10 mitów i faktów o emocjach. Padłeś ofiarą któregoś z nich?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 maja 2018
Fot. iStock / agsandrew
Następny

Czy masz tendencję do odczuwania rzeczy głębiej niż do inni ludzie? Ufasz swoim odczuciom bardziej niż rozsądkowi? Jakie są twoje przekonania na temat emocji? Czy padłeś ofiarą któregokolwiek z poniższych mitów?

1. Mit: Emocje są irracjonalne / głupie / oznaką słabości.

Prawda : emocje pozwalają nam wyrazić sobie i tym, którzy nas otaczają, to, czego doświadczamy. Ponadto emocje dostarczają ważnych wskazówek na temat tego, co możemy zrobić dalej. Optymalne jest łączenie emocji z rozumem, więc wsłuchaj się w nie następnym razem, gdy poczujesz się wyczerpany psychicznie, gdy czujesz, że „się dusisz” lub masz atak paniki, kiedy znajdujesz się w określonej sytuacji lub spędziłeś czas z określoną osobą.

2. Mit: Próba zarządzania emocjami sprawi, że poczuję się jak robot. 

Prawda : Istnieje różnica między tłumieniem uczuć a regulowaniem ich. Celem regulowania jest dążenie do zdrowego i pełnego zakresu emocji i brak zgody na to, by emocje doprowadzały nas do destrukcyjnego zachowania.

3. Mit: Powinienem czuć się inaczej. 

Prawda : Masz prawo do swoich emocji. To prawda, że ​​czasami twoje uczucia mogą być oparte na błędnej interpretacji twojej obecnej sytuacji, ale zawsze masz prawo do tego, co czujesz.

4. Mit: „Wyżycie się” sprawi, że poczuję się lepiej.

Prawda : Krzyk, uderzanie w ścianę lub porysowanie czyjegoś samochodu tylko pogłębia twój gniew. Długie dyskusje na temat tego, jak przerażony jesteś przed zbliżającą się podróżą samolotem lub operacją, prawdopodobnie powiększy tylko twój niepokój. Jest różnica między rozmową z kimś o twoich uczuciach,  (to może być pomocne), a „nakręcaniem” emocji.

5. Mit: Inni ludzie mnie „denerwują”.

Prawda: Jesteś strażnikiem swoich (i tylko swoich) emocji. Podczas gdy zachowanie innych ludzi może być denerwujące, zagrażające twojemu spokojowi lub wyczerpujące, jesteś odpowiedzialny za to, jak reagujesz. Jeśli po interakcjach z konkretną osobą czujesz się w określony sposób, możesz porozmawiać z nią o waszej relacji lub zdecydować, że będziesz spędzał z nią mniej czasu.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Do kobiety, która spotyka się z moim mężem. Nieśmiało napomknę, że tak właściwie to on nie ma nic

Listy do redakcji
Listy do redakcji
15 maja 2018
Fot. iStock/GeorgePeters
 

Prawdopodobnie nie wiesz nawet, że nie jesteśmy rozwiedzeni. Ba, nie wiesz nawet, że istnieję i ja również, dopóki nie znalazłam jego profilu na portalu randkowym i zaczęłam próbować uratować moje małżeństwo, nie wiedziałem, ty istniejesz. Że jest problem…

Miej proszę świadomość, że codziennie pisał mi kochane, cudowne wiadomości, używając takich samych słów jak wtedy, gdy mówił, że się tobą zaopiekuje. Do tej pory myślałam, byłam przekonana, że nasz związek jest silny. Jeśli mówił ci coś innego, odbierz mój telefon pozwól mi pokazać sobie wiadomości, które od niego dostawałam.

Może jesteś tylko jedna, a może jest was więcej, nie wiem do końca, ile „was” może istnieć. Dowiedz się kim jest facet, z którym się spotykasz. A może przeczyta to, któryś z twoich znajomych i zrozumie za ciebie.

Zostawiłaś tusz do rzęs w starym samochodzie mojego męża. Brązowy. Ja używam tylko czarnego tuszu.

Wiesz, jak zareagował, gdy wspomniałam o tym znalezisku? Powiedział, że to wielkie nieporozumienie i że go kontroluję. Odpowiedziałam, że żadna kobieta nie zgodziłaby się na określenie „kontroluje” po tym, jak znalazła kilka profili randkowych swojego własnego męża, w których on wyraźnie pisze, że „szuka małżeństwa”. Z kimś innym oczywiście, bo my już małżeństwem jesteśmy.

Może powiedział ci, że mamy otwarty związek, bo to również zaproponował mi w noc przed moim odejściem. Odmówiłam, a on sam przyznał, że to była głupota, która przyszła mu do głowy „nie wiadomo skąd”.

Tusz do rzęs? Twierdzi, że go znalazł na podłodze w pracy i woził w samochodzie z zamiarem wręczenia mi go w prezencie. Nie wspomniałam mu nawet o biustonoszu.

Twoja torba z ubraniami znaleziona w naszym garażu? Stwierdził, że należy do siostrzeńca naszego przyjaciela M … Chyba musimy z tym przyjacielem porozmawiać, bo jego siostrzeniec ma bardzo niepokojący gust. A poza tym, jak taki byk wcisnąłby na siebie koszulę w kwiaty, rozmiar 34?!

Jeśli obiecał ci nasz dom, chyba nie wspomniał o tym, że sprzedajemy go, by spłacić wspólne kredyty. Lojalnie uprzedzam – on nie ma gdzie mieszkać. Nieśmiało napomknę, że tak właściwie to on nie ma nic. Warto także, żebyś wiedziała, że w maju skończył 56 lat. Tak, dobrze czytasz, 56, a nie 44 jak napisał w Internecie.

