Chińskie znaki zodiaku. Sprawdź, którym jesteś

Redakcja
Redakcja
5 lutego 2019
Chińskie znaki zodiaku
Fot. iStock – Chińskie znaki zodiaku.
 

Co roku, władzę nad naszym światem przejmuje jedno z dwunastu zodiakalnych zwierząt. Każdy ze znaków swoje rządy obejmuje raz na dwanaście lat, jednak poszczególne lata różnią się również ze względu na patronujący im żywioł. Pełen cykl chińskiego zodiaku trwa aż 60 lat. Co to oznacza?  Sprawdźcie koniecznie chińskie znaki zodiaku i odkryjcie swój znak.

Odnajdźcie jedynie swój rok urodzenia, by wiedzieć, jaki znak wam odpowiada.

Chińskie znaki zodiaku. Sprawdź, którym jesteś

 Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Szczura

05.02.1924 – 23.01.1925
24.01.1936 – 10.02.1937
10.02.1948 – 28.01.1949
28.01.1960 – 14.02.1961
15.02.1972 – 02.02.1973
02.02.1984 – 19.02.1985
19.02.1996 – 06.02.1997
07.02.2008 – 25.01.2009
25.01.2020 – 11.02.2021

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Bawoła

24.01.1925 – 12.02.1926
11.02.1937 – 30.01.1938
29.01.1949 – 16.02.1950
15.02.1961 – 04.02.1962
03.02.1973 – 22.01.1974
20.02.1985 – 08.02.1986
07.02.1997 – 27.01.1998
26.01.2009 – 13.02.2010
12.02.2021 – 31.01.2022

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Tygrysa

13.02.1926 – 01.02.1927
31.01.1938 – 18.02.1939
17.02.1950 – 05.02.1951
05.02.1962 – 24.01.1963
23.01.1974 – 10.02.1975
09.02.1986 – 28.01.1987
28.01.1998 – 15.02.1999
14.02.2010 – 02.02.2011
01.02.2022 – 21.01.2023

 

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Królika

02.02.1927 – 22.01.1928
19.02.1939 – 07.02.1940
06.02.1951 – 26.01.1952
25.01.1963 – 12.02.1964
11.02.1975 – 30.01.1976
29.01.1987 – 16.02.1988
16.02.1999 – 04.02.2000
03.02.2011 – 22.01.2012
22.01.2023 – 09.02.2024

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Smoka

23.01.1928 – 09.02.1929
08.02.1940 – 26.01.1941
27.01.1952 – 13.02.1953
13.02.1964 – 01.02.1965
31.01.1976 – 17.02.1977
17.02.1988 – 05.01.1989
05.02.2000 – 23.01.2001
23.01.2012 – 09.02.2013
10.02.2024 – 28.01.2025

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Węża

10.02.1929 – 29.01.1930
27.01.1941 – 14.02.1942
14.02.1953 – 02.02.1954
02.02.1965 – 20.01.1966
18.02.1977 – 06.02.1978
06.02.1989 – 26.01.1990
24.01.2001 – 11.02.2002
10.02.2013 – 30.01.2014
29.01.2025 – 16.02.2026

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Konia

11.02.1918 – 31.01.1919
30.01.1930 – 16.02.1931
15.02.1942 – 04.02.1943
03.02.1954 – 23.01.1955
21.01.1966 – 08.02.1967
07.02.1978 – 27.01.1979
27.01.1990 – 14.02.1991
12.02.2002 – 31.01.2003
31.01.2014 – 18.02.2015
17.02.2026 – 05.02.2027

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Kozy (Owcy)

01.02.1919 – 19.02.1920
17.02.1931 – 05.02.1932
05.02.1943 – 24.01.1944
24.01.1955 – 11.02.1956
09.02.1967 – 29.01.1968
28.01.1979 – 15.02.1980
15.02.1991 – 03.02.1992
01.02.2003 – 21.01.2004
19.02.2015 – 07.02.2016
06.02.2027 – 25.01.2028

