Komplementy są fantastyczne! Nauczmy się w końcu je przyjmować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 marca 2018
Fot. iStock / izusek
 

– Świetnie ci w tej sukience!

– Daj spokój, stara z szafy wyciągnięta…

Albo

– WOW, ekstra ci w tej fryzurze!

– E tam, musiałam obciąć, bo już się nic z tymi moimi włosami zrobić nie dało…

Znacie to? Komplementy, największa zmora kobiet bez względu na pochodzenie, szerokość geograficzną. Okazuje się, że aż 50% z nas nie potrafi ich przyjmować,  tak wskazują badania przeprowadzone przez Firmę Mary Kay. Dlaczego tak się dzieje? Otóż komplement z samej swojej definicji powinien nas mile łechtać i sprawiać przyjemność, tymczasem nierzadko naszą pierwszą reakcją (z której często nie zdajemy sobie świadomie sprawy) jest strach, że za chwilę ktoś, kto mówi mam miłe rzeczy, zmieni zdanie, bo zauważy, że jednak w tej kiecce wcale tak dobrze nie wyglądamy, że włosy są jednak kiepsko ścięte…

Gosia-Ohme-awatar-SG-100pxMałgorzata Ohme, psycholog
„Co druga kobieta, kiedy słyszy: „Świetnie wyglądasz w tej sukience”, najchętniej schowałyby się pod ziemię, a przynajmniej udała, że to jej nie dotyczy. Dlaczego? Kobiety mają ogromny problem z przyjmowaniem komplementów, co potwierdziły badania Mary Kay na potrzeby kampanii społecznej Beauty of Confidence. Nie jesteśmy przyzwyczajone do tego, że ktoś mówi o nas dobrze, że wzbudzamy w kimś podziw. 50% kobiet nie potrafi przyjmować komplementów, nie wie, jak się zachować w momencie, gdy słyszy pozytywne komentarze na swój temat. Nie dotyczy to jedynie Polek, a wynika to z kultury, tradycji i przekonań, w jakich zostałyśmy wychowane. Warto, by kobiety nauczyły się przyjmowania komplementów, ale nie w sztuczny sposób, stosując wyuczone reakcje i odpowiedzi. Dlatego na początek należy zacząć przyjmować komplementy od… samej siebie”.

linia 2px

 

Alternatywą dla strachu jest nieufność: „No tak, mówi mi to, co chcę usłyszeć, bo pewnie czegoś ode mnie chce” (seksu, pieniędzy, pomocy – do wyboru). I jak w takiej sytuacji polubić komplementy, skoro same podważamy ich wiarygodność? Podkopujemy ich słuszność, nawet wtedy, gdy mówione są uczciwie?

I jasne, możemy teraz przejść wszystkie ścieżki wiedzy ucząc się, jak przyjmować komplementy, co odpowiedzieć, dlaczego i jak się zachować. Możemy, ale czy miałoby sens sztuczne wyuczanie się formułek? Dlatego nim zaczniemy obmyślać plan, jak najlepiej zareagować na komplement chcąc uchodzić za dojrzałą i świadomą siebie kobietę, powinniśmy zacząć od jednej podstawowej, najważniejszej rzeczy. Wiecie, dlaczego mamy problem z komplementami? Bo nie szanujemy samych siebie, nie traktujemy siebie jako godnych podziwu, więc nie wierzymy w to, że ktoś inny może nas w ten sposób postrzegać.

Gosia-Ohme-awatar-SG-100pxMałgorzata Ohme, psycholog
Każda kobieta powinna odpowiedzieć sobie na pytanie: „Dlaczego nie mogę myśleć o sobie dobrze?”. Możemy, a nawet musimy zacząć dostrzegać w sobie pozytywy, bo to, że one są, tylko głęboko ukryte przed wpojoną skromnością, nie ulega wątpliwości. Nauczmy się najpierw przyjmować komplement od siebie, a wówczas zaczniemy być wdzięczne za komplementy od innych i nie będziemy doszukiwać się w nich żadnego ukrytego kontekstu, czy fałszu.linia 2px

 

Właśnie dlatego komplementy są dla nas niewygodne. Spędzamy długie godziny prowadząc wewnętrzny dialog, kiedy mówimy sobie, że jesteśmy niewystarczająco dobre. Znacie to? Stajcie rano przed lustrem i jakie myśli przewijają się w waszej głowie?

– Muszę schudnąć, jestem za gruba.

– Matko, jakie obrzydliwe mam te uda.

– Te sińce pod oczami – masakra.

– Nienawidzę swojego brzucha.

