5 sygnałów ostrzegawczych przemocy emocjonalnej, które powinno znać twoje dziecko

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 marca 2017
Fot. iStock/martin-dm
Fot. iStock/martin-dm
 

„Przynajmniej mnie nie bije”- znacie to zdanie? Obnaża ono nasze przyzwolenie na przemoc, która nie jest rozumiana jako bezpośredni, fizyczny atak. A jednak, nie każda przemoc jest przemocą fizyczną. Słowa i czyny, lub brak działania w obronie zdrowia i życia są równie szkodliwe. Tę wiedzę zdobywamy czasem zbyt późno, a jeszcze częściej zatrzymujemy ją dla siebie. Tymczasem powinna ona służyć wszystkim, również naszym dzieciom – im wcześniej, tym lepiej.

Chcemy przecież, aby w dorosłym życiu dokonywały mądrych wyborów, zwłaszcza w kwestii miłości i przyjaźni, a przemoc emocjonalna jest trudnym, bo nieoczywistym przeciwnikiem. Im szybciej nauczysz dzieci rozpoznawać jej wczesne objawy ostrzegawcze, tym łatwiej będzie im uporządkować swoje relacje z innymi.

Jeśli masz wątpliwości co do jakiejś relacji swojego dziecka, lub po prostu, chcesz by miało świadomość tego, co jest z związku (czy przyjacielskim, czy miłosnym) dobre i prawidłowe, a co niepokojące, podsuń mu do zastanowienia (lub zastanów się razem z nim) następujące kwestie*:

1. Czy ta osoba jest często i bez wyraźnego powodu o ciebie zazdrosna?

2. Czy ta osoba próbuje izolować cię od innych?

3. Czy ta osoba sprawia, że źle się czujesz, źle o sobie myślisz?

4. Czy stale dzwoni lub wysyła wiadomości, kiedy nie jesteście razem? (ze starszym dzieckiem omów koniecznie kwestię kontrolowania i przestrzeni osobistej)

5. Czy karze cię, dając i odbierając ci swoją sympatię, czas i uwagę?

*dopasuj oczywiście formę, treść i język rozmowy do wieku dziecka

Uczmy nasze dzieci cenić i rozróżniać dobre, zdrowe relacje od tych, które mogą stanowić dla nich zagrożenie. Nie jesteśmy w stanie i nie zawsze powinniśmy, chronić je przed wszystkimi trudnymi, życiowymi doświadczeniami. Ale dajmy im wiedzę, by miały świadomość, gdy dzieje się źle i by nie dały sobą manipulować innym.


Na podstawie: scarrymommy.com


10 oznak zakochania. Wiosna, ach to ty!

Anika Zadylak
Anika Zadylak
22 marca 2017
Fot. iStock/opolja
Fot. iStock/opolja
 

” Wiosna ach to ty!” chciałoby się aż krzyknąć, gdy słońce coraz intensywniej świeci nam w oczy. To pora, gdy wszystko na nowo budzi się do życia i to nie tylko w naturze, ale wewnątrz nas również. Nasze uczucia otwierają się po zimowym uśpieniu, więcej dostrzegamy i potrzebujemy bliskości kogoś drugiego, bardziej i intensywniej, niż dotychczas. To czas, kiedy strzała amora, sięga po nasze serca częściej niż o każdej innej porze roku. Jak rozpoznać kiedy zostaliśmy trafieni i zakochani, aż do szaleństwa? Nasz organizm wyśle nam kilka  sygnałów.

1. Nie chodzi tylko o seks

Pożądanie, rzecz jasna, jest w związku nawet wskazane. Bliskość seksualna dopełnia tego, co nas wypełnia, kiedy czujemy się zakochani i dla kogoś ważni. Ale kiedy w grę wchodzą te prawdziwe i najszczersze z uczuć, nagle dostrzegamy, że nie tylko o tę bliskość nam chodzi. I, że ważniejsza staje się dla nas ta druga, czyli emocjonalna i duchowa. 

2. Zrobiłabym dla niego / dla niej absolutnie wszystko!

To myślenie wynika najbardziej z faktu, że osoby które kochają, mają mocno rozbudowane poczucie empatii. Zachowują się tak, jakby czuły ból ukochanej osoby a kiedy ich drugiej połówce,dzieje się krzywda, zrobią wszystko, żeby choć częściowo ulżyć. Są gotowi do wszelkich poświęceń, żeby tylko utrzymać swój związek.

3. Czy to mu się na pewno spodoba?

Gdy nasze serce zaczyna bić mocniej na widok drugiej osoby, zmieniają się też często, nasze priorytety. Pragniemy być jak najbliżej ze swoim wybrankiem i bardzo chcemy, mu się podobać. Dlatego zmieniamy fryzurę, przyzwyczajenia żywieniowe, a nawet wymieniamy garderobę. Zmieniamy też  swoje przyzwyczajenia, nawet jeśli, nie są one zgodne z naszą osobowością.

