4 typy osobowości wampirów emocjonalnych

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 września 2018
Fot. Pixabay / biznesbaranova / CC0 Public Domain
 

Gdy masz taką osobę w kręgu bliskich lub znajomych osób, nie możesz cieszyć się życiem. Twoje samopoczucie podlega wahaniom, a twoje podejście do rzeczywistości staje się coraz bardziej pesymistyczne. Jednym słowem, dobra energia ucieka z ciebie jak z przekłutego balonika. I zamieniasz się w kogoś, kogo nie znasz. Wszystko to za sprawą energetycznych wampirów.

Osobowość negatywna

Osoby tego typu mają tylko jeden, główny cel: sprawić, że poczujesz, że jesteś beznadziejny. Energetyczny wampir ma w nosie twoje zdanie, zawsze będzie przeciwny twoim pomysłom, nawet jeśli jest świadomy, że się myli.  Na koniec powie ci, że „chce dla ciebie jak najlepiej.”

Osobowość ofiary

Inaczej „ofiara” (losu). Narzeka na wszystko, ciągle wnosi skargi i zaraża cię swoimi nieuzasadnionymi lękami. Nigdy nie znajdzie czasu na to, by cię wysłuchać, jest zbyt zajęty mówieniem o swoich problemach i o tym, jak niesprawiedliwe i okrutne jest życie.

Osobowość nie-empatyczna

Nie wyszło ci? Twoja wina, sam do tego doprowadziłeś, a w ogóle to co mnie to obchodzi. Takie słowa z ust wampira energetycznego usłyszysz równie często co, poczujesz, że generalnie niewiele go obchodzą twoje uczucia. Emocjonalne wampiry nie będą próbowały zrozumieć jak to jest znaleźć się się w sytuacji i skórze drugiego.

Osobowość melancholijna i brutalna

Emocjonalne wampiry widzą, że szklanka jest w połowie pusta, a nie w połowie pełna. Zawsze będą szukać złej strony wszystkiego i zawsze będą niechętnie podejmować nowe działania.

Termin „wampir” mówi nam ponadto; ogólnie rzecz biorąc, są to ludzie, którzy, mając mało empatii dla innych, nie oznaczają się zbytnią wrażliwością, no i dopuszczają aktów przemocy wobec innych, bez powodu. Podstawowe stany emocjonalne, które im towarzyszą to gniew i duma.


Na podstawie: nospensees.fr


11 rzeczy, których powinnaś natychmiast pozbyć się ze swojego domu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 września 2018
Fot. iStock / Martin Dimitrov
 

Szkoda życia na zagracenia swojej przestrzeni niepotrzebnymi rzeczami. Czy zdajecie sobie sprawę, jak lekko można się poczuć wyrzucając z domu wszystko to, co zabiera nam miejsce, a jest kompletnie nieużyteczne? Nie? To spróbujcie. Zacznijcie od wyrzucenia tych rzeczy

Stare noże

Szczególnie te, które były tanie i nie można ich już naostrzyć. Po co ci one? Jak je wyrzucisz, zrobi się miejsce na nowe, a właściwie czy jeden dobry nóż ci nie wystarczy?

Dziecięce rzeczy

Rozumiem, że sentyment, że wspomnienia, ale naprawdę coś zmieni, gdy się ich pozbędziesz? Pomyśl, że te rzeczy mogą się przydać komuś innemu. Podzwoń, popytaj, oddaj na przykład od domu samotnej matki. Sprawisz radość innym i sama poczujesz się lepiej.

Swoje stare podręczniki

Kiedyś myślałaś, że przydadzą się twoim dzieciom, że są jedynym źródłem wiedzy. Nie ma co się oszukiwać, nikt do nich nie zagląda. Oddaj je może do antykwariatu, wystaw na olx, może jakiś pasjonat, historyk je przygarnie wiedząc, jaki zrobić z nich użytek.

Stare leki

Mamy tendencję do trzymania starych leków. Po co? To niebezpieczne, zwłaszcza, że z czasem etykiety blakną i nie widzimy, kiedy kończy się ich termin przydatności do spożycia.

Zużyte prześcieradła

Zostały wyprane tak wiele razy, że praktycznie są już półprzezroczyste?  Podobnie jak w przypadku starych ręczników, wiele schronisk dla zwierząt potrzebuje takich rzeczy, zwłaszcza przed zimą. Lepiej oddać niż trzymać w szafie nie wiadomo po co.

Plastikowe torby spożywcze

Nie wyrzucasz, więc zbiera się ich coraz więcej i więcej, nawet jeśli do sklepu chodzisz z torbą wielorazowego użytku. Zbierz je i wrzuć do pojemnika z plastikami.

