8 powodów, dla których nie możesz się wahać, mówiąc „nie”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 września 2018
Fot. iStock/Martin Dimitrov
 

Miło jest mówić „tak” i widzieć aprobatę i szczęście w oczach drugiej osoby. Jeśli powiesz „nie”, możesz  kogoś zasmucić, zrujnować jego dobre samopoczucie, zranić czyjeś uczucia… Boisz się tego, prawda? Wolisz poświęcić siebie, by zrobić komuś przyjemność. Umiejętność odmawiania wzmacnia nas, sprawia, że czujemy się bardziej pewni siebie. I że lepiej potrafimy odróżnić, kiedy powinniśmy powiedzieć „tak”.

8 powodów, dla których powinieneś być pewny, mówiąc „nie”

1. To ty kontrolujesz swoje ciało

Jesteś panem samego siebie.  Powiedz „nie”, jeśli nie chcesz kogoś pocałować, spać z kimś lub kogoś dotknąć. Nie wolno ci postępować wbrew temu co mówi ci całe twoje wnętrze.

2. Twoja intuicja jest godna zaufania

Jeśli czujesz w swoim sercu, że coś jest nie tak, to podążaj za tym uczuciem.  Kiedy usłyszysz głośne „nie” w swojej głowie, zacznij drążyć, dociekać skąd wzięła się ta myśl.

3. Jesteś wyjątkowy

Jesteś silny, zdolny i inteligentny. Wiesz, jakim wpływom łatwo się poddajesz. Powiedzenie „nie” nie jest najłatwiejsze, ale zawsze miej pewność, że potrafisz to zrobić.

4. To nie koniec świata

Powiedzenie „nie” nie zrujnuje twojego życia ani nie zagrozi fundamentom twoich przyjaźni. Odmawianie, w zdrowej dawce, pozwoli zachować równowagę w relacjach z innymi.

5. Pozostajesz wierny sobie samemu

Mówiąc „nie”, autentycznie żyjesz swoją prawdą.  Nie rób rzeczy, których po prostu nie chcesz zrobić.

6. Powiedzenie „nie” uwalnia

Powinieneś czuć się wzmocniony i pewny siebie, wiedząc, że „nie” uwalnia cię od niechcianych zobowiązań. Jako osoba niezależna masz wolną wolę wyboru sposobu spędzania wolnego czasu. Uwolnij się i podejmuj decyzje, które pozwolą ci żyć.

7. Twój głos powinien być zawsze słyszany

Powiedzenie „nie” pozwala ci się nie zgodzić i wyrazić swoją opinię. Masz głos, użyj go.

8. Jesteś ważny

Jeśli ktoś ci powie, że nie wolno ci mówić „nie”, to znaczy, że cię nie szanuje. Jesteś ważny, liczy się także to, co masz do powiedzenia. Walcz o siebie.


Na podstawie: thoughtcatalog.com


Schudła 30 kilogramów jedząc tylko owoce. Dzisiaj Tina z Warszawy mieszka na Bali, jest szczęśliwa i nie wyobraża sobie innej diety

Redakcja
Redakcja
26 września 2018
Fot. Screen z Instagrama /fit_shortie_eats
 

Ma 39 lat i od ponad trzech  lat je tylko owoce. Schudła 30 kilogramów i twierdzi, że nigdy nie czuła się lepiej. Tina Stokłosa, bo o niej mowa, szukały diety oczyszczającej i tak odkryła dietę frutriańską. Postanowiła spróbować.

Szybko zauważyła, że ​​jedząc owoce ma więcej energii, jest szczęśliwsza i wygląda młodziej. Ponad trzy lata temu architektka przeprowadziła się na Bali i ram postanowiła prowadzić frutariański styl życia. Walcząc także z nadwagą, zauważyła, że zaczęła chudnąć. Dzisiaj jej waga pokazuje minus 30 kilogramów.