– Dlaczego mam takie wielkie stopy?!?

– Ramiona jak u kulturystyki, i co ja mam założyć?

– Te moje włosy to jakiś koszmar!

Każda z nas mogłaby dołożyć po kilka swoich przykładów, prawda? A teraz pomyśl, jak byś się poczuła, gdybym ci powiedziała: „Hej, jaką piękną jesteś kobietą!”. Niezręcznie? Dziwnie? Byłabyś lekko przestraszona, bo bałabyś się, że z ciebie drwię? Dlaczego? Bo ty nie myślisz dobrze o sobie. Gdybyśmy komplementowały same siebie, byłybyśmy bardziej skłonne do przyjmowania komplementów, które sprawiałyby nam autentyczną przyjemność.

Pamiętam, jak przyjaciółka opowiadała mi o rozmowie z pewną psycholog, która powiedziała: „Powiedz coś miłego, o moim wyglądzie”. Na co ona odpowiedziała: „Masz piękne oczy”. Wtedy usłyszała: „Widzisz, to co ty w sobie lubisz, to oczy. Jesteś gotowa przyjąć ode mnie: „Dziękuję, ty też masz piękne oczy” i wiesz, że to będzie prawda, bo tak o sobie myślisz”. Warte zastanowienia, prawda?

Mam znajomą, która nigdy nie reaguje na komplementy. Jest piękną kobietą, ale kiedy mówię jej: „Cudownie wyglądasz w tej sukience”, zawsze pomniejsza moje słowa, że stara sukienka, że daj spokój, że setny raz ma ją na sobie. Ale naprawdę wygląda świetnie. Dlaczego nie jest w stanie przyjąć komplementu? Bo sama o sobie nie myśli, że dobrze wygląda.

Więc może zamiast uczyć się przyjmowania komplementów od innych, zacznijmy je same sobie prawić. Zdaję sobie sprawę, że najprostsze ćwiczenia są najtrudniejsze, ale gdyby tak postawić sobie małe wyzwanie. Każdego dnia, przez trzydzieści dni mówić sobie, stojąc przed lustrem, coś miłego. Zacząć od zwykłego „Lubię się” i uśmiechnąć się do siebie. „Mam piękny uśmiech”, „Mam cudowne zmarszczki właśnie od tego, że się śmieję i cieszę się, że je mam”. I tak dalej. Przestańmy prowadzić negatywną narrację, skupioną na tym, co w nas niefajne, ale skupmy się na tym, co dobre, co pozytywne. Może na początku być nam trudno się do tego dokopać, ale uwierzcie, z czasem będzie przychodzić to do nas coraz łatwiej. Trzeba tylko dać sobie szansę na spojrzenie na siebie w dobrym świetle. I nie bójcie się myśleć o sobie dobrze, to nie jest pycha, to nie jest narcyzm. To jest najprawdziwsza prawda o was samych, o tym co w was piękne. A jeśli tego się nauczymy, to nauczymy się także dziękować za komplementy, które dostajemy od innych. W „dziękuję” będzie się wówczas mieścić uznanie dla naszej indywidualności.

Myśląc o komplementach zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz. Zauważcie, jak kobiety kobietom rzadko mówią coś miłego, zwłaszcza o ich wyglądzie. Pamiętajcie, że drugi człowiek jest zawsze odbiciem nas samych, jest naszym lustrem, które mówi wszystko o nas. Jeśli nie jesteśmy gotowe powiedzieć komplementu przyjaciółce, koleżance z pracy, pani ze sklepu, to znaczy, że nie potrafimy sobie powiedzieć czegoś miłego. Zaakceptujmy siebie, zmieńmy to, co możemy zmienić, jeśli jest w nas taka potrzeba, ale przestańmy co rano torpedować siebie negatywnymi myślami na swój temat.

Popatrz – jesteś piękna, jesteś mądra, silna, może masz piękne oczy, a może cudowne usta. Może świetny gust, a może genialne nogi. Może całkiem dobrze myślisz o swojej pupie, a może podkreślasz swój dekolt. Każda z nas jest godna podziwu. Każda. Tylko najpierw pozwólmy sobie podziwiać siebie, a wówczas przyjmowanie komplementów okaże się zupełnie proste i naturalne. Zapamiętajcie ten moment, kiedy pierwszy raz szczerze, z podziwem powiecie komplement drugiej kobiecie… To będzie znak, że pokochałyście siebie.

Mary Kay udowadnia, że powiedzenie nawet najprostszego komplementu drugiej osobie jest jak transakcja wiązana – ty czujesz się lepiej, a ona odzyskuje pewność siebie. Zobaczcie same!

