15 prostych rzeczy, które są ważne dla twojego dziecka, tato

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 czerwca 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Może twój tata pracował ciężko na utrzymanie całej rodziny. Może wyjeżdżał, żeby zapewnić ci wszystko, o czym marzyłeś. A może odszedł od twojej mamy, kiedy byłeś jeszcze bardzo mały. Jeśli w twoich wspomnieniach z dzieciństwa, najczęściej jest nieobecny, to znaczy, że nie dzielił z tobą wielu ważnych momentów, nie nauczył wielu istotnych rzeczy, takich, jak jazda na rowerze albo radzenie sobie w trudnych momentach. Pewnie nie wiedział, że wielkie gesty nie są tym, co zapada nam w pamięci najbardziej. 

Wyjazd całą rodziną na drogie wakacje, zakup zabawki marzeń, większego domu – to nie są rzeczy, które tak naprawdę liczą się dla dzieci. Najważniejsze jest to, co najprostsze, ale na co często brakuje nam czasu.

15 prostych rzeczy, które są ważne dla twojego dziecka, tato

1. Spędzaj czas z dzieckiem na majsterkowaniu

To może być coś całkiem prostego. Zróbcie razem budkę dla ptaków, albo prosty domek dla lalek. Albo nawet, jeśli tylko idziesz do garażu, zabierz ze sobą swoje dziecko, zaangażuj je w jakąś pomoc. Wyjaśnij, co robisz, co będzie ci potrzebne. To niesamowicie buduje więź.

2. Zatańcz czasem ze swoimi dziećmi

Nie czuj się głupio i niezręcznie. Dla nich jesteś najwspanialszym tancerzem. To tylko zabawa, która zostaje jednym z drogich, pozytywnych wspomnień o tym, jakim byłeś ojcem.   

3. Dbaj o rutynę

Znajdź coś, co możecie robić razem każdego dnia, albo w każdą sobotę. Na przykład przygotowanie wspólnego śniadania albo spacer do parku. Najważniejsza jest twoja konsekwencja.

4. Pytaj, bądź ciekawy

 Zapytaj twoje dziecko o szkołę, o jego przyjaciół, o zmartwienia i problemy. Słuchaj, gdy mówi.

5. Ucz zasad

Nie tylko zasad dotyczących różnych, życiowych sytuacji, ale też reguł gry w Chińczyka :). Objaśniaj, bądź „kimś ważnym”. Bądź w centrum zainteresowania.

6. Zostawiaj małe wiadomości

Napisz coś czasem na kartce. Coś osobistego, niech to będą słowa skierowane tylko do twojego dziecka tak, by ono o tym wiedziało. Sprawisz, że poczuje się wyjątkowe i kochane.

7. Czytaj na głos

Twoje dziecko nigdy nie jest za duże na to, żeby mu czytać. Maluchowi czytaj „na dobranoc”, ze starszym dzieckiem możesz czytać książkę wspólnie, z podziałem na rolę. To świetna zabawa.

8. Zaskocz czasem swoje dzieci

Wcale nie drogim prezentem. Po prostu wróć pewnego dnia do domu wcześniej niż zwykle. Zorganizuj jakąś niespodziankę.

9. Zabierz swoje dzieci do pracy.

Pokaż im swoje biuro, miejsce, gdzie można napić się kawy, miejsce, gdzie odbywasz swoje bardzo ważne spotkania. Powiedz im, co robisz przez cały dzień, kiedy jesteś z dala od nich.

10. Opowiadaj historyjki

 Twoje dzieci uwielbiają słuchać prostych historyjek o tym jak to było, kiedy byłeś mały. I wymyślają swoje, o sobie.

11. Wyjdź z nimi na dwór

Na pewno jesteś zmęczony po powrocie do domu z pracy, ale czasem wystarczy kilka minut. Nie wiesz, co miałbyś z nimi robić? One zdecydują za ciebie. Dla nich wszystko może być ciekawe, z tobą.

12. Zrób obiad

Na przykład w weekend. Włącz dzieci w podejmowanie decyzji o tym, co będziecie jeść i w drobne prace, te pomocnicze.

13.Oglądaj z dziećmi zdjęcia

Nieważne, czy masz je ułożone w albumie, czy w folderach na komputerze. Wspólne oglądanie zdjęć to wspaniała zabawa. Przeżyjcie jeszcze raz rodzinne wakacje, pierwsze kroki i przyjęcia urodzinowe.