Na Bali Tina poznała Simona, który zaczepił ją na Instagramie, dzisiaj para wspólnie je tylko słodkie owoce, spożywając od dwóch do czterech tysięcy kalorii i gasząc pragnienie świeżą wodą kokosową. Mówią także o tym, że od dwóch lat nie myją zębów, ponieważ włókno z owoców oczyszcza je naturalnie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Presenting the best bunch of bananas we’ve ever eaten, randomly found on a hunt for morning cocos in Gerik [heading back, Jerantut-Penang stretch] The owner of the fruit stand called them ‘awok lego’ bananas, but for us they fell into the category of what we call apple bananas. Juicy, moist, creamy with tiny seeds inside and a great chewy apple freshness. Think: banana-apple ice cream with arabic gum. The bomb! We bought the whole branch and devoured them over the next days in Penang. Never have we had a better ‘nana. Yes, sometimes they are better than durian! ✨ . . . . #rawfood #rawvegan #durian #801010 #fruitarian #tropicalfruit #cuticutimalaysia #malaysianfood #vegantravel #foodtravel #visitmalaysia #lovetoeat #plantbasedfood #plantbaseddiet #plantpowered #vegandinner #highcarb #superfood #intermittenfasting #edrecovery #fruit #veganmeal #highcarbvegan #exoticfruit #bananas #gerik #banana

Post udostępniony przez Rare Fruit Hunters (@fit_shortie_eats)

Tina opowiada początki swojej przygody z dietą frutriańską:  „Kiedy po raz pierwszy szukałam przepisu na zielone  smoothie, znalazłem w internecie dziewczynę, która jadła tylko owoce, a potem odkryłam całą grupę ludzi, którzy żywią się w ten sposób i nazywają siebie frutarianami. Ogromna większość z nich wyglądała niesamowicie zdrowo i miała bardzo dużo energii (…).  Zaintrygowali mnie i postanowiłam zrobić tygodniowe przedświąteczne oczyszczanie za pomocą owoców „, Tina przyznaje, że ​​szybko, bo po zaledwie kilku dniach, poczuła pozytywne skutki jedzenia po prostu owoców.  „W ciągu tego tygodnia, czułam się niesamowicie lekka, optymistyczna, miałam wrażenie, że unoszę się 30 cm nad ziemią, jakby była zakochana”. Kobieta postanowiła nigdy nie wracać do normalnego jedzenia.

„Odkąd byłam nastolatką, do 36 roku życia skupiałam się wyłącznie na diecie, na tym, żeby schudnąć, w efekcie więcej jadłam, a moja nadwaga się zwiększała” – wspomina. „Jadłam, oczyszczałam się, przejadałam i tak w kółko”.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Part 1 of 2 ✨ This is going to be a bit of a personal rant, inspired by one of the conversations I had with my best friend. I was trying to explain to Joanna in what ways I am different to the person she has known for 2 decades. The first thing that came to my mind is that I am FREE. Free from a voice inside my head that my made the vast majority of my life miserable. We all have these self diminishing voices in our heads whispering ‘Im not pretty enough’, ‘Im not successful enough’… Only you know what is your personal brand of ‘not-enough-ism’. Mine has always been ‘Im not thin enough’. I cannot explain to you just how much room that single thought occupied inside my head. I thought about it millions of times each day and everything I did was motivated by the need to get smaller. If only I could have used all the energy I put into dieting into something more purposeful, I could have made president of my country or done major things for humanity instead 😉 Yet since when I was pre-teen till when I was 36, my sole focus in life was getting thinner, the aggressiveness of my pursuit sharpened by the fact that the more I dieted – the more overweight I became. I engaged in periods of overeating, purging and restricting for over two decades, stuck in this evil cycle, none the wiser with each rodeo. Eventually I reached 83kg (183 lbs) at just 153cm tall (5 ft). That is 32kg or 70 lbs bigger than I am now. Not that it matters now – now that the weight is gone for good, I never even think about weight related stuff, which is why I talk about it so seldom. Whats interesting, now that my body has reached its ideal weight, my weight hasn’t changed the slightest in three years. With little to no exercise I am able to eat as much as my boyfriend – a 26yr old male – and not gain any weight! Perks of the fruitarian lifestyle? Certainly. Weight maintenance is just so easy on fruit. Did I loose weight as soon as I started eating just fruit? Absolutely not. (Continued in next post)

