10 schematów myślowych, które mogą prowadzić do depresji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 lutego 2017
Fot. iStock/evgenyatamanenko
 

Każde “złe”, negatywne uczucie, które cię przepełnia, wynika z twojego negatywnego myślenia. Kiedy masz za sobą doświadczenie depresji, doskonale znasz tę huśtawkę nastrojów: w jednym momencie czujesz się mocny, silny, potrafisz spojrzeć na życie z optymizmem, za chwilę opanowuję cię fatalizm. Twoje myśli nie są już jasne, nie potrafisz odrzucić swojej subiektywnej, negatywnej perspektywy.

Byłeś w tym punkcie wiele razy, wiesz do czego to prowadzi. Wyzdrowienie to takie iluzoryczne pojęcie. Wydaje się, że skoro wyzdrowiałeś, depresja zniknęła. Ale ci, którzy z nią walczyli, wiedzą, że to nieprawda. Wyjście z depresji to nie koniec bitwy. Najtrudniejsze wciąż przed tobą:  utrzymać tę chorobę ” w bezpiecznej odległości”, tak, by nie wpływała tak bardzo na twoje życie.

Uświadommy sobie najpierw, jak wygląda typowy schemat, według którego funkcjonujemy. Pierwsza pojawia się w naszej głowie myśl. Potem, z powodu tej właśnie myśli zaczynamy się ”jakoś” czuć. Następnie zaś, w konsekwencji tego nastroju podejmujemy (lub nie) jakieś działania. Podstawą jest więc umiejętna obserwacja samego siebie, oparta na poniższych, trzech filarach:

1. Naucz się rozpoznawać swoje zmiany nastroju, ich nasilenie i czas trwania

2. Bądź świadomy konsekwencji „poddawania się” obniżonemu nastrojowi, każdej sytuacji, w której podejmujesz jakieś działanie lub z niego rezygnujesz

3. Podejmuj działania, by panować nad długością trwania tego depresyjnego nastroju

Wiedząc, że wszystko zaczyna się od jakiejś konkretnej myśli, poznaj teraz

10 schematów myślenia, które powinieneś rozpoznawać, by zapobiegać nawrotom depresji:

1. Wszystko albo nic

U podstaw zgubnego perfekcjonizmu, leży tendencja, aby oceniać siebie w kategoriach „absolutnych”: dobry/zły, zwycięzca/przegrany, inteligentnego/głupi. Takie myślenie przesłania prawdziwe wartości.

2.  Generalizowanie

Wiara w to, że skoro raz wydarzyło się coś złego, z całą pewnością za chwilę znowu spotka nas jakaś negatywna niespodzianka od losu, to prawdziwe “zaklęte (przeklęte) koło”.

3. Koncentracja na tym, co negatywne

Wyobraź sobie, że pracujesz nad jakimś projektem. Niestety, nie możesz go skończyć, bo skupiasz się ciągle na tym, co, twoim zdaniem, jest „nie tak”, a nie na tym, co jest twoim sukcesem. Teraz pomyśl, że ten projekt, to twoje życie.

4. Dyskwalifikowanie tego, co pozytywne

Bardziej destrukcyjne niż koncentracja na tym, co negatywne, jest  przekształcanie pozywtynych doświadczeń w coś złego i szkodliwego. Tak zniekształcone myślenie daje ci poczucie wiecznego niepowodzenia i sprawia, ze nie jesteś w stanie z niczym nadążyć, nad niczym panować.

5. Pochopne, negatywne wnioski

Bezpodstawnie formułujesz wnioski, nie biorąc pod uwagę zmieniających się okoliczności, doświadczenia, które nabywasz z czasem, większych możliwości. Ściągasz na siebie niepowodzenia.

6. Wyolbrzymianie i minimalizowanie

Tendencja, aby wyolbrzymiać nasze błędy i słabości, jednocześnie minimalizując nasze sukcesy i mocne strony, zwiększa poczucie życiowej porażki, sprawia, że nie jesteśmy w stanie dobrze wykorzystać naszych zdolności i umiejętności, aby rozwiązywać problemy.

7. Podejście emocjonalne

Patrzysz na swoje życie z ponurą miną, wszystko wygląda ponuro i ciemno. Gdy koła takiego „zniekształconego” myślenia zostały wprawione w ruch, najprostsze sprawy okażą się trudne. Nic nie jest możliwe.