14. Staraj się mieć swój udział w ich zainteresowaniach

Podwieź na koncert ukochanej grup starsze dziecko, młodsze zawieź na trening. Niezależnie od tego, co je interesuje, bądź obecny.

15. Przytulaj

Dużo. To prawie niemożliwe, żeby przytulać się zbyt często.


Na podstawie: idealistmom.com

 


#LicząSięPierwszeChwile. Rola taty w pierwszym 1000 dni życia dziecka

Redakcja
Redakcja
23 czerwca 2017
Fot. iStock / ArtMarie
 

Z okazji Dnia Ojca marka Pampers dołącza do światowej kampanii UNICEF „Liczą się pierwsze chwile” promującej znaczenie odpowiedniego rozwoju dziecka w pierwszym 1000 dni życia. To najważniejszy  czas dla kształtowania potencjału i zapewnienia szczęśliwej przyszłości każdego malucha. Dzień Ojca stanowi okazję, aby podkreślić jak ważna jest rola taty w procesie rozwoju dziecka.

#LicząSięPierwszeChwile – światowa kampania UNICEF

Mozg trzyletniego dziecka jest dwukrotnie bardziej aktywny od mózgu osoby dorosłej. Jego neurony tworzą nowe połączenia z imponującą częstotliwością 700 – 1000 na sekundę. Największy potencjał rozwoju człowiek osiąga w pierwszym 1000 dni życia. Ogromne znaczenie dla wykorzystania go w pełni ma otoczenie dziecka i bodźce, które otrzymuje. Troskliwa, opieka, ochrona, zabawa, a także prawidłowe żywienie – wszystkie te elementy niezbędne są dla osiągnięcia najlepszego rezultatu.

Mając świadomość jak negatywne skutki dla przyszłych pokoleń może mieć ograniczenie prawidłowego rozwoju małych dzieci UNICEF uruchomił światową kampanię #LicząSięPierwszeChwile, której celem jest podkreślenie znaczenia okresu pierwszego 1000 dni dla rozwoju dziecka oraz zaproszenie do inwestowana w programy rozwoju najmłodszych. Jedną z odsłon tej globalnej kampanii jest Międzynarodowy Dzień Ojca. To doskonała okazja, aby podkreślić, jak ważna jest rola taty w wychowaniu dziecka i prawidłowym jego rozwoju już od pierwszych dni życia.

Podstawowym celem UNICEF jest zapewnienie najlepszych warunków życia i rozwoju dla każdego dziecka na świecie. Bardzo ważne jest budowanie świadomości społecznej w najważniejszych dla dzieci kwestiach. Tworząc inicjatywy takie jak kampania #LicząSięPierwszeChwile pokazujemy w jaki sposób już teraz dawać dzieciom najlepsze możliwości rozwoju. Najlepsza inwestycja w rozwój dziecka w pierwszych latach jego życia to czas, którzy poświęcą dla niego oboje rodzice.” – mówi Katarzyna Kordziak, Dyrektor ds. Fundraisingu UNICEF Polska.

Film zrealizowany w ramach kampanii UNICEF #LicząSięPierwszeChwile dostępny jest na stronie: http://www.videocamp.com/en/movies/o-comeco-da-vida

1000 pierwszych dni – perspektywa psychologiczna  

Pierwsze trzy lata życia dziecka to czas najbardziej intensywnego rozwoju poznawczego, lingwistycznego, społecznego, emocjonalnego oraz motorycznego. Rola rodziców w tym czasie jest nieoceniona – to oni sprawiają, że dziecko od momentu narodzin czuje się kochane, bezpieczne i rozwija się prawidłowo. Ważnym elementem rozwoju maluchów jest aktywny udział w wychowaniu zarówno matki, jak i ojca. Okazywanie miłości, wspólne spędzanie czasu, gry, zabawy, rozmowa oraz właściwa opieka obojga rodziców pozytywnie wpływają na prawidłowy rozwój oraz szczęśliwą przyszłość dziecka[1].