4. Uwaga! Tracę kontrolę!

Nie możesz przestać o nim myśleć, śnisz i jesz z nim śniadanie, nawet gdy jest daleko stąd. A kiedy się w końcu możecie spotkać, nie panujesz nad drżeniem rąk i przyspieszonym tętnem. To typowy objaw zakochania, gdy tracimy kontrolę nad uczuciami, do swojego wybranka.

5. Razem już na zawsze

Pomimo tego, że to dopiero początkowa faza, a może nawet zauroczenie, nie potrafimy myśleć, że moglibyśmy być z kimś innym. Planujemy wspolną przyszłość, choć tak naprawdę, jeszcze dobrze nie zdążyliśmy się poznać. Często pojawia się też nieuzasadniona zazdrość, boimy się  odrzucenia oraz odejścia ukochanej osoby.

6. To ten jedyny! To ta, na resztę życia!

W stanie zakochania wierzymy, że spotkaliśmy właśnie tego człowieka, na którego czekaliśmy całe lata. Że jest jedyny w swoim rodzaju i nikt lepszy, już nigdy, nam się nie przytrafi. A powodem tego zamieszania jest podwyższony poziom dopaminy, która odpowiada przecież za koncentrację i uwagę

7. Czy to jeszcze miłość czy już obsesja?

– Ciekawe, co on teraz robi? – zazwyczaj zaczyna się niewinnie. Po czasie odkrywamy, że jemy myśląc o ukochanym, kąpiemy się z „nim w swojej głowie”, zasypiamy zastanawiając się, czy on tez już śpi, wstajemy i pierwsza myśl to on, lub piękna ona. Potrafimy o swoim szczęściu i wyśnionej miłości myśleć niemalże bez przerwy. I w dużej mierze „pomaga” nam w tym obniżony poziom serotoniny w mózgu.

8. No przecież to ideał!

Miłość nie zna i i nie widzi wad u swojego wybranka. Uważa, że jest wspaniały pod każdym względem, wszystko najlepiej wie i robi, jest najmądrzejszy i najpiękniejszy. W naszym organizmie zaczyna wydzielać się adrenalina dzięki której widzimy tylko dobre strony i same zalety.

9. Niby dobrze a nerwy zszargane

Zakochani są niestabilni emocjonalnie, bo nieustannie błądzą pomiędzy bardzo skrajnymi uczuciami. Lęk przemieszany z euforią, utrata apetytu, radość i bezsenność, są zupełnie jak objawy uzależnienia. Coś w tym jest, bo widząc wybranka swojego serca, uruchamiają się w naszym mózgu te same obszary co u narkomana patrzącego na narkotyk.

10. Jesteś tylko mój!

Zazdrość oraz zaborczość to cechy, które uaktywniają się gdy zaczynamy kochać. Chcemy go lub ją mieć tylko dla siebie, zupełnie jakby człowiek mógł stać się czyjąś  własnością. Często, zachowujemy się wtedy nawet komicznie, bo swoja postawą i gestami, zaznaczamy przestrzeń w okół partnera jako „swój teren”.

A wy szanowni zakochani, który z powyższych objawów zaobserwowaliście u siebie? A może, widzicie już wszystkie? Nie ma więc odwrotu, trafiony zatopiony! Jak to w miłości 😉


 


Błonnik? Lista produktów, które pomogą ci zachować szczupłą sylwetkę

Redakcja
Redakcja
22 marca 2017
Fot. iStock / ariwasabi
Fot. iStock / ariwasabi

Odchudzanie to sztandarowy temat, który powraca w kobiecych rozmowach i marzeniach, wraz z nastaniem cieplejszych dni. Z uporem maniaka powtarzamy wszem i wobec, że czas schudnąć, by latem zmieścić się w ulubiony strój kąpielowy. A wtedy nie ma zmiłuj, przechodzimy na dietę, biegniemy do parku i odkurzamy po czasie zapomnienia łazienkową wagę. 

Wielu kobietom nie jest łatwo schudnąć. Mimo redukcji ilości kalorii w diecie i ruchowi, cel nie do końca daje się osiągnąć. Zamiast popadać we frustrację, warto raz jeszcze przyjrzeć się jadłospisowi, a szczególnie produktom z zawartością błonnika.

Błonnik — mała rzecz, wielkie działanie

Odpowiednia ilość błonnika w diecie jest na wagę złota. Generalnie, błonnik to włókno pokarmowe będący pozostałością komórek roślinnych odpornych na działanie enzymów trawiennych człowieka. Błonnik dzieli się na frakcję rozpuszczalną w wodzie i nierozpuszczalną. Pierwsza frakcja ma działanie głównie metaboliczne, druga odpowiada za większość procesów miejscowych w żołądku i jelitach. Rolą włókna pokarmowego jest wpływ na zwiększenie treści pokarmowej, a w efekcie zwiększenie masy stolca oraz przyspieszenie procesu trawienia.