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Małpy

20.02.1920 – 07.02.1921
06.02.1932 – 25.01.1933
25.01.1944 – 12.02.1945
12.02.1956 – 30.01.1957
30.01.1968 – 16.02.1969
16.02.1980 – 04.02.1981
04.02.1992 – 22.01.1993
22.01.2004 – 08.02.2005
08.02.2016 – 27.01.2017
26.01.2028 – 12.02.2029

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Koguta

08.02.1921 – 27.01.1922
26.01.1933 – 13.02.1934
13.02.1945 – 01.02.1946
31.01.1957 – 17.02.1958
17.02.1969 – 05.02.1970
05.02.1981 – 24.01.1982
23.01.1993 – 09.02.1994
09.02.2005 – 28.01.2006
28.01.2017 – 15.02.2018
13.02.2029 – 02.02.2030

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Psa

28.01.1922 – 15.02.1923
14.02.1934 – 03.02.1935
02.02.1946 – 21.01.1947
18.02.1958 – 07.02.1959
06.02.1970 – 26.01.1971
25.01.1982 – 12.02.1983
10.02.1994 – 30.01.1995
29.01.2006 – 17.02.2007
16.02.2018 – 04.02.2019
03.02.2030 – 22.01.2031

Sprawdź, swój chiński znak zodiaku Lata Świni (Dzika)

16.02.1923 – 04.02.1924
04.02.1935 – 23.01.1936
22.01.1947 – 09.02.1948
08.02.1959 – 27.01.1960
27.01.1971 – 14.02.1972
13.02.1983 – 01.02.1984
31.01.1995 – 18.02.1996
18.02.2007 – 06.06.2008
05.02.2019 – 24.01.2020
23.01.2031 – 10.02.2032


źródła: www.karmaweather.com,  przewodnikduchowy.plastroweb.pl


Nigdy nie mów, że sama się prosiłam, że to moja wina. Nie wiesz, jak wygląda życie ofiary przemocy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 lutego 2019
10 rzeczy, których nie wolno mówić ofiarom przemocy domowej
Fot. istock/South_agency
 

Chciałam ci opowiedzieć moją historię. Tobie i każdemu, który pisze: „sama się prosiła”, „pewnie jej się podobało”, „przecież zawsze mogła uciec”.

Nie masz pojęcia, jak to jest. Nie wiesz, w jaki potrzask wpadasz. Jeśli jesteś kobietą, która myśli o mnie, że jestem słaba i naiwna, pewnie wychowałaś się w domu, w którym zdobywałaś pewność siebie, w którym rodzice podkreślali twoją wartość, nie podważali tego, kim jesteś, nie wymagali zakładania maski idealnej córki. Ja słyszałam, że jestem niewystarczająca, że mogłabym bardziej się starać, bardziej kochać, więcej się uczyć, lepiej wyglądać. Skaleczono mnie, bo zakochując się w facecie starszym od siebie, jedyne czego oczekiwałam, to jego akceptacji. Dla tej miłości byłam w stanie zrobić wszystko. Chciałam być idealna dla niego. I byłam. Na początku. Kochał mnie bezwarunkowo, przynosił kwiaty, przytulał, mówił, że jestem najwspanialsza na świecie, a ja tak bardzo tych słów potrzebowałam, w końcu ktoś mówił mi, że jestem coś warta, że jestem warta kochania.

Mogłam się wyrwać z domu, udowodnić wszystkim, że nie jestem nikim, skoro ten mężczyzna mnie chce. Tak, miarą mojej wartości była obecność męża obok, na niczym innym nie potrafiłam jej zbudować.

