11 wskazówek, które pozwolą określić, czy jesteś osobą nadwrażliwą emocjonalnie

Redakcja
Redakcja
24 listopada 2017
Fot. iStock / CatLane
 

Wydaje się, że nadwrażliwość emocjonalna niekiedy może utrudniać życie, a osoby nadwrażliwe postrzeganie są najczęściej, jako wycofane, niepewne siebie, czasem wręcz nieśmiałe. Taka charakterystyka może dotyczyć nawet 20% światowej populacji. Nadwrażliwość emocjonalna nie jest więc czymś marginalnym i na dobrą sprawę wcale nie powinna być traktowana, jako problem czy słabość charakteru.

Nawet osoby żywiołowe, wręcz ekstrawertyczne, mogą być nadwrażliwe, co nie znaczy, że nie potrafią odnaleźć się w społeczeństwie. Wykazują również cechy, takie jak wysoki poziom empatii, łatwość w okazywaniu emocji, skłonność do wzruszeń i dzielenia się dobrem. Ale to nie wszystkie wyznaczniki charakterystyczne dla osób szczególnie wrażliwych. Jeśli podejrzewasz, że należysz do tego grona, sprawdź 11 wyznaczników nadwrażliwości, które zostały określone przez ekspertów.

11 wskazówek, które pozwolą określić, czy jesteś osobą nadwrażliwą emocjonalnie

1. Twoje emocje są bardziej wyraziste, niż u innych

Twoje emocje są zdecydowanie bardziej wyostrzone, niż u innych osób. Z tego powodu możesz śmiać się bardziej, czy też płakać mocniej na przykład na filmie, który na innych osobach nie zrobi takiego wrażenia.

2. Potrafisz zrozumieć swoje emocje

Nie spychasz ich do podświadomości, jesteś bardzo wrażliwa na to, co odczuwasz. Wysoki poziom samoświadomości sprawia, że łatwo osiągasz sukcesy w kontaktach towarzyskich. Jest tu jednak haczyk — czasem możesz odczuwać brak równowagi emocjonalnej i nadmierne rozmyślanie nad tym, co się dzieje.

3. Uwielbiasz detale

Przetwarzasz wiele informacji w większej liczbie rejonów mózgu, niż osoby mniej czułe emocjonalnie. Zwracasz większą uwagę na szczegóły, które często są pomijane przez inne osoby.

4. Za bardzo poświęcasz się pracy

Poświęcasz pracy wiele czasu i niestety często się przepracowujesz. Bywa, że przyjmujesz na siebie więcej, niż większość osób w twojej pracy, bo jesteś przekonana, że sobie dasz radę lepiej, niż inni. W ten sposób możesz próbować zrekompensować brak uwagi u kogoś, na kim ci w pracy zależy.

5. Bywasz przytłoczona tym, co się wokół ciebie dzieje

Potrzebujesz czasem odetchnąć, stanąć obok, by na spokojnie przyjrzeć się swoim problem. Przytłoczenie emocjami czasem powoduje u ciebie wypalenie, wybuchowość, drażliwość oraz utratę kontroli nad emocjami. Czasem przekłada się to na pojawienie się lęków i depresji.

6. Reagujesz szybciej

Osoby bardzo wrażliwe emocjonalnie szybciej i trafniej wyciągają różne wnioski. Intensywne odbieranie emocji powoduje szybkie reakcje, choć czasem bywają one nadmierne w stosunku do okoliczności. Niekiedy może się to przekładać na pojawienie się u ciebie nadmiernego stresu czy niepokoju.

7. Bez problemu dogadujesz się z innymi

Umiejętność rozumienia swoich emocji i wysoka wrażliwość powoduje, że łatwiej jest tobie nawiązywać nowe kontakty w sposób przemyślany, refleksyjny oraz empatyczny. A to zjednuje ci przyjaciół.

8. Możesz wykazywać agresję

W kryzysowych sytuacjach trudno zachować ci spokój. Zamiast rozwiązać problem gdy jesteś zestresowana, wolisz czasem pierwsza przypuścisz atak. Uwagę kierujesz nie na problem, ale na daną osobę. Możesz powiedzieć coś, czego naprawdę nie uważasz i to w najgorszy możliwy sposób.

9. Myślisz zbyt dużo o jednej rzeczy

Jeśli jakaś sytuacja zaniepokoiła cię, sprawiła ci przykrość, masz w zwyczaju odtwarzać daną scenę w głowie wiele razy. Namiętnie rozgrywasz w swoich myślach scenariusze, które się jeszcze nie wydarzyły i które mogą się nie wydarzyć. Czasem tracisz czas i skupiasz się na tym, co może być dla ciebie mało istotne.