8.  Narzucanie sobie obowiązkowych schematów

„Powinienem…” „Trzeba było…”. Uważasz, że musisz, bo tak trzeba, ale kompletnie tego nie czujesz. Zmuszasz się co czegoś, co jest wbrew tobie, a i tak nie podejmiesz żadnego działania. Masz tylko jeszcze większe wyrzuty sumienia. Ależ to frustrujące!

9. Etykietowanie

Stała etykietowanie siebie samego to skuteczny sposób na obniżenie swojego poczucia wartości. Myślisz o sobie: „przegrany, niewystarczająco mądry, nie na tyle zdolny”…?

10. Myślenie „zbyt osobiste”

Czujesz się odpowiedzialny i winny, nawet wtedy, kiedy nie masz ku temu żadnego powodu. Robisz sobie wyrzuty, mimo, że miałeś ważne przesłanki, by zrobić to, co zrobiłeś.

Prawidłowe rozpoznawanie tych negatywnych schematów myślowych jest kluczowe. Świadomość, że nasz depresyjny nastrój wynika ze skrzywionego obrazu siebie i świata, pomaga nam systematycznie przekształcać nasz sposób myślenia w bardziej racjonalny, obiektywny i bliższy prawdzie.


Na podstawie: tinybuddha.com

 


Garść złotych zasad dla samotnych rodziców szukających miłości oraz dla tych, którzy chcą się z nimi związać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 lutego 2017
Fot. istock/Anchiy
 

Żyjemy w taki czasach, gdy rozwody, rozstania i patchworkowe rodziny, „połatane” z sukcesem dorosłe i dziecięce serca nie są już niczym nadzwyczajnym. Jednak układanie sobie życia na nowo, z nowym partnerem, w sytuacji kiedy mamy dzieci z pierwszego związku nie jest łatwy procesem, dla każdej z zaangażowanych stron.

Randkowanie we dwójkę bywa trudne, randkowanie z całym tłumem (nawet jeśli pozostaje on tylko w naszej głowie – myśli o dzieciach przychodzą w różnych, najmniej oczekiwanych momentach), to prawdziwe wyzwanie. Do tego dochodzą trudne emocje, nasze lęki i obawy, zazdrość córki czy syna, niepewność… Warto nieco ułatwić sobie życie i kierować się kilkoma, złotymi zasadami.

Złote zasady dla tych, którzy chcą się związać z rodzicem samotnie wychowującym dziecko

1. Opieka nad dziećmi

Już na samym początku znajomości, musisz zdawać sobie sprawę z tego (i zaakceptować ten fakt), ze twój partner jest odpowiedziany przede wszystkim za opiekę nad swoimi dziećmi. Jasne, czasem będzie mógł zostawić je z drugim rodzicem, z kimś z rodziny lub z opiekunką, ale nie zawsze jest  to łatwe. Spotkanie w porze obiadu, gdy dzieci są w szkole lub w weekendy (przy opiece naprzemiennej) to ci musi na razie wystarczyć.

2. Czas

To może to być frustrujące: zakochujesz się, chcesz spędzać z ukochaną osobą jak najwięcej czasu, ale… ona po prostu nie ma go dla ciebie tyle, ile byś chciał. Dzieci chorują, odrabiają lekcje, uczestniczą w różnych zajęciach, a przede wszystkim – wymagają obecności i uważności rodzica.  Staraj się nie brać tego do siebie – ukochana osoba na pewno chciałaby spędzać z tobą więcej czasu. Szukaj innych rozwiązań, by pozostać w bliskim kontakcie: SMS-ów, e-maili, rozmów telefonicznych. I doceniaj czas, który spędzacie razem.

3. Spotkania

To, kiedy i gdzie możesz spotkać się z dziećmi partnera musi być decyzją ich rodzica. Przygotuj się na to, że mogą być niechętnie wprowadzeniu kogoś nowego do ich życia, zbyt szybko.

4. Uwaga

Jest naturalnym, że chcesz by twoja nowa miłość traktowała cię z uwagą i wyłączną czułością, ale jeśli spotykasz się z samotnym rodzicem, jest spora szansa, że największą część uwagi poświęca on oczywiście swoim dzieciom… J. Nawet jeśli wiesz, że tak właśnie powinno być, możesz odczuwać zazdrość. Zachowaj to uczucie da siebie.