#BeautyOfConfidence, to więcej niż akcja, to zachęta do podjęcia prawdziwego działania!

Misją Mary Kay od zawsze było wzbogacanie życia kobiet i pomaganie im w stawaniu się coraz silniejszymi. Kampania #BeautyOfConfidence sprawi, że gdy usłyszymy komplement już nie opuścimy głowy, nie spowijemy się rumieńcem wstydu czy też nie zaczniemy zaciekle zaprzeczać. Od teraz chwila, w której usłyszymy miłe słowo będzie momentem, w którym poczujemy się dobrze, wiedząc, że usłyszałyśmy je słusznie! A rumieniec, który pojawi się na naszych policzkach będzie jedynie kwestią świetnego kosmetyku! To właśnie dlatego kobiety tak cenią sobie osobisty kontakt z Konsultantkami Kosmetycznymi Mary Kay. Dzięki nim zyskują nie tylko kosmetyki doskonale dobrane do potrzeb swojej skóry, dostają także porcję pewności siebie i powód do uśmiechu.


14 potężnych cech, które czynią cię idealnym przywódcą

Redakcja
Redakcja
7 marca 2018
Fot. iStock/Petar Chernaev
Następny

Nie każdy nadaje się na prężnego lidera, który poprowadzi swoją drużynę do zwycięstwa. Przewodzenie innym bywa frustrujące i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Z drugiej strony osoby mające predyspozycje do bycia liderem, odczuwają wielką satysfakcję i sięgają po to, na czym im najbardziej zależało.

Charyzma, entuzjazm i pewność siebie to tylko nieliczne cechy, którymi mogą się pochwalić najpotężniejsi przywódcy. Owszem, ci, którzy urodzili się z takim zacięciem, obdarzeni umiejętnościami przywódczymi, mają łatwiejsze zadanie. Ale prawda jest taka, że ​​większość cech przywództwa można nauczyć się i wzmacniać z wraz z upływem czasu i nabierając doświadczenia.

Każdy może skorzystać z tego potencjału, jedyna trudność polega na tym, aby wiedzieć jak.

14 potężnych cech, które czynią cię idealnym przywódcą

1. Umiejętność tworzenia wizji

Wytworzenie klarownego obrazu celów, jakie lider chce osiągnąć, jest istotną cechą dobrego przywództwa. Świadomość misji i określona wizja pomagają sprawnie zarządzać grupą osób.

2. Motywacja

Motywacja, czyli stan gotowości do podjęcia określonego działania, jest nierozłączna z duchem przywództwa. Lider musi czuć chęć działania, by przekonać do niego inne, bardziej sceptyczne osoby. Dzięki temu grupa pracuje efektowniej.

3. Optymizm

Optymiści, pozytywni ludzie są źródłem inspiracji i pomysłów dla współpracowników. To jest nie do przecenienia, bo nadaje sens działaniu i poprawia relacje wśród współpracujących ze sobą ludzi.

4. Stabilność emocjonalna

Tu nie ma miejsca na fochy i gierki, przywódcy muszą mieć silne nerwy i stabilne emocje. Na stanowiskach przywódczych frustracja i stres to codzienność, od której nie da się uciec.

5. Pewność siebie

Pewność siebie to podstawowa cecha przywódcy. Jedynie osoba świadoma swoich zalet i wartości siebie może przekonać innych do własnych pomysłów i zyskać ich szacunek. Psycholodzy często zalecają, aby ćwiczyć w sobie tę cechę. To proste. Zachowując się w sposób pewny siebie, zaczniesz wyglądać, brzmieć i czuć się, jakbyś była pewna siebie. I dokładnie taka się staniesz.

6. Determinacja

Przywódca musi być zdeterminowany na osiągnięcie celu i musi wiedzieć, jak go osiągnąć. Zdecydowani liderzy z automatu podejmują decyzje, a nie stresują się, gdy muszą wziąć sprawy w swoje ręce.

7. Entuzjazm

To prawda, że entuzjazm i pasja pomagają osiągać najlepsze wyniki. Osoba, która ma świadomość sensu działania, patrzy optymistycznie na wykonywane zadania i jest jej łatwiej robić swoje.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

20 ważnych rzeczy o miłości i życiu, które chciałabym, żeby ktoś powiedział mi jeszcze przed 30-tką. Pewnie nie popełniłabym kilku błędów

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 marca 2018
Fot. iStock/oatawa

Ostatnio w rozmowie ze znajomą powiedziałam: „Jeny, czemu nie mogłoby być tak, że 10 lat temu podejmując pewne decyzje, wiedziałabym to, co wiem dzisiaj”. „Na tym polega życie” – odpowiedziała. I wcale mnie tym stwierdzeniem nie pocieszyła. Mądrość życiowa przychodzi do nas wraz z wiekiem, bo oparta jest na naszych własnych doświadczeniach. Im więcej doświadczysz, tym będziesz mądrzejszy. Dopisałabym – pod warunkiem, że wyciągniesz słuszne wnioski.

