9 zdań, które zdenerwują każdą mamę, która ma więcej niż troje dzieci

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 czerwca 2018
Fot. iStock / romrodinka
Fot. iStock / romrodinka
 

Co słyszy, czego doświadcza od innych mama, która urodziła więcej niż trójkę dzieci? Uszczypliwe uwagi, ironiczne uśmieszki i niewybredne komentarze to podobno norma… A jakie są wasze doświadczenia? Zdarzyło się wam usłyszeć któreś z poniższych zdań, zebranych przez mamę uroczej, choć i czasem dającej popalić czwórki?

„Czy one wszystkie są twoje?” 

Nie, nie, dwójkę znalazłam na ulicy, wyglądały ładnie, więc je wzięłam…

„Czy to było planowane?”  

Wiedz, że ciąża zaskakuje, ale zawsze mamy wybór, więc tak, to było planowane.

„Czy wiesz, że istnieje coś takiego jak antykoncepcja?” 

Dziękuję, od dziś moje życie będzie inne.

„Czy wszystkie mają tego samego ojca?” 

To pytanie zawsze powoduje u mnie skurcze. A co zmieniłoby, gdyby ojców było dwóch? W końcu mają przynajmniej tylko jedną matkę :)

„To musi być skomplikowane ubierać ich i wkładać buty wszystkim, prawda?” 

Spróbuj, zapraszam.

„Czy wy macie w ogóle dla siebie czas?” 

Ludzka wyobraznia bywa naprawdę bardzo ograniczona.

„Wolałbym mieć jedno lub dwoje, ale dobrze się nimi zająć”

Czyli, skoro ja mam czworo dzieci, regularnie zaniedbuje każde z nich.

„Co na to ojciec?”

No cóż, nie wiem, wydaje się, że był całkiem blisko w momencie, gdy te cztery cuda powstawały.

„Czy jest to kwestia religii…?” 

Pewne jest, że religia tych, którzy o to pytają, nie zabrania im mieszania się w życie innych … Szkoda!


Na podstawie: jamais2sans3leblog.com

 


Kto powinien dbać o dobrą atmosferę w domu i jak to robić?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 czerwca 2018
Fot. istock/vgajic
Fot. istock/vgajic

Utrzymanie dobrej atmosfery emocjonalnej w domu nie jest łatwym zadaniem, szczególnie gdy pod jednym dachem spotka się kilka silnych osobowości, a okoliczności są skomplikowane. Jednak wysiłek jest często wart zachodu, ponieważ rodzina jest najbardziej bezwarunkowym kręgiem wsparcia dla większości z nas.

Co ciekawe, większość problemów rodzinnych ujawniają się podczas konsultacji psychologicznych. Dzień w dzień żyjemy dusząc się we własnym sosie, dopóki nie uzyskamy możliwości spojrzenia na wszystko z boku.

Mówi się, że kontakt generuje uczucie. Prawdą jest jednak, że im więcej czasu spędzamy razem, tym więcej mamy okazji do konfrontacji i kłótni. Klimat emocjonalny w domu jest wspólną odpowiedzialnością wszystkich domowników. Jeśli mówimy o rodzinie, najważniejsze starania, w tej kwestii powinny być oczywiście podejmowane przez rodziców. Są oni ostatecznie odpowiedzialni za to, co dzieje się w domu. Dzieci, które dorastają również „wskakują” na wyższy poziom odpowiedzialności. Klimat domu to przepis, do którego każdy dokłada się zgodnie ze swoim wiekiem i możliwościami.

Rola rodziców nie jest łatwym zadaniem, wykracza poza zaspokajanie podstawowych potrzeb, takich jak dostarczenie żywności i dachu nad głową. Oni muszą również zapewnić swoim dzieciom możliwość nauki w emocjonalnym klimacie sympatii, wsparcia i szacunku. Ułatwi to rozwój bezpiecznych relacji między domownikami, ustalanie norm i dyscyplinę. Będzie również promować nauczanie zdrowych nawyków i stylu życia, przekazywanie wartości lub umiejętności podejmowania ważnych decyzji.

Jak możemy poprawić klimat emocjonalny w domu?

Najpierw powinniśmy ocenić problemy w rodzinie, źródła wszelkich nieporozumień i potencjalnych konfliktów czy punktów zapalnych. Dopiero potem można opracować jakiś plan działania lub wprowadzać potrzebne zmiany. Na pewno jednak niezbędne jest promowanie „dobrych praktyk” wśród członków rodziny. Rodziny o dobrym klimacie emocjonalnym to rodziny, które traktują się wzajemnie z szacunkiem i troską. Ustalmy na przykład, że nie powinniśmy używać wobec siebie agresywnego lub obraźliwego języka.

Członkowie rodziny powinni witać się nawzajem po przyjeździe do domu i pożegnać się przed wyjściem. Nie powinno zabraknąć oznak uczucia, jeśli chcemy poprawić klimat emocjonalny w domu. Każdy członek rodziny ma określoną rolę, oznacz to mniej więcej tyle, że rodzice powinni zachowywać się jak rodzice, a dzieci jak dzieci… Zamiana ról, moment, w którym dzieci przejmują kontrolę nad życiem domowym będzie skutkował emocjonalnym obciążeniem najmłodszych i chaosem.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Fot. Archiwum prywatne

Weekend OFF. Dlaczego każda matka potrzebuje weekendu dla siebie?

Fot. iStock / macniak

Co byś powiedziała swojemu 10-letniemu JA?

Wielozadaniowość, czyli multitasking w życiu matki nigdy jest dobrym, długofalowym rozwiązaniem.

Być wszędzie, to być nigdzie – powiedział Seneka. Naprawdę chcesz wierzyć w bajkę o multitaskingu?