Ale jego znaczenie dla organizmu jest znacznie szersze:

  • poprawia gospodarkę węglowodanową — częściowo blokuje dostęp glukozy do krwi poprzez wiązanie kęsów pożywienia w masach kałowych i spowalnianie rozkładu węglowodanów, pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi,
  • pomaga zmniejszyć masę ciała poprzez zwiększanie uczucia sytości przy spożywaniu mniejszych porcji,
  • pomaga obniżyć stężenie cholesterolu całkowitego i trójglicerydów,
  • wspiera perystaltykę i reguluję rytm wypróżnień,
  • wchłania produkty fermentacji jelitowej, reguluje rozwój właściwej flory bakteryjnej,
  • działa jak absorbent ograniczający wchłanianie substancji szkodliwych, takich jak toksyny i metale ciężkie.

Lista produktów, które w naturalny sposób dostarczają błonnik do organizmu:

WHO zaleca dziennie dostarczać do 40 g włókna pokarmowego z różnych źródeł, jednak w rzeczywistości Polacy dziennie spożywają nie więcej niż 15 g/ błonnika na dobę. Oto lista produktów najbardziej bogatych w błonnik na 100 g/ml:

Owoce:

Marakuja – 15,9 g

Daktyle – 8,7 g

Porzeczki czarne – 7,9 g

Porzeczki czerwone – 7,7 g

Jeżyny – 7,3 g

Awokado – 6,7 g

Maliny – 6,7 g

Owoce suszone:

Suszone śliwki bez pestki – 16,1 g

Suszone brzoskwinie – 14,3 g

Suszone figi – 12,9 g

Suszone jabłka – 10,3 g

Suszone morele – 10,3 g

Suszone daktyle – 8,7 g

Suszone rodzynki sułtańskie – 7 g

Suszone banany – 6,4 g

Warzywa:

Fasola czerwona sucha – 25 g

Fasola biała sucha – 15,7 g

Soja – 15,7 g

Groch – 15 g

Soczewica czerwona – 8,9 g

Chrzan – 7,3 g

Koper ogrodowy – 6,1 g

Groszek zielony – 6 g

Bób – 5,8 g

Brukselka – 5,4 g

Karczochy – 5,4 g

Seler korzeń – 4,9 g

Pietruszka korzeń – 4,9 g

Kasze i ryż:

Ryż brązowy – 8,7 g

Kasza jęczmienna perłowa – 6,2 g

Kasza gryczana – 5,9 g

Kasza jęczmienna pęczak – 5,4 g

Produkty zbożowe:

Otręby pszenne – 42,4 g

Płatki żytnie – 11,6 g

Płatki pszenne – 10,1 g

Płatki jęczmienne – 9,6 g

Płatki owsiane – 6,9 g

Płatki kukurydziane – 6,6 g

Kiełki pszenne – 4 g

Orzechy i nasiona:

Orzechy kokosowe suszone (miąższ) – 23,5 g

Wiórki kokosowe – 21,1 g

Mak – 20,5 g

Migdały – 12,9 g

Sezam – 9,1 g

Orzechy laskowe – 8,9 g

Orzeszki ziemne – 8,1 g

Orzechy arachidowe – 7,3 g

Orzechy włoskie – 6,5 g

Orzechy pistacjowe – 6,1 g

Słonecznik – 6 g

Pieczywo:

Chleb żytni razowy z soją i słonecznikiem – 6,5 g

Chleb pumpernikiel – 6,4 g

Chleb żytni pełnoziarnisty – 6,1 g

Chleb chrupki – 6 g

Chleb żytni razowy – 5,9 g

Chleb żytni razowy na miodzie – 5,4 g

Chleb żytni staropolski – 5,3

Błonnik należy wprowadzać stopniowo, by sobie nie zaszkodzić 

Błonnik jest zbawienny dla poprawnego działania układu trawiennego. Jednak przyjmowanie jego zbyt dużej ilości, przy niedostatecznym dostarczaniu wody do organizmu, sprawi, że zacznie pęcznieć, stanie się twardy i gęsty, powodując zaparcia. Mogą pojawić się przy tym również wzdęcia, bóle brzucha, biegunki, podrażnienia jelit, a nawet ich skręt. Może dojść do niedoboru składników mineralnych takich jak: wapń, żelazo i cynk. Ponadto za duża ilość błonnika może zmniejszać wchłanianie takich leków jak doustne środki antykoncepcyjne oraz leki zmniejszające stężenie cholesterolu.

Aby nie dopuścić do takiej sytuacji, osoba dorosła powinna wypijać przynajmniej dwa litry płynów dziennie, jedząc produkty bogate w błonnik. Zmiany należy wprowadzać stopniowo, trwale i skutecznie zmieniając codzienny jadłospis. Taki sposób wprowadzenia błonnika, pozwoli łatwiej zawalczyć o zachowanie szczupłej sylwetki.


źródło: dieta.mp.plwww.punktzdrowia.pl, www.motywacjanonstop.pl


Zobacz także

5 rzeczy, które dzieją się, gdy spotykasz swoją drugą połówkę

5 rzeczy, które dzieją się, gdy spotykasz swoją drugą połówkę

Fot. Pexels / snapwiresnaps.tumblr.com/ / CC0 Public Domain

Karuzela z singielkami

Fot. iStock / Martin Dimitrov

10 grzechów, których nigdy nie powinnaś popełniać wobec siebie