Post udostępniony przez Rare Fruit Hunters (@fit_shortie_eats)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Part 2 of 2 ✨ If only I could only explain what a difference the ten years made – at 29 I felt like I had the body of a 60 year old and was extremely miserable in my head. At 39 I feel light – both mentally and physically. I feel more alive than ever. At all times of the day I feel race ready – I can just get up and run, I have so much energy I can keep up with sporty 20 year olds on a 5h trail. A lot of it was mental – thro yoga I found the divine state of self-love, not just self-acceptance. Yes, it would have been ideal if I found self-acceptance for myself in the 83kg body. Im sorry to say that for me that just seemed like an impossible circus trick to pull – I hated myself too much back then. The mental and physical transformation had to happen simultaneously. But back to fruit. The first fruitarian I found on Youtube was Freelee who Im super grateful for to this day. I jumped on the fruit wagon, ate 30 bananas and exercised for 2hrs a day – I believed that if I copied her, one day I would wake up and look exactly like her. I felt amazing on fruit, looked years younger, but the excess weight wouldn’t budge. Even after 2 years fruitarian I was still on the verge of obese on the BMI scale weighing 12kg (27 lbs) more than I do now. If you followed me here on Insta back then – this is why you didn’t see a single pic of me – I was too embarrassed to be the world’s only fat fruitarian. It was more Fat Shortie than Fit Shortie. Real life was worse – how many times at the table I was ridiculed for eating so much sugar by stick-thin girlfriends on the paleo diet. Being overweight I felt helpless as a fruitarian ambassador, but I wasn’t going to quit just yet. So what was I doing wrong? SLEEP (and the sun exposure needed for sleep). The moment I moved to Bali and made a few lifestyle tweaks – all the extra weight melted off effortlessly in just 2 months! Who would have thought something as simple as sleep was the one thing I needed for weight loss? ✨ Intrigued? If you want to know the science behind sleep and weight-loss, go to our Patreon where I continue this lengthy post, sharing my sleep for weight-loss results in detail! See you there, link in bio!

Post udostępniony przez Rare Fruit Hunters (@fit_shortie_eats)

Tina przyznaje, że odkąd straciła zbędne kilogramy w ogóle nie myśli o diecie, swojej wadze, co ciekawe, od trzech lat utrzymuje stałą masę ciała.

Co wy na to? Chcecie wiedzieć więcej, zajrzyjcie na Instagrama Tiny (TUTAJ).


 

źródło: Daily Mail

 


Niedobór żelaza – objawy, przyczyny, skutki. Czy wiesz, jak uzupełnić żelazo w organizmie?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 września 2018
Niedobór żelaza – objawy, przyczyny, skutki. Czy wiesz, jak uzupełnić żelazo w organizmie?
Fot. iStock/MaximFesenko

Niedobór żelaza może objawiać się bardzo dyskretnie i zaskakująco. Częste bóle głowy, podejrzana zadyszka czy sińce pod oczami zazwyczaj przypisujemy przemęczeniu. Okazuje się, że niedobór żelaza może mieć bardzo nietypowe objawy, których nie warto bagatelizować, ponieważ skutki są niebezpieczne dla zdrowia. Aby zdiagnozować niedobór żelaza w organizmie wystarczy proste badanie krwi.

Rola żelaza w organizmie

Choć niedobory różnych mikro i makroelementów wydają się nam błahymi dolegliwościami, nieleczone i nieuzupełniane niedobory ważnych składników, prowadzą do poważnych zaburzeń i chorób. Predysponują również do zwiększenia ryzyka zachorowania na inne jednostki chorobowe. Żelazo pełni w ludzkim organizmie bardzo ważne funkcje. Przede wszystkim jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego, ponieważ jego poziom stanowi o jakości i wydolności ludzkiej krwi.

Najważniejsze funkcje żelaza w organizmie:

  • tworzenie pełnowartościowej hemoglobiny (transport tlenu),
  • produkcja erytrocytów w szpiku kostnym,
  • produkcja mioglobiny,
  • prawidłowe reakcje układu odpornościowego,
  • usuwanie nadmiaru szkodliwych wolnych rodników.

Kiedy żelaza zaczyna brakować, cały organizm odczuje przykre skutki. Długotrwałe niedobory mogą prowadzić do powstania poważnych chorób i zaburzeń.

Objawy niedoboru żelaza:

  • nadmierne lub chroniczne zmęczenie,
  • bladość skóry i błon śluzowych,
  • niedokrwistość,
  • krwotoki z nosa,
  • łamliwość włosów i paznokci,
  • ospałość,
  • zajady w kącikach ust,
  • owrzodzenia jamy ustnej,
  • problemy z koncentracją,
  • szybka męczliwość podczas aktywności fizycznej.

