Cały świat wmówi ci, że nie masz prawa do swojego cierpienia… Masz blizny, których nie widać, więc jak o nich mówić?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
14 maja 2018
1 z 1

Niewidzialne blizny

Zatem chorujesz. Nosisz sobie niezdefiniowane obawy, przez które budzisz się w nocy i możesz już zasnąć, chorujesz na depresję , masz zaburzenia lękowe, zaburzenia autoimmunologiczne i przewlekły nerwoból. Przewlekłe zmęczenie to twoja codzienność. Trafiasz do lekarza, ale on nie może ci pomóc. Bo przecież „nic ci nie jest”.

Dorastając, dobrze to pamiętam, myślałam: Gdybym tylko miała jakieś dowody, może ktoś by to zrozumiał. Ale nie potrafiłam nikomu udowodnić, że dzieje mi się krzywda. Bo to wszystko działo się wewnątrz mnie, w mojej głowie, ale nie na ciele. Moje blizny są niewidoczne.

Dopiero dwa lata temu trafiłam do internisty, który  po przeprowadzeniu rutynowego badania, zadał mi jedno pytanie. „Co się takiego stało w pani życiu, że ma pani taki smutek w oczach?”. Oniemiałam. Widziałam się w lustrze każdego dnia. Ani razu nie zwróciłam uwagi na wyraz swoich oczu.

Tego wieczora zamknęłam się w łazience na zamek, choć mieszkałam wtedy sama. Powoli podniosłam głowę w stronę swojego odbicia. Nigdy nie zapomnę tego doświadczenia. Patrzyła na mnie przerazliwie smutna, choć młoda jeszcze twarz kobiety, której ukradziono to, co najważniejsze – prawo do bycia sobą.

Następnego dnia umówiłam się na rozmowę z psychologiem, potem na następną. Moja terapia trwa już 21 miesięcy. Każdy dzień przybliża mnie do wyzwolenia. Nie ukrywam już tego, czego doświadczyłam ze strony rodziców. Kiedy trzeba, mówię o tym głośno.

Bo wreszcie wiem, że mam prawo krzyczeć, płakać i mówić o swoim cierpieniu. Wiem, że mam prawo szukać pomocy i nazywać po imieniu to, co mi się przydarzyło. Nawet jeśli to najbardziej bolesna prawda, z jaką przyjdzie mi się zmierzyć.

PoprzedniNastępny

Klęska może być cenną lekcją. Pamiętaj o 9 rzeczach, aby łatwiej podnieść się z emocjonalnej porażki

Redakcja
Redakcja
15 maja 2018
1 z 1

9 rzeczy potrzebnych, aby podnieść się z emocjonalnej porażki

Fot. iStock/kupicoo

4. Zrób „listę wdzięczności”

Pomyśl, czym dla ciebie jest dana porażka i co dzięki niej osiągnęłaś. Może się okazać, że to, co tobie dała, jest bardziej istotne od tego, co straciłaś, na przykład podczas nieoczekiwanej zmiany pracy.

5. Zbuduj siebie na nowo

Być może  nieoczekiwana trudna sytuacja będzie kluczowym momentem do tego, by absolutnie przewartościować swoje życie. Jeżeli jesteś w takim punkcie, gdzie naprawdę nie wiesz, w którą stronę się kierować, zostaw to, czego nie jesteś pewna. Stwórz coś nowego, wyjdź ze strefy komfortu. Być może to będzie punkt zwrotny w twoim życiu, który nada mu nowy sens.

6. Pozwól sobie na odpoczynek

Często jest tak, że jeszcze nie opadnie kurz po przegranej i już starasz się, aby uzyskać założone cele. Zapominasz, że czasem warto po prostu odłożyć wszystko na bok, odpuścić, odpocząć i poczekać na to, co przyniesie życie. Pewne rzeczy wymagają spojrzenia z dystansu, aby zobaczyć je w prawdziwym świetle.