Nie wiem, czy lubisz psy, ale to prezent ode mnie więc będziesz musiała się nimi zająć. Trenowałam je przez rok. „Och, i będziesz miał też moje psy, które były dla nas prezentem ode mnie, a ja trenowałem je przez rok, nie zmarnuj tego.

Może masz dzieci (po powrocie z tygodniowej delegacji w mojej spiżarni znalazłam rożki z lodami, a słodyczy tego typu nie widziałam w moim domu jakieś 15 lat). Jeśli tak jest,  to powinnaś być świadoma, że nasz mąż ma tendencję do nadmiernego kupowania i popadania długi. Życzę powodzenia, jestem pewna, że będąc z tobą się zmienił, chociaż sądząc po jego nowych zabawkach, które kupił … może nie tak bardzo.

Moja rada jest prosta: nie wychodź za niego za mąż, bo zmarnujesz sobie życie.  Wykorzysta cię, jest samolubnym kochankiem, kocha spędzać czas w domu na kanapie i prawdopodobnie zaraz wróci do swojego uzależnienia do alkoholu. Jego decyzje finansowe doprowadzą cię do bankructwa. (Mnie doprowadziły dwa razy). Jego rodzina cię znienawidzi (oni są dziwni, zobaczysz) i ma tendencję do robienia niesamowicie głupich rzeczy. Sam zainteresowany w końcu się tobą znudzi,  ponieważ „gderasz” i mówisz beznadziejne rzeczy typu „Nie jedź do pracy pijany”.

Tak czy siak, chciałabym ci napisać, że oboje zrujnowaliście mi 15 lat życia.

P.S. Jeśli jesteś prawdziwą, naprawdę miłą osobą, która została oszukana, po prostu wiedz, że on kłamie, bardzo dobrze się bawi, jest świetnym kucharzem i świetnym gadułą … I nie jest samotny. Nigdy nie był. Po prostu stara się  złapać okazję, bo po rozwodzie zostanie z niczym i traktuje cię tak, jak wszystkie inne kobiety: jak koło ratunkowe w finansowym kryzysie. Trzymaj się!


Tych granic nie wolno ci przekroczyć, gdy kłócisz się z tym, kogo kochasz. Nigdy nie mów o rozwodzie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 maja 2018
Fot. istock/LittleBee80

Tak łatwo jest skrzywdzić osobę słowem lub gestem. Kłótnie i konflikty to w związku nic niezwykłego. Ale oczywiście, są pewne granice, których przekroczenie może zniszczyć związek. Jest kilka rzeczy, których nigdy nie powinieneś robić, gdy kłócisz się z tym, kogo kochasz.

W kłótnię nie angażuj innych członków rodziny.

Ten konflikt dotyczy tylko was dwojga. Wciągając rodziców w konflikt, ryzykujesz, że zwykła sprzeczka zamieni się w prawdziwy rodzinny chaos. Nawet jeśli harmonia powróci do twojego związku, pozostali członkowie rodziny najprawdopodobniej zapamiętają wszystko i wykorzystają to później przeciwko tobie lub twojemu partnerowi.

Unikaj przemocy

Podczas kłótni ludzie pokazują swoje najgorsze oblicze. Niektórzy, próbując dowieść, że mają rację uciekają się do przemocy. Nigdy nie pozwól na to sobie ani twojemu partnerowi, bez względu na to, jak bardzo jesteście na siebie wściekli. Fizyczny ból spowodowany przez ukochanego zabije wszystkie uczucia, które kiedyś was ze sobą związały.

Nie mieszaj wątków

Jeśli główną przyczyną sprzeczki jest stos niemytych naczyń, to niech tak pozostanie. Nie przypominaj partnerowi wszystkich jego wcześniejszych wykroczeń – bo konflikt przerodzi się w dramat.

Nigdy nie mów o rozwodzie

Te słowa mogą bardzo zranić uczucia partnera. A im częściej je wymawiasz, tym szybciej nastąpi rozwód. Jeśli się kochacie, nigdy nie mówcie o rozstaniu.

Nigdy nie wychodź z domu w trakcie kłótni

Samo opuszczenie domu podczas kłótni pokaże tylko, jak niewygodnie czujesz się pod tym samym dachem co twój partner. Trzaskanie drzwiami, wychodzenie na noc, pozostawienie konfliktu nierozwiązanego – to wszystko sprawi, że twój partner zakwestionuje twój poziom dojrzałości. Lepiej poczekać, aż oboje się uspokoicie, a potem dyskutować.

Nie kładź się do łóżka oddzielnie

Codzienna rutyna, taka jak wspólne spanie, złagodzi atmosferę i szybko rozwiąże konflikt.

Nigdy nie kłóć się „publicznie”

Jeśli pozwolisz sobie i partnerowi na sprzeczkę w miejscu publicznym, najprawdopodobniej nie szanujesz ani jego, ani siebie ani otaczających was ludzi. Lepiej porozmawiać o swoich problemach w domu.


Na podstawie: brightside.me

 


Zobacz także

Uważasz, że jesteś niewystarczająco dobra, piękna, mądra? Jeśli tak, pamiętaj o tych 10 rzeczach

Dlaczego niektórzy ludzie są bardziej podatni na depresję

Ortografia, maniery i ziewanie. Zaskakujące rzeczy, które wpływają na twoją atrakcyjność