Kiedy uderzył mnie pierwszy raz, byłam oszołomiona. Nie wiedziałam, czy to się zdarzyło naprawdę. Tak szybko dobiegł do mnie i pięścią uderzył w brzuch. „Co się stało?” huczało mi w głowie. Spojrzałam na niego, to był błąd. Dostałam drugi raz. Osunęłam się na podłogę, a on wyszedł. Słyszałam trzaśnięcie drzwi. Zastygasz. Wyłączasz emocje. Wstajesz i idziesz do łazienki. Gorący prysznic. Siadasz na łóżku w sypialni i próbujesz dojść do tego, co się stało. Nawet nie próbujesz zrozumieć, bo jak zrozumiesz, to się z tego nie podniesiesz. Wrócił jak gdyby nigdy nic. Spytał o kolację. Też udawałam, że nic się nie stało. Może to był jakiś przypadek, może mi się to przyśniło, tylko ból brzucha przypominał o tym, co się wydarzyło kilka godzin wcześniej. Obejrzeliśmy wspólnie film, poszliśmy do łóżka, podczas seksu powtarzał, jak bardzo mnie kocha, jak jestem dla niego ważna…

Wymazujesz to z pamięci. Choć z tyłu głowy czai się obawa, robisz wszystko, by ją zagłuszyć. Żyjesz normalnie. Pewnego dnia proponujesz wspólne wyjście do kina. I znowu. W brzuch. Upadasz od razu, a on kopie cię po nogach. Coś krzyczy. Zasłaniasz głowę rękami, docierają do ciebie strzępki słów. Że czego mi się zachciało, że kurwić się mogę gdzie indziej, nie na jego oczach, że on nie jest od spełniania moich zachcianek… Znowu wyszedł. Długo nie mogłam się podnieść z podłogi. Gdy wrócił, siedziałam zamknięta w łazience. Bałam się wyjść. On stał pod drzwiami, przepraszał, błagał, żebym wyszła, tłumaczył, że nie wie, czemu tak zareagował, że to stres w pracy, chora matka, że może jest zbyt impulsywny. Obiecywał, że to nigdy się nie powtórzy. Uwierzyłam, chciałam wierzyć. Kupił mi kwiaty, biżuterię, zabrał do kina. Znowu czułam się wyjątkowa. Ale też ostrożna w tym, co mówię, jak się zachowuję. Obserwowałam go, jego reakcje, nastrój.

Kolejny raz – po zabawie karnawałowej, na którą poszliśmy z jego rodzeństwem. W domu od razu dostałam w twarz. Tym razem krzyczałam. Chciałam wyjść. Trzymał mi drzwi. Był silniejszy. Pobił mnie tak, że opuchnięte oko przez kilka dni ograniczało mój wzrok. Bolało mnie całe ciało. Wtedy też mnie zgwałcił. Bo byłam kurwą, która wdzięczy się do wszystkich facetów, a powinnam pamiętać, że jestem tylko jego.

21 lat. Tak, chciałam uciec, ale nie miałam gdzie. Do rodziców, którzy i tak mieli mnie za nic, którzy uważali, że moje miejsce jest przy mężu? W końcu on dobrze zarabiał, ja nie musiałam pracować. Nie mogłam, chociaż chciałam. Nic nie mogłam. Na zewnątrz byliśmy idealna rodziną, z dwójką uroczych dzieci. Nikt nie wiedział, co dzieje się w środku. Nigdzie nie wychodziłam, nie miałam koleżanek, wiedziałam, że każde „wychylenie się” grozi kolejnym pobiciem, gwałtem, zamknięciem w sypialni, do której dzieci nawet nie mogły wejść…

Nie miałam nic, nie miałam nikogo. Byłam słaba, za słaba nawet, by ze sobą skończyć, by przerwać to piekło. Zabierała dzieci do kina, na wakacje, na weekendowe wycieczki. Kochały go. Mi rozbił talerz na głowie… Już nawet nie pamiętam za co.

Mówił: „Tylko komuś powiedz, to cię zabiję, przysięgam, że to zrobię…”, a ja przecież miałam dzieci, kochałam je nad życie… Groził: „Uciekniesz, nigdy ich nie zobaczysz, pamiętaj, nigdy”. Wierzysz mu, bo wiesz, do czego jest zdolny, wierzysz, gdy przez lata ci mówi, że nic nie jesteś warta – przecież słyszysz to przez całe życie, dlaczego miałabyś nie wierzyć? Powtarza, że bez niego zginiesz, że jesteś nikim, szmatą, ku*wą, poczwarą, które nikt oprócz niego wyruchać by nie chciał, a w sumie on i tak to robi z litości…

Jest ci wstyd za to, kim jesteś, za to, jak pozwalasz się traktować. Jesteś nikim, cieniem, chciałabyś zniknąć, chciałabyś, by nikt nie pytał, czy wszystko u ciebie w porządku, by nikt cię nie zauważał.