5. Były partner

Niektórzy rodzice, nawet po rozstaniu, nadal mieszkają razem lub pozostają w bardzo bliskich stosunkach, aby dzielić ze sobą odpowiedzialność za wychowanie dzieci. Co to oznacza dla ciebie? Konieczność pogodzenia się z jego/jej obecnością.  Jeśli nie możesz sobie z tym poradzić, być może nie jest to właściwy związek dla ciebie.

6. Rodzicielstwo

Skoncentruj swoje wysiłki na budowaniu solidnych, dobrych relacji z dziećmi swojego partnera, ale nie na siłę. Nie wchodź w rolę rodzica „z automatu”, w tej sytuacji, o wiele bardziej niż w każdej innej, trzeba czasu i cierpliwości. Pamiętaj też, że dzieci czują lojalność w stosunku do obojga rodziców.

7. Chaos

Jeśli nigdy nie miałeś tak bliskiego kontaktu z dziećmi, możesz być zdzwiony i ogromem obowiązków i nagłą zmianą stylu życia, jaka nastąpi, jeśli zdecydujesz się być częścią tej rodziny (zawsze pamiętaj, że wchodzisz w ten układ jako nowy członek rodziny). Uczucie zagubienia i lęk przed tym, że sobie nie poradzisz, są jak najbardziej naturalne.

8. Bądź sobą

Nie staraj się „przekupić” dzieci prezentami, nie zdobywaj na siłę ich sympatii. Nie udawaj, że je lubisz, jeśli tak nie jest.

9. Związek dorosłych

Upewnij się, że twojemu partnerowi zależy na tobie jako na drugiej połowie związku dwojga dorosłych osób, a nie jako na „pomocy przy dzieciach”.

10. Bądź szczery

Spotykanie się z samotnym rodzicem, może być dla niektórych z nas wyjątkowo trudne. Taki związek wymaga umiejętnego radzenia sobie z dużą ilością różnych, niewygodnych uczuć. Jeśli nie „kupujesz tego pakietu w całości”, lepiej w porę się wycofaj.

Złote zasady dla tych, którzy są samotnymi rodzicami i szukają miłości

1. Poznajmy się

Upewnij się, że wiesz wystarczająco dużo o osobie, którą chcesz zaprosić do swojego domu. Nie rób tego od razu, zbyt wcześnie. Daj mu/jej zdobyć twoje zaufanie.

2. Nie angażuj się zbyt szybko

To może być bardzo trudne, ale postaraj się zaprzyjaźnić zanim się zakochasz. Oszczędzisz sobie rozczarowań, a one nie są w twojej i tak już trudnej sytuacji, potrzebne.

3. Nie angażuj w związek dzieci, gdy to jeszcze „nic pewnego”

Dzieciom nowego znajomego przedstaw jako przyjaciela, a nie „kogoś więcej”.

4. Nie lekceważ zdania dzieci

Jeśli twoje dzieci są na tyle duże, aby mieć wyrobić sobie opinię co do twojego nowego znajomego, słuchaj tego, co mają do powiedzenia. Czasem dzieci widzą więcej.

5. Nie wywieraj presji

Nie namawiaj dzieci ani partnera do wspólnego spędzania czasu, nie wymuszaj poczucia, że obie strony powinny się od razu polubić.

6. Bądź szczery wobec drugiej strony

Nie obiecuj, że zawsze znajdziesz czas, że „zawsze będziesz”. Postaw sprawę jasno: masz obowiązki, które są elementem stałym w twoim życiu.

7. Wymagaj szacunku

Od nowego partnera wobec dzieci, ale także od nich wobec nowego znajomego.

8. Bądź świadomy

Swoich uczuć i pragnień, ale także uczuć i pragnień drugiej strony. (No, chyba, że oboje nie traktujecie tego związku „na serio”). Jeśli on/ona nie akceptuje twojej sytuacji, raczej nic z tego nie będzie. Dzieci nie znikną z twojego życia, są jego częścią.

9. Nie umawiaj się na randki kosztem dzieci

Obiecałeś kino, wspólny spacer, odrabianie lekcji? Nie odwołuj dlatego, że nadarzyła się okazja do spotkania z ukochaną.

10. Nie idealizuj

Życie rodzica nie jest łatwe, nie ma co tworzyć mitów o domowej „idylli”. Napięcia i konflikty są czymś naturalnym, dobrze, żeby twój partner od początku zdawał sobie z tego sprawę. Nie idealizuj też jego – to ostatnie czego ci teraz trzeba.