10. Potrzebujesz więcej czasu na podjęcie decyzji

Ludzie nadmiernie wrażliwi są bardziej szczegółowi od innych i z tego powodu potrzebują więcej czasu, aby podjąć decyzję. Dla ciebie  jest to czymś ważnym, więc starasz się rozpatrzyć ją pod każdym kątem.

11. Najlepiej pracujesz samodzielnie

Jesteś indywidualistą, mimo iż potrafisz dobrze zrozumieć intencje i zachowania innych osób. Nie boisz się pracować sama, ponieważ masz kontrolę nad otoczeniem, co pozwala im się lepiej skupić na wykonywanym zadaniu.

Jeśli odkrywasz w sobie cechy, które pasują do osoby nadwrażliwej emocjonalnie, nie postrzegaj tego jako swojej wady. Bycie kimś wyjątkowo wrażliwym, nie jest czymś negatywnym. Gdy dostroisz się do swojej emocjonalności, łatwiej ci będzie zrozumieć siebie i korzystać na tym w kontaktach z innymi.

źródło: www.bustle.com


Masz ciągle zimne dłonie i stopy? 9 możliwych przyczyn tego problemu

Redakcja
Redakcja
24 listopada 2017
Fot. iStock/encrier
 

Zimne dłonie i stopy szczególnie w miesiącach jesiennych i zimowych nikogo nie szokują. Są także osoby, których ten problem dotyczy bez względu na porę roku. Nie traktują one tego jako poważny problem, a jedynie defekt, z którym da się żyć. Mimo że wydaje się to błahostką, warto sprawdzić, co jest przyczyną stale zimnych rąk i nóg.

9 przyczyn zimnych dłoni i stóp

1. Niedokrwistość

Anemia może powodować zimne dłonie i stopy, ponieważ w organizmie jest niewystarczająca ilość czerwonych krwinek, które przenoszą tlen do różnych części ciała. Anemii mogą towarzyszyć objawy takie jak zimna, blada skóra, zmęczenie, ogólne osłabienie, zawroty głowy, wystarczy przeprowadzić zwykłe badanie krwi, które wskaże przyczynę kłopotów.

2. Cukrzyca

U osób cierpiących z powodu cukrzycy poziom cukru we krwi może się bardzo wahać. Wtedy bardzo zimne ręce mogą być oznaką spadku poziomu cukru we krwi. Jeśli odczuwasz także konieczność częstego oddawania moczu, uczucie silnego głodu, pragnienia, zmęczenie, utratę wagi czy zbyt wolne gojenie ran, powinnaś skontaktować się z lekarzem.

3. Choroba Buergera

Choroba Buergera, inaczej zakrzepica, to choroba, w której tętnice i żyły w kończynach mogą zostać zablokowane drobnymi skrzepami krwi. Towarzyszy temu ból i tkliwość w dłoniach czy stopach, palce stają się białe lub bladoniebieskie, bolesne, bardzo długo się nagrzewają.

 4. Toczeń

To niełatwe do diagnozowania schorzenia autoimmunologiczne może wpływać na funkcjonowanie różnych części ciała. Zachorowaniu towarzyszy wysypka na nosie i policzkach, bóle stawów, obrzęki, sztywność oraz zimne palców rąk i stóp, które stają się niebieskie, szczególnie podczas sytuacji stresowej lub niskiej temperatury otoczenia.

5. Choroba Raynauda

Ta choroba to napadowy skurcz tętnic, który charakteryzuje się ona odrętwieniem i odczuwaniem wyjątkowego zimna w dłoniach i stopach, gdy temperatura otoczenia jest bardzo niska lub podczas sytuacji stresowych.

6. Sklerodermia

To rzadkie zaburzenie reumatyczne powodujące napinanie oraz twardnienie skóry i tkanki łącznej. Jednym z objawów jest odrętwienie i uczucie chłodu w palcach rąk i nóg. Niepokoić powinna twarda napięta skóra, a niekiedy zaburzenia pracy serca, płuc i nerek.

7. Problemy z krążeniem krwi

Zimne kończyny mogą wskazywać na problemy kardiologiczne, więc jeśli towarzyszą im także zasłabnięcia, omdlenia, kołatania serca — czas na wizytę u kardiologa.

8. Niskie ciśnienie

Wartości ciśnienia poniżej 90/60 mm Hg i słabsze krążenie krwi mogą skutkować zimnymi kończynami. Warto sprawdzić to u lekarza, ponieważ niedociśnienie może towarzyszyć chorobom układu krążenia.

9. Palenie papierosów

Nikotyna powoduje kurczenie i zwężanie naczyń krwionośnych, więc i tak gorzej ukrwione kończyny dostają mniej tlenu i składników odżywczych.