Kiedy trafiałam do szpitala, pielęgniarki błagały, żebym powiedziała, co się dzieje… Ale się bałam. Wypisywałam się na własne życzenie, płakałam, żeby nie wzywały policji, bo on mnie zabije… Jedna noc. Jedna rozmowa. One dały mi siłę, by to przerwać. By spakować się i uciec.

Musiałam wszystko zbudować od nowa. Musiałam zbudować siebie. Uwierzyć, że nikt, że nawet ja nie zasługuję na takie życie. Że jestem ważna, i jestem coś warta. Że można mnie lubić za wiele rzeczy, że sama siebie mogę polubić i… przytulić i zaopiekować się sobą… Nie pisz, że sama się prosiłam, że jestem głupia, że widocznie zasłużyłam, że ty byś odeszła, gdyby tylko podniósł na ciebie rękę. Tego nie wiesz. A jeśli wiesz – cieszę się, że jesteś tak silna, że tak bardzo wierzysz w siebie, że nie pozwolisz na to, by ktoś cię poniżał. Ja się dopiero tego uczę. Mam 40 lat i uczę się siebie na nowo, odzyskuję wiarę i nadzieję, że na mnie też czeka lepsze jutro. I że ode mnie zależy, jak wyglądać będzie moje życie, a nie od tego, co inni próbowali mi wmówić.


wysłuchała: Ewa Raczyńska


Chłoniaki, których nie znamy. Problem, którego nie widzimy

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2019
Chłoniaki, których nie znamy. Problem, którego nie widzimy
Fot. iStock / KatarzynaBialasiewicz – Chłoniaki, których nie znamy. Problem, którego nie widzimy

O chłoniakach…

Chłoniaki to nowotwory układu chłonnego, związane z niekontrolowanym rozrostem zmienionych limfocytów – komórek układu odpornościowego. Zazwyczaj kojarzone są ze zmianami w węzłach chłonnych, jednak nie jest to pełen obraz tej niejednoznacznej choroby — wyodrębnia się kilkadziesiąt rodzajów chłoniaków, które różnią się dynamiką procesu chorobowego oraz rokowaniem. Przykładem takiego „nieoczywistego” chłoniaka jest CTCL (ang. cutaneous T-cell lymphoma), czyli chłoniak skórny T-komórkowy. [Prochorec-Sobieszek 2013, Sokołowska-Wojdyło 2013a]

CTCL – czym właściwie jest?

CTCL to jeden z ponad 40 rodzajów chłoniaków nieziarniczych. [IHiT Rodzaje NHL] CTCL odstaje od powszechnego obrazu chłoniaków, gdyż rozwija się pierwotnie w skórze, a nie w węzłach chłonnych. Źródłem procesu nowotworowego w przypadku tego rodzaju nowotworów jest niekontrolowany wzrost limfocytów T, czyli komórek odpowiedzialnych za komórkowe reakcje odpornościowe mające na celu likwidację „zagrożenia”. Pierwotnym miejscem powstania procesu nowotworowego w przypadku CTCL są limfocyty znajdujące się w skórze, jednak za pośrednictwem układu limfatycznego komórki chłoniaka mogą czasami rozprzestrzeniać się do węzłów chłonnych przez naciek chłoniakowy i/lub zająć narządów wewnętrznych. Do najczęściej występujących typów CTCL należą ziarniniak grzybiasty (MF), Lymphomatoid papulosis (bardzo łagodny przebieg choroby) oraz pierwotnie skórny chłoniak anaplastyczny z dużych komórek T (pcALCL). [Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, Sokołowska-Wojdyło 2017, Warzocha 2017]. Szybkie i właściwe rozpoznanie oraz wdrożenie prawidłowego leczenia onkologicznego stwarza pacjentom szanse wieloletnią stabilizację procesu oraz zmniejsza ciężar życia z chorobą.