Dziecko do pierwszego roku życia adaptuje się do nowych warunków życiowych i tym, czego najbardziej potrzebuje jest odpowiednia opieka. Większość czasu spędza na regenerującym śnie, jedzeniu i nawiązywaniu więzi z rodzicami. Wtedy też rozpoznaje ich jako podstawowych opiekunów oraz „chłonie” wszystko, czego doświadczy. Do trzeciego roku życia istnieje mnóstwo możliwości, aby dać dziecku bliskość, czułość i „napęd” do rozwoju. W tym okresie życia niezwykle ważna jest zarówno rola matki, jak i ojca dziecka. – mówi Monika Perkowska, psycholog dzieci i młodzieży.

Relacja pomiędzy rodzicami a dzieckiem nawiązana od pierwszych dni życia pomaga dziecku rozwinąć szeroki wachlarz umiejętności, które będą wykorzystywane w ciągu całego życia. Obejmują one zdolność do uczenia się, budowania wysokiej samooceny i pewności siebie, wypracowania pozytywnych umiejętności społecznych oraz łatwości w nawiązywaniu dobrych relacji w późniejszym wieku,  a także rozwijania poczucia empatii.

Nowy model ojca

Jeszcze 30 lat temu rola ojca ograniczała się do pracy zawodowej gwarantującej stabilność finansową rodziny. To na barkach matek spoczywała opieka, pielęgnacja oraz wychowanie dzieci od pierwszych chwil życia. Wraz ze zmianami społecznymi, zaczął przekształcać się model oraz podział ról w polskich rodzinach[2]. Współcześni mężczyźni, którzy doświadczają ojcostwa coraz częściej są ojcami „pełną gębą”. Odkąd większość kobiet pracuje zawodowo i istnieje potrzeba dzielenia się obowiązkami domowymi, mamy do czynienia z nowym typem ojcostwa – komentuje prof. dr hab. Tomasz Szlendak, socjolog rodziny z Instytutu Socjologii UMK w Toruniu.

O zmianie roli ojców we współczesnych rodzinach świadczy znaczący wzrost liczby mężczyzn korzystających z prawa do dwutygodniowego urlopu ojcowskiego – w 2011 roku jedynie 22 tysiące mężczyzn skorzystało z tej możliwości, a w roku 2015 już 167 tysięcy. Dane pokazują, że zwiększył się także średni czas, jaki ojcowie poświęcają swoim dzieciom z 2-4 godzin tygodniowo do 2 godzin dziennie[3]. Na naszych oczach wyłania się nowy model ojca, który nie ma wsparcia we wzorcach płynących od ojców ze starszych generacji, którzy dostawali dzieci w swoje ręce dopiero wtedy, kiedy uczyli je przestrzegania norm społecznych, czyli dosyć późno. Zmiany następują błyskawicznie, przez co przybywa nowym ojcom wielu obowiązków nieznanych ich ojcom i dziadkom. To główny powód, dla którego nowi ojcowie zaglądają do zasobów internetowych w poszukiwaniu przede wszystkim informacji, które mogą pozyskać od osób w podobnym wieku i będących w podobnej sytuacji życiowej, skąd rosnąca coraz bardziej wśród mężczyzn popularność portali o charakterze poradnikowym, forów internetowych oraz blogów prowadzonych przez ojców – dodaje prof. dr hab. Tomasz Szlendak.

„Wspólnie dbamy o bobasy” doceniając rolę taty

Marka Pampers zainicjowała w tym roku nową kampanię „Wspólnie dbamy o bobasy”, której celem  jest odpowiedzialność za budowanie  świadomości na temat korzyści jakie płyną z zaangażowania całej rodziny oraz społeczeństwa w opiekę nad maluchami w ciągu ich pierwszym 1000 dni życia. Pampers chce motywować wszystkich członków rodziny, ale także całe społeczeństwo do aktywnego uczestnictwa w wychowaniu maluchów od ich pierwszych dni. Ten „aktywny udział w wychowaniu dziecka” oznacza okazywanie mu miłości, poświęcanie czasu na wspólną zabawę, rozmowę i opiekę, które będą podstawą prawidłowego rozwoju i szczęśliwej przyszłości.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Pampers_Wspólnie dbamy o bobasy_logo UNICEF_logo

[1] Dane opracowane na podstawie raportu UNICEF oraz we współpracy z Moniką Perkowską, psychologiem dzieci i młodzieży, prof. dr hab. Tomaszem Szlendakiem z Instytutu Socjologii UMK w Toruniu.