To się naprawdę może udać, nie rezygnuj z miłości. Warunek jest przecież zawsze taki sam – i dla tych „wolnych i niezależnych” i dla tych, którzy mają dzieci: trzeba znaleźć właściwą osobę…


Na podstawie: eharmony.com.au, yourtango.com


Jak poradzić sobie z arogantami i ignorantami?

Karolina Krause
Karolina Krause
20 lutego 2017
Jak poradzić sobie z arogantami i ignorantami?
Fot. iStock/lolostock

Wszyscy wiemy, jak to wygląda: w każdej rodzinie/pracy/grupie przyjaciół jest jedna taka osoba, która chcąc lub nie chcąc swoim zachowaniem wyprowadza nas z równowagi. Każde jej słowo, wzbudza w nas lawinę negatywnych emocji, a w skrajnej sytuacji doprowadza do tupania nogami ze złości.

Ignoranci, aroganci, czy po prostu ludzie, którzy mają o sobie zbyt wysokie mniemanie, nie należą do łatwych rozmówców. Z której strony by na to nie spojrzeć, rozmowa polega bowiem na wzajemnej wymianie i ciężko mówić o niej wtedy, gdy umysł drugiej strony jest zamknięty na jakiekolwiek argumenty. Dlatego też wdawanie się w jakąkolwiek dyskusję z taką osobą nie ma większego sensu. Jeśli jednak skazani jesteśmy na jej towarzystwo przez dłuższy czas, warto pomyśleć o zastosowaniu kilku sposobów, które pozwolą nam do pewnego stopnia „okiełznać” ten żywioł.

7 sposobów, jak poradzić sobie z arogantami i ignorantami:

Szczera rozmowa

Następnym razem gdy taka osoba powie coś, co naprawdę dotknie cię do żywego, powiedz jej o tym jak się czujesz. Postaraj się zrobić to tak spokojnie, jak tylko potrafisz. Jej nagła zmiana postawy może cię zaskoczyć!

Daruj sobie poprawki

Jeśli widzisz, że twój ignorant po raz kolejny myli się w swoich zeznaniach, nie staraj się go poprawiać. W ten sposób dasz mu tylko następny powód do kłótni. Zamiast tego pozwól mu kontynuować temat i zobacz, jak sam plącze się w swoich wypowiedziach. Prędzej, czy później sam będzie musiał poradzić sobie z konsekwencjami.

Obróć kota ogonem (dla jego własnego dobra)

Głośno i stanowczo wyraź opinię, którą normalnie zachowałabyś dla siebie, dla świętego spokoju. Powiedz swemu ksenofobicznemu wujkowi, co myślisz na temat syryjskich uchodźców i dlaczego uważasz, że powinniśmy im pomóc. Zaproś na kolację przyjaciela, z którego towarzystwa nie będzie zadowolony. Prawdziwi arogancji bardzo rzadko zmieniają zdanie, ale mogą wyciągnąć nauczkę z uczucia dyskomfortu i zmieszania.

Poznaj go z ludźmi, którzy biją go na głowę

Doprowadź do sytuacji, gdy taka osoba znajdzie się pośród prawdziwych ekspertów, których argumentów nie będzie w stanie obalić. Takie doświadczenie może dostarczyć jej niezbędnej dawki pokory i spojrzenia na sytuację z innej perspektywy.

Trzymaj się swoich racji

Następnym razem, gdy będziecie się kłócić, nie przyznawaj jej racji i nie mów że się nad czymś zastanowisz. Nie staraj się także „zgodzić się na niezgodę”. Zamiast tego pozwól mu odczuć, jak frustrujące i męczące może być jego aroganckie zachowanie.

Spraw, by musiał poprosić o pomoc 

Zaproś swego aroganta, na jedną z twoich lekcji fitnessu/jogi/kursu tańca. Kiedy będzie musiał poprosić o pomoc, by się czegoś nauczyć, jego ego wróci do właściwych rozmiarów.

„Rozłącz się”

Jeśli żadna z powyższych metod nie pomaga – „rozłącz się”. Czyli ogranicz kontakt z taką osobą do minimum. Szkoda twoich nerwów na kogoś, kto nie jest zdolny do zmiany.


Źródło: iheartintelligence.com


Zobacz także

Jak przezwyciężyć nieśmiałość. Zamiast być doskonały, staraj się być szczęśliwy

Jeśli masz ochotę na romans z żonatym mężczyzną, to lepiej nie zapominaj o tych kilku szczegółach

Depresja ma wiele twarzy. 16 depresyjnych zachowań, które pomogą ci zrozumieć tę chorobę