T-shirty promocyjne

Dostałaś od kogoś, bo firma rozdawała, wygrałaś w jakimś konkursie, na festynie z logo jakieś marki – każdy z nas ma takie T-shirty i po jaką cholerę je trzyma? Do spania? I tak śpimy najczęściej w jednej i tej samej, a jak się zużyje, raczej można kupić nową, niż trzymać stertę tych, które tylko zajmują miejsce.

Stare kosmetyki

W łazience stoją peelingi, balsamy, kremy – kupujesz, a potem szkoda ci ich zużywać? Wiesz, ile zbiera się tam bakterii? Może lepiej załóż sobie, że zużyjesz, dopiero kupisz następne, czyściej, taniej, bez marnotrawstwa.

Mydelniczkę

Nie lepiej mydło w płynie? Mydelniczka zawsze będzie brudna, obklejona, gromadząca wszelkie bakterie. Fe.

Zapomniane przyprawy i inne

Otwierasz lodówkę, a tam trzy słoiki (otwarte!) z musztardą, dwa majonezu, trzy dżemu, cztery z ogórkami. Serio? Najwyższy czas zrobić z tym porządek.

Specjalne blachy do pieczenia

Do muffinek, to tart, do ciast w kształcie róży lub misia, kupujesz, bo myślisz: „O jak będę miała taką blachę, to na pewno będę piec różne rzeczy”, a później i tak z nich nie korzystasz. Czas spojrzeć prawdzie w oczy i w końcu je wyrzucić, a nie przekładać z miejsca na miejsce.

To jak? Zaczynamy porządki?

 


Co tak naprawdę faceci myślą o dużych pupach

Redakcja
Redakcja
21 września 2018
Fot. iStock/Oleh_Slobodeniuk

Patrzymy z zazdrością na kobiety w rozmiarze 36, nierzadko z niechęcią na nasz tyłek, który próbujemy wcisnąć w dżinsy rozmiar 40. Cóż, no niektóre z nas mają większą pupę i tyle. Mówi się, że wystarczy to zaakceptować, choć nam samym przychodzi to z trudem. A czy wiecie, co tak naprawdę myślą o dużych kobiecych tyłkach mężczyźni? Zapytaliśmy kilku.

„Nie wszystkie duże tyłki są sobie równe”

Powiedzmy sobie szczerze, że faceci lubią większe pupy, ale jedna drugiej nierówna. Dla mnie ważniejszy jest kształt niż rozmiar. Małe tyłki potrafią być fajne, tak samo jak duże. Liczy się jakość – czyli jeśli kobieta ćwiczy, jej pupa wygląda kształtnie, to tak naprawdę za każdą się obejrzę, bez względu na rozmiar”.

„Dużym tyłkom w obcisłych leginsach mówię nie”

„Duża pupa jest fajna – jest za co złapać, seks może być świetny dzięki temu – to plusy. Ale są też minusy – zawsze zastanawiam się, czemu kobiety z większymi tyłkami wciągają na siebie obcisłe leginsy, mega obcisłe dżinsy. Czy nie lepiej wyglądałyby w czymś luźniejszym?”.

„Bez znaczenia”

„Nie jestem typem faceta, który zwraca szczególną uwagę, dla mnie najważniejsze są nogi, jeśli są idealne, reszta może mieć różny rozmiar”.

„Większa pupa kojarzy mi się z radością życia”

„Może to brzmi idiotycznie, ale jak myślę o dużej pupie, to widzę od razu te wszystkie brazylijskie tancerki podczas karnawału. Jest radość, śpiew, taniec, chęć życia. I jak zaczynam się nad tym zastanawiać, to myślę, że kobiety z większymi pupami pociągają mnie bardziej, bo jestem przekonany, że nie liczą obsesyjnie kalorii, że mają więcej luzu do życia i do świata, niż szczupłe dziewczyny. Choć wiem, takie przekonanie dla niektórych może być krzywdzące, ale ja tak mam”.

„Wszystko zależy od proporcji”

„Dla mnie wszystko zależy od proporcji, a nie od rozmiaru. Jeśli wszystko do siebie pasuje, nie jest przekombinowane, niczego nie jest za dużo ani za mało, a do tego – bez względu na rozmiar widać, że kobieta o siebie dba – to sama wielkość pupy nie ma dla mnie znaczenia”.

I co wy na to drogie panie?


Zobacz także

Jak przestać się mylić w miłości i znaleźć lepszego (niż zazwyczaj) partnera

Hej, jestem twoją żoną. A ty do niej pisałeś: tęsknie, myślę, rozbieram cię. Słabe, kotku

Co masz zrobić dziś, zrób dziś. Jak wcielić decyzję w życie