mało ambitne pytania, z których kobieta może wywnioskować kilka rzeczy. Zapewne każda z nas stosowała to wielokrotnie, choć często nieświadomie.

Oto jeden z przykładów:

Jestem pewna, że po prostu mówisz to wszystkim dziewczynom.

Zła odpowiedź : Nie, nie podrywam wszystkich dziewczyn, myślę, że mnie źle zrozumiałeś.

Lepsza odpowiedź : Cóż, ćwiczę ten tekst przez cały dzień, więc miejmy nadzieję, że to wreszcie zadziałało!

Dzięki udzielonym odpowiedziom można zobaczyć, jak mężczyzna radzi sobie z pewnością siebie, czy ma dystans, poczucie humoru, jakie ma podejście do wielu spraw, czy potrafi wywrzeć dobre wrażenie. Część ze stosujących tego typu testy po prostu chce sprawdzić, czy facet potrafi wybrnąć z sytuacji, a część tak już się sparzyła na paru facetach, że działa z premedytacją i dla czujności.

Odpowiedzi lekkomyślne i defensywne, bez polotu sprawiają, że kobiety tracą entuzjazm. Bo sztuką nie jest udzielenie jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi, ale sformułowanie myśli, która pokaże, że facet jest wart zainteresowania.


 

źródło:  www.lovepanky.com stayfly.pl


Zobacz także

Rzuć wszystko i idź się całować, bo…

Rzuć wszystko i idź się całować, bo…

Fot. UnsplashQuentin Keller / CCO

„Naprawdę mi zazdrościsz?”. 6 sposobów na przetrwanie spotkania z zazdrośnikiem

Fot. Pexels / jeshoots  / CC0 Public Domain

Stała obok i nagrywała, gdy ktoś gwałcił jej koleżankę. Żeby przez te trzy sekundy błysnąć w Internecie. A że to złe? Nieważne, dziś zło dobrze się sprzedaje