Gdybym tak jednak mogła cofnąć czas, chciałabym, żeby ktoś powiedział mi tych kilka rzeczy jeszcze przed 30-tką.

1. Nawet jeśli wydaje ci się, że twoje serce zostało złamane – przeżyjesz to, staniesz na nogi i pokochasz na nowo. To może nie stać się jutro czy za tydzień, a nawet za rok. Ale uwierz, na pewno się w końcu wydarzy.

2. Nie ma nic złego w tym, że zauważyłaś rzeczy, które czyniły cię naprawdę szczęśliwą, kiedy ktoś bliski cię opuszcza lub odchodzi. Pielęgnuj wspomnienia i za nie bądź wdzięczna.

3. Spotkasz ludzi, którzy kompletnie nie będą cię rozumieć. To nie czyni ich złymi ludźmi, nie każdy potrafi wczuć się w sytuację drugiej osoby.

4. Spotkasz ludzi, którzy będą próbowali ci wmówić, że jesteś kimś zupełnie innym niż w rzeczywistości. Nie pozwól im na to, ważne, żebyś zawsze postępowała w zgodzie ze sobą.

5. Jeśli czujesz, że relacja z drugą osobą jest dla ciebie mało komfortowa, wycofaj się, masz do tego prawo.

6. Naprawdę warto pić dużo wody każdego dnia, twoja skóra ci się za to w przyszłości odwdzięczy.

7. To co inni myślą o tobie, nie jest twoją sprawą. To nie twój problem i nie musisz tracić energii, żeby kogoś przekonywać, że jest w błędzie.

8. Nikt nie zasługuje na nikogo. Twój związek będzie lepszy, jeśli zrozumiesz, że nikt nie jest niczyją własnością i nie ma prawa do drugiego człowieka.

9. Nie jest twoim obowiązkiem udowadnianie ludziom, że się mylą. Czasami jedyne, co możesz zrobić, to wyrazić swoją opinię i odejść.

10. Inwestowanie w takie rzeczy, jak pielęgnacja skóry czy włosów czy kupowanie sobie ulubionych ciuchów nie sprawia, że jesteś materialistą. Możesz wydawać pieniądze na to, co ci się podoba, co sprawia, że jesteś szczęśliwa.

11. Nigdy nie zapominaj o swoich marzeniach. Być może na pewnym etapie życia wydadzą ci się błahe lub nieosiągalne, ale wracaj do nich, jeśli ci na nich naprawdę zależy. Przyjdzie czas, kiedy je zrealizujesz.

12. Jeśli robisz coś, do czego nie przyznałabyś się swojemu przyjacielowi – po prostu tego nie rób.

13. Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią. I to potężną. Pamiętaj o tym.

14. Nie musisz światu mówić wszystkiego. Masz prawo pewne rzeczy zachować tylko dla siebie. I to jest w porządku.

15. Intencje są ważne. Jeśli próbujesz osiągnąć cel, który jest dla ciebie ważny, nie pytaj siebie jak to zrobić, tylko dlaczego.

16. Jeśli coś ci się nie uda – w porządku. Zawsze możesz jeszcze raz spróbować jutro.

17. Nic jesteś winna ludziom, od których nic nie dostałaś.

18. Możesz ignorować tych, którzy przypominają sobie o tobie, gdy czegoś chcą lub gdy dla nich jest to wygodne. Nie jesteś emocjonalnym śmietnikiem. Masz pełne prawo odciąć się od takich relacji.

19. Ufaj swojej intuicji, słuchaj tego, co ci podpowiada, ona z pewnością nie wywiedzie cię na manowce.

20. Nie myśl, że wszystko wiesz, życie nie raz cię zaskoczy.


Zobacz także

Skąd czerpać energię, by żyć?

Nie jesteś niczyim "planem awaryjnym". Natychmiast przestań pozwalać ludziom na te 20 rzeczy

Nie jesteś niczyim „planem awaryjnym”. Natychmiast przestań pozwalać ludziom na te 20 rzeczy

Czterej jeźdźcy Apokalipsy, czyli najczęstsze problemy par