źródło:  www.wikihow.comzdrowie.gazeta.pl


Powiedz sobie w tym roku „Psiego najlepszego”. Daj szansę bezwarunkowej miłości, która zmieni twoje życie na lepsze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 listopada 2017
Fot. iStock/Pawzi

Zastanawialiście się kiedykolwiek jak bardzo zwierzęta mogą zmienić nasze życie? Jak wiele może nam da wierne, psie spojrzenie albo cichy, ciepły koci pomruk tuż obok twojego ucha? Ile zawdzięczamy tym naszym przyjaciołom, wiernym towarzyszom codzienności?

Czy myślicie o tym w święta, gdy rozkoszne szczeniaczki rozdaje się  jako gwiazdkowe prezenty dla dzieci lub ukochanej dziewczyny, czy w lecie, kiedy porzuca się je w schronisku lub gdzieś, przy polnej drodze? Wszystkim miłośnikom zwierząt na zimowe, nie tylko świąteczne, wieczory polecam przeczytać najnowszą powieść W. Bruce’a Camerona. Jeśli znacie „Był sobie pies”, lektura „Psiego najlepszego” będzie dla was wspaniałą przygodą.

Dlaczego? Bo to niezwykła historia, którą zrozumieją tylko ci, którzy ze zwierzętami obcują. Oni wiedzą, że psia miłość ma realny wpływ na ich życie, że bezwarunkowe psie uczucie zmienia. Co się dzieje, kiedy samotny facet staje się wbrew sobie właścicielem ciężarnej suczki, Lucy? Wydarza się magia. I nieważne, że Josh nigdy wcześniej nie miał psa, ani nawet nie opiekował się zwierzętami

Nieważne, że jest samotny, zraniony, że ma trudne doświadczenia związane z bolesnymi wydarzeniami z przeszłości. Lucy i pojawiające się zaraz po niej szczeniaki sprawiają, że Josh odnajduje w sobie na nowo pokłady czułości. Odkrywa, że jest opiekuńczy, troskliwy, że nawiązuje z psem taką więź, jaką nawiązuje się z dobrym przyjacielem. Tylko tyle, i aż tyle wystarczy, by otworzyć się na miłość. Nie zdradzę wam więcej szczegółów tej historii, bo nie chciałabym zabierać nikomu przyjemności jej odkrywania. Studiowania zmian, jakie zachodzą w głównym bohaterze pod wpływem Kerri, która pracuje dla lokalnego schroniska dla zwierząt.

„Psiego najlepszego” jest książką o tym, że warto wpuścić mądre, psie spojrzenie do swojego życia. Nie tylko dlatego, że bezwarunkowa psia miłość jest wartością samą w sobie. Ale również dlatego, że miłość i przywiązanie zwierzęcia sprawiają, że zaczynamy czuć się odpowiedzialni, a odpowiedzialność porządkuje nasze życie. Sprawia, że wszystko staje się naturalnie proste. I obnaża naszą drugą naturę.

Bo jeśli jesteś dobry dla zwierząt, masz w sobie pokłady dobra dla innych. To, co z nimi zrobisz, zależy od ciebie. Nawet jeśli, tak jak Josh, nie potrafisz mówić o swoich uczuciach, nawet jeśli komunikacja z bliskimi nie jest twoją mocną stroną. Uda ci się. Czy jesteś „twardzielem” czy wrażliwcem – nadejdzie moment, w którym zrozumiesz, że troska o ukochane zwierzę, to coś więcej niż wrzucenie karmy do miski. Że życie to coś więcej niż trwanie z dnia na dzień. Że psią duszę można i trzeba zrozumieć właśnie po to, by lepiej zrozumieć samego siebie. By odnaleźć w sobie to, co zostało dawno temu zagubione. I przestać się bać, że już nigdy nie będziemy szczęśliwi.

Już za miesiąc, może niektórzy z was będą mogli powiedzieć sobie „Psiego najlepszego”;). Niech to będzie początek jakiejś wspaniałej podróży, przygody, która zmieni całe wasze życie. Przyjaźni, która sprawi, że zaczniecie otwierać się również na ludzi. Bardzo realnej możliwości, by wyleczyć rany z przeszłości i dać sobie szansę na miłość.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym


Zobacz także

Święta mogą być wyjątkowe. Inaczej niż te z „wtedy”. Tylko od nas zależy, czy je takimi uczynimy

Jak to jest odejść od męża, kiedy masz dzieci. Kilka słów prawdy, której nikt ci nie powiedział wcześniej

Jak się robi modę. Wywiad z projektantką Katarzyną Gałaj i Michałem Kubiakiem