16 kroków do rozstania, czyli jak z kochanków stać się obcymi ludźmi

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 maja 2018
Fot. istock/Mixmike
 

Psycholodzy, którzy analizują nasze związki, doszli do wniosku, że większość rozstań odbywa się według podobnego scenariusza. Jest jeden mechanizm, który pociąga za sobą sekwencję tych samych zdarzeń. Gdybyśmy potrafili w miarę szybko wyłapać niepokojące sygnały, być może udałoby się nam zapobiec katastrofie. Poniżej znajdziecie 16 kroków, które powoli prowadzą nas do rozstania. Czy wyglądają znajomo?

1. Partner traci zainteresowanie drugą osobą

2. Zaczyna dostrzegać „atrakcyjne opcje alternatywne”, czyli innych, potencjalnych partnerów

3. Niezainteresowany partner zaczyna wycofywać się z relacji emocjonalnie i / lub fizycznie

4. Partnerzy próbują rozwiązać problem

5. Partnerzy spędzają mniej czasu razem

6. Ponownie pojawia się brak zainteresowania

7. Jedno z partnerów, lub oboje, definitywnie chcą zakończyć związek

8. Partnerzy zaczynają rozmawiać o uczuciach

9. Partnerzy próbują ponownie rozwiązać problem

10. Mimo, że wciąż próbują rozwiązać problem, jedno z partnerów lub obydwoje zaczynają „zauważać innych”

11. Jedno lub oboje partnerów zaczynają żyć swoim życiem

12. Jedno lub oboje partnerów mogą spotykać się z innymi osobami, wciąż się widując

13. Cykl powtarza się, gdy partnerzy decydują się wrócić do siebie i spróbować „po raz ostatni” być razem

14. Jedno z partnerów lub oboje rozważają ponowne zerwanie

15. Jedno z partnerów lub oboje poważnie dystansują się i zyskują poczucie, że „mają już to za sobą”, choć teoretycznie nadal pozostają w związku

16. Związek się rozpada

Badacze odkryli, że takie cykle mogą powtarzać się tygodniami, miesiącami, a nawet latami Ten cykliczny schemat pokazuje jak brak działania i niezdecydowanie prowadzą do ostatecznego rozpadu relacji.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


„Uwaga, tata” – jak ojciec może zepsuć twoje relacje z partnerem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 maja 2018
Fot. iStock/PeopleImages
 

Na pewno słyszeliście o toksycznych mamuśkach – zakochanych w swoich synach, zaborczych, wiecznie wtrącających się w jego związki i pokazujące jego ukochanej „kto tu rządzi”. Jednak toksycznych tatusiów roszczących sobie jedyne prawo do uszczęśliwiania swoich córek i traktujących je jak swoją własność również nie brakuje. I potrafią oni skutecznie namieszać w życiu miłosnym własnego dziecka…

Brakuje ci granic w związkach

Jeśli twój ojciec był emocjonalnie odległy i trudno było go zadowolić, a ty zawsze ciężko pracowałeś, żeby mu udowodnić, że jesteś coś warta, przenosisz teraz ten schemat na relacje z mężczyznami. Być może jesteś gotowa zrobić wszystko, byleby on był szczęśliwy, a przy okazji straciłaś szacunek dla samej siebie.

Nigdy nie czujesz się wystarczająco dobra

Jeśli twój ojciec wydawał się być ciągle tobą rozczarowany lub najbardziej skupiał się jedynie na drobnych błędach, które popełniałaś, a nie na twoich głównych osiągnięciach, to traktujesz siebie w ten sam sposób.

Potrzebujesz ciągłego zapewnienia, że ​​jesteś kochana

Bo tak robił twój tata. Przyzwyczaił cię do tego, kazał ci tego wymagać od innych. I nie ma nic złego w okazywaniu miłości, ale kiedy dosłownie „wchodzisz na głowę” swojemu partnerowi, to módl się, żeby miał naprawdę dużo cierpliwości.

Masz ciągły strach przed porzuceniem

Jeśli twój ojciec zmarł w młodym wieku lub opuścił twoją matkę, gdy byłaś mały, to nosisz w sobie bardzo prawdziwy lęk przed porzuceniem, z którym możesz walczyć przez całe życie. Tak bardzo boisz się utraty kogoś, kogo kochasz, albo jesteś zbyt czepliwa, albo całkowicie się odsuwasz, nie jesteś w stanie stworzyć głębokich więzi.

Gonisz za mężczyznami, którzy są emocjonalnie niedostępni

Jeśli twój własny ojciec był emocjonalnie niedostępny i nie mógł stworzyć z tobą na poziomie emocjonalnym, możesz poszukiwać podświadomie mężczyzn, którzy potraktują cię tak samo, ponieważ właśnie to sprawia ci… przyjemność.

Twoje serce należy do … tatusia

I nikt inny go nie zdobędzie, bo od małego słyszysz, że nie ma takiego drugiego jak on, że nigdy nie spotkasz lepszego mężczyzny, że nikt nie jest w stanie zapewnić ci opieki, miłości, takiego domu, jak rodzinny, męskiego ramienia itd, itp. Nic, tylko od ciebie uciekać. No, chyba, że zmądrzejesz.


Na podstawie: thedailynet.com

 


Premiera miesięcznika Moje maluchy – czasopisma dla dzieci, o jakim marzyli rodzice!

Redakcja
Redakcja
28 maja 2018
moje maluchy czasopismo
fot. Materiały prasowe

Moje maluchy to pierwsze na rynku w pełni obrazkowe czasopismo dla dzieci w wieku przedszkolnym, inspirujące do samodzielnej pracy, łączące rozrywkę i edukację. Pismo, którego hasłem przewodnim jest “Tu instrukcja obrazkowa zastępuje słowa”, zadebiutuje na rynku prasowym 29 maja. Nad przygotowaniem miesięcznika Moje maluchy pracują eksperci największego w Polsce wydawnictwa edukacyjnego Nowa Era: redaktorzy specjalizujący się w edukacji przedszkolnej i zespół związany z kultowym pismem Świerszczyk.