Chłoniaki, których nie znamy. Problem, którego nie widzimy

Rysunek 1. Opracowanie na podstawie Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, Sokołowska-Wojdyło 2017, Warzocha 2017.

Epidemiologia

Chłoniaki nieziarnicze (NHL) są ósmą przyczyną zachorowań na nowotwory na świecie u mężczyzn i jedenastą u kobiet. Szacuje się, że chłoniaki te diagnozuje się rocznie u ponad 350 000 osób. [Onkologia.org] Chłoniaki skórne z komórek T (CTCL) stanowią ogółem 2-3% przypadków NHL oraz 65-80% wszystkich pierwotnych chłoniaków skóry. [Sokołowska-Wojdyło 2010, LRF, Warzocha 2017, Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, IHiT NHL, IHiT CTCL, Willemze 2018, Wilcox 2016, Sokołowska-Wojdyło 2017, Kuśnierczyk 2010] CTCL uznaje się za chorobę rzadką, tj. zgodnie z kryterium Europejskiej Agencji Leków (EMA) liczba dotkniętych nią osób nie przekracza 5 na 10 tyś. [Orpha.net] Zgodnie z danymi posiadanymi przez prof. Małgorzatę Sokołowską – Wojdyło, z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii GUM, w Polsce na CTCL choruje około 2000 osób.

Ziarniniak grzybiasty stanowiący najczęstszy podtyp choroby to około 60% przypadków CTCL. Pierwotnie skórny chłoniak anaplastyczny z dużych komórek T to około 10% przypadków.[1]

Przyczyny rozwoju CTCL

Tak jak w przypadku wielu innych chorób nowotworowych, przyczyny rozwoju CTCL są złożone i nie do końca poznane — wskazuje się na wpływ czynników genetycznych, środowiskowych i immunologicznych. [Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, Sokołowska-Wojdyło 2017] Zwraca się przy tym uwagę na uwarunkowania takie jak: długotrwałe, zawodowe narażenie na środki chemiczne, występowanie chorób autoimmunologicznych, atopowe zapalenie skóry oraz pokrzywki, a także przyjmowanie leków immunosupresyjnych czy wcześniejsza terapia przeciwnowotworowa. Pojawiają się również doniesienia o wpływie określonych zakażeń bakteryjnych lub wirusowych. [Warzocha 2017, Sokołowska-Wojdyło 2017, Sokołowska-Wojdyło 2013b, IHiT 2012] Należy jednak pamiętać, że u wielu pacjentów z rozpoznaniem CTCL takie czynniki mogą nie występować w ogóle.

Objawy CTCL

CTCL charakteryzuje odmienny przebieg kliniczny w porównaniu do „klasycznych” chłoniaków układowych. Większość pacjentów doświadcza objawów skórnych (wykwity skórne, świąd) od wczesnego stadium choroby. Oznaki te są jednak niespecyficzne i niejednokrotnie mogą być mylone z innymi schorzeniami skóry (m.in.: atopowe zapalenie skóry, łuszczyca czy reakcje alergiczne). [Wilcox 2016, Sokołowska-Wojdyło 2017, Sokołowska-Wojdyło 2013b, Wilemze 2005, Girardi 2004] W późniejszych stadiach CTCL dochodzi do zajęcia przez zmiany chłoniakowe węzłów chłonnych i innych organów. W zaawansowanych stadiach choroby obserwuje się m.in.: występowanie owrzodzeń, wtórnych zakażeń bakteryjnych na zmianach skórnych, powiększonych węzłów chłonnych, jak również uciążliwego świądu skóry oraz bólu. [Sokołowska-Wojdyło 2017, Trautinger 2017, Wilemze 2005, Girardi 2004]