Niedobór żelaza – nietypowe objawy:

  • mrowienie nóg,
  • sińce pod oczami,
  • apetyt na kostki lodu,
  • spaczone łaknienie (ochota na piasek, mydło czy kredę),
  • białawe zabarwienie płytki paznokcia,
  • prążki i rowki na powierzchni paznokci

Niedobór żelaza – przyczyny i grupy ryzyka

Kto jest najbardziej narażony na niedobór żelaza? Można wyróżnić kilka grup, które predysponują do wystąpienia niedoborów Fe. Są to miedzy innymi:

  • kobiety o silnych krwawieniach podczas miesiączki,
  • rozpoczynające miesiączkowanie dziewczęta,
  • kobiety w ciąży,
  • kobiety karmiące piersią,
  • osoby po zabiegach operacyjnych,
  • osoby z chorobą wrzodową przewodu pokarmowego,
  • osoby zmagające się z częstymi krwotokami,
  • chorzy przyjmujący leki hamujące wchłanianie żelaza,
  • osoby stosujące rygorystyczne diety,
  • osoby na niektórych typach diety wegetariańskiej (np. weganie),
  • sportowcy i osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną,
  • osoby chorujące na choroby zaburzenia krzepnięcia krwi,
  • osoby z pierwotnymi lub wtórnymi zaburzeniami wchłaniania.

Niedobór żelaza – wskazówki właściwego uzupełnienia niedoborów

Najważniejszym i najbardziej skutecznym sposobem na uzupełnieni niedoborów żelaza jest dobrze skomponowana i zbilansowana dieta. Niestety, nie obejdzie się bez zakazów, bo całkiem sporo produktów, może ograniczać wchłanianie dostarczanego żelaza.

Produkty bogate w  żelazo

  • wołowina,
  • cielęcina,
  • baranina,
  • gęś,
  • kaczka,
  • królik
  • ryby, takie jak: łosoś, makrela, sardynka, śledź oraz dorsz wędzony, makrela wędzona,
  • jajka
  • pełnoziarniste pieczywo,
  • zielone warzywa,
  • warzywa strączkowe: soczewica, fasola, groch i soja,
  • morele,
  • porzeczki,
  • poziomki,
  • maliny,
  • awokado.

Należy pamiętać, że żelazo wchłania się w obecności witaminy C, dlatego i jej nie może zabraknąć w codziennej diecie.

Produkty hamujące wchłanianie żelaza

Wchłanianie żelaza znacznie utrudnia przede wszystkim kawa i herbata, dlatego warto drastycznie ograniczyć te dwa napoje lub zupełnie z nich zrezygnować.

Zazwyczaj okazuje się, że dodatkowa pomoc, w postaci suplementacji żelaza, jest koniecznością. Warto wybierać wtedy produkty, jak najbardziej naturalne o dobrym wchłanianiu i pozbawione efektów ubocznych. Niestety choć żelazo występuje powszechnie, jego wchłanianie z pokarmów jest mocno ograniczone i kształtuje się na poziomie około 10 procent.

Korzystając z produktów naturalnego pochodzenia w dobrze przyswajalnej formie unikniemy bóli brzucha czy zaparć – charakterystycznych dla suplementacji tym mikroelementem.

W walce z niedoborem żelaza wspiera

FLORADIX Żelazo i witaminy

Zawiera żelazo – składnik niezbędny do regeneracji czerwonych krwinek, a tym samym wspomagający prawidłowe funkcjonowanie serca, wątroby, układu pokarmowego i mięśni. Składnikami dodatkowymi są wyciągi z kopru włoskiego i kłącza perzu, które poprawiają działanie układu trawiennego, co jest istotne w procesie przyswajania żelaza z pożywienia.

Dla kogo? Dla osób, które chcą utrzymać prawidłowy poziom żelaza we krwi. Polecany w stanach zwiększonego zapotrzebowania organizmu na żelazo – w momentach intensywnego wzrostu organizmu (dzieci), w czasie ciąży, karmienia piersią, a także przy diecie, która zawiera małą ilość tego składnika (np. wegetariańskiej).

Zalety: Zawiera dobrze przyswajalne żelazo. Nie powoduje zaparć. Produkt w stu procentach naturalny.

Uwaga! Produkt Floradix Żelazo i witaminy dostępny jest także w formie tabletek.


Źródło: Poradnik Zdrowie/Medycyna Praktyczna/Forum Ginekologiczne

Artykuł powstał we współpracy z marką Floradix


Zobacz także

Żyjąc na pograniczu, stabilnie niestabilna. Czym jest osobowość borderline?

Bo na babach to nie da się polegać

„Bo na babach to nie da się polegać”. Zimna miłość, zimny wychów, matki, córki, mocarzowe, hejterki

Jak wrócić do równowagi po tym, jak padłaś ofiarą przemocy emocjonalnej. Co możesz zrobić dla samej siebie?