[2]  J.w.

[3] J.w.


Niska samoocena niszczy i miesza we wszystkich aspektach życia. Znajdź własny klucz do potrzebnej zmiany

Redakcja
Redakcja
23 czerwca 2017
Fot. iStock / BalazsKovacs

Niskie poczucie własnej wartości i kiepska samoocena wielu osobom skutecznie podcina skrzydła. Niezależnie od przyczyny braku wiary we własne siły, uwidacznia się boleśnie w sposobie myślenia — „nie dam rady”, „nie umiem”, „to się nie uda”. Trudno z takim nastawieniem realizować marzenia.

Niska samoocena zaburza postrzeganie wielu rzeczy

Osoby zmagające się z tym problemem, często przeceniają intencje działań innych osób. Zwykła sympatia, uśmiech, może być zrozumiany przez osobę z niską samooceną, jako zachęta do bliższej znajomości, co powoduje nieporozumienia i rozczarowania. W związku, taka osoba zwykle zgadza się na wszelkie ustępstwa, aby wybranek po prostu trwał przy niej. Niska samoocena rzutuje również na wizerunek pracownika. Trudno uwierzyć, że osoba sprawiająca wrażenie zrezygnowanej i wycofanej, będzie świetnym pracownikiem, który swoje talenty przekuje w działanie. Z biegiem czasu niska samoocena może prowadzić do depresji, co zostało potwierdzone w badaniach.

Odnajdź własny klucz do poprawienia samooceny

Niska samoocena jest głęboko zakorzenionym problemem i powoduje wiele konsekwencji. Aby to zmienić, przede wszystkim ignoruj porady typu „bądź szczęśliwa”. Najczęściej dawaną radą jest zwykłe „uśmiechnij się”, albo przypomnienie, że inni mają gorzej. Niestety powtarzanie tego oraz wyliczanka, za co powinnaś być wdzięczna życiu, nie działa tak, jak zakłada otoczenie. Zamiast motywować, pognębia bardziej, bo nie da się pstryknąć palem i nagle uśmiechać się od ucha do ucha, szczególnie, gdy jesteś o krok od depresji. Masz prawo popełniać błędy i ponosić porażki, nie staraj się dążyć bezskutecznie do ideału. Zamiast udawać że jest super, pozwól sobie na dołek, zastanów się nad swoimi emocjami, bo jedynie uświadomienie sobie przyczyn problemu, pozwoli go rozwiązać. Kiedy chcesz poprawić swoją samoocenę, to nie poprzez wmawianie sobie pewnych rzeczy. Zacznij podejmować własne, samodzielne decyzje, bo wysoka samoocena powinna być efektem ubocznym ogólnej satysfakcji życiowej.

Stwórz własną piramidę potrzeb

Zastanów się, na czym najbardziej ci zależy i nad czym chcesz w pierwszej kolejności popracować, by poprawić swoją samoocenę. Skup się na liście rzeczy najważniejszych, które chcesz pielęgnować:

  • głębokie relacje z bliskimi,
  • zdrowe ciało,
  • poczucie kontroli,
  • wyznaczenie celu w życiu,
  • uznanie i szacunek innych,
  • poczucie bezpieczeństwa,
  • kreatywność.

Dopiero gdy ustanowisz swoje priorytety i popracujesz nad satysfakcją w ich zakresie, poczujesz się dumna z siebie i znajdziesz w sobie mnóstwo powodów, by z odwagą iść naprzód. Z niską samooceną trzeba walczyć, ale nie ma jednego klucza, który każdemu pomógłby w ten sam sposób. Ile osób, tyle różnych problemów, z którymi każdy musi się zmagać. Jedni dadzą sobie radę sami, odnajdując w sobie siłę, inni uczynią to z pomocą terapeuty. Ważne, by nie trwać w miejscu.

źródło: www.lifehack.orgwww.solaris-rozwojosobisty.pl


Zobacz także

„Odchodziłeś i wracałeś później wiele razy. Żyliśmy jak na karuzeli”. Akcja #ListdoNiego

Wątroba choruje po cichu. Zrób dla niej sześć dobrych uczynków, by cieszyć się zdrowiem

5 wskazówek, jak zdrowo przytyć. Mini poradnik dla chudzielców