Magazyn Moje maluchy inspiruje dzieci do samodzielnej zabawy, pomaga w kształtowaniu percepcji wzrokowej i nabywaniu sprawności manualnej oraz przygotowuje je do nauki pisania i logicznego myślenia. Każdy numer zawiera 24 kolorowe, wielkoformatowe plansze – strony z ilustracjami i prostymi zadaniami do wykonania (np. rysowanie po śladzie, kolorowanie wg kodu, wyszukiwanie elementów, dopasowywanie naklejek wg różnych instrukcji). Dzieci mogą spróbować rozwiązać je samodzielnie (wspierając się instrukcją obrazkową) lub poprosić o pomoc rodziców. Dzięki temu jednocześnie bawią się i przyswajają nowe zdolności.

Według specjalistów pracujących nad pismem to jedna ze skuteczniejszych metod nabywania wiedzy oraz rozwijania umiejętności.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

– Kiedy wszyscy literolubni żyli majowymi targami książki, my wysyłaliśmy do drukarni pierwszy numer magazynu bez liter! To miesięcznik dla dzieci w wieku od dwóch lat, w którym obrazkowe instrukcje zastępują słowa. Dzięki temu nieczytające jeszcze dzieciaki mogą rozwiązywać zadania logiczne, ćwiczyć łapki w rysowaniu i kolorowaniu i wykonywać mnóstwo fajnych, rozwojowych aktywności – komentuje redaktor naczelna Moich maluchów Małgorzata Węgrzecka, która szefuje również redakcji Świerszczyka– W Nowej Erze wiemy, jak ważny jest dobry start dziecka, umożliwiający pełny rozwój drzemiącego w nim potencjału. Na dodatek w opinii rodziców na rynku prasowym wciąż brakuje wartościowych czasopism dla najmłodszych, które w wyważony sposób łączyłyby zarówno rozrywkę, jak i edukację. Podjęliśmy wyzwanie i opracowaliśmy “Moje maluchy” – coś dopasowanego do młodego odbiorcy, z mądrą, rozwijającą treścią – dodaje Węgrzecka.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Miesięcznik jako jedyny na rynku dostępny jest w dwóch niestandardowych rozmiarach – tzw. Dużym (33 cm wysokości) i Ogromnym (38 cm wysokości). Oba formaty umożliwiają lubianą przez dzieci zabawę dywanową. Za stronę graficzną i rysunki do Moich maluchów odpowiada znana ilustratorka Anna Gensler specjalizująca się w twórczości dla najmłodszych dzieci.

– Ilustracja dla najmłodszych dzieci powinna być przede wszystkim pozytywna. Chodzi o to, aby wywoływać i kształtować w dziecku dobre emocje. Dziecko posiada bardzo bogatą wyobraźnię. W najprostszych kształtach, czy plamach kolorystycznych potrafi dopatrzyć się czegoś więcej. Dlatego ważne jest, aby obrazy, na które patrzy nie były zbyt skomplikowane. Proste kształty, nasycone, czyste kolory i kontrasty kolorystyczne odgrywają bardzo ważną rolę podczas tworzenia takich ilustracji – tłumaczy Anna Gensler.

Ilustracje dla pisma Moje maluchy to duże kolorowe obrazy, w które wkomponowane są przeróżne ciekawe ćwiczenia dla najmłodszych dzieci – od kolorowania, obrysowywania po naklejanie naklejek. Przyjacielscy bohaterowie tych ilustracji towarzyszą i wspierają młodych odbiorców podczas rozwiązywania zadań. Wartością unikatową pisma są duże oryginalne instrukcje, które za pomocą samych obrazków pokazują dziecku, jak krok po kroku wykonać dane ćwiczenie. To także doskonały punkt wyjścia do wspólnej rozmowy rodziców z dziećmi i snucia własnych opowieści.

Miesięcznik Moje maluchy przeznaczony jest dla dzieci od 2 roku życia. Cena pierwszego numeru wynosi 7,50 zł, kolejnych 8,50 zł, a w prenumeracie 6,90 zł. Objętość pisma –  24 strony + 30 naklejek. Miesięcznik dostępny jest w kioskach i salonach prasowych oraz w prenumeracie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

***

Nowa Era to największe w Polsce wydawnictwo edukacyjne z kompleksową i nowoczesną ofertą obejmującą wszystkie etapy edukacyjne oraz wszystkie przedmioty, w tym także języki obce oraz największy w Polsce wybór kartografii szkolnej. Ofertę Grupy Nowa Era uzupełniają nowoczesne rozwiązania informatyczne, oprogramowanie wspomagające zarządzanie oświatą (firma VULCAN) oraz produkty z obszaru specjalnych potrzeb edukacyjnych, w tym popularna seria eduSensus (dotychczas firma Young Digital Planet).

Nowa Era to również wydawca najstarszego w Europie czasopisma literackiego dla najmłodszych „Świerszczyk” oraz dwujęzycznego magazynu edukacyjnego dla dzieci i młodzieży „National Geographic Odkrywca”.


Zobacz także

Płacz, ale walcz ! Ot, samo życie. Nobody is perfect. Nawet kochanka

Jak mówić, żeby ludzie nas słuchali? 7 grzechów głównych komunikacji

Znasz mapę świata twojego partnera? A czy on pamięta, w co byłaś ubrana, gdy zobaczył cię pierwszy raz?