Wpływ choroby na codzienność pacjentów z CTCL

Przebieg kliniczny choroby jest powolny, wieloletni, w związku z czym kluczowe znaczenie ma utrzymanie jak najlepszej jakości życia pacjenta. Z uwagi na bardzo silną manifestację skórną w postaci licznych zmian rumieniowo-złuszczających, naciekowych, sinoczerwonych guzów z tendencją do tworzenia masywnych owrzodzeń choroba bardzo szybko prowadzi do poczucia braku samoakceptacji przez chorych i wycofania się przez nich z funkcjonowania w otoczeniu. [Selman 2015, Beynon 2015, Wright 2013]

Badania wskazują również, że około 40% pacjentów z CTCL doświadcza bólu, a dla 13% pacjentów z CTCL ból jest trochę lub bardzo odczuwalny. Pacjenci poza świądem doświadczają utraty włosów oraz innych problemów skórnych (sączenia, zakażenia skóry, intensywnej suchości skóry, łuszczenia się, występowania cienkiej i wrażliwej skóry), dodatkowo bolesności skóry oraz mięśni powodujących zaburzenia snu, poruszania się, jak również trudności z funkcjonowaniem dłoni. Wymienione objawy wpływają w oczywisty sposób na fizyczne funkcjonowanie, ale stanowią również obciążenie psychiczne oraz wywierają negatywny efekt na życie osobiste, społeczne i zawodowe pacjentów. [Selman 2015, Beynon 2015]

Pacjenci w związku z chorobą zmuszeni są do zmniejszenia swojego czasu pracy lub rezygnacji z pracy (odejście na emeryturę) w miarę postępu choroby. Widoczność zmian skórnych powoduje ponadto poczucie ograniczenia i prowadzi do zwiększonego, w stosunku do osób zdrowych, zakrywania skóry. Bolesność i wrażliwość skóry wpływa również na codzienne czynności i stanowi istotną barierę w normalnym funkcjonowaniu, wynikającą z oszpecenia ciała i związaną z nim stygmatyzacją społeczną. [Selman 2015, Beynon 2015, Orłowska 2018, Olsen 2011]

Diagnostyka CTCL

W większości przypadków CTCL wstępna diagnoza ustalana jest przez dermatologa wraz z patomorfologiem.

Podstawowym badaniem umożliwiającym rozpoznanie CTCL jest ocena histopatologiczna skóry, sporadycznie uzupełniana histopatologiczną oceną węzła chłonnego lub fragmentu zajętego narządu. W przypadku podejrzenia CTCL dodatkowo należy wykonać ocenę immunofenotypową, która daje możliwość zaklasyfikowania chłoniaka do grupy chłoniaków z komórek T, B lub NK. W sytuacjach wątpliwych, gdy podstawowy panel badań nie daje jednoznacznego rozpoznania CTCL, można go uzupełniać również badaniami pomocniczymi, np. badania molekularne, badania obrazowe: rentgenowskie – RTG, tomografii komputerowej – TK. [Warzocha 2017, Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, Sokołowska-Wojdyło 2017, Sokołowska-Wojdyło 2018]

Rozpoznanie CTCL uzupełnia się również o ocenę rozległości zmian skórnych, stopień ich zaawansowania klinicznego, jak również ocenę czynników wpływających na rokowanie. Przeprowadzenie tak dokładnej diagnostyki jest kluczowe w doborze odpowiedniej metody terapii, jak również w ocenie skuteczności zastosowanego leczenia. [Warzocha 2017, Sokołowska-Wojdyło 2013a, Sokołowska-Wojdyło 2015, Sokołowska-Wojdyło 2017,Warzocha 2013]

Leczenie

Terapia CTCL uzależniona jest od jego podtypu, jak również zaawansowania choroby. Możliwe opcje terapeutyczne w zależności od podtypu CTCL obejmują leczenie miejscowe, fototerapię, radioterapię, a w bardziej zaawansowanych stadiach leczenie systemowe. Dodatkową opcją leczenia dla młodych pacjentów w dobrym stanie ogólnym w zaawansowanych stadiach choroby jest allogeniczny przeszczep krwiotwórczych komórek macierzystych (alloHSCT, ang. allogenic stem cell transplantation), który można zastosować po niepowodzeniu terapii. [Sokołowska-Wojdyło 2013a]