7. Ucz się

Wyciągaj wnioski z tego co się stało, obserwuj rzeczywistość, zbieraj informacje i wykorzystaj to do tego, by w przyszłości popełniać jak najmniej błędów.

8. Przestań postrzegać siebie jako ofiarę

Słowo „porażka” zamień na słowo „doświadczenie”. Nie traktuj siebie jako ofiary losu, która nie ma nic w życiu do powiedzenia. Przecież cały czas uczysz się czegoś nowego i tylko od ciebie zależy, jak wykorzystasz to dla siebie.

9. Nie chowaj głowy w piasek

Czasem może korcić cię, żeby uciec gdzieś daleko od problemów, jednak o ile chwilowy odpoczynek, a następnie przyjrzenie się temu, co się nie udało bywa potrzebne, tak ucieczka od kłopotów jest złym pomysłem. Zamiatanie porażki pod dywan może sprawić, że wróci ona rykoszetem, w jeszcze bardziej przykry sposób.

źródło:  psychologiazycia.com

PoprzedniNastępny

Jak medytować, żeby w 5 minut pozbyć się uczucia niepokoju. Kilka wskazówek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 maja 2018
Fot. iStock/kieferpix
Fot. iStock/kieferpix

Badania pokazują, że medytacja ma zbawienny wpływ na nasz układ nerwowy. Regularnie praktykowana, obniża tętno i rozluźnia mięśnie. To zachęca twoje ciało do zaprzestania uwalniania hormonów kortyzolu.

Kilka praktycznych wskazówek dla początkujących

1. Znajdź sobie kawałek przestrzeni

Osobom początkującym zaleca się zorganizowanie sobie spokojnego i wygodnego kąta do medytacji. W ten sposób będzie ci się łatwiej skoncentrować i zebrać myśli, gdy jesteś sam. Możesz przygotować sobie taki kąt w domu. Możesz ozdobić to rzeczami, które są dla ciebie ważne lub dostarczają ci inspiracji.

2. Usiądź prosto

Taka pozycja pomoże ci się skupić się. Możesz to zrobić, siadając na poduszce, która pomaga utrzymać kręgosłup w prostej linii. Zrelaksuj się, aby złagodzić niepokój.

3. Zacznij od małych kroków, ale bądź systematyczny

Rozpoczęcie praktyki medytacyjnej nie oznacza, że musisz poświęcać jej ogromnych ilości czasu. Szczególnie na początku, zacznij od małych kroków. 5 – 10 minut- tyle potrzebujesz, by przyzwyczaić się do „wyciszania”.

4. Zastąp swoje nerwowe myśli, myślami uspokajającymi

Medytacja działa, kiedy próbujesz zastąpić niepokojące myśli myślami uspokajającymi, spokojnymi. Ktoś, kto cierpi z powodu lęku, będzie miał wiele myśli, które zakłócają jego wewnętrzny spokój. Nerwowość sprawia, że ​​niepotrzebnie się niepokoisz. Podczas medytacji zawsze skupiaj się na zastępowaniu niepokojących myśli spokojnymi i pozytywnymi myślami.

5. Nie ulegaj pokusie, aby myśleć, że nie jesteś wystarczająco dobry

Kiedy zaczynasz medytować, możesz zbyt szybko oczekiwać efektów i czuć się gorzej, gdy nie nadejdą tak szybko, jak byś chciał. Staraj się panować nad takimi myślami i zastępować je myślami o samoudoskonalaniu się.

Kilka minut medytacji dziennie pozwoli ci wyzbyć się niepokoju.


Na podstawie: powerofpositivity

 


Zobacz także

Miłość jak narkotyk.

Tę chemię między nami można wyczuć w powietrzu… Poznaj wzór na miłość

Fot. iStock / piskunov

Uczę się miłości, tej najtrudniejszej – miłości do samej siebie. Cholernie trudne zadanie!

Fot. iStock/Allexxandar

Jaką mantrę powinieneś powtarzać sobie codziennie, zależnie od twojego znaku zodiaku