5 mitów na temat schizofreników, które są dla nich szczególnie szkodliwe

Redakcja
Redakcja
6 sierpnia 2018
Fot. iStock
 

Mity na temat schizofreników utrwalają obraz osób, które przede wszystkim stanowią zagrożenie dla innych, są agresywne, nieobliczalne i krzywdzą swoich bliskich. Schizofrenia nie powinna wykluczać ze społeczeństwa. Z tego względu należy podnieść świadomość społeczną dotyczącą tej choroby.

5 mitów na temat schizofreników

Schizofrenicy są agresywni

Liczne badania wykazały, że osoby z poważnymi chorobami psychicznymi są częściej ofiarami przestępstw z użyciem przemocy niż sprawcami. Ataki z udziałem osób z zaburzeniami psychicznymi są po prostu bardziej medialnie nagłośnione. W rzeczywistości, osoby cierpiące na choroby psychiczne to jedne z najbardziej wrażliwych, kreatywnych i miłych osób, jakie kiedykolwiek spotkasz.

Są „odczłowieczeni”

To, że masz chorobę psychiczną, nie oznacza, że ​​jesteś mniej ludzki. Nadal myślisz i czujesz, czasem głębiej niż inni ludzie. Jeśli schizofrenik zachowuje się „dziwnie”, to po prostu reaguje na to, co mówi mu jego mózg.

Schizofrenia łączy się z posiadaniem wielu osobowości

To bardzo błędne przekonanie, że schizofrenia jest tym samym co dysocjacyjne zaburzenie tożsamości . Są to dwa, zupełnie różne Chociaż schizofrenia w języku łacińskim oznacza ” dwa umysły”, nie oznacza to, że chorzy posiadają dwie różne osobowości. Mają psychozę . Oznacza to, że głównym aspektem schizofrenii jest przekonanie, że chory widzi, słyszy lub doświadcza rzeczy, których nie ma.

Schizofrenik jest niezdolny do samodzielnego życia

Istnieje przekonanie, że schizofrenia to wyrok, dożywotnie pozbawienie możliwości normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Ale to nic innego jak choroba – choroba, z którą można sobie poradzić i którą można przezwyciężać. Chociaż niektórych jej symptomów chorzy nie pozbędą się nigdy, z pewnością nie zasługują na odrzucenie.

Wszyscy chorzy mają takie same objawy

Każda chora osoba jest wyjątkowa. Niektórzy mogą doświadczyć psychozy, inni mogą mieć halucynacje. Schizofrenia jest zaburzeniem spektrum , co oznacza, że ​​istnieje szeroki zakres możliwości, w jaki sposób ta choroba może się objawiać. Istnieje kilka typowych objawów, ale każdy choruje inaczej.


 

Na podstawie: psychologytoday.com


10 powodów, dla których nie jesteś szczęśliwa w związku

Redakcja
Redakcja
7 sierpnia 2018
Fot. iStock
 

Nie wszystkie relacje są sobie równe. To, że jesteś w związku z kimś, nie oznacza automatycznie, że ​​będziesz szczęśliwy. Istnieje wiele rzeczy, które mogą sprawić, że związek będzie się rozwijał i przynosił ci satysfakcję, tak, jak wiele rzeczy, które mogą go zniszczyć, sprawić, że będzie ci źle w tej relacji. Idealnie byłoby umieć od razu zidentyfikować problemy w związku. Czy wiesz, dlaczego właściwie nie jesteś z nim szczęśliwa?

10 powodów, dla których nie jesteś szczęśliwa w związku

Przestałaś angażować się w swoje małżeństwo

Kiedy dopiero zaczynasz swoją relację z kimś, z reguły wkładasz w nią maksymalny wysiłek. Ciężko pracujesz nad tym uczuciem, chociaż wcale tego nie widzisz – to się dzieje naturalnie. Jednak, gdy wejdziesz głębiej w stabilną relację, możesz osiągnąć taki etap samozadowolenia, który nie daje ci już poczucia satysfakcji ze starań o ten związek.

Twój układ to relacja typu „przyjaciele z korzyściami”

A to oznacza, że masz poważne problemy z zaangażowaniem. Chcesz wszystkich przywilejów związku, ale żadnej odpowiedzialności. I właśnie ten strach przed zaangażowaniem sprawia, że ​​jesteś niezadowolona z całej swojej sytuacji.

Jesteś wrodzonym narcyzem

Narcyzi nigdy nie mogą być szczęśliwi w związkach, ponieważ nie pozwalają sobie zakochać się we właściwej osobie.

Jesteś po prostu nudna i jednowymiarowa

Więc w zasadzie to nie twój związek z drugą osobą sprawia, że nie jesteś z nią szczęśliwa, ale twoja relacja z samą sobą.

Utknęłaś w wirtualnym świecie

Stałaś się bezosobowa. Twoje życie to ty przed jakimś ekranem komputera. Ciągle aktywnie działasz w wirtualnym świecie – tam masz znajomych, tam pokazujesz siebie, ale w realnym świecie nie istniejesz. Nie żyjesz w tej danej chwili. Żaden związek nie przyniesie ci szczęścia, dopóki się z tego nie wyrwiesz.

Nie traktujesz partnera z szacunkiem i życzliwością

Jak więc chcesz, by ciebie szanowano? Trudno być szczęśliwym w związku, który przypomina ciągłą walkę, w którym wciąż się wzajemnie ranicie.

Nie pozwalasz sobie na to, by pokazać emocje

Tak, chronisz się przed bólem, nie pozwalając sobie na to, by czuć. Jednak jednocześnie pozbawiasz się także możliwości odczuwania szczęścia, radości, podniecenia i spełnienia.

Zawsze myślisz o tym, czego ci brakuje

Nie możesz być szczęśliwa w związku, w którym teraz jesteś, ponieważ jesteś zbyt zajęta marzeniami o wszystkich innych związkach, w których mogłabyś być.

Nie potrafisz przeprowadzić głębszej rozmowy z partnerem

Większość ludzi w zdrowych i szczęśliwych związkach jest w stanie prowadzić ze sobą nawet najtrudniejszą rozmowę. Wymaga tego poziom zaangażowania w związek.

Zbyt długo cierpiałaś

Być może byłaś w tylu szkodliwych i toksycznych związkach, że w tym momencie praktycznie nie umiesz być szczęśliwa. Zbyt wiele razy zadano ci ból i jeszcze nie wyzdrowiałaś z tych emocjonalnych ran i blizn. Poświęć trochę czasu samej sobie, zanim zaangażujesz się w nowy związek.


Na podstawie: relrules.com

 


Nie „wychowuj” swojego faceta, on nie jest twoim dzieckiem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 sierpnia 2018
Fot. iStock/sakkmesterke

Jest czarujący i zabawny, albo to po prostu „dobry facet”. Może być trochę nieporadny, ale za to bardzo spontaniczny. Łatwo się wciągasz, a potem nagle orientujesz się, że się nim opiekujesz, jak dzieckiem. Wychowujesz go, zamiast z nim być. To właśnie dzieje się w twoim związku, jeśli:

On mówi, że cię kocha, ale nic z tego nie wynika

Facet, którego trzeba prowadzić za rękę, pokazywać mu od A do Z jak dbać o związek, a najlepiej – dbać o związek za niego – to nieudacznik. Może i wie, co kiedy powiedzieć, ale czy to naprawdę wszystko, czego ci trzeba, by czuć się bezpiecznie w związku?

Wspierasz go finansowo

Jeśli twój facet jest bezrobotny lub ciągle zmienia pracę, bo nigdzie nie może zagrzać miejsca, być może nadszedł czas, aby dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje. Wszyscy wiemy, że każdy ma lepsze i gorsze momenty w życiu, ale w związku powinien obowiązywać podział 50/50 na wszystkich frontach…

Uważa, że każda praca, której się podejmuje jest poniżej jego umiejętności i doświadczenia

Być może tak jest, ale kiedy jesteś bezrobotny przez dłuższy czas, nie powinieneś gardzić pracą, którą ci zaoferowano. To nieodpowiedzialne. Dojrzały facet szanuje pracę, wykonuje ją sumiennie, a jeśli trzeba, szuka nowych możliwości.

To ty planujesz i… pilnujesz

Za niego, za was oboje. To ty pamiętasz o urodzinach jego matki, o ważnych spotkaniach. Dla niego taka sytuacja jest bardzo wygodna – ma swoją osobistą asystentkę. Ty dbasz, by się ze wszystkiego wywiązał, a on tylko… robi dobre wrażenie. Jeśli chodzi o wasz związek, również ty jesteś odpowiedzialna za wszelkie sprawy organizacyjne. To wy załatwiasz dla was mieszkanie, dopilnowujesz PITów, wyszukujesz propozycje wyjazdów. To ty się starasz, on nie. Powie ci co najwyżej, że świetnie ci to organizowanie idzie. A ty się tym zadowolisz.

Unika obowiązków

Szybki w tył zwrot i już go nie ma. Albo ciągle „zapomina”, że miał coś zrobić. Ewentualnie jest zbyt zmęczony, by się za to zabrać. Nieważne, że chodzi jedynie o odkurzenie w salonie, czy posegregowanie prania. Oczekuje, że ty się tym zajmiesz.

Nie kontroluje swoich emocji

Kłócicie się, a on kompletnie nie dba o to, ze cię rani. Powie wszystko, co chce byle wyrzucić z siebie złość, ale nie obchodzą go konsekwencje.Nie kontroluje swoich emocji. Nie byłby w stanie pomóc ci w trudnej emocjonalnie sytuacji, nie wiedziałby jak, bo by go to przerosło.

Dawno skończył 30-tkę, ale wciąż mieszka z rodzicami

Umówmy się, o ile nie są przewklekle chorzy i nie wymagają stałej opieki, facet w tym wieku powinien już mieć swój własny kąt. Nawet najmniejszy, ale oddzielny. Człowiek, który nie umie zatroszczyć się o samego siebie, nie będzie potrafił zatroszczyć się o ukochaną osobę, ani dać jej poczucia bezpieczeństwa.

Nie rozumie, o co ci chodzi

Nie jesteś w stanie z nim porozmawiać, szczerze, głębiej. Nie zrozumie o czym mówisz, gdy naświetlisz mu problemy w waszym związku. Jego zdaniem „czepiasz się”, a wszystko to są szczegóły. Daj mu spokój. On nie dojrzał do związku i prawdopodobnie nigdy do niego nie dojrzeje. Nie oczekuj od kogoś, kogo trzeba „niańczyć”, żeby budował z tobą prawdziwą, mocną relację. Nie wymagaj od niego zaangażowania, bo on nie wie, czym jest zaangażowanie.


Na podstawie: bolde.com

 


Zobacz także

Kochany, nie po drodze nam. Nie kochasz lub ja nie kocham. Dlaczego tak trudno nam odejść?

5 sposobów, by wreszcie zaakceptować i polubić swoje niedoskonałości

Kobiety. Ciche bohaterki. Wojowniczki dnia codziennego