PL/ADC/19/0005

Bibliografia:

Prochorec-Sobieszek 2013 Prochorec-Sobieszek M. (2013) Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Klasyfikacja i kryteria diagnostyczne nowotworów układu chłonnego. Dostęp: http://www.onkologia.zalecenia.med.pl/pdf/zalecenia_PTOK_2013_tom2_ksiazka_2_NUC_klasyfikacja.pdf
Sokołowska-Wojdyło 2013a Sokołowska-Wojdyło M. (2013) Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Pierwotne chłoniaki skóry. Dostęp: http://www.onkologia.zalecenia.med.pl/pdf/zalecenia_PTOK_2013_tom2_ksiazka_2_pierwotne_chloniaki_skory.pdf
Warzocha 2017 Warzocha K, Robak T, Meder J, Dmoszyńska A. Nowotwory limfoproliferacyjne. Chłoniaki nie-Hodgkina Interna Szczeklika Podręcznik Chorób Wewnętrznych Kraków 2017.
Sokołowska-Wojdyło 2015 Sokołowska-Wojdyło M. Pierwotne chłoniaki skóry Onkologia kliniczna Tom 3. Gdańsk 2015.
Sokołowska-Wojdyło 2017 Sokołowska-Wojdyło M, Maj J, Robak E, Placek W, Wojas-Pelc A, Jankowska-Konsur A, Olek-Hrab K, Gniadecki R, Rudnicka L. (2017) Primary cutaneous lymphomas – diagnostic and therapeutic guidelines of the Polish Dermatological Society. Przegl Dermatol 104(3):243–268.
Onkologia.org.pl http://onkologia.org.pl/chloniak-nie-hodgkina-c82-c85/
LRF LRF. (2012) T-Cell Lymphoma. Dostęp: https://www.lymphoma.org/aboutlymphoma/nhl/tcell/ (9.4.2018).
Sokołowska-Wojdyło 2010 Sokołowska-Wojdyło M, Lech-Marańda E, Placek W, Meder J, Zaucha JM, Walewski J. (2010) Leczenie pierwotnych chłoniaków skóry. Rekomendacje Sekcji Chłoniaków Skóry Polskiej Grupy Badawczej Chłoniaków (PLRG). Onkologia w Praktyce Klinicznej 6(1):29–47.
IHiT Typy NHL IHiT. Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Typy chłoniaków nieziarniczych. Dostęp: http://www.ihit.waw.pl/rodzaje-chloniakow-nieziarniczych.html
IHiT NHL IHiT. Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Typy chłoniaków nieziarniczych. Dostęp: http://www.ihit.waw.pl/typy-chloniakow-nieziarniczych.html
IHiT CTCL IHiT. Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Chłoniak skórny T-komórkowy. Dostęp: http://www.ihit.waw.pl/chloniak-skorny-t-komorkowy.html
Willemze 2018 Willemze R, Hodak E, Zinzani PL, Specht, Ladetto. (2018) Primary cutaneous lymphomas: ESMO Clinical Practice Guidelines for diagnosis, treatment and follow-up. Ann Oncol 29(suppl_4):iv30-iv40.
Wilcox 2016 Wilcox RA. (2016) Cutaneous T-cell lymphoma: 2016 update on diagnosis, risk-stratification, and management. Am J Hematol 91(1):151–165.
Kuśnierczyk 2010 Kuśnierczyk P. (2010) Budowa i funkcja immunoglobulinopodobnych receptorów naturalnych komórek cytotoksycznych u człowieka. Chemistry, Enviroment, Biotechnology XIV:165–174.
Onkologia.org http://onkologia.org.pl/chloniak-nie-hodgkina-c82-c85/
Orpha.net https://www.orpha.net/orphacom/cahiers/docs/GB/Prevalence_of_rare_diseases_by_alphabetical_list.pdf
Sokołowska-Wojdyło 2013b Sokołowska-Wojdyło M, Nowicki R. (2013) Różnicowanie chłoniaków pierwotnie skórnych i atopowego zapalenia skóry – problem coraz bardziej aktualny. Alergia Astma Immunologia 18(1):25–31.
IHiT 2012 IHiT. (2012) Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Czynniki ryzyka i przyczyny chłoniaków nieziarniczych. Dostęp: http://www.ihit.waw.pl/Czynniki-ryzyka-i-przyczyny-chloniakow-nieziarniczych.html (
Wilemze 2005 Willemze R, Jaffe ES, Burg G, Cerroni L, Berti E, Swerdlow SH, Ralfkiaer E, Chimenti S, Diaz-Perez JL, Duncan LM, Grange F, Harris NL, Kempf W, Kerl H, Kurrer M, i in. (2005) WHO-EORTC classification for cutaneous lymphomas. Blood 105(10):3768–3785.
Girardi 2004 Girardi M, Heald PW, Wilson LD. (2004) The pathogenesis of mycosis fungoides. N. Engl. J. Med. 350(19):1978–1988.
Selman 2015 Selman LE, Beynon T, Radcliffe E, Whittaker S, Orlowska D, Child F, Harding R. (2015) „We’re all carrying a burden that we’re not sharing”: a qualitative study of the impact of cutaneous T-cell lymphoma on the family. Br. J. Dermatol. 172(6):1581–1592.
Beynon 2015 Beynon T, Selman L, Radcliffe E, Whittaker S, Child F, Orlowska D, Morgans C, Morris S, Harding R. (2015) „We had to change to single beds because I itch in the night”: a qualitative study of the experiences, attitudes and approaches to coping of patients with cutaneous T-cell lymphoma. Br. J. Dermatol. 173(1):83–92.
Wright 2013 Wright A, Wijeratne A, Hung T, Gao W, Whittaker S, Morris S, Scarisbrick J, Beynon T. (2013) Prevalence and severity of pruritus and quality of life in patients with cutaneous T-cell lymphoma. J Pain Symptom Manage 45(1):114–119.
Orłowska 2018 Orlowska D, Selman LE, Beynon T, Radcliffe E, Whittaker S, Child F, Harding R. (2018) „It’s a traumatic illness, traumatic to witness.” A qualitative study of the experiences of bereaved family caregivers of patients with cutaneous T-cell lymphoma. Br. J. Dermatol.
Olsen 2011 Olsen EA, Whittaker S, Kim YH, Duvic M, Prince HM, Lessin SR, Wood GS, Willemze R, Demierre M-F, Pimpinelli N, Bernengo MG, Ortiz-Romero PL, Bagot M, Estrach T, Guitart J, i in. (2011) Clinical end points and response criteria in mycosis fungoides and Sézary syndrome: a consensus statement of the International Society for Cutaneous Lymphomas, the United States Cutaneous Lymphoma Consortium, and the Cutaneous Lymphoma Task Force of the European Organisation for Research and Treatment of Cancer. J. Clin. Oncol. 29(18):2598–2607.
Warzocha 2013 Mitteldorf C, Grabbe S, Stadler R. (2017) WHO-Klassifikation und klinisches Spektrum der kutanen Lymphome. Hautarzt 68(9):682–695.

 

[1] Oszacowanie własne na podstawie Sokołowska-Wojdyło 2013a


Zobacz także

Luksus od stóp do głów!

Ty też myślisz, że na wszystko, co wartościowe, musisz ciężko zapracować? Mylisz się

Wybaczyłam mu, ale nigdy nie zapomnę tego, co mi zrobił. Piętno ofiary przemocy zawsze będę nosić w sobie

Lubił widzieć w jej oczach strach i przerażenie. Stał się panem i władcą, który ma prawo zrobić z nią co chce. Gwałt to nie tylko napaść